wtorek, 26 kwietnia 2016

Bogu, co boskie



  Jakoś tak jakby lekko temperatura opadła, albo już za bardzo przywykłem do sensacji ostatnich dni. Mam na myśli wydarzenia polityczne. Bo czymże się tu ekscytować? Podróżą Pani Premier, którą nawet na siłę nie sposób uznać za sukces dyplomatyczny? Idącymi w zaparte zapewnieniami Pana Prezydenta, że on samodzielny i niezależny jest?

  Na szczęście ten świat, przynajmniej w naszym, krajowym wymiarze, nudzić się nie pozwala. Mnie ostatnio uderzyły, niemal jak obuchem młota w samo czółko, dwie wiadomości, mające wspólny mianownik. Pierwsza, to wypowiedź1 niejakiego Stanisława Michalkiewicza w jednym z zielonogórskich kościołów. Otóż ten ideolog Radia Maryja uzmysłowił nam, że jesteśmy w trakcie czwartego rozbioru Polski. O tyle ten rozbiór jest oryginalny, że nie dokonują go ani ci wstrętni Niemcy, ani Ruscy, tym bardziej żadna tam Austria, ani inni najbliżsi sąsiedzi. Tym razem rozbierają nas... Żydzi!!! I nie chodzi tu o rozbieranie do rosołu, co ewentualnie mogłoby być ciekawe, ale o polityczny zamach na naszą narodową tożsamość i narodowy majątek. Według Michalkiewicza są na to konkretne dowody. Po pierwsze pomysł odwróconej hipoteki. Wiadomo, to Żydzi są właścicielami banków i w ten sposób powolutku wykupią wszystkie nieruchomości naszych rodaków. To oczywiście tylko jedna z odznak. Druga to fakt, że przy naszych granicach koncentrują się wojska NATO, ba!, my sami nieświadomie chcemy ich zaprosić do siebie. A wiadomo, filarem tej struktury wojskowej są Stany Zjednoczone. A kto rządzi tak naprawdę tym supermocarstwem? To oczywiste, że Żydzi!!! Wreszcie ostatni argument. Żydzi nie są winni tylko wybuchom wulkanów, trzęsieniom ziemi i powodziom. Za całą resztę nieszczęść tego świata już można ich bezapelacyjnie oskarżyć.
Ja rozumiem, skrajnych głupków nie sposób się pozbyć raz na zawsze, mnie w tym wszystkim bardziej zastanawia fakt, że tego pana firmuje nasz Kościół narodowo-katolicki.

  I druga wiadomość, której potwierdzenia jeszcze nigdzie indziej nie znalazłem, bo tylko na portalu Fronda.pl.2 Brzmi tak sensacyjnie, że pozwolę sobie na cytat: „Podczas 372 Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski biskupi zatwierdzili treść i tytuł Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. Ma on być odczytany w Krakowie-Łagiewnikach, w sobotę przed uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata.” Tę wiadomość miał podać przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych, bp Andrzej Czaja. Mnie się wydawało, że sprawa została już kiedyś przesądzona na nie, co było całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Nic z tego, oszołomy spod znaku ojca Rydzyka i ks. Natanka tak łatwo pola nie oddają i ma się stać coś, co uczyni nas pośmiewiskiem całego cywilizowanego świata. Ja bym może nawet przymknął na to oko, wszak już króluje nam, jako państwu demokratycznemu z rozdziałem od religii Matka Boska i nic z tego specjalnie nie wynika. Ale teraz jest się czego bać. By nie być gołosłownym, kilka wersów, które pewnie znajdą się w Konstytucji:
- W naszych sercach – króluj na Chryste.
- W naszych rodzinach – króluj na Chryste.
- W naszych szkołach i uczelniach – króluj na Chryste.
- W środkach społecznej komunikacji – króluj na Chryste.
- W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – króluj na Chryste.
- W naszych miastach i wioskach – króluj na Chryste.
- W całym narodzie i Państwie Polskim – króluj na Chryste.
I jeszcze wybrane treści przysięgi:
Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:
- Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
-
Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
- Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
- Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
- Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
Dalej jest już tylko gorzej, więc na tym poprzestanę. Kto lubi opowieści z dreszczykiem, niech sam poczyta.

  Ja po tych dwóch sensacyjnych wiadomościach już rozumiem kierunek działań naszych miłościwie nam panujących. Po pierwsze, trzeba zerwać wszystkie sojusze międzynarodowe, aby nikt się w tą intronizację nie wtrącał. Po drugie, trzeba znacznie rozbudować armię (tę w duchu chrześcijańskim i opartą na Dekalogu), wzmocnić uprawnienia policji i służb specjalnych, oraz najpierw zdyskredytować wszelką opozycję, a później się jej definitywnie pozbyć.

  Tyle na dziś, bo mózg mam zmasakrowany po tych dwóch uderzeniach młotem. A musi być sprawny by podjąć w miarę rozsądną i szybką decyzję. Już się pakować i szukać odpowiedniego kraju mojej migracji, czy poczekać aż miłościwie nam panujący jednak się opamiętają?



21 komentarzy:

  1. Nasi emeryci wyjeżdżają ostatnio na Filipiny - ale zawsze tam jeszcze można zdążyć... warto zaczekać, może nie będzie wielkiego tsunami i wszystkim w kraju będzie dobrze (!)

    Zatrzymałam się nad "odwróconą hipoteką". Uważam, że nie jest to zły pomysł - gorzej może być z realizacją. Jeżeli państwo nie potrafi zadbać o obywateli, o realizację podstawowych potrzeb (a przecież nie zawsze z własnej woli popadli w trudną sytuację i brak emerytalnych zabezpieczeń) - ludzie muszą się ratować, jak mogą. Przecież państwo może wziąć na siebie pierwszeństwo pierwokupu i nie będzie potrzeby umawiania się z obcym bankiem - tak, jak to teraz wygląda.

    A na koniec... czasem udaje mi się wypowiadać "prorocze myśli". Dawno temu, kiedy skończył się socrealizm i odzyskaliśmy wolność, mówiłam, że będziemy małymi krokami zmierzać w stronę państwa kościelnego. Jak widać, zaczynamy wchodzić na taką ścieżkę...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałem o skorzystaniu z odwróconej hipoteki. Niemniej póki co, choć są już rządowe gwarancje, właśnie normalne banki się nie kwapią, a ci, co proponują nie są godni stuprocentowego zaufania.
      Filipiny powiadasz? Nie, to stanowczo nie mój klimat. Mam trzy upatrzone kierunki: Islandia, Kanada i Nowa Zelandia :)
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Na Filipinach i w Tajlandii rezyduje duża grupa naszych emerytów - najniższe koszty utrzymania. Oczywiście nie chodzi o pobyt dożywotni... Twój wybór doskonały, ale tam również wyrastają różne problemy.
      Spokojnego wieczoru!

      Usuń
  2. Zastanawiam się gdzie prosić o azyl, bo jeszcze trochę a zaczną się prześladowania niewierzących lub wierzących inaczej, czyli heretyków.
    Jesteśmy dziwnym społeczeństwem, niestety nie zdrowo rozsądkowym, a szkoda.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz szukać, odradzam wszystkie te miejsca, gdzie istnieją liczne grupy wyznaniowe :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Pan dobra rada, radzi abyś już nie czekał, tylko zaczął pakować walizki, bowiem ja z kolei mam nadzieję, że miłościwie nam panujący jednak się nie opamiętają, a wręcz przeciwnie, przyśpieszą zmiany w kraju!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. i mam nadzeiję, że jak ten kraj odmienią, to będziesz wyjazdu żałował.

      Usuń
    2. Obyś nie obudził się z ręką w nocniku i szybko za mną nie podążył. Ale się nie martw, mając doświadczenie, wskażę Ci miejsca, gdzie będzie można żyć normalnie :)

      Usuń
    3. Asmodeuszu> problem w tym, że to co dla jednych jest życiem normalnym, dla innych może być gehenną. Jednym za czasów PO żyło się "normalnie" i sycie, a innym tragicznie.
      Szczerze - jestem przeciwna intronizacji Jezusa. Mój były proboszcz, obecnie na emeryturze, twierdził, że przecież Jezus był, jest i będzie KRÓLEM. Pytanie jakie postawił Mu Piłat; "Namiestnik zadał Mu pytanie: Czy Ty jesteś królem żydowskim? Jezus odpowiedział: TAK, JA NIM JESTEM." Między innymi za to został ukrzyżowany.
      Kto więc ośmielił się zdetronizować Jezusa jako Króla, aby teraz potrzebna była intronizacja?
      Asmodeuszu> co zmieni w Twoim życiu te "kilka wersów, które PEWNIE [a więc założenie na wyrost] znajdą się w Konstytucji" ? czy moja modlitwa będzie miała jakikolwiek zły wpływ na Twoje życie? Przecież na modlitwie prosi się o dobro a nie o zło. Jezus jako Król nie będzie nikomu szkodził, prędzej ponownie skończy na krzyżu niż miałby;
      " Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym promyku?. (Iz 42 , 3) Skąd więc to larum?
      Zaskoczona jestem natomiast informacją, że ;"Tę wiadomość miał podać przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych, bp Andrzej Czaja". Mój były i obecny proboszcz podlegają bp. Andrzejowi Czai, a ich stosunek do intronizacji Jezusa Króla jest taki jak napisałam powyżej.
      Co konkretnie Tobie zaszkodzi intronizacja Jezusa Króla?

      Usuń
    4. Do Aisab:
      Ja bym nie łączył normalności z sytością. Póki co, dziś sytymi stają w przewadze nienormalni (tu mam na myśli ksenofobów w rodzaju o. Rydzyka i ks. Międlara, wariaci w rodzaju ks. Natanka, oświeceni na modłę M. Terlikowskiej, itd., itd.)

      Co się zmieni? Ano to, że gdy przyjdę do urzędu, będę musiał mówić zamiast „dzień dobry” – „niech będzie pochwalony”, że gdy zechcę usłyszeć wiadomości, będzie to TV Republika i TV Trwam, gdy zechcę otworzyć net zaleją mnie strony w rodzaju Fronda.pl, gdy zechcę kupić książkę, będę miał wybór między myślami Jana Pawła II a „Dzienniczkami” św. Faustyny Kowalskiej, itp., itd.

      Czy dziś, bez tych kilku wersów w Konstytucji, bez intronizacji Chrystusa, ktoś broni Ci się modlić, zabrania Ci uczestniczyć w dowolnej ilości mszy świętych, chodzić na pielgrzymki, głosić Słowo Boże? Ale te kilka formułek może mi zabronić wychowywa dzieci wg mojego uznania, jeśli będzie inne od chrześcijańskiego, może zmuszać mnie do angażowania się w życie Kościoła, może kazać mi czynić znak krzyża w każdym urzędzie, przy każdym kościele, kapliczce czy przydrożnym świątku.

      Usuń
  4. W nocniku to ja miałem rękę za rządów PO i jeszcze poprzednich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdyby za PiSem nie szły hordy bezmyślnych owieczek, to pewnie sam bym zaczął wspierać działania rządu (może nawet mgra Ziobro i ministra Antka!), bo pomysły mają dobre, chociaż zupełnie nie wiedzą jak je realizować. Jednak ten owczy pęd skutecznie odraża i odrzuca. Bo nie ma nic gorszego niż głupi baran cwałujący nad przepaść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tutaj się z Tobą zgodzę, choć nie lubię jak wyzywają mnie od baranów. PiS ma świetne pomysły, ale do realizacji pomysłów potrzebne są wyszkolone kadry, a zdaje się, że prostym zastępowaniem kadr, wartości swojej one nie zwiększą. B o ile, dobrymi ludźmi jest w stanie obsadzić centralę, to do realizacji tych ambitnych planów nie będzie miał ludzi w terenie. Czyli innymi słowy, będzie zmuszony do współpracy z kadrą, która najwyraźniej zamierza sabotować działania rządu, zaś wymiana tych kadr w terenie, skończy się zastąpieniem ludzi kompetentnych, kim? Ano własnie.

      Usuń
    2. Hordy bezmyślnych owieczek [baranów] potrzebują Pasterza. Chcą się czuć bezpieczne i godnie żyć. Jeśli uważacie się za
      "lepszych" od tych bezmyślnych owieczek, to zostańcie ich Pasterzami,a nie najemnikami. Dobrym Pasterzem, ale nie takimi, co to będą zjadać "ośmiorniczki" na ich koszt, zaś dla nich nie starczy nawet na uśmierzenie głodu, bólu i cierpienia. Dobry Pasterz to taki, który
      "Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach".
      Komu z poprzedniej władzy tak naprawdę zależało na owcach?

      Usuń
    3. Do Andrzeja:
      Nie wiem, co Ty widzisz dobrego w poczynaniach Antka (Dekalog w wojsku, budowa OTK, rozbudowę i tak nadmiernie rozbudowanej armii?), Ziobry (umarzanie śledztw wg jego widzimisię, wydawanie wyroków bez sądu, totalna inwigilacja), może dodałbym jeszcze Glińskiego (tępić kulturę, jeśli nie chrześcijańska) i Waszczykowskiego (izolacjonizm). Hordy bezmyślnych owieczek można jeszcze w jakiś sposób usprawiedliwić. Baranów na takich stanowiskach już nie.

      Usuń
    4. Do SPOKO:
      Te „świetne” pomysły to wg Ciebie co? Mógłbyś to uściślić, bo takie uogólnienia to populizm.
      Oczywiście zgadzam się z tezą, że PiS brakuje kadr, każdej partii ich brakuje. Totalna negacja wszystkich inaczej myślących będzie skutkowała tym czym skutkuje: chaosem. Czy faktycznie ci "inaczej myślący" będą w każdej sytuacji podkopywać PiS? Gdyby wierchuszka PiS dawała przykład tolerancji, nie sądzę - to oskarżenie daleko na wyrost.

      Usuń
    5. Do Aisab:
      Wprawdzie nowi „pasterze” ośmiorniczek” nie jedzą (i chwała im za to), ale w zamian pobierają taką samą, sporą kasę na obsadzanych stanowiskach jak ich poprzednicy, którzy gustowali w ośmiorniczkach. Czy dla Ciebie, „owieczki”, jest w tym jakaś różnica, że oni zamiast ośmiorniczek będą jeść inne specjały, nawet tradycyjne schabowe, w ilościach, które się tobie nawet nie śniły? „Po owocach ich poznacie” – jak do tej pory jeszcze nierobaczywego nie wydali.

      Usuń
    6. @SPOKO27
      Jeżeli praktykujesz wiarę katolicką, a polityką potrafisz się zajmować niezależnie od tego co słyszysz od księży lub współwyznawców, co wynika z dalszych Twoich wypowiedzi, to moja paralela (owce, barany) do Ciebie się nie odnosi. Masz rację, że PiS nie ma kadr. Nie ma jej nawet do obsadzenia centrali, dlatego polityka prezesa powinna polegać na zjednywaniu sobie ludzi spoza własnego grona, a nie zrażaniu tych, którzy akceptowali jego politykę. To jednak wymaga sztuki, którą w Polsce posiadali tylko niektórzy (Mazowiecki, Kwaśniewski, M. Jurek, L. Kaczyński, Oleksy, Olechowski, Chrzanowski, Bugaj, itd. itp.).


      @Aisab
      Nie wiem czemu mamy się kłócić o owieczki i barany, skoro nikogo osobiście nie porównałem do tych miłych zwierząt. Owieczki bardzo lubię (żona góralka, więc często te zwierzątka obserwuję), a barany podziwiam za hardość i odwagę. Uważam jednak, że czym innym jest politykowanie (nawet ograniczone do chodzenia na wybory i głosowania zgodnie ze wskazaniami innych), i zupełnie czym innym praktykowanie wiary. Słusznie zauważasz, że jak na razie w ciągu tych kilku miesięcy PiS zrobił znacznie więcej niż PO w poprzednich 8 latach, życzmy więc, aby zamiary udały się do końca.


      @Asmodeusz
      Znowu przypisałeś mi treści, których nie jestem autorem, ale nie mam pretensji, bo moja wypowiedź była może za b. złożona.
      Ale przecież już z pierwszego założenia "Gdyby za PiSem nie szły...", a przecież idą, wynika, że nie mogę zaaakceptować PiSu jako partii politycznej. Co do dalszych 2 ministrów to przecież przed nimi umieściłem pojęcia "może nawet", które wskazują, że coś tam u nich pozytywnego widzę (Ziobro chce pogonić złodziei w skarpetkach, Antek zorganizował młodych, a to b. duża sprawa, i jak mu się to uda to będę go nazywał Ministrem). Reszta się uczy fachu w którym wprawdzie nie mają żadnych szans, ale liczą się zamiary, których - jak Aisab słusznie podpowiada - poprzedni rząd nie miał.

      Usuń
  6. @Asmodeuszu
    Nie wiem czego się ode mnie pragniesz dowiedzieć. Każdy, kto ma uszy, oczy, sam może ich użyć, a skoro ich nie używa, to znaczy przyczyna tego głębsza. Nie wymagaj zatem ode mnie, abym wchodził w dyskusje ślepego z głuchym o kolorach i o muzyce. Żaden rząd nie jest idealny. Ja oceniam rząd po tym, jak realizuje moje postulaty. Nie podobał mi się Lis w TVP, wywalony, punkt dla rządu PO. Nie podobał mi się Kraśko w TVP, wywalony, punkt dla rządu PiS. Brak w projektach fiskalnych redystrybucji podatkowej za rządów PO, minus dla PO. Wprowadzenie redystrybucji podatkowej w 500+, punkt dla PiS. Tutaj ocena sensowności programu 500+ nie ma znaczenia. Liczy się tylko fakt zaistnienia redystrybucji. Armatki wodne przeciwko demonstrantom, minus dla PO. Brak tych armatek przeciwko KOD-owi, plus dla PiS-u. I tak mógłbym ciągnąć w nieskończoność. Więc, wybacz, sobie daruję. Powieści nie zamierzam pisać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzysz na rządy poprzez własne subiektywne okulary, czego Ci właściwe za złe mieć nie mogę. Sam w jakimś stopniu, a może i większym, jestem subiektywny. Mam tylko wątpliwości, czy to można nazwać ślepotą i głuchotą.
      Odniosę się tylko do dwóch aspektów Twojego komentarza.
      Redystrybucja, jak dla mnie, jest wielce wątpliwa, wręcz nieuzasadnionym mitem. Ale tu jestem otwarty na dyskusję.
      Armatki wodne, ślepe naboje itp. środki używano wobec agresywnych demonstracji a z takimi PiS nie miał do tej pory do czynienia. To nie te samej wartości demonstracje.
      Nie mam Ci nic do wybaczania, piszesz tyle ile chcesz napisać.

      Usuń
  7. "Armatki wodne, ślepe naboje itp. środki używano wobec agresywnych demonstracji"
    Uwierzył we wszystko co pokazywała reżimowa telewizja za czasów PO? A o prowokacjach nie słyszał? Czasami warto obejrzeć nie tylko to co pokazywali w TVN, ale warto obejrzeć nagrania krążące po internecie, gdzie jednego agresywnego agresora udało się zidentyfikować i okazał się policjantem w cywilu. A pamiętasz podpalenie tęczy? Kto podpalał, bo krążą zdjęcia w internecie z momentu podpalenia. Fakt, z dużej odległości nie widać twarzy, ale widać kordon policjantów szczelnie otaczających plac z tęczą i około dziesiątki radiowozów. Jeśli masz zamiar bredzić i brednie mi wciskać, to se darujmy.

    Redystrybucja nie jest mitem. Jej konieczność wynika z istnienia luki systemu monetarnego. Gdy jest brak redystrybucji to luka systemu monetarnego niszczy gospodarkę. Proces powolny, ale dla gospodarki śmiertelny. Przejechał się na tym Ludwik XVI, który tego procesu nie załapał. Jak widać, na pewnych szczeblach, brak wiedzy bywa wielce szkodliwy.

    OdpowiedzUsuń