środa, 3 sierpnia 2016

Zginął czy poległ?



  To pytanie, Zginął czy poległ? Tomasza Lisa, o dymisję Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP, choć jest w pewnym sensie niestosowne, bo odwołuje się do tragicznej w skutkach katastrofy smoleńskiej, ma w sobie pewien symbol. Mają wyborcy PiS, co chcieli. Telewizyjny „bohater” swoją arogancją dorobił się takich drwin, jakich sam nikomu nie szczędził.

  Dumny jak paw, choć bardziej przypominał pstrokatego dudka, poległ jak przepiórka, w niczym przepiórce nie ubliżając. Porobiło się bardzo śmiesznie i to nie z powodu sarkastycznej wypowiedzi T. Lisa. Prawdziwe zamieszanie powstało w prawicowych mediach. Przypomnę fragment wypowiedzi pani Joanny Lichockiej z poniedziałku, kiedy jeszcze nikomu na myśl nawet nie przyszło zdymisjonować Jacka Kurskiego, wypowiedzianej całkiem na poważnie: „Uważam, że obecnie sytuacja w mediach publicznych bardzo się poprawiła. Przede wszystkim nie ma w tej chwili w przekazach nienawiści, co było do niedawna normą. Media publiczne nie są już narzędziem walki partyjnej [podkreślenie moje].” Przecierałem oczy ze zdumienia i zastanawiałem się, o których ona mediach opowiada, i czy na pewno o tych w naszym kraju. Pikanterii dodaje fakt, że ta sama Pani głosowała nazajutrz za odwołaniem Jacka Kurskiego (sic!)

  Ostro skrytykował decyzję Rady Mediów Narodowych, przypomnę, powołaną przez PiS, Michał Karnowski. Pisze: „Prezesurę Jacka Kurskiego oceniam pozytywnie. Przy wszystkich zastrzeżeniach przywrócił w TVP pluralizm i wrażliwość na patriotyzm oraz polską rację stanu, (...) Anteny TVP stały się miejscem ważnych wydarzeń, a telewizja ważną i żywą instytucją.” Martwi go przede wszystkim to, że dzięki Radzie miał zaistnieć powszechny abonament, a tak jest tylko zamieszanie. Karnowskiego widać kompletnie nie interesuje spadek oglądalności wszystkich kanałów tak zwanej telewizji narodowej. Jeszcze tego samego dnia dowiadujemy się, że Jacek Kurski prezesem TVP zostaje, przynajmniej do połowy października, kiedy to ma zostać ogłoszony konkurs na to stanowisko. Ale ja bym się nie łudził, jeśli nawet ktoś inny wygra, w TVP nic się nie zmieni, jeśli już, to wciąż na gorsze.

  Ale śmiesznie być przez to nie przestało. Bo oto na celowniku najbardziej prorządowego portalu wPolityce.pl znalazł się nie kto inny – jak sam Pan Prezydent. Tytuł artykułu jest wymowny i druzgocący: „Prezydent oszukiwanym Polakom proponuje 10 proc. prawa i 10 proc. sprawiedliwości.” Rzekłbym strasznie mało, jak na rządy prawa i sprawiedliwości. Rzecz dotyczy frankowiczów i ustawy jaką Prezydent próbuje problem tej garstki społeczeństwa rozwiązać. Nikogo z tej strony sceny politycznej nie razi marionetkowość Prezydenta ze wszystkimi konsekwencjami wynikającym z takiej postawy, a przede wszystkim nie dotrzymywanie obietnic wyborczych. Tę ustawę autor artykułu, Maciej Pawlicki, opisuje tak: „Tuż przed rocznicą sprawowania swego urzędu, Prezydent Duda niestety podjął najgorszą ze swych decyzji. Najgorszą dla Polski.” Ja sądzę, że ów redaktor pewnie zadłużył się we frankach szwajcarskich, ale aż chce mi się mu przypomnieć to nie cała Polska!

  Jedna jaskółka, w tym przypadku dwie, jeszcze wiosny nie czynią, ale być może powoli zaczną się tej konserwatywnej prawicy otwierać oczy i zrozumieją jakie jest prawdziwe oblicze władzy, którą tak bezkrytycznie popierali.


35 komentarzy:

  1. Nie ciesz się,nie ciesz, p.Kurski będzie pełnił tę funkcję do czasu wyłonienia w drodze konkursu nowego prezesa, a to ma nastąpić dopiero w pazdzierniku. Asmo, a kto to jest ta pani Joanna Lichocka? Nie znam, słowo daję.Wyborcom pisu naprawdę wszystko jedno co pis robi i mówi, a teatr kukiełkowy bardzo lubią. Mnie osobiście jest zupełnie obojętne kto jest prezesem polskiej telewizji- dla mnie może w ogóle takowa nie istnieć, a dla wyborców pisu i tak najważniejsze by dawali kolorowe filmy, które publika już zna i z góry wie co kto na ekranie powie i zrobi. A wiadomości powinny się ograniczać do informacji jaką darmochę wierni dostaną.No może jeszcze rozszerzone o listę nowych błogosławionych i świętych.
    Żeby wiedzieć do kogo się modlić by dalej tkwić w ciemnocie i wiecznym zamroczeniu bełtami.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się jednak i tak cieszę, bo w końcu temu dudkowi utarto nosa, co jest postawą niegodną chrześcijanina, ani tym bardziej ateisty, ale każdego z nas dopada jakaś grzeszność. Ja przynajmniej z niej nie muszę się spowiadać :)
      Ja też pani Lichockiej nie znałem do czasu, kiedy znalazłem tej jej wypowiedzi. A to jest obecnie członkini pisowskiej (nie mylić z pisarską) Rady Mediów Narodowych.

      Cóż, ja złudzeń też nie mam, że coś się zmieni pod nieobecność J. Kurskiego. Ale to ma też zasadniczy plus. Wprawdzie papież mówił o kanapie przed komputerem, ale równie dobrze można te słowa odnieść do kanapy przed telewizorem. I w tym względzie ja ten apel popieram :)

      Pozdrawiam pięknie.

      Usuń
    2. @anabell, @ Asmodeusz
      J. Lichocka zasłynęła tym, że jako dziennikarka Teleexpresu m.in. nazwała Unię Demokratyczną "Udecją". Zwolniono ją prawie natychmiast. Teraz, jak inni pisowcy, bierze odwet za lata poniewierki.

      Usuń
  2. Lis to powinien się nie odzywać i skorzystać z prawa do milczenia, przy jego zachowaniu Kurski to wzór cnót i postaw moralnych, tak przy okazji byłeś może ostatnio nad polskim morzem gdzie dzieci 500+ na wydmach robią kupy i obmywane są z fekalii w polskim morzu, którego nawet nazwy nie znają? Nawet nie wspominaj mi o lisie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lis – Kurski, że sparafrazuję: wart pac pajaca. Który gorszy, mógłbym polemizować :)
      Choć mam stosunkowo blisko, jakoś mnie już nie ciągnie nad morze, a już na pewno na plażę.

      Usuń
  3. Dyskusja podające alternatywę: zginął vs. poległ do dyskusji już z samego założenia powoduje dewaluację bohaterskiej śmierci i niejakiego jej zrównania z byle jakim wypadkiem losowym.

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przekonaniu, cała sprawa z kredytami we frankach jest jednym wielkim przekrętem. Sprawa zaczyna się od tego, że niektórzy kredytobiorcy chcieli przechytrzyć "życiowe pułapki" i poszli za ciosem - "bardziej opłacalne są kredyty we frankach, niż w złotówkach - więc biorę..." Zgasili z tyłu zapaloną żarówkę - "kurs franka może się zmienić w stronę niekorzystną - ryzyko istnieje". Godzili się z tym, podpisywali umowę - "jakoś to będzie!". A teraz uciekają od swoich decyzji, chcą, żeby inni klienci banków "dokładali do ich błędnych ruchów". Nie oszukujmy się, banki obracają pieniędzmi klientów, a więc wszyscy poniesiemy koszty decyzji rządowych. Bardzo mi się podoba to, co zrobił Prezydent - praktyka "spredu" w odniesieniu do kredytów hipotecznych była skandalem i została naprawiona. Mimo tego, co napisałam zauważam też sytuacje takie, że z przyczyn niezależnych, niektórzy kredytobiorcy nie mogli otrzymać kredytu w złotówkach, a jedynym możliwym rozwiązaniem był frankowy (to samo w sobie - jest już nadużyciem bankowym) - tym ludziom mogę jedynie współczuć.
    Przy takich rozważaniach, przypomina mi się rok 2008, kiedy to ogrom strat (na poziomie 48%) ponieśli klienci banków, którym wciśnięto "na siłę" różne produkty "Pioniera" - szczególnie "Fundusz Zrównoważony"... Czy ktoś wtedy żałował tych ludzi? Sami ponieśli koszty swoich błędnych decyzji, braku asertywności. A trzeba przyznać, że człowiek/pracownik banku, który ma od umów prowizję, a w tym przypadku było ona niemała, potrafi "zrobić pranie mózgu" nie tylko niemyślącemu.
    Wyraziłam swój pogląd w obszarze spraw bankowych, zaznaczając, że nie musimy się wszyscy składać na "kredytobiorców frankowych" - każdy z nas poniósł pewnie nie jedną stratę finansową, która była nie do naprawienia - to ryzyko życiowych decyzji. Po ludzku jest mi szkoda niektórych ludzi, przymuszonych do takich decyzji, ale nie tych, którzy chcieli "przechytrzyć życie"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, czy mi żal frankowiczów? Jest na pewno tak jak piszesz, większość z nich chciała przechytrzyć. Bardziej byłoby mi żal nas, gdybyśmy to my musieli ponieść konsekwencje decyzji, bo aby im dać, komuś trzeba by zabrać. Ale sprawa ma drugie dno – polityczne. Pamiętasz słowa z kampanii wyborczej: „Jak to się nie da?! Wszystko jest możliwe, nawet pomoc frankowiczom.” I frankowicze wybrali tych, co mieli im pomóc, podobnie jak ci, co mieli dostać 500 zł na KAŻDE dziecko, czy ci, co chcieliby na wcześniejszą emeryturę. Kupczenie obietnicami, których nie da się spełnić, to najbardziej ohydny sposób dojścia do władzy.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Sorry, ale bzdury piszesz ninslg5. Po prostu- takie zagrywki bankow - sa w cywilizowanym swiecie niedozwolone. Nigdzie nie ma tak, ze bank nie ponosi zadnego ryzyka.
      To nie jest po prostu "widzialy galy co braly" - tylko caly mechanizm oszukiwania, z odmawianiem kredytow w zlotowkach "z przyczyn obiektywnych" wlacznie. Atak światowego banksterstwa na nowy polski rząd nie jest bez powodu.
      Duda- poszedl na jakis kompromis, mam nadzieje - przejsciowy. Efektem, przynajmniej tymczasowycm - jest wzmocnienie zlotowki, czyli spadek zadluzenia... Zawsze lepiej "tylko spred" - niz to co bylo.
      Jak dziala polskie banksterstwo - mogl sie przekonac moj niemiecki malzonek. Kredyt w DB w Niemcy, przy zabezpieczeniu - tylko jego pensja , na 1mln euro - 1,4%
      Kredyt w DB Polska, na 1 mln zlotych, zabieczenie 2x pensja - 5% plus cala masa obowiazkowych funduszy, ubezpieczen i innego dziadostwa. Nawet do niego, Niemca, zaczelo docierac ze cos tu nie do konca gra.
      (zadnego z tych kredytow nie wzielismy, ale takie stawiano warunki...)

      Usuń
    3. "przypomina mi się rok 2008, kiedy to ogrom strat (na poziomie 48%) ponieśli klienci banków, którym wciśnięto "na siłę" różne produkty "Pioniera" - szczególnie "Fundusz Zrównoważony"... Czy ktoś wtedy żałował tych ludzi?"
      A kto rzadzil po 2008 roku?
      oczywiscie- takie zagrywki tez naleza do zabronionych, zaliczaja sie do zwyklego rabunku karanego w normalnych krajach. Po prostu - byly nierzad - chodzil na smyczy roznych takich zbojow i tyle. To sa ludzie przeciez tak serdecznie glupi, ze alternatywa dla takiego komorusa czy nowaka bylaby praca w magazynie jakiegos supermarketu. Do niczego wiecej oni sie nie nadaja. A tak to blyszczeli panie w polityce.

      Rozbojem - byly tez OFE, z gwarantowana, obowiazkowa danina na poziomie 5% placona tym funduszom... i to byla jedyna pewna rzecz w tej zabawie. W zamiam - zobowiazan zadnych.
      Najzabawniej to jest wtedy, kiedy ci wszyscy obdzierani ze skory gdzie i kiedy sie da (ale ktorzy tez kiedys jedli osmiorniczki) - bronia tego rozboju jak wlasnej duszyu. Syndrom sztokholmski, jak słowo daje.

      Usuń
    4. Lilka N.:

      Piszesz: „takie zagrywki banków - są w cywilizowanym świecie niedozwolone”. Znasz historię banku Lehman Brothers, który spowodował kryzys światowy w 2008 roku? Swoje korzenie miał właśnie na rynku kredytów hipotecznych. Korzystając z bardzo niskich stóp procentowych i łatwego dostępu do kredytów, Amerykanie na potęgę zapożyczali się, by kupić własny dom lub mieszkanie. I nastąpił krach.

      Póki co, Polska zadłuża się dziś szybciej niż za poprzednich rządów i ten spred bardziej ratuje banki niż frankowiczów.

      Usuń
  5. Nie sądzę, że "plotę bzdury" - czy mogłabyś być bardziej delikatna (?) Nigdzie nie bronię banków - bronię innych klientów... Nie na tym polega solidarność (!) A kto wesprze złotówkowych? Oni też nie mają łatwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ze "klienci poniosa koszty" - to kolejna bankowa bajka. Nie. To banki beda grabic tylko nieco mniej. Nigdzie nie ma takiego rozboju jak w Polsce a banki mimo tego prosperuja i to nienajgorzej. Podalam przyklad. Ten sam bank, to samo Euro, 4x mniejszy kredyt, 2x wieksze zabezpieczenie, prawie 4x wyzsze oprocentowanie, a wliczajac wszystkie obowiazkowe "bonusy" - pewnie z 10x wyzsze.
      Nie, klientom nie grozi nic. A jezeli bedzie grozic - to znaczy ze istnieje zmowa kartelowa - i znowu powinno interweniowac panstwo. Oczywiscie - tutaj warunkiem jest renacjonalizacja bankow, inaczej mozliwosci manewru sa ograniczone, ale to rowniez jest w planach, ku wscieklosci swiatowego banksterstwa. Niestety- aktywnie wspomaganego przez roznych takich "mlodych i wyksztalconych"... na emeryturze ;P

      Usuń
  6. Lilko! Piszesz o oprocentowaniu kredytów - ale przy porównaniu nie bierzesz pod uwagę oprocentowania lokat - to wszystko jest ze sobą powiązane - nie zapominaj o tym. Przy zerowym oprocentowaniu lokat, jest też niższe oprocentowanie kredytów. Ale ja nie bronię banków - to instytucja z natury nastawiona na zysk - naszym kosztem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze raz - ten sam bank, to samo euro, ten sam eibor...
      tylko kraj inny. Ryzyko kredytu - 8 razy mniejsze, koszty - 5-8 x wyzsze. Rozumiesz, jak to funkcjonuje?
      Banksterstwo - najpierw wydoilo ludzi na kredytach frankowych a potem radosnie oglosilo - ze kredyty mozna brac tylko w walucie, w której sie zarabia...a wymyślono to jeszcze za czasów poprzedniej ekipy. no tak, ale ja zarabiam w euro, czyli w złotówkach - nie moge brac kredytu. Mogę wziąć w euro - ale na lichwiarski procent. Mi tam akurat ryba, moge kupowac za gotowke w Polsce, co najwyzej - zakupy beda nieco mniejsze; napływ gotówki mniejszy - w efekcie - to polska gospodarka kuleje - ale przecież o to banksterstwu chodzi. No ale tym sposobem - uwalono miliony Polaków pracujących za granica, którzy chcieliby np kupić w Polsce mieszkanie.

      Usuń
    2. Lilka N.
      Wiesz, nasza wymiana poglądów sprowokowała mnie do jednego - chciałabym zobaczyć tekst umowy, jaką podpisywali "frankowicze" (!) Podejrzewam, że świadomie godzili się na ryzyko "uwolnionego kursu franka" - mogę też się mylić (?) Ale, jak dotychczas, nikt z tej grupy kredytobiorców nie zarzucił bankom, że nie został poinformowany o możliwości zmiany wartości tej waluty. Zresztą, każdy myślący, nawet nastolatek ma taką wiedzę - wartość każdego środka płatniczego jest "ruchoma" - jakieś ryzyko zawsze istnieje.
      Nie chcę bronić żadnych banków - wiadomo, że milionowe uposażenie prezesów nie bierze się z powietrza, że wystrój wewnętrzny pomieszczeń też kosztuje - to są przecież nasze pieniądze, pomnażane nie wracają do nas w stopniu maksymalnym (!)

      Usuń
  7. Drogi Autorze, ja rozumiem, ze to sie Tobie nie mieści w głowie, ale wyobraź sobie, ze tak właśnie funkcjonuje demokracja. Dziennikarze- sledza poczynania rzadu - a jak im sie cos nie podoba to go krytykuja. Chyba oczywiste?
    No tak, jak widac - nie dla wytresowanych na Czerskiej i Lisie. Tamci ZAWSZE klaskali i żadna afera, żadna grabież, żadna wizyta seryjnego samobojcy nie byla wystarczajacym powodem by wyrazic jakies niezadowolonie.
    Ale to sie wtedy nazywa dyktatura, wiesz?
    Oczywiście, ze "obecnie sytuacja w mediach publicznych bardzo się poprawiła", ale to nie jest żadną sztuką, bo to co sie działo wcześniej, to bylo dno ze głębiej sie nie da a powyżej dwa metry mulu. Nie uważam, by Kurski byl odpowiednia osoba na tym stanowisku (brat vive-naczelnego GW - nigdy nie wzbudzał mojego zaufania), oczywiście pani Lichockiej - choc ja cenie - nie chciałabym widzieć w zarzadzie.
    Wolalabym - np Reszczyńskiego - którego nie wiem dlaczego - nie widać... a szkoda. I Anita Gargas. Oooo, to bylby zarzad MN!
    Tak, podobnie jak Karnowscy- jestem gotowa krytykować PiS i ostro. Za to i za wiele innych rzeczy. Co nie zmienia faktu - ze w porównaniu - do tego co bylo jeszcze rok temu jesteśmy w siódmym niebie, ale znowu - to żaden sukces przy takim punkcie odniesienia.
    Wciąż mam nadzieje - na wykrystalizowanie sie jakiejś opozycji, bo jak na razie - mamy system monopartyjny, bez absolutnie zadnej konkurencji, a to nigdy nie jest zdrowe. Chociaz - poki co jest całkiem ok, ale na rece - jak zawsze patrzeć trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już Cię raz prosiłem, nie imputuj mi rzeczy, o których nie piszę. Bo chciałbym wiedzieć, w którym miejscu tej notki podważam zasady istniejącej (podobno) demokracji. Masz ciekawą tendencję do nadawania tym, z którymi się nie zgadzasz, albo nie lubisz, obrazu wygenerowanego przez swoje chciejstwo. Ale masz rację, nasze postrzeganie tego, co się zwie demokracją bardzo się różni. Szczególnie w tym, że o jej rozkwicie nie świadczą protesty, czy możliwości krytyki. Radzę zapoznać się z tym, jak zwykło się oceniać demokrację. Jeżeli demokracja nie posiada mechanizmów zabezpieczających, a te PiS skutecznie eliminuje, to jedna z gałęzi władzy może zdominować pozostałe, niszcząc w konsekwencji demokrację. Sama piszesz o monopolu jednej partii, ale nawet w takim układzie nie byłoby problemu, gdy tak intensywnie nie zawłaszczano wszystkich stanowisk i to ludźmi nie mającymi, w znacznej części przypadków, żadnych predyspozycji do takich stanowisk. J. Kurski jest tu akurat idealnym przykładem.
      Krytykę działania Rady Mediów Narodowych i decyzji Prezydenta oparłem na prorządowym portalu wPolityce.pl. Jeśli chodzi o moją opinię o mediach narodowych, to pozwolę się nie zgodzić z Tobą. Jest dokładanie tak samo jak za poprzedniej ekipy, a nawet i bardziej demonstracyjnie, tylko opcja się zmieniła. Ale jeśli uważasz, że to „mistrzostwo” w naśladowaniu i rozwijaniu takich metod jest usprawiedliwione, to ja Cię naprawdę podziwiam. Opierać „sukces” na metodach poprzedników, których się krytykowało – prawdziwy ewenement na skalę światową.

      Usuń
    2. ależ WŁASNIE piszesz. I to po raz kolejny. Ogłaszasz wszem i wobec jako kuriozum, - ze rzekomo "porpisowska" prasa krytykuje rząd PiS. I najwidoczniej - CIEBIE to poważnie dziwi :)
      "Krytykę działania Rady Mediów Narodowych i decyzji Prezydenta oparłem na prorządowym portalu wPolityce.pl."
      to jak - jest on prorządowy, czy krytykuje rząd, zdecyduj się ;)

      Owszem, jeżeli można protestować, krytykować a rząd bierze to pod uwage- to znaczy ze demokracja ma sie jak najlepiej. Widze, ze Czerska tresura jednak tkwi w Tobie głęboko ;)
      Dopóki "prorządowe" media krytykuja rzad - jestem spokojna ;) Albo nawet - dopóki bełkocze lis, tvn i czerska; chociaż -tutaj z zastrzeżeniami; faszystowskie artykuły lisa i czerskiej- powinny być jednak karane. Z drugiej strony - karzą je czytelnicy; Michnik wiec wzywa Sorosa ku pomocy--- w sumie tez przestępce---

      Oraz - bardzo ważne - wolny internet. To dzieki internetowi możliwe było, to co sie stało pomimo - ze dyktatura PO przejęła 100% telewizji, radia i prasy.

      Ale najważniejszy mechanizm zabezpieczający demokracje wygląda tak:
      http://wiadomosci.wp.pl/kat,8311,title,Od-1-lipca-wchodzi-w-zycie-obowiazek-uzywania-przezroczystych-urn-wyborczych,wid,18403054,wiadomosc.html

      Jak wyglądał ten mechanizm do tej pory - wiadomo powszechnie; nie bez powodu Michnik wywoływał zakonnice, w ciąży na wózku, na przejście dla pieszych, taki był ci on pewny. No i wywołał.
      Bo w miedzy czasie - pojawiło sie takie dziwo jak RKW.
      Wybory były wciąż oszukane (owe wycieczki autokarowe; karta zastępcza do glosowania - nie podlegała żadnej ewidencji; wystarczyło ja wydać w większej ilości - i jeździć od punktu do punktu) - ale skala już nie ta. Chociaż - udało im sie nie dopuścić do większości konstytucyjnej...

      Oczywiście ze rządząca ekipa musi obsadzić stanowiska swoimi ludźmi- inaczej nic nie będzie w stanie zrobić. Więcej PO TO WŁAŚNIE zostali wybrani - by wywalić starych i wprowadzić zmiany wg życzeń wyborcy.
      Ja BARDZO SIE CIESZE i tego własnie oczekiwałam - ze gdy przyjadę do Polski - nie wyłączam telewizji po 5 sekundach.
      To tak - jak owe śmieszne użalanie sie ze Duda jest rzekomo marionetka Kaczyńskiego. Nie jest marionetka, jest tylko z jednego teamu. Ale WŁAŚNIE DLATEGO została wybrana zupełnie nieznana osoba, gdyż zakładano, ze bedzie współpracować z Kaczyńskim.
      Owo jęczenie - od Czerskiej do Lisa - ze niby-marionetka - sugeruje natomiast jedno; widać- próbowali go przekupić, ale sie nie dal. Ergo - im wiecej wydzierania o dudzie-dlugopisie, tym jestem spokojniejsza. ;)

      A co do Kurskiego - to bylo oczywiste, ze jest to spełnienie umowy koalicyjnej, ze dostał szanse ale ze zostanie rozliczony. Dawno juz temu prorokowal to Matka Kurka. Do brata vice-naczelnego z Czerskiej mam ograniczone zaufanie. Telewizja - jest i tak o 1000% (trzy zera) lepsza od przekładańca Doda/Wojewódzki, ale to wciąż nie to, czego chcemy.
      Jak pisałam - moimi faworytami - byliby Reszczyński i Gargas. Obawiam sie, ze nie faworytow nie mamy tych samych ;)

      Usuń
    3. a co do monopolu PiS- oczywiscie, na dzien dzisiejszy - jest to jak najbardziej ok; ale tez nieograniczony niczym monopol - jest zawsze niebezpieczny. Jak juz pisalam - licze, ze sie Morawiecki junior z Wiplerem dogada (a Wipler wyprosi Korwina z partii KORWIN) i powstanie partia prorynkowa a w efekcie zdrowy system dwupartyjny.
      (Twoich uwag o rzekomym pijaku wiplerze - powaznie nie biore; ja wiem, ze dla Ciebie to nierelane, ale jak sie ma 30+ to sie zdarza, ze sie swietuje chrzsciny, wiesz? to ze Wipler - zostal bez powodu pobity przez PO-licje kazdy moze zobaczyc na w miedzyczasie upublicznionym monitoringu).

      ps. Petrusia, godnego nastepce komorusia - powaznie traktować oczywiscie nie mozna(a nawet - jego lepszy wariant; komoruski - byl po prostu zwykłym, prostolinijnym idiota; ten drugi co chwila wyskakuje ze zlotymi myslami - czym skuteczne odbiera chleb kabareciarzom ;))

      Usuń
    4. Jeszcze raz dowodzisz, że nie rozumiesz czym jest demokracja. Wyjaśnijmy sobie. Protesty i krytyka rządzących (nie tylko obecnych) jest możliwa nawet wtedy, gdy jest zabroniona. Jej zakazy, nakazy i cenzura nie stłumią. Tego dowiodły czasy komuny, też mające się za demokratyczne. A już przezroczyste urny – to wręcz kuriozum, bo w ten sposób niejawność wyboru może stać się iluzją, a na pewno nie jest gwarancją przed oszustwem. Po co, skoro już myśli się zmienić ordynację wyborczą? Jeśli Ty masz takie pojęcie o demokracji, to praktycznie nie mamy ze sobą o czym rozmawiać.

      Jeszcze raz powtórzę: piszesz, że poprzednia koalicja zawładnęła sto proc. mediów, obecnie PiS nie tylko zawłaszczył je w takiej samej proporcji, ale manipuluje nimi przerastając poprzedniego mistrza. Jeśli tego nie widzisz, to albo masz krótką pamięć, albo nie chcesz widzieć.

      Ja bym rozumiał wywalanie starych, gdyby na ich miejsce pojawiali się nowi, ale właściwi ludzie, z kompetencjami!!! Wiesz dlaczego Polska nie może się rozwinąć? Bo co władza, to nowe elity, które dopiero się uczą władzy na każdym szczeblu, a to nie tylko stagnacja ale i regres.

      Ja proponuję zamiast Reszczyńskiego i Gargas od razu powołać jednoosobową Radę Mediów Narodowych w osobie dyrektora (ojca) Rydzyka. To nie będzie żadne novum, bo już mamy jednoosobową Kapitułę Orła Białego.

      I gratuluję, Matka Kurka – autorytet. Wiesz co? Już ja wolę, choć za nimi nie przepadam, Lisa i Michnika. Lepiej nie będzie, ale przynajmniej nie tak kompromitująco.

      I już na koniec. Kompromitacją Andrzeja Dudy nie jest to, że „gra w jednej drużynie”, kompromitacją jest to, że w zasadzie on gra dokładnie tak jak mu trener każe. Dodam, że zły trener.

      PS. Przykryję tę notkę nową, ale nie po to aby uciąć dyskusję. Nie jestem monotematyczny.

      Usuń
    5. Wipler – kolejny Twój autorytet (sic!) Moczymorda i pięściarz. Ja też miałem 30+, też świętowałem niejedne chrzciny, ale zawsze wiedziałem kiedy mam dość. Jeśli w ten sposób usprawiedliwiasz pijaczka, to proponuję Ci też usprawiedliwić większość pijanych morderców na drodze. Oni też mieli uzasadnione okazje sobie wypić.

      Może masz rację, z tym, że stanowisko, jakim jest bycie Prezydentem RP, jest przynależne tylko kabareciarzom i idiotom. Od siebie dodam, że również marionetkom.

      Usuń
    6. :D :D :D :D :D
      serio?
      serio, serio?
      za komuny mozna bylo - tak oficjalnie, publicznie - krytykowac najlepsza z możliwych władz?
      A za PO - dyktatury tez można bylo? nie ryzykując wiezienia - bez wyroku (prawie rok - Staruch) - lub szpitala psychiatrycznego (chłopak od krzesla na wiecu Komorowskiego).

      Zapewniam Cie- dwa punkty gwarantuja demokracje
      1. wolnosc slowa
      2. wolne, niesfałszowane, wybory.

      żadnego z nich nie byl spelniony za czasow PO-st komuny. O czasach - komuny nie wspominając.
      tak, przezroczyste urny, kamery internetowe, kontrola spoleczna - jak RKW - to wazne punkty uczciwych wyborów. Oraz - ostatni punkt, w którym można dokonać fałszerstw- to możliwość glosowania poza miejscem zameldowania. Ale - to tez jest dzis bardzo prosto do rozwiązania - poprzez komputerowy system ewidencji. Jak ktos sie zglasza z kartka to go wsztukuje w komputer - i wdze czy juz glosował. Mam nadzieje, ze ten punkt PiS tez rozwiaze. Z tym - ze tutaj - mozliwosci fałszowania nie sa tak wielkie, jak gdy np dosypuje sie karty do kartonowej urny, lub po prostu - podmienia worki. Albo dopisuje krzyzyki - produkujac glosy niewazne.

      Serio? TVN, Polsat, Lisweek? Soros na Czerskiej tez? To wszystko przejął PiS? to rzeczywiście - zaczynam sie martwic... ;P
      A co z "propisowskimi" Karnowskimi - krytykujacymi PiS???
      Ops... troche to zagmatwane :P

      No wlasnie - w czasach zamordyzmu - powstaly dwie wolne stacje - z dobrowolnych społecznych składek - Rydzyka i TVRepublika. Oraz - po wrogim przejeciu UwazamRze przez dyktature- dwa czasopisma (pamietasz jak WSZYSCY dziennikarze zlozyli dymisje i Hajdarowiczowi ostal sie ino sznur, tzn tytul? nb - istnieje on w ogole jeszcze?)

      Dyktatura, ktora udawala demokracje - nie mogla po prostu wszystkich powsadzać do wiezień (jak bylo możliwe z pojedynczymi studentami) - ale prowadziła akcje szykan, pomówień -- jak to w jej zwyczaju.
      Słuchałam kiedys przypadkiem w Polsce przez jakaś godzinę RM (z reguly wlaczam dwojke). Zaskoczyl mnie bardzo dobry poziom. Muzyka klasyczna, historia, literatura. jezeli - to sa audycje trafiajace "pod strzechy" - to duży, duzy szacunek.

      Ale skoro Ty wolisz faszystowskie teksty Lisa i Czerskiej... coz. Bardzo sie roznimy. Bardzo. Juz CI to zresztą kiedys pisalam. Miedzy mna a Toba - nie ma żadnej wspólnej płaszczyzny. Znajomość tego samego jezyka- to za mało. Jestesmy - zbiorami rozlacznymi. Z ludzmi Twego pokroju - nie mam nic, ale to nic wspolnego.

      NIe. Wipler nie jest autorytetem, jest nim na dzien dzisiejszy - Kaczynski i Duda. Ale tu masz monitoring - owego "piesciarza i moczymordy"
      https://www.youtube.com/watch?v=XYp-BBzUH6Y
      w sumie- to nie mam watpliwosci - ze ktos Twojego pokroju nawet na tym filmie dostrzeze, jak ten piesciarz i moczymorda sie rozbija...

      ps. ZAWSZWE - gdy nie wiesz co odpowiedziec przykrywasz nowa notka, juz sie przyzwyczaiłam :) i traktuje jak zwiewanie z pola.

      Usuń
    7. tu masz ujecie Wiplera- z innej kamery, gdzie widac- ze zachowuje sie spokojnie - a potem zostaje bez powodu - pobity. Nawet nie jest pijany - zwyczajnie wyszedl wieczorem z knajpy.
      W "demokracji" - na Twoja modle - takiej PO-stkomunistycznej demokracji - blokowano publikacje tego nagrania przez ponad rok. Pisac w tym kontekscie o "pijaczku, moczymordzie" ... hmmm... ale nie dziwi mnie, gdy wypisuje to osoba, dla ktorej wiarygodne sa UB-eckie przesłuchania, a zbrodniarzami sa przesłuchiwani, nie przesłuchujący....

      ps. nie ośmieszaj sie już z ta "marionetka" ;)

      Usuń
    8. jeszcze filmik:
      https://www.youtube.com/watch?v=bidDL0IKTqw

      Usuń
    9. Ha!, a Ty w ogóle jesteś w stanie zrozumieć kontekst moich komentarzy? Czy ja pisałem o konsekwencjach czy o możliwości krytyki? Nie na darmo dodałem, że komuna też uważała się za system demokratyczny. Będę pisał jaśniej :)
      W odniesieniu do dyktatury PO (w koalicji z PSL) przypomnij mi kiedy ukazała się gazeta wSieci, kiedy powstał portal wPolityce.pl?

      Po co przezroczyste urny, parawany, kamery, kontrola społeczna? Nie lepiej od razu zarządzić konieczność podpisywania kart wyborczych z podaniem peselu? Władza będzie bez dodatkowych kosztów wiedzieć, kto głosował przeciw.

      Sprawy dziennikarzy „niezależnych”, bo tak siebie zwali, nie jest wcale zawiła. Gra idzie o wyłączność, przewagę, ściślej o kasę. Inaczej, żrą się między sobą o to, kto jest bardziej papieski, z kim się trzeba tylko liczyć, co jest mało, że śmieszne to jeszcze żenujące. Jeśli można mówić o mediach jako czwartej władzy, to właśnie mamy taki przejaw wojenki o nią, że nie sposób bezkrytycznie mydlić oczu czytelnikom, szukają dziury w całym, tak aby krytykować, ale tę krytykę można było traktować jako głaskanie. Powiedz mi jak bardzo ważna jest sprawa frankowiczów, skoro odnosi się do garstki, której większość nie jest nawet w stanie współczuć? Gdzie poważna krytyka kontrowersyjnych poczynań rządu i sejmu? Szklić oczy to my, ale nie nam :)

      Co obecna dyktatura czyni innego niż opluwanie opozycji? Nic jej w rządzeniu nie jest w stanie przeszkodzić, więc tłumaczy swoją indolencję protestami, które i tak olewa. To już prawdziwa paranoja.

      Widzę, że również definicji faszyzmu nie znasz, ale powoli przywykam :)

      To wideo oglądałem kilka razy, tylko dlaczego nie pokazuje sytuacji sprzed? Mam wrażenie, że chcesz mi udowodnić, że sprawiedliwość jest tylko po stronie niepraworządnych i warchołów. Cóż, może ja jestem starej daty, ale do takiego pojmowania praworządności to Ty mnie nie namówisz. Drugie wideo pokazuje dwóch zawianych facetów i równie (jeśli nie bardziej) zawianego Wiplera, przeszkadzającego CZYNNIE interwencji policji.

      Dlaczego piszesz, że zwiewam z pola, skoro zawsze Ci odpowiadam, nawet na komentarze w strachu notkach? Jeśli już Cię nie stać na kurtuazję, to przynajmniej nie kłam.

      Usuń
    10. alez ja WLASNIE napisalam kiedy i W JAKICH OKOLICZNOSCIACH powstala gazeta wsieci i portal wpolityce. Komuna - nawet nie udawala demokracji, PO-stkomuna owszem. Stad nie mozna bylo wsadzic wszystkich niepoprawnych redaktorwo z Rydzykiem na czele - po prostu do wiezienia. Wymyslano - inne metody. W PRZEDE WSZYSTKIM - falszowano wybory.

      "Po co przezroczyste urny, parawany, kamery, kontrola społeczna? Nie lepiej od razu zarządzić konieczność podpisywania kart wyborczych z podaniem peselu? "
      EEEE????
      Tobie serio, trochę sie miesza. i to calkiem niezle troche. Alboe zupelnie juz nie wiesz co wypisujesz - lub co masz wypisywac :)
      Ale zdradzę Ci - kamerki sa skierowane na liczących, nie glosujących, wiesz? tak samo - RKW_ kontroluje liczących, nie glosujących. A parawany- sa po to, by glosujący mógł w spokoju i tajemnicy postawić krzyżyk; za parawanem - nie ma kamery ;)
      Eh, co ta PO-stkomuna z ludźmi narobila ;)

      700 tys kredytobiorców + ich rodziny. Przeważnie mlodzi ludzie. To nie jest margines (zeby bylo weselej - to tu rekrutuja sie wyborcku komorusa i PO; no kwitnacy syndrom sztokholsmki). Zreszta - tu chodzi o cos wiecej - o caly mechanizm banksterstwa w Polsce. Prasa niezależna - wlasnie pokazuje- ze JEST niezalezna i w tych najwazniejszych sprawach - monitoruje rzad. W przeciwienstwie do prasy PO-st reżimowej, która tak belkocze, ze nawet nie chce mi sie juz klikac w te ich bzdury; ale niech sie nie dziwi, ze trudno ja traktowac powaznie, po prostu - smiechu warte.

      Pierwsza tura walki z banksterstwem - niestety przegrana przez rzad, czy tez Dude, licze - ze to byla pierwsza tura. I bede monitorowac rzad, wraz z Karnowskimi. Zaznaczam - problem MNIE nie dotyczy.

      Jezeli - jakis artykul sieje nienawisc, pogarde i uprzedzenia przeciwko grupie narodowościowej, to jest on faszystowski. W tego typu artykulikach - ziejacych nienawiścią do Polakow - celuje czerska&lis, ostatnio wyjatkowo czesto; ale mieli tak od zawsze.
      Przyklad faszystowskiego tekstu:
      "Nienawiść zrodzona z kompleksów, braku perspektyw, niedouczenia, nienawiść polska, katolicka. To nie jest tak, że nikt tym ludziom nie chce pomóc, tylko oni tej pomocy nie chcą przyjąć, bo ta nienawiść jest kołem zamachowym ich działań, konserwuje ich, pomaga - o dziwo - żyć." Krystyna Janda na czerskich lamach.
      Przyklad tekstu -nazistowskiego- syn dziennikarki GW:
      http://niezalezna.pl/uploads/foto2014/56346-714581402681451.jpg

      Ale pasuja te teksty one do tego, co Ty produkujesz, wiec nie dziwia mnie Twoje sympatie.

      Z ta intencja - wrzuciłam drugie wideo, ktore zaczyna sie gdy ulica jest pusta i wchodzi na nia Wipler, normalnie, nawet nie jest pijany. Ogladnij sobie. Wiesz ogólnie radze, najpierw sprawdzaj, potem rzucaj oszczerstwa; taka zasada na przyszłość.

      ps. - a to odpowiadales mi w poprzednich tekstach? ide wiec sprawdzic i zwracam w takim razie honor.

      Usuń
    11. Prof. Modzelewski, ktory doradzal Dudzie - sugeruje- ze banki dostaly rok czasu, ze sprawa nie jest zakonczona. Czyli czasowy kompromis. Mam taka nadzieje. Na razie- zlikwidowali spredy - czyli grabiez w bialy dzien, juz bez zadnego udawania, ze w ruletke czasem sie tez wygrywa. To jak te 5% dla OFE. Coz, naprawianie PO-zbojach trwa.

      http://wpolityce.pl/polityka/303657-prof-witold-modzelewski-ustawa-frankowa-powinna-pojsc-znacznie-dalej-i-odwalutowac-kredyty?strona=2

      Usuń
    12. Dziwnym trafem fałszowano wybory tylko wtedy gdy PiS przegrywał, gdy wygrywał, już mowy o fałszerstwie nikt nie mówił. Naprawdę wierzysz w te bajki? Jedyne niejasne wybory to samorządowe, gdy PSL zdobył poparcie nigdy wcześniej niespotykane. Ale to też nie jest niemożliwe, właśnie na szczeblach samorządowych. Wiem na jakiej zasadzie to działa na prowincji, bywałem w komisjach, tych, co podobno fałszowały.

      Wytłumacz mi sens przezroczystych urn, skoro ma być taka kontrola działań na zapleczu? Kto to będzie kontrolował (rządzący?), a kto będzie kontrolował tych kontrolujących? To już zakrawa na paranoję.

      Sprawdzałaś preferencje polityczne frankowiczów? Podziwiam :)
      Przyjrzyj się uważnie portalom wPolityce.pl, wSieci.pl, jeszcze kilka ultrakatolickich – wg Twojej opinii trudno o bardziej faszystowskie.

      K. Pacewicz to przedstawiciel lewicy, (tacy sami oszołomi jak skrajna prawica) nie rozumiem dlaczego przypisujesz go liberałom? Aha, zapomniałem, Ty i Tobie podobni są gotowi przypisać poglądy polityczne nawet przyszywanego wujka., a cóż dopiero poglądy ojca.

      Chyba, że jestem ślepy, bo ja widzę (na tym drugim wideo) jak Wipler podchodzi bardzo chwiejnym krokiem. O czym my dyskutujemy, skoro sam się przyznał, że był pijany?

      Modzelewski pisze: „Chcę wierzyć...” Ja bym też chciał wierzyć, ale ja jestem człowiek małej wiary :)

      Usuń
    13. Od 2005 roku - PiS nie wygrywał. PO prostu - na powtorke takiego wypadku - gdy okazało sie ze judzenie w mediach juz nie wystarcza - sobie nie pozwolono. Ostatecznie - wspomożono sie "wypadkiem" w Smolensku - na wypadek, gdyby jedna ta zakonnica...

      Wystarczy przyjrzec sie rozkladowi glosow niewaznych, np tutaj.
      http://www.wyborynamapie.pl/sejm2011/niewazne.html
      w 2015 - ta mapka wygladala juz nieco inaczej... chociaż tez widoczna jest pewna tendencja. To jest właśnie owa wiekszosc konstytucyjna...
      http://www.wyborynamapie.pl/sejm2015/niewazne.html

      A tutaj - mapka kredytow frankowych;
      http://p7.biztok.pl/c5f1d9b69ec00d09608131fa024895cb.jpg

      Idea RKW - jest - ze każde ugrupowanie może wysłać swojego obserwatora, który patrzy na ręce i długopisy liczacych.
      Chyba proste? Przeroczyste i zaplombowane urny - gwarantuja - ze nikt przezornie nie wrzucil karteczek wczesniej, co kazdy bedzie sobie mogl zobaczyc kamerka w internecie; przy okazji - sprawdzic, czy liczacym - nie omsknie sie dlugopis przy liczeniu.

      Ciekawe, bardzo ciekawe jest natomiast KTO protestuje przeciwko mechanizmom gwarantujacym uczciwosc wyborow i jakie z tego wynikaja wnioski... hm...

      no wlasnie- sie przygladam portalom wpolityce, wsieci- i jakos faszyzmu tam nie widze. To moze dasz mi przyklady?
      Z tym - ze co do Terlikowskiego -mam podejrzenie, ze pelni role andrzejka hadacza... ogranicz sie do wpolitycze i niezaleznej, ok?

      Bo u lisa- to choćby jego ohydne wyśmiewanie sie z rodzin 500+...
      Ale żeby było śmieszniej, to lis opisywal wlasne typowego wyborce PO, tych "mlodych, wyksztalconych sfiatofcuff", ktorzy latos nie pojechali do Tunezji i Egiptu - ino nad Baltyk;
      oj, napatrzylam sie na tych sfiatowych; najpierw wchodzi jego brzuch, a za nim jego tleniona zona...

      A w ostatnim newsweek historia- ta lisia sfolocz (sorry, ale inaczej sie nie da) - podobno znowu cos wyprodukowala o zbrodniach polskiego podziemia wojennego; z okazji PW tez napisala ze "AK wydala wyrok na Warszawe" Tak jakby - Mord na 200 tys cywilach - zreszta dzis jest rocznica rzezi Woli - to byla oczywista oczywistosc. Dla tej obrzydliwej kreatury pewnie tak.... Zreszta - podobnie Szechter, który potrafil napisac swego czasu, ze powstancy rozstrzeliwali Zydow.
      A to Zydzi - powstancow, tyle ze po wojnie...

      Właściwie- to miejsce takich typów - jest w wiezieniu, albo - jeszcze lepiej gdzies w barze mlecznym... niestety, zecie nie jest sprawiedliwe.

      Usuń
    14. A Pacewicz - to gostek z GW, a o Czerskiej mowa.

      Usuń
    15. A co do Wiplera- tak, powiedzial ze pil alkohol. No i co z tego? czy to wystarczajacy powod - by zostac pobitym przez PO-licje? oraz do produkcji takich obelg, na jakie sobie tu pozwoliles?

      Usuń
  8. Do Lilki N. - kontynuacja wątku:

    Krzysztof Pacewicz, to on jest autorem wskazanego przez Ciebie tekstu, jest skrajnym lewicowcem, i nie miał związków z Czerską. Co innego jego ojciec.

    Czy wygrana w wyborach należy się PiS z urzędu w każdej kadencji? A co się stało w ubiegłym roku? To też były sfałszowane wybory?
    Z tą urną to jedziesz po przysłowiowej bandzie. Pewnie wszystkie miały drugie dno, jak na tandetnym pokazie magików. Mimo wszystko myślałem, że jesteś bardziej rozsądna. Co ma ilość długopisów do wyników wyborów? Jak będzie pięć za dużo wygra PO, jak pięć za mało to SLD? Nie ma żadnych mechanizmów gwarantujących prawdziwość wyborów, chyba że, z podaniem peselu, choć i tu możliwe są oszustwa. PiS robi histerię na tym tle, za kilka lat nie będzie wierzył sam sobie. Wspomnisz moje słowa.

    Czy ja Ci już nie pisałem, że Lis to nie mój idol? Nie oglądam jego programów i nie czytam jego tekstów. Czasami coś się trafi, ale to z drugiej ręki, tak jak owo pytanie ze wstępu notki. Ja mam gdzieś jego diagnozy i opinie. Tak samo jak diagnozy i opinie pupilków ojca dyrektora.

    Wymienione przeze mnie portale, ale również dziś nam miłościwie rządzący, sieją właśnie takie pełne nienawiści opinie o grupie Polaków niepodzielających ich zdanie. Faszyzm w czystym wydaniu, bo już były nawet głosy, że mają się wynosić z tego kraju. O tym, co zamierzają zrobić z przeciwnikami politycznymi narodowościowcy już nie wspomnę.

    Tak, masz rację, życie nie jest sprawiedliwe, szczególnie wtedy, gdy nie jest po naszej myśli. Pozostaje pytanie, która sprawiedliwość jest sprawiedliwsza? I kto to ma oceniać?

    Mam awersję do pijaczków i mocnych w pięściach po wódeczce. Pijaństwo to nie jest usprawiedliwienie i argument, by takich traktować łaskawie. Jeśli uważasz, że tacy to bohaterowie, Twój problem i tylko Ci życzę, abyś z takim nigdy nie miała do czynienia osobiście. A już na pewno, aby taki nie był ojcem Twoich dzieci. A ten pijak ma ich pięcioro. Żal mi tych dzieci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem - czuje sie bezsilna. Przecież ktorys raz z rzędu pisze- ze w 2015 roku powstal RUCH KONTROLI WYBORÓW!!! Przyszli ludzie, tacy prosci z ulicy - i patrzyli na rece liczącym. Po prostu. Efekty - mozesz sobie zobaczyc na zalinkowanem mapce. Porównaj se z ta z 2011 roku. Widzi roznice?
      Tak, wybory wciąż falszowano, ale skala byla znacznie mniejsza, tyle co tarczylo na wiekszosc konstytucyjna.
      Ilosc dlugopisow nie ma nic, ale długopis w reku liczącego - owszem.
      Sa mechanizmy, ktore falszerstwo wyborcze bardzo utrudniaja i PIS je własnie wprowadził. W sumie - opozycja powinna sie cieszyc, bo zawsze jest tak, ze kto ma władze, ten ma kontrole. No chyba- ze oni wciaz maja kontrole na poziomie lokalnych komisji - wybory samorzadowe falszowali bez wiekszego certolenia (ilosc niewaznych glosow na poziomie 20% to sztuka ;))
      Sa jeszcze dwa slabe punkty - jeden to jak pisalam - glosowanie poza miejscem zamieszkania, drugi to glosowanie korespondencyjne. Tutaj mozliwosci kontroli RKW byly bardzo ograniczone, ale skala mozliwych oszustw - juz nie jest taka, jak w zwyklam podmienianiu czy uniewaznianiu glosow. Nie, tekturowa urna - nie potrzebuje drugiego dna. Tam te glosy moga sobie lezec od dawna, nikt tego nie widzi. "oh, Pani Zosiu, juz zakleiliśmy ta urnę, nie będziemy jej przecież rozwalać". Ale gościa - z RKW- już tak łatwo nie zbędziesz. POza tym - tekturowe urny- mogą się rozwalic w czasie przenoszenia, dużo rzeczy moga sie z nimi zdarzyc.

      No własnie powyżej napisałeś cos innego, ale to bylo 3 wpisy temu, wiec mogło sie od tego czasu wiele zmienić ;)
      to które portale sa ze tak powiem z Twojej bajki? Ciekawa jestem :)
      I ktorzy politycy- skoro nie Grzesiu i Rysiu?
      A ja staram sie czytac - i lisa i tzw prawa strone. Ot- zeby moc wyrobic sobie WŁASNE zdanie na temat (chociaż lisioczerska trudno bez ciskania czym popadnie w monitor, ale to tez jest jakieś zdanie na temat... ;)) . POdaj mi proszę przykłady - konkretne cytaty, jak to ja zrobiłam, jakie teksty uwazasz za faszystowskie. Na zyczenie - mogę podać więcej tekstów, z ktorych po prostu zieje nienawiść do grupy ludzi, tylko dlatego ze sa Polakami (kim sa ci, co te teksty pisza - przestałam sie już pytać).

      Skoro uważasz, ze jeżeli ktos sie napil alkoholu (owszem - Wipler idzie normalnie, jak na lekkim rauszu) - jest wystarczającym powodem, by go PO- licja pobiła - i to bynajmniej pieszczotliwie- to tylko po raz kolejny potwierdzasz, ze jesteśmy z bardzo, bardzo rożnych bajek, innych kultur i innych systemów wartości. Poza językiem - nie łączy nas nic.

      Usuń
    2. Odnośnie kontroli wyborów. Czy owe grupy kontroli liczyły głosy, bo wg mnie jest to najbardziej newralgiczny punkt wyborów? Mogli je, co najwyżej, obserwować, w żadnym przypadku nie mogli przeszkadzać liczącym. Ze względu na różnorodność opcji politycznych samej komisji, jakakolwiek jawna próba fałszerstwa na tym etapie jest niemożliwa nawet bez obserwatora RKW.

      W mojej prywatnej ocenie Ruch Kontroli Wyborów to taki prawicowy KOD na mniejszą skalę, jego działalność już wykroczyła poza założenia i cel. Owe mapki, jak mniemam autorstwa właśnie RKW, mogą świadczyć o czymś zupełnie innym. Po pierwsze, przejrzystości samych kart wyborczych (z tym zawsze był problem), po drugie, o mniejszej ilości tzw., jajcarzy, którzy świadomie oddawali głosy nieważne (to w końcu też uprawniona forma głosowania, była w pewnym czasie propagowana) i nie ma żadnego związku z fałszowaniem.

      Moja bajka, to moja osobista sprawa, ale w sekrecie wyznam Ci, że dla mnie najbardziej obiektywnym pismem jest i była niemal od zawsze „Polityka”, później również „Rzeczpospolita”, a do pewnego czasu (już odległego) nawet „Wyborcza”.

      Również w sekrecie wyznam jak na spowiedzi, jedynym politykiem godnym tego miana był Wł. Cimoszewicz, choć zupełnie mi nie po drodze z lewicą. Również sobie ceniłem Płażyńskiego, Geremka, Olechowskiego a nawet Mazowieckiego. Dzisiejsze elity polityczne nawet im do pięt nie dorastają, nie tylko kulturą osobistą. Tu jednak wyjaśnię, dzisiejsza PO, a nawet ta po władzą Tuska, to nie to samo, co ideały jakie towarzyszyły jej powstaniu. Dlatego nawet nie próbuj mnie z nią utożsamiać. Poglądy polityczne to jedno, sympatie partii politycznych, to już zupełnie coś innego.

      I to ma ścisły związek z Wiplerem. Człowiek polityki przez duże „P” musi być poza wszelkimi podejrzeniami. Pomijając samą awanturę, pójście na wódkę, gdy żona rodzi piąte dziecko, jest poza wszelką krytyką. Gdyby był trzeźwy, mając legitymację poselską, do tej awantury by nie doszło. Zachowała się dokładnie tak samo jak niejaki Rokita: Niemcy mnie biją! Też po alkoholu. A madrycka trójca? Pijana posłanka PiS i śpiący w pijackim amoku na korytarzu w Sejmie poseł tej samej partii (przez grzeczność nie wspomnę ich nazwisk).

      Dla Twojego chcenia nie przechowuję linków, którymi mógłbym Cię zasypać na dowód tego, jakiej stronie politycznej bliżej do faszyzmu. Ale teraz, skoro mnie tak często odwiedzasz, będę się starał :)

      Usuń