czwartek, 13 sierpnia 2015

Blady strach

Likwidują mi blog na Interii


Blady strach padł na użytkowników Interii ze wskazaniem na blogowiczów. Ja się nie dziwię, bo to da się przyrównać do niespodziewanej eksmisji z miejsca zamieszkania. Człowiek (czytaj: blogowicz/blogowiczka) zasiedział się na tym portalu i już praktycznie ten kawałek wirtualnej przestrzeni traktuje niemal jak swoją własność. Przez zasiedzenie. Gorzej, gdyż ma tam wielu uznanych znajomych i nawet hajterzy są jakby swoi i niejeden blogowicz, choć zgrzyta na nich zębami, pewnie nie wyobraża sobie teraz, że trzeba się będzie rozstać...

Jest wyjście, wszak można założyć blog na innym portalu, ale tam człowiek poczuje się obco i to na długo. W dodatku jak tu pozbierać do kupy starych znajomych? A co z całym dorobkiem, który może nie zawsze jest czymś wartościowym, ale zawszeć tworzonym własnymi rękoma i niejednokrotnie w pocie czoła. Przyznam, ja to rozumiem, bo przecież sam tam blogowałem przez blisko dekadę, choć z długimi przerwami. Czasami nawet z dużym sukcesem, choć przez wrodzoną skromność :) nie powinienem się chwalić. Ba, szło mi nawet pięknie jako hajter, co przyznaję bez bicia, też sprawiało mi przyjemność.

Cóż, powiem tylko tyle, świat się przez to nie zawali, choć blogi na Interii jednak. I przyznam na podstawie własnego doświadczenia, że z tego powodu się nie umiera, co najwyżej na początek można dostać nerwicy. Ale zmiana otoczenia ma też dobre strony, bo w realu, jako mieszczuch od urodzenia i przez pół wieku, gdy zmieniłem otoczenia na tzw. zadupie, poczułem się jakbym odżył na nowo i dziś ani mi w głowie powrót do wielkomiejskiego zaduchu. Warto też sobie uzmysłowić, że ta Interia, szczególnie blogowa, wcale nie jest i nie była taka idealna. Pamiętam czasy gdy przez godzinę pisałem notkę, a przy próbie jej opublikowania wszystko ulatywało w wirtualny niebyt. Można się było załamać. Wprawdzie nauczyłem sobie z tym radzić ale i tak do szewskiej pasji doprowadza mnie inna interpretacja pewnych znaków Worda, w którym piszę, a tym, co ukazuje się na ekranie. Jeśli do tego dodać problemy ze wstawieniem komentarzy, czasami niemożność zalogowania się na własne konto, niezliczona ilość spamu w komentarzach, to czy naprawdę jest za czym łzy wylewać?

Proszę Was, jako Wasz hajter, twórzcie blogi na innych portalach i nie zapominajcie wstawiać nowych adresów, póki jeszcze Interia blogowa istnieje. Później może mi być naprawdę trudno Was odnaleźć.

p.s. Gdyby ktoś chciał skorzystać z blogspot.com, a miał jakieś problemy na początku, w miarę możliwości chętnie służę pomocą.

5 komentarzy:

  1. Prawdopodobnie będę miała problemy:( Cieszę się, że mogę liczyć na pomoc Zrzędo.:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że piękny i trafny tytuł bloga sobie wymyśliłem? :)

      Usuń
  2. Hm..."Zrzęda", to raczej kapryśny typ, Ty raczej krytykiem ostrożnym jesteś, bardzo spostrzegawczym i mającym argumenty ...a korzystasz z wiarygodnych źródeł. Nie negujesz, dla samego negowania, ale by pokazać inną perspektywę, czasem tę właściwą. Bywa,że pod wpływem dyskusji z Tobą zmieniam zdanie, a to już plus dla Ciebie.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie, zrzęda to zrzęda, typ, który na wszystko narzeka, coś jak malkontent. Przyznam w sekrecie, że nie cierpię takich typów, ale ponieważ mam w sobie dużo przekory i przede wszystkim dystansu do samego siebie, nie wyłączając własnych poglądów – stąd ten tytuł, bo przecież ja uwielbiam wytykać hipokryzję, zakłamanie i nietolerancję, czasami samemu sobie, gdy siebie na tym przyłapię. Inna sprawa, że nie mam aspiracji do naprawiania świata, to zadanie ponad siły jednostki, o czym przekonał się nawet Jezus Chrystus, a przecież Bóg.
      Dziękuję za pozdrowienia i je odwzajemniam

      Usuń
  3. W 2014 utraciłam blog na "Blogomania.pl", ale się odnalazłam na propagowanym przez Ciebie blogspocie. Taka trochę nietypowa z pana zrzęda, bo używasz argumentów przedstawiając swoje racje, a mnie prawdziwy malkontent kojarzy się z "narzekaczem" bez uzasadnienia dlaczego to robi.

    OdpowiedzUsuń