sobota, 19 grudnia 2015

Gadu, gadu, gadu...



  Wzorem manifestacji sprzed tygodnia i tym razem jej nie śledziłem, zazwyczaj mam ciekawsze zajęcia. Oparłem się na przekazie medialnym, ale, aby nie być posądzonym o stronniczość, mój komentarz odniosę do doniesień mediów stricte prawicowych, gdyż te są zaiste ciekawe, choć jak można się było spodziewać, nie pozostawiają przysłowiowej suchej nitki na tych manifestacjach.

  Ogólny przekaz jest taki: jeśli ktoś nie zgadza się z linią obecnego rządu lub ma złą opinię o jego poczynaniach – nie powinien mieć prawa do manifestacji. Tak już na marginesie, w tym zakresie, tenże rząd, już coś kombinuje, oczywiście pod przykrywką obrony demokracji (sic!). Manifestować wolno tylko „za”, „przeciw” jest zamachem na praworządnie wybrany rząd. I znów wtrącę: demonstranci KOD nie negują wyniku ostatnich wyborów. W tym miejscu przychodzi mi na myśl dziesiętnica urządzana każdego miesiąca od 2010 roku, przy czym nie był to hołd, a wyraz sprzeciwu wobec aktualnie wtedy rządzącym. Nie muszę przypominać jakie hasła tym wydarzeniom towarzyszyły z obelgami pod adresem rządu i byłego już Prezydenta. Ba! Dwa razy odprawiano egzorcyzmy. Wtedy, dziwnym zbiegiem okoliczności, te demonstracje „przeciw” były jak najbardziej na miejscu, ba, miały przyzwolenie dziś zwycięskiej partii i hierarchów kościelnych. Oczywiście nie trzeba było wskazywać, kto je inspiruje, bo inspiratorzy jawnie brali w nich udział. Ówczesny rząd raz chciał ich zakazać, ale uznał, że to nie ma sensu, bo żaden zakaz skutku nie odniesie, co najwyżej ich siłę wzmocni.

  Wróćmy jednak do prawicowych mediów. Nie znalazłem żadnego artykułu próbującego się odnieść do przyczyn niezadowolenia manifestujących. Nikt praktycznie nie podejmuje się polemiki o łamaniu demokracji, uznając a priori, że demokracja w wersji PiS jest jedynie słuszną i niepodważalną jej wersją. Metody stosowane przez obecnie nam panującego Jarosława Kaczyńskiego nie podlegają żadnej dyskusji, a kto się z nim nie zgadza jest zdrajcą narodu. Inne epitety skromnie pominę. Za to mamy wszelkiego rodzaju insynuacje, mające ten oddolny ruch obrońców prawdziwej, niekaczyńskiej demokracji kompletnie zdyskredytować i oczernić.  Znany dziennikarz Rafał Ziemkiewicz pisze wręcz: „Bez KOD nie wiedzielibyśmy, że mamy w Polsce aż tylu tak bezmyślnych i dających się manipulować.” Piotr Guział: „Korci mnie żeby zacząć robić kontrmanifestacje do wymyślonego przez PRowców PO KOD. Wstyd mi za znajomych którzy dali się omamić.” Andrzej Zybertowicz:  „(...) protestujący są inspirowani z zewnątrz. Demonstrujących dzielę na dwie grupy: cwaniaków, którzy byli przy kurku strumieni finansowych, grantów, dotacji, projektów oraz ludzi, którzy dali się im zwieść.”. Jest jeszcze śmieszniej. Warszawską manifestację rozwiązano z powodu anonimowego telefonu o podłożonej bombie. Już czytałem komentarze hajterów, że to robota samych KOD-oców, którzy w ten sposób chcieli udramatycznić ten protest. Chyba przykładów „anty” wystarczy, nie będę cytował, kto te demonstracje KOD-u ma inspirować i finansować, np. w postaci kosza cukierków dla manifestantów.

  Jedno mnie jednak zdumiewa. Bo te inwektywy, pewnie wbrew zamierzeniom ich autorów, zawierają też dość istotny przekaz. Manifestacje były, nawet dość liczne i coraz lepiej zorganizowane. Zbigniew Hołdys nawet przytoczył piosenkę, która mu się spodobała: „Gadu, gadu, gadu, gadu, gadu, gadu nocą. Baju, baju, baju, baju, baju, baju w dzień.” O tyle to budujące, bo to przecież najgłupszy rodzaj ludzi tam manifestuje. Ja bym jednak radził skojarzyć dwa fakty. Rosnącą liczbę manifestujących i coraz słabsze, choć tylko sondażowe, poparcie dla PiS i Prezydenta. Ja się mogę mylić, ale te kilkadziesiąt tysięcy innych? A tak, zapomniałem, że oni są zmanipulowani (sic!) Pewnie tak jak ja, który w końcu PO też nie popierał.

  I już na koniec. Nie podzielam obaw przerażonych skalą tych manifestacji. Poza kilkoma uszczypliwymi hasłami na transparentach, ci ludzie się śmieją, a przynajmniej uśmiech mają na ustach, w odróżnieniu od manifestacji inspirowanych przez PiS. Śmiech podobno też zabija, ale tylko podobno. Kto się śmieje, po broń nie sięga, po tę sięgają ci, których on drażni, gdyż jak powiedział pewien znany aforysta St. J. Lec: „Nie rozśmiesza się bezzębnych tyranów”.

10 komentarzy:

  1. Cóż media prawicowe są według mnie bliziutko władzy obecnej, a skoro tak jest to jak mogą pisać o tej władzy źle? Polityka w Polsce jest tak złożoną kwestią, że najtęższe umysły się chyba poddały już, trudno orzec czy tylko część społeczeństwa jest zaczadzona tym ,,dymem" czy jednak wszyscy.

    60 PLN na godzinę. :) Bez dwuznaczności.

    O i widzisz, według mnie nauka języka to dobra rzecz, nawet dla samego siebie, dla pobudzenia pracy mózgu. I to zawsze dobra rzecz w dodatku, dla każdego.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiadasz; " Poza kilkoma uszczypliwymi hasłami na transparentach, ci ludzie się śmieją, a przynajmniej uśmiech mają na ustach,..." Giertych podobno apelował aby skakać w czasie manifestacji; no tak> Na Titanicu orkiestra też grała do końca a ludzie się bawili. Naszej Ojczyźnie nie potrzeba manifestacji, pikiet i igrzysk, lecz zgody narodowej, pracy i chleba. Mam tu na myśli obie strony konfliktu, bo do tańca trzeba dwojga, a kto do niego ma zaprosić? Mądrzejszy.pozdrawiam wieczorowa porą :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aisab, na stadionach kibole też skaczą i te skoki są podobno wyrazem patriotyzmu :) Nie, nie widzę nic złego w skakaniu, choć sam pewnie bym nie skakał, bo to akurat mnie śmieszy.
      Całkowicie się z Tobą zgadzam, naszej ojczyźnie nie są potrzebne manifestacje, pikiety czy igrzyska. Tylko co zrobić, kiedy rządzący nam te igrzyska urządzają (jak na razie same igrzyska), wbrew naszej woli i w dodatku pod osłoną nocy? Zgodzę się z Tobą również w kwestii tańca, tylko dlaczego mamy tak tańczyć jak nam pisowska orkiestra gra, w dodatku fałszując? Mądrzejszy do takiej melodii nikogo nie zaprosi, ba, ustąpi (co wcale mądre nie jest), problem w tym, że nie ma gdzie. Na emigrację?
      Pozdrawiam pięknie :)

      Usuń
    2. Nie wszystkie działania PiS-u są pod osłoną nocy. Podobno są dwa typy osób; sowy i skowronki. Mój były szef był sową i w nocy tak intensywnie pracował [czasami nawet zostawał na noc w zakładzie pracy],że rano zarzucał mnie stekiem papierzysków do realizacji. Na szczęście ja byłam skowronkiem i mogłam to od samego rana [dla niektórych świtu] przetwarzać.
      Asmodeuszu; podobno na wszystko jest odpowiedni czas; czas zabawy, czas radości, czas smutku, czas refleksji; etc...
      Na stadionach kibice maja prawo wyrażać swe emocje. Natomiast w chwili gdy Ojczyzna w potrzebie nie uważam aby to był odpowiedni czas na pajacowanie i urządzanie igrzysk. Wiesz czemu jestem taka wkurzona? ze względu na stan naszej służby zdrowia. Już pisałam, że mąż na endoprotezę ma czekać aż do 2023 r. a teraz okazało się, że pilnym [tak na skierowaniu napisał specjalista lekarz] jest wykonanie TK jamy brzusznej bo wykryto zmiany na trzustce i...musimy to wykonać prywatnie, bo termin z NFZ jest na marzec. A co ma zrobić ktoś, kogo na to nie stać? albo zadłużyć się albo umierać. Służba zdrowia jest w zapaści, a idiotom chce się igrzysk. Po cholerę mi wolność, jak wcześniej wykorkuję [ja lub mój mąż] z braku dostępu do fachowej pomocy lekarskiej??? Pajacom chce się skakać, pyski uśmiechnięte wystawiać do kamer, a ludzie padają jak muchy, bo pieniądze publiczne są marnotrawione na darmowe ośmiorniczki. A ci ludzie jeszcze mają czelność manifestować? dlaczego? za mało jeszcze nażarli się przy korycie? Mnie jest wszystko jedno, kto będzie w rządzie, byle nie zapominali kto jest suwerenem. To co się dzieje jest, moim zdaniem, CHORE.
      Wybacz za ten ostry ton, lecz to, co wyprawiają politycy woła o pomstę do Nieba. Wiem, Ciebie to nie wzrusza, bo Ty nie uznajesz wstawiennictwa Nieba. A ja sobie z tej bezradności tylko wzdycham; Boże -widzisz tych pajaców i nie grzmisz?
      pozdrawiam bardzo rozgoryczona; :)

      Usuń
    3. Masz rację, nie wszystkie działania są pod osłoną nocy, tę osłonę wykorzystuje się dla tych najważniejszych i nie przekonuje mnie Twoja opinia o sowach i skowronkach. Obradować powinno się w dzień – nie wczesnym rankiem czy głęboką nocą. Czyżby PiS był partią sów?
      Piszesz: „Kiedy ojczyzna jest w potrzebie...”. Ano jest, tylko bez takiego patosu, jak sugerujesz. I gdyby rząd zajął się naprawdę pilnymi sprawami, a nie ograniczaniem wolności i demokracji, nikt by nie protestował, bo jeszcze raz podkreślam, KOD nie kwestionuje prawomocności wyborów i legalności wybranego rządu. Jeśli już, to można by rzecz, że upomina się o Ciebie i Twojego męża. Powiedz mi, co do tej pory ten rząd w sprawie naprawy służby zdrowia? Na jakim etapie jest przygotowanie koniecznych zmian, aby skrócić kolejki do specjalistów, co tak chętnie obiecywał? Poza wymianą stołków w resortach..., NIC!!!. Ważniejsza i pilniejsza okazała się walka z TK, co nijak przekłada się na życie zwykłego obywatela, poza tym, że za niedługo można będzie zamknąć usta upominającym się o obietnice. Ważniejsza jest próba okrojenia obietnic związanych z pomysłem 500+, który i tak może zrujnować gospodarkę i okazać się podwodem do opóźnień związanych z uzdrowieniem służby zdrowia. A to uzdrowienie jak na razie ma charakter czysto kosmetyczny, bo zamiast NFZ, będzie budżet. Może się okazać, że pusty.
      Ja rozumiem Twój niepokój o zdrowie Twojego męża i Swoje własne i bardzo Wam współczuję. Tyle, że ten żal i obawy kierujesz pod niewłaściwy adres. KOD służby zdrowia nie uleczy, od tego jest rząd. Akurat protesty obywateli służą temu, aby zajął się on palącymi potrzebami, a nie zamachem na wolność obywateli. Czystki, lustracje, zmiana ustroju państwa, Twoim obawom nie przyniosą ulgi.
      Żałuję, że nie wiem jak Ci pomóc, ba, nie mam żadnego pomysłu na rozwiązanie tych problemów, które Was dopadły. Napotykam na taki sam mur, jaki był budowany przez ostatnie lata przez wszystkie kolejno po sobie następujące rządy. PiS obiecywał to zmienić, ale zamiast spełniać obietnice, wraca do skompromitowanego schematu budowy IV RP.
      Zamiast oburzać się na protestujący KOD, może warto upomnieć się właśnie o spełnianie obietnic, tych realnych, mających poprawić byt szarego obywatela?
      I już ostatnia uwaga. Rzecznik rządu wyraźnie dał do zrozumienia, że tymi protestami się nie przejmuje, więc to nie jest tak, że te protesty w czymkolwiek mogą rządowi przeszkadzać. Zwaśnienie Polaków jest mu wręcz na rękę.
      Pozdrawiam, choć w tym komentarzu mało optymizmu, mimo wszystko życzę znalezienia wyjścia z patowej sytuacji, w jakiej się znaleźliście.

      Usuń
  3. Nie wiem, czy się nie mylę,
    ale chyba u Gombrowicz pojawia się to,
    że jeżeli w jakiejś sprawie nie możemy
    już nic zrobić - to pozostaje "obśmianie"...
    Dobrego jutra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to obśmianie popieram, jeśli na tym się poprzestanie, choć wciąż mam na uwadze przytoczony aforyzm Jerzego Leca.
      Pięknej niedzieli!

      Usuń
  4. Wydaje się, że obecnie najbardziej rozsądnym protestem - jak wyżej pisze "ninelnsg5" - jest ośmieszanie obecnego katopopulistycznego rządu. Doskonale to robili Materna, Hołdys i Lis. Przestrzegałbym jednak przed bardziej agresywnymi metodami, bo ten rząd czeka tylko na to, aby wprowadzić stan wyjątkowy i kraj utopić w morzu krwi. Pamiętam jak po ogłoszeniu stanu wojennego w 1983 r. zagraniczne stacje komercyjne zalewały Polskę wiadomościami o rzekomych walkach zbrojnych toczonych we Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku, Szczecinie i Łodzi, a ówczesna radykalna "Solidarność" zapewniała górników z "Wujka" strajkujących pod ziemią, że "cała Polska walczy". Od wielu bogobojnych katolików dowiedziałem się, że po kątach modlono się o większą ilość trupów ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem, chyba na facebook'u, o usuwaniu zbyt "ostrych" (agresywnych) transparentów. Organizator KOD-u Kijowski, stale podkreśla, że nie bierze pod uwagę żadnych agresywnych metod i dobrze by było, aby tej linii protestu nigdy nie zmienił. Za to na Frondzie.pl jest już gorący apel o utworzenie alternatywy pod znamiennym skrótem KOP (Komitet Obrony Polski?!), inspirowany przez Piotra Semkę. To akurat idealnie pasuje do ostatnich zdań Twoje komentarza.

      Usuń
    2. ... oczywiście zamiast 1983 r. powinno być 1981 r.

      Usuń