poniedziałek, 21 marca 2016

Kukiełka



  Mam bardziej niż mieszane odczucia odnośnie incydentu związanego z wypowiedzią pani Katarzyny Kukieły (jakoś nieświadomie skojarzyło mi się z Kukiełką), do owego sławnego już niemal: „Mam nadzieję, że jedzenie z mojego koryta wszystkim smakowało.” Ewidentnie niesmaczna, może nie tyle potrawa, ile właśnie ta wypowiedź, w dodatku firmowana KOD-em, pod szyld którego się ta pani ucieka. W pierwszej chwili pomyślałem, że to prowokacja, ale kto ją tam wie, może faktycznie się z tym ruchem utożsamiać, bo on, podobnie jak ona, jakby przeciw miłościwie nam panującym. Mnie by na taki wyskok stać nie było, choć też mam podobny stosunek do obecnej władzy.

  Z drugiej strony, nie bardzo się dziwię. Bo skoro ta władza w równie niewybredny i dosadny sposób, całkiem już oficjalnie, wypowiada się o swoich oponentach, czego można się było spodziewać? Nie wszyscy są tak powściągliwi i grzeczni jak ja, niektórym puszczają nerwy. Pani K. Kukieła w język się ugryźć nie może, bo mogłaby stracić smak, co jest podstawowym, najważniejszym wręcz zmysłem właściciela restauracji, pewnie dobrej, skoro sam pan Prezydent i jego goście się na tę restaurację zdecydowali. Chyba jednak BOR znów nie stanął na wysokości zadania, skoro nie sprawdził dokładnie jakie są przekonania polityczne właścicielki. Jej imienniczka, sławna blogerka Katarzyna, sugerowała nawet możliwość otrucia i stąd moje zastrzeżenia do ochroniarzy naszego Prezydenta.

  Tu mi się nasuwa równie bluźniercza myśl, co wypowiedź pani K. Kukieły. Trochę naciągana i nie na miejscu, bo z nazwisk nie powinno się kpić. Sam mam takie nazwisko, które łatwo zironizować. Ale skoro nie jestem człowiekiem doskonałym... Często podkreślałem, że w mojej opinii pan Prezydent uchodzi za marionetkę i choć wiem, że okoliczności tego obiadku są na pewno przypadkowe, to jednak coś w tym moim bluźnierstwie musi być. Może to mój chory umysł, nie będę się spierał, ale czy nie poczuliście, moi Czytelnicy, pewnego niedosytu wobec oficjalnego komunikatu, jak i wypowiedzi samego Prezydenta, na temat samego spotkania z amerykańskimi senatorami? Oficjalnie było podobno nawet wesoło, co zdumiewa wobec faktu nieprzychylnej prasy zza oceanu na temat naszej władzy. Każdego szczebla i vicewersa. Ja i tu mam swoją teorię (nie mylić ze spiskową). Po prostu pan Prezydent nie dostał jeszcze oficjalnych wytycznych od swego promotora, co może powiedzieć na temat tej wizyty. Więc bezpiecznie i na wszelki wypadek kluczy...

  Jeszcze bardziej rozbawił mnie ostatni news. Pan Prezes usiłuje na Episkopacie wymusić wstrzymanie akcji ProLife odnośnie zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Czyżby i z Episkopatu chciał zrobić kukiełki, sorry, marionetki? Jak tłumaczą jego zaufani, rzecz ma się tak, że pan Prezes obawia się jeszcze ostrzejszego sprzeciwu społeczeństwa, gdyby już teraz debatować nad tym zagadnieniem. Projekt ustawy już podobno jest, uspokaja biskupów, tylko jeszcze nie ten czas. Ja się nie dziwię, ja doskonale rozumiem obawy Prezesa, skądinąd słuszne. Jest gorąco, może być bardziej i jak Prezes zauważył, może to spowodować upadek gabinetu pani Premier Szydło (sic!?) Mają teraz biskupi zagwozdkę. Dając zgodę na zwłokę przyczynią się do zabicia, może nawet tysięcy nienarodzonych, co organizacja ProLife uznaje za ludobójstwo, co przecież ewidentnie stoi w sprzeczności do ich ideologii, w sprzeczności do niekwestionowanej miłości do zygot, a przecież im się nawet marzy walka z wszelką antykoncepcją. Ale się porobiło...

14 komentarzy:

  1. Podejrzewam, że chodzi raczej o Kukiełę, a nie o Kukiełkę (fajne!). Jeżeli tak to wydaje mi się, że miała kobitka rację, bo to ją pierw obrażono. Szczegóły tutaj:
    http://niezalezna.pl/77932-katarzyna-kukiela-antybohaterka-dnia-zwiazana-z-kod-em-po-i

    Andrzej Rawicz (Anzai)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyłka niezamierzona, ale skojarzeniowa i też wydaje mi się trafna :)Poprawię jej nazwisko i dzięki za wskazanie błędu.

      Usuń
  2. Pamiętaj o jednym- przy prezesie nikt nie zna dnia ani godziny- przecież uprzedzał, że tak naprawdę jest to rząd tymczasowy, jak się ktoś nie sprawdzi to się z posadą pożegna. A jak znam prezia, to niedługo część swej złości na obywateli gorszego sortu przekieruje na premierkę, głosząc, że wszystko to jest z jej winy, bo sobie kobieta z KODem poradzić nie umie.
    Taaa, kuriozalna ta wypowiedz p.D. na temat tego spotkania.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym rządzie, nie tylko Prezesa, nikt nie powinien być pewny dnia ani godziny, jeśli się nie sprawdza. Najlepiej byłoby ograniczyć ten sprawdzian do działań merytorycznych, ale to chyba marzenie ściętej głowy.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ja tak mam właśnie jak mam gorszy dzień, że wywlekam takie pierdoły na wierzch. I raczej nic mi wtedy do rozsądku nie przemawia. :) Taki typ człowieka i już.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szanuję poglądy innych [nie znoszę szyderstwa i kpin], więc uszanuję także Twoje odczucia i zdanie w tym temacie. Pozwolę sobie wyrazić swoje;
    Pana Prezydenta też szanuję, jak szanowałam wszystkich poprzednich,a nawet...lubię.Nie popadajmy w paranoję. Prezydent Duda jest osobą wierzącą i praktykująca, a jego Mistrz jadał z celnikami i grzesznikami. P.Kukieła powinna dziękować Bogu, że podesłał jej takiego klienta, bo dane było jej restauracji "zarobić". W sytuacji gdy toczy się walka i rywalizacja restauratorów o przetrwanie, bo był dla niej cud-zarobek. Obecnie prezes Kaczyński przejął rolę Tuska. Czyż Tusk też nie zachowywał się identycznie jak Kaczyński??? Kogo lubił tego hołubił -forował [przykład;Kopacz,Sikorski], a kogo nie lubił tego tępił [przykład; Schetyna,ale nie tylko;inni mieli swój honor i sami odeszli z PO]. Zatem z całym szacunkiem dla Ciebie i Twoich poglądów, ja nie widzę wielkiej zmiany [przemiany]. "Umarł król -niech żyje król". Umarł albo został zdetronizowany przez wybory. Tak było, jest i będzie. Nic nie da nasze zrzędzenie; pozdrawiam jak zwykle życzliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż się prosi o pytanie: czy to, że ktoś jest wierzący i praktykujący, że jego Mistrz jadał z celnikami i grzesznikami jest już dostatecznym powodem do tego aby uznać go za nieomylnego, sprawiedliwego, bez wad a jego słowa uznać za absolutnie święte, szczególnie te dzielące Polaków na dobrych i złych?
      Piszesz: Tusk też zachowywał się podobnie jak Kaczyński. Ja nie do końca się z tym zgodzę, ale nawet gdyby, to czy winy poprzednika są dostatecznym usprawiedliwieniem dla własnych niecnych poczynań? Jakoś to sprzeczne z naukami Mistrza...
      Pozdrawiam pięknie :)

      Usuń
    2. Asmodeuszu> a kto kogo uznaje za nieomylnego, sprawiedliwego, bez wad, a jego słowa uznaje za absolutnie święte??? Nie ma ludzi nieomylnych, sprawiedliwych, bez wad ani świętych,[ co najwyżej dążących do świętości] więc skąd to Twoje aż proszące się pytanie??? Widzisz, według mego rozeznania - Mistrz był święty, był nieomylny, był bez wad,nikogo nie dzielił, wszystkich przygarniał i wszystkim pomagał; a mimo to skończył w strasznych mękach na drzewie krzyża, bo... jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził. I nic tu zrzędzenie nie pomoże; nie pomoże dobry Boże, bo taka już jest natura ludzka. Gdyby Mistrz narodził się ponownie, ludzie ponownie by Go opluwali i manifestacje urządzali, aż by Go znowu ukrzyżowali. Zanim od kogoś oczekuje się realizacji nauki Mistrza, najpierw należałoby samemu te nauki wypełniać; jak to brzmi w cytacie Pisma Św. " "Kto z was bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem"; jeśli zostaniesz prezydentem, jeśli dopniesz tego, jeśli zajdziesz tak wysoko i będziesz w stanie '"DOGODZIĆ WSZYSTKIM" wtedy będziesz miał prawo do zrzędzenia, a ja wtedy nie tylko zamilknę, lecz będę Ci kibicować. A tymczasem nie pozostaje mi nic innego jak po bratersku życzliwie pozdrowić :)

      Usuń
    3. Znów nie ma Twego komentarza :( choć jest ale na mojej poczcie.
      Jest ciekawy więc odpowiem.
      Sama napisałaś: „Prezydent Duda jest osobą wierzącą i praktykująca, a jego Mistrz jadał z celnikami i grzesznikami” i dlatego wg Ciebie jest najlepszym Prezydentem. Tak to przynajmniej rozumiem, że on wzoruje się na Mistrzu. Chyba jednak mu to nawet nie tyle nie wychodzi, ile w ogóle nie jest w stanie zrozumieć na czym to polega. Jezus zagrażał tylko faryzeuszom i ich pozycji. Czy szary obywatel zagraża naszemu prezydentowi? Jezus udowadniał, że wszyscy są sobie równi, pan Prezydent nie zamierza, on wręcz przeciwnie, chce udowodnić, że są równi i równiejsi, lepsi i gorsi.
      Zapewniam Ci, że gdyby wszystkich przynajmniej starał się traktować jednakowo, nie miałby dziś nawet pięciu procent tylu przeciwników ile ma dziś. Bo nie chodzi o to, aby wszystkim dogodzić, to jak słusznie zauważyłaś – jest niemożliwe. Wystarczy traktować jednakowo, nawet z dystansem.
      Pozdrawiam równie pięknie, jak Ty mnie :)

      Usuń
    4. Asmodeuszu> nie napisałam, że Prezydent Duda jest najlepszym Prezydentem lecz że go lubię, a szanowałam wszystkich.Czy Ty jesteś najlepszym moim przyjacielem, bo Cię lubię, chociaż nie zgadzamy się w wielu kwestiach? Nawet gdyby był DOSKONAŁY [a nie jest], to i tak miałby przerąbane i pozamiatane, bo zawiść ludzka potrafi nawet to co dobre obrócić w złe. Nic dziwnego, gdyż podobno zawiść, zazdrość to cechy szatana, który niszczy wszystko co dobre. Pytasz; "Czy szary obywatel zagraża naszemu prezydentowi?" Proszę, spójrz na poparcie dla obecnego Prezydenta - czy nie popierają jego działania i zachowania właśnie ludzie "szarzy", prości, biedni i odtrąceni przez poprzednie władze? Mnie jest tego Człowieka [Prezydenta] najzwyczajniej w świecie ŻAL.Kiedy jest konflikt interesów,kiedy trzeba wiązać koniec z końcem, a kołdra wciąż za krótka,kiedy wciąż trzeba poprawiać błędy poprzedników, kiedy trzeba bezustannie walczyć z wiatrakami i uzurpatorami, którym WYDAJE SIĘ, że byliby lepsi od niego w rządzeniu krajem, to nie ma szans na zadowolenie WSZYSTKICH. ON będzie kozłem ofiarnym a ci, którzy przyjdą po nim, będą mieć już podane na tacy.Myślisz, że taki Petru, albo Kijowski [W sumie Kijowski ma już do spłaty grubo ponad 100 tys. zł] który nie radzi sobie ze swoimi osobistymi problemami,a będzie radził sobie dobrze z problemami innych ludzi? Ilu jest takich polityków, którzy nie potrafią zarządzać finansami rodziny, a rwą się do "żłoba" aby rządzić pieniędzmi publicznymi?
      A może Schetyna byłby lepszym prezydentem albo premierem?
      " Dolnośląskie struktury PO zostały rozwiązane; Zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej podjął decyzję o rozwiązaniu dolnośląskich struktur partii. Tym samym stanowisko przewodniczącego PO w regionie stracił Jacek Protasiewicz, a we Wrocławiu – wybrany dwa dni temu na szefa Michał Jaros. Teraz komisarzem Platformy na Dolnym Śląsku został były prezydent Wrocławia, dziś europoseł Bogdan Zdrojewski."
      G. Schetyna [ syn mego wychowawcy -Z.Schetyny] robi czystkę i obsadza stołki sowimi ludźmi. Czy to Cię nie dziwi? Mnie nie, bo to normalka, ale dziwi mnie że Ty z tego powodu nie zrzędzisz? No i rozgadałam się. Pewnie znowu mój komentarz się nie pojawi bo jest za obszerny :) więc tylko pozdrowię jak umiem najżyczliwiej;

      Usuń
    5. Pamiętasz poprzedniego Prezydenta. Miano mu za złe, że za bardzo ulega PO. Jeśli w tym względzie obecny się czymś różni to chyba tylko na niekorzyść. Mówiono o Komorowskim, że pilnuje żyrandola, zastanawiam czego pilnuje obecny? Bo na pewno nie zgody wśród Polaków. On tę wrogość podsyca. I chyba za mało, bo podobno J. Kaczyński nie bardzo jest z niego zadowolony...
      Wspomniałaś o Schetynie, że robi czystki w strukturach PO. Ok, robi to w partii, PiS robi czystki we wszystkich działach gospodarki i służbach publicznych (sic!) Dziś słuchałem L. Dorna, choć za nim nie przepadam. W dobie, gdy ISIS staje się coraz bardziej zuchwały, gdy czekają nas Światowe Dni Młodzieży, w służbach mających dbać o bezpieczeństwo trwa totalny rozgardiasz. A nasz Prezydent jest totalnie bezradny i kompletnie nie zainteresowany. Ja nie oczekuję od niego, aby był moim przyjacielem. On ma być uczciwym człowiekiem na właściwym stanowisku. Dobrze wiedział, co go czeka i jeśli jest bezsilny, jeśli nie potrafi temu zaradzić, powinien podać się natychmiast do dymisji. Ja nie mam talentu rządzenia, więc nie mam zamiaru nawet myśleć o kandydowaniu na takie stanowisko.
      Ale zastrzegam, to jest moje jego widzenie, nie wymagam od Ciebie abyś się z tym zgadzał, ale też pozwól mi pozostać przy swoim :)
      Pozdrawiam jak zwykle serdecznie.

      Usuń
  5. Ależ to właśnie oblicze ulicznego KODu. Czyli tych, którzy po prostu nie znoszą nowej władzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, w każdym stadzie znajdzie się jakaś czarna owce, co oczywiście nie jest dla niej żadnym usprawiedliwieniem. Ale posłużę się retoryką PiS-owców. Pamiętasz w jak niewybredny sposób wypowiadali się o władcach poprzedniej ekipy? Myślę, że wyczyn pani Kukieły to przysłowiowy mały pikuś, rzekłbym wzór cnót, z jakiego ci powinni czerpać zwolennicy tej partii :)))
      Ale jeśli nawet przesadziłem, to i tak można usprawiedliwić p. Kikiełę, gdyż ten język zaczerpnęła ewidentnie już nie tyle z wypowiedzi poprzedników, ile na podstawie równie niewybrednych określeń miłościwie nam panujących. Przy czym, pewnie jeszcze dużo musi się uczyć, aby im dorównać...
      Jest takie stare, mądre przysłowie: kto jaką bronią wojuje, od takiej ginie.

      Usuń
    2. To w ogóle jest stado czarnych owiec, w którym jest kilkoro kulturalnych ludzi. Wystarczy trochę po wypowiedziach i plakatach zerknąć. Zresztą mniejsza z nimi i z Kukiełami. Zaczyna mnie męczyć już wszechobecna głupota wszystkich w tym korowodzie i tyczy się to rządu, antyrządu i całej reszty nierządu.

      Usuń