sobota, 23 kwietnia 2016

Dowcipy Prezesa



  Najzabawniejszym jaki usłyszałem z jego ust w ostatnich dniach to ten, kiedy mówi: „Nie mam najmniejszego wpływu na Pałac Prezydencki.” Bo przecież to najprawdziwsza prawda, przynajmniej po części. Gmachu Pałacu Kaczyński nie ruszy, choć już jego okolice chętnie by zmienił, wzbogacając o kolejny pomnik. Tylko błagam, niech to nie będzie ten z płaskorzeźby, gdzie Lech K. bardziej przypomina Czarneckiego, a już tym bardziej z błędem typu „chołd”. Ale ja się domyślam, że dowcip dotyczył samego Prezydenta i tymi zgrabnymi słowami po prostu Prezes się wyłgał od insynuacji.
  
  Nie wiem czy to żart, ale gdy wspomniał, że gabinet Pani Beaty Szydło to eksperyment, też mi się chciało śmiać. Niestety, wspomnianej Pani Premier chyba do śmiechu nie jest, bo ostatnio zniknął z jej twarzy uśmiech. Może to i dobrze, bo mnie dziwnie kojarzył się ten uśmiech z tym szyderczym, szczególnie wtedy, gdy twierdziła, że guzik ją obchodzą opinie Komisji Weneckiej czy Parlamentu Europejskiego. Ale te opinie nie pochodziły od Prezesa, więc mogła. Pewnie też nie do śmiechu ministrowi Waszczykowskiemu. Wszystko zależy od humoru Prezesa. Skoro zwolniło się miejsce w Europarlamencie po Wojciechowskim, Prezes może go tam zesłać, a jak twierdzi sam zainteresowany, wolałby jednak pozostać w MSZ. Tam jak coś palnie, wie o tym cały świat, w Europarlamencie już niekoniecznie.

  Śmiać już pełną gębą można się z dowcipu Macierewicza, a ten, jak wszystkim wiadomo, jest tubą Prezesa, stąd moje przypuszczenia, że dowcip o armii, stosującej się w pełni do Dekalogu też jest autorstwa Jarosława. Już ja słyszę ten rechot, gdy wojsko będzie recytować na polu walki: „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy” lub, gdy w czasie porannej przebieżki, będzie skandować: „Pią-te-nie-za-bi-jaj”. Ja bym do tych słów Dekalogu proponował również: „Je-de-na-ste-A-na- drze-wach-za-miast-li-ści-bę-dą-wi-sieć-o-po-zy-cjo-ni-ści.”

  Ale najlepszy (choć może nie najzabawniejszy) dowcip Prezesa z ostatnich dni, to ten o mediach narodowych. Wychwala ponad wszystko i daje za przykład media ojca dyrektora Rydzyka, tak, tego samego, co jego bratową nazwał czarownicą. Rydzyk pewnie kula się ze śmiechu po swoim przetykanym złotymi nitkami dywanie. Mało, że mu sypią kasą ze wszystkich stron, to jeszcze dają jego media za wzór do naśladowania. Pewnie czekają nas teraz we wszystkich programach TVPiS homilie, premiera i stałe powtórki „Smoleńska” (jeśli w końcu się Prezesowi film spodoba), może dopuści się wypowiedzi ks. Międlara, będą też różańce, szturmy modlitewne, koronki i raz na dzień „Wiadomości” TVPiS, odpowiednio zmanipulowane, sorry – zredagowane.

  Teraz rozumiem dlaczego dziś Stańczyk wręcz uchodzi za bohatera narodowego.


10 komentarzy:

  1. Taaa, poczucie humoru ma pan prezes wyjątkowe. Tylko jakoś mi bliżej do płaczu niż do śmiechu gdy to słyszę.
    Miłego,;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że najlepszym dowcipem jest sam pan prezes. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ano, za czasów PO Stańczyka wyrzucono by z telewizji i na dokładkę spałowano, za PiS tylko z tej telewizji by wyrzucono i obyłoby się bez pałowania, no może by opublikowano na jego temat materiały z IPN. Natomiast wiem, co by się działo za rządów KOD-u, Stańczyka by wyłowiono z Wisły.

    Natomiast mnie martwi co innego. PiS liczy 30 000 członków, czyżbyś zamierzał wszystkich po kolei opisywać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może tylko dwie uwagi.
      KOD póki co nie pretenduje do objęcia władzy. Na fecebookowym profilu KOD-u, klika dni temu, pojawiło się wyraźne dementi na ten temat.

      PiS pewnie ma swoich dokumentalistów i nie zamierzam ich wyręczać :), więc moje opisy dotyczą tylko wybranych liderów. Tu też małe wyjaśnienie. Wbrew pozorom nie jestem wrogiem PiS-owców, ba! niektóre ich postulaty uważam za słuszne. Jeszcze lepiej, uznaję ich mandat do posiadania władzy, choć nie wszystkie poczynania tej władzy uznaję za słuszne, ale do tego mi chyba prawa nie odbierasz?

      Usuń
    2. KOD tak samo nie pretenduje do objęcia władzy, jak lider KOD-u nie pretenduje do płacenia alimentów, ale wiesz w czym problem, nie chcą, ale muszą, jak swego czasu mawiał Wałęsa, dziś przynajmniej wiadomo, kto Wałęsę zmuszał.

      Żadnych praw Ci nie odbieram, ale swoją droga przeglądasz czasami obrazki jakie KOD-owcy między sobą puszczają ośmieszające Prezesa i czy uważasz, że są one w porządku?

      Usuń
    3. Ja jestem przekonany, że to PiS i jemu sprzyjający chętnie by przypisali KOD-owcom pragnienie przejęcia władzy. Im się w głowach nie mieści, że może być inaczej.

      Owszem podglądam, ale nie zauważyłem żadnej różnicy w tym, jak prawicowe media próbują ośmieszyć KOD, i to nie tylko obrazkami. Wart pac pałaca

      Usuń
    4. Nie zamierzam cytować, ale obscenicznych na lidera KODU nie widziałem.

      Usuń
  4. Tata, a prezes powiedział... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Polityczne dowcipy bawią [śmieszą] tylko niektórych-ich oponentów.
    Każdy ma własne poczucie humoru, dlatego nie skomentuję tego postu.
    Jak to było w powiedzeniu; "Szanuj szefa swego, bo możesz mieć gorszego ..."
    miłego dzionka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak widać, nawet poważną politykę, można sprowadzić
    do poważnej i niezłej satyry!
    Dobrego popołudnia!

    OdpowiedzUsuń