sobota, 8 października 2016

Ta okropna starość



  Niestety, skoro o tym piszę, znaczy się starym jestem. Może jeszcze nie w sposób tragiczny, bo stać mnie na pełną samodzielność i czasami coś oko ucieszy. Bo jeszcze nie widzę oznak demencji starczej, ale już przewlekłe choroby mnie się imają, czasami skleroza coraz bardziej mnie dotyka i poczucie wykluczenia. I przed uczuciem wykluczenia bronię się najbardziej, nawet z sukcesami, o jakich w młodości mogłem tylko śnić, ale jeśli tak trzeźwo spojrzeć na otaczającą mnie rzeczywistość, nic niestety do optymizmu nie skłania.

  Weźmy pod uwagę najbliższe obchody Dnia Seniora. W gminie hucznie ogłoszono, że będziemy uroczyście obchodz Międzynarodowy Dzień Seniora! Ja jestem niesłychanie spokojny człowiek, ja potrafię mieć dystans do wszystkiego, ja potrafię zrozumieć nawet pewne potknięcia innych, ale gdy przeczytałem afisz z wyszczególnieniem wszystkich „atrakcji”, otwierał mi się w kieszeni scyzoryk, którego tak nawiasem mówiąc, nigdy w tej kieszeni nie noszę. Przytoczę z pamięci: występy kabaretu miejscowej filii Uniwersytetu Trzeciego Wieku; występy akordeonisty – uczestnika konkursu „Jaka to melodia”; słodkie upominki; zawody w bulle w ogródku Ośrodka Pomocy Społecznej (sic?); grill... Stop! Koniec wyliczania, zresztą nie ma co więcej wyliczać.

  Człowieku, jeśli chcesz się poczuć naprawdę staro, koniecznie skorzystaj! Kabarety lubię, choć mam bardziej niż wybredne wymagania, co do tej formy rozrywki. Jakieś „odgrzewane kotlety” w tej kategorii „kultury” się nie mieszczą. Muzykę akordeonową też nawet lubię, pod warunkiem, że mi służy li tylko za podkład muzyczny, gdy mam do zrobienia porządki. Za słodkościami przepadam, ale dieta jest okrutna, podwyższony poziom cukru od razu uruchamia ostrzegawczy dzwonek. Zawody w bulle? Tu się muszę chwilkę zatrzymać. Pół dnia straciłem na to by się dowiedzieć, co to w ogóle jest te bulle [pisownia oryginalna] (sic?) Najlepszy jest podobno net, a ponieważ jestem biegły, pomyślałem, że pestka, zaraz mnie oświeci. O naiwności ty moja! Załączam trzy znamienne obrazki jakie mi się wyświetliły przy pierwszym podejściu, po wpisania hasła bulle” w Google:
Najbardziej zdumiał mnie trzeci:
W końcu ten zgrabny tyłeczek usportowionej dziewoi można skojarzyć z jakimiś zawodami. Nawet wiem w jakiej dyscyplinie. Nie jestem pruderyjny i zaraz zacząłem się zastanawiać jak tym tyłeczkiem grają seniorzy, bo przez sklerozę na krótką chwilę zapomniałem komu taka przyjemna gra służy. No dobrze, pomyślałem: Asmo, szukaj dalej, ale nie w obrazkach, bo źle skończysz... W końcu znalazłem coś, co pod grę da się zaliczyć. Nazwa dumna, co sugeruje znaleziony tytuł pewnego artykułu „V Turniej Boule”. Boule, a nie bulle. Zwał jak zwał, dla mnie, proszę o uwagę by źle mnie nie zinterpretować, boule to przysłowiowa gra..., w kulki. Tylko teraz nie wiem, czy to ja powinienem grać w te kulki, czy ze mną ktoś tak pogrywa?

  Nie bójmy się słów, to faktycznie jest pogrywanie z seniorów. Traktuje się nas jak zramolałych idiotów, których nie stać na nic innego jak oglądanie kabaretów (byle nie śmiesznych, bo mogłyby nam sztuczne szczęki powypadać), lub najwyżej na granie w kulki, o ile nie musimy podpierać się laską. Ale już taki Parkinson daje nam fory. No nie mogę!, bo te imprezy dumnie nazywa się: uroczyste obchody Dnia Seniora! A tu nawet tradycyjnej mszy w miejscowym kościele nie ma. Czy nikomu z tych organizatorów nie przyszło na myśl, że stać nas mieć większe wymagania? Bo ja bym tam chętnie poszedł z darmowym biletem do teatru lub na koncert do filharmonii, w gorszym wariancie na basen, byle w towarzystwie takich tyłeczków jak na zdjęciu. Ja bym chętnie zobaczył w jakimś wernisażu prace malarskie lub rzeźbiarskie seniorów, nawet z modernistycznym aktem, gdzie dupa z tyłu głowy a cycki na kolanach. Kolorystyką i kompozycją bym się zachwycał. Ja bym chętnie wziął udział w jakimś konkursie literackim, o moim ulubionym turnieju szachowym nawet nie wspomnę. Ja bym chętnie zobaczył siebie na jakieś zabawie tanecznej nawet pod opieką pielęgniarki, gdyby mi przyszło wołać..., siostro tlen!

PS. obrazki pochodzą z wyszukiwarki Google

31 komentarzy:

  1. No proszę, jaki frywolny staruszek w Tobie drzemie.... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frywolny (nie mylić z obleśnym) staruszek to dopiero ze mnie będzie. Coraz bardziej podobają mi się dużo młodsze ;)

      Usuń
    2. Ba, mnie też. Tylko trzeba uważać z tym "coraz", żeby się tym prokuratura nie zainteresowała. :D

      Mieliśmy takiego "dziadka" w mieście, ciągnęły do niego sznureczki dziewcząt, które dofinansowywał za jakieś... bliżej nieokreślone przysługi. Zgarnęła go policja i pisały lokalne gazety.

      Ale tyłek ze zdjęcia świadczy o zdrowym podejściu, więc nie odnoszę w żadnym razie do Ciebie tego przypadku. :D

      Usuń
    3. Takiego dziadka sam by zadenuncjował. Gdy przeglądałem obrazki do słowa bulle, były i bardziej „frywolne”, choć jeszcze nie porno tyłki. Ciężko było wybrać, by kojarzył się stricte sportowo :D

      Usuń
  2. Starość,tak jak i młodość to podobno stan ducha...Ale fakt - te obchody nie zachęcają do dobrej zabawy.I powiem Ci,że generalnie tekst świetnie napisany,z ironią(a ja takie właśnie wpisy lubię)ale przekaz niestety smutny...
    Ale co znalazłeś w necie to Twoje;)
    Pozdrawiam AA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tego smutku trzeba mieć dystans inaczej dopada nas nostalgia, czasami przerażenie, że coś mija. Chyba jednak ze mną nie jest tak źle? Staram się patrzeć na pewne rzeczy z przymrużeniem oka. Oczywiście na taką imprezę nie pójdę, ale mam zamiar spędzić ten dzień w miłym towarzystwie.
      Odwzajemniam pozdrowienia ;)

      Usuń
    2. Z całą pewnością nie jest z Tobą źle:)To ten UTW faktycznie się zatrzymał na trzecim wieku ;) Ale zawsze możesz wpaść na taką imprezkę z młodą siostrą i rozruszać towarzystwo :)))
      Pozdrawiam AA

      Usuń
    3. To rozruszać jest dość..., powiedzmy, że enigmatyczne, tam sporo ludzi cierpi na Parkinsona. :) No tak, odrobinę przesadziłem.
      Ale, co Ty mi właściwie proponujesz? Chyba że masz na myśli siostrę środowiskową. Problem w tym, że nie miałem okazji jej poznać, bo nie była mi potrzebna, choć pamiętam, że jakiś papierek podpisywałem, podczas wizyty u lekarki pierwszego kontaktu, jak to brzmi?! :) w moim wieku pierwszy kontakt (sic!)...

      Usuń
    4. Hahahahahahahahahahahaha
      Jesteś mi winien dokładnie jeden łyk wina,który wylądował na monitorze :)))))
      A kontakty przecież są różne.Ponoć człowiek się uczy przez całe życie;)
      Uhahana AA

      Usuń
    5. Rany! Nie tylko lampkę, ale za monitor nie odpowiadam. Jakie lubisz? Mam nadzieję, że nie wino marki wino albo "uśmiech sołtysa" (tu dość popularne)?
      Pamiętasz z radiowej „trójki” monologi zatytułowane „Jestem młodą lekarką”? Ja po tych monologach, a słuchałem pilnie, w życiu nie będę startował do kobiet tej profesji, nawet gdybym miał zostać nieuświadomiony.

      Usuń
    6. Nieuświadomiony w zabawach preferowanych prze lekarki ;)

      Usuń
    7. Czerwone,wytrawne lub półwytrawne:)A ja pamiętam Rambo i Patykiem pisane:)Łooo to robiło z człowiekem co chciało;)
      Cholera no nie pamiętam...Ale ja w sumie wolę chodzić do doktora;)
      AA

      Usuń
    8. Przyznam, że ja też, ale nie mam tu na myśli preferencji seksualnych. Tyle, że tych jak na lekarstwo. Oni chyba bardziej wolą jakąś specjalizację?

      Usuń
    9. Hahahahaha pewnie tak :)Ja to ewentualnie mogę być pielęgniarką;)
      AA

      Usuń
    10. Lubię też wino białe wytrawne :), ale gusta mamy mamy podobne.
      Sprawdź: https://www.youtube.com/watch?v=9Aegn-5wkhA

      Usuń
    11. Ha!cóż za perełka:)Dziękuję.
      No poprawiasz mi humor ostanio na szóstkę;)
      AA

      Usuń
    12. Pielęgniarką tą od tlenu? ;) Zgoda.
      Miło mi za ten humor. Ale ja już chyba o spaniu..., wiesz, latka nie te :)))
      Dobrej nocy życzę :)

      Usuń
    13. No właśnie tą pielęgniarką;)
      Ale prawda jest jedna - senior seniorowi nierówny:)
      Pozdrawiam ciepło AA

      Usuń
    14. Różnice w osobowości nie są cechą li tylko wieku seniora.
      Muszę zakryć tę notkę nową, ale gdyby co, i tak widzę każdy komentarz.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Mnie zniesmacza organizowanie takich spędów dla emerytów, na których oferuje się wątpliwej jakości rozrywkę. W ogóle nie widzę sensu działalności uniwersytetu 3. wieku, który kojarzy mi się z "przedszkolem" dla starszych ludzi - niech trochę pośpiewają, potańczą, poszydełkują lub obejrzą jakąś komedię. Człowiek na emeryturze nie jest idiotą i sam potrafi znaleźć sobie zajęcia, które go interesują, chociażby pojechać do teatru czy kina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już miałem okazję napisać notkę na temat UTW w podobnym stylu. Miałem nawet autentyczną chęć się zapisać, ale oferta była dokładnie taka, jak opisujesz. Byłem tak rozczarowany, że musiałem zadrwić, nie tylko na blogu. Na szczęście bez trudu znalazłem inne możliwości spędzenia aktywnie czasu, nawet niekoniecznie solo.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  4. Nie wiem jak teraz wyglądają spotkanie seniorów,jeszcze mnie tam nie chcą wpuścić ;)
    Ale wiem,że jakieś 25 lat wstecz kiedy żyła moja Babcia,seniorom można było pozazdrościć.
    Na naszym osiedlu Klub Seniora to była prężna organizacja zacnych osób.Spotykali się o ile pamiętam dwa razy w miesiącu,jeździli na wycieczki,do teatru,na grzyby.Zajmowali się też jakimiś pracami społecznymi.
    Byli razem,mieli wspólne wspomnienia,wspólne przeżycia.Zawsze ich podziwiałam,że pomimo wieku,chorób nie zamknęli się w domu-cieszyli się z każdej chwili jaką darował im los

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż drogi Zrzędo , ja mogę rzec w tym temacie ?:) Chyba tylko to ! Można mieć swoje latka i być młodym duchem i odwrotnie . Może szkoda , że nie skorzystałeś z zaproszenia . Może Ty jeden odważny z całego tego grona Seniorów , zadbałbyś aby następna imprezka była udana . Idę dalej myślą i myślę sobie tak , jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził . Bo jeden lubi grać w szachy , drugi lubi łowić rybki , a trzeciemu w głowie pip.. :)Z tymi zdjęciami na blogu to mam takie skojarzenia :) Ten Pan byk , to słodkie ciastko zjadłby w mig , ale się boi , że mu cukier skoczy i takiej dziewoi , już nie zobaczy na własne oczy ... Zrzędo Twój znak zodiaku , to byk ? czy baran ? :Tak tylko pytam :) nie dałeś się skusić na grę w kulki , czemu jesteś taki uparty ?:) Przecież dobrze wiesz , że jeden ma takie możliwości o których drugi , może tylko pomarzyć ... Miłego niedzielnego wieczorku życzę :)))

      Usuń
    2. Pani Baggins.
      Nie wiem jak było dwadzieścia pięć lat temu. Byłem tym wiekiem kompletnie nie zainteresowany :), ba!, byłem przekonany, że mnie to nigdy nie będzie dotyczyć. Gdy jednak dopadła mnie rzeczywistość (nie mylić ze starością), próbowałem coś z sobą zrobić. Klub seniora był. Zabity deskami. A miejscowy UTW? Naprawdę szkoda gadać, toż pewnie w ośrodkach spokojnej starości mają ciekawiej. Kabaret, zespół muzyczny (słoń nadepnął mi na ucho) i wycieczki... sorry, pielgrzymki po sanktuariach. Pesel mam już nie nowy ale nie czuję się na tyle upośledzony, bym już tylko pociechy w kościołach miał szukać. Jeszcze kocham żyć!
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Widać wszystko na psy schodzi ,nawet Klub Seniora ;)

      Usuń
    4. Anonimowy:
      Właściwie odpowiedź na komentarz do Pani Baggins też wystarcza. Dodam tylko, że ja nie bronię udziału w takich „imprezach” tym, których to bawi. Ogólnie mam bardzo złe mniemanie o imprezach na szczeblu gminnym, ale ta była poniżej wszelkiej krytyki. Tu są też ludzie na pewnym poziomie i o nich kompletnie się zapomina Tym ludziom, podobnie jak mnie marzy się kultura przez większe „K” niż się serwuje. I proszę potraktować powyższy tekst z pewnym dystansem, bo to felieton i owe skojarzenia (np. pipki) są wymuszone potrzebą nadania pewnej żartobliwej ekspresji temu tekstowi. To niedobrze, że masz takie skojarzenia z tym zdjęciem. Tak naprawdę przedstawia ono gesty przekazywane dłońmi swej koleżance z drużyny :) A cokolwiek myśleć o siatkówce plażowej, to naprawdę p i ę k n y sport.
      Nie zdradzę swego znaku zodiaku tylko dlatego, że nie wierzę w żadne zodiakalne hocki-klocki, podobnie jak w to, że gra w kulki może być pasjonująca.
      Równie udanego wieczoru :)

      Usuń
  5. Ta francuska gra , jest całkiem do przyjęcia :)jak ktoś lubi oczywiście .W komentarzu nic nie było zamierzone / nie użyłam też słowa pipki tylko pip../:}
    Proszę usunąć komentarz i po sprawie :) albo mojej winie ... Przyznaję , że temat felietonu był bardzo celnie trafiony i odzwierciedlał rzeczywistość. Pewnie tak krawiec kraje , jak materiału staje . Jaki budżet , takie fajerwerki ... Dobrej nocy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem to moje foux pas, więc tylko ja się muszę wstydzić ;)
      Wszystko jest ok.
      Dobranoc :)

      Usuń
  6. P. Asmodeuszu... Proszę uwierzyć , że nie jest Pan stary. Po co sobie uprzykrzać życie, gdy można je odmłodzić dla własnego samopoczucia.
    Nie godzimy się albo godzimy z upływającym czasem . Od nas zależy , czy mimo upływu czas u, czujemy się młodo. Niedawno w rozmowie ze szkolną koleżanką , powiedziałam , Grażynko, zobacz jakie my już mamy " stare" dzieci, a my ciągle młode... Wszystko zależy od naszego samopoczucia nawet mimo z wiekiem narastających dolegliwości. Nadal czuję się młodo...
    Coś w tym jest... Radzę przestawić się na takie myślenie.
    Nawet nie wiedziałam , że taki dzień jak Dzień Seniora "się zapisał"
    w kalendarzu... Wiele takich informacji mi znika...
    Niedawno dostałam propozycję pisania artykułów do naszsenior.pl
    Przyznam się , że nie bardzo wiedziałam , jak do tego się zabrać , bo na tej stronie to "czyste" poradnictwo, pełno z tego zakresu porad, a ja raczej wolę pisać teksty innego rodzaju... Napisał Pan ciekawe wyznanie. Czy mogłabym zacytować Pana myśli z moim dodatkiem słownym na owej stronie?
    Jeśli Pana interesuje , to sporo moich artykułów znajdzie Pan na stronie polskiemuzy.pl, które polecam w moim blogu, najwięcej ich w kategorii "Myśli" , podpisane jako Krystyna Jadamska - Rozkrut, w innych kategoriach sporadycznie... Znaleźć mnie można też we wcześniejszych numerach - "Barwy Szkła. pl"... Nie podałabym tych namiarów,bez tego dzisiejszego Pana wpisu.
    Na ostatni komentartz odpowiedziałam u siebie... Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta notka jest felietonem, opisaniem rzeczywistości w krzywym, przesadzonym zwierciadle. Moja ulubiona forma. Ale lubię też pisać recenzje książek, choć mam dość specyficzny gust w wyborze literatury.

      Jeśli to nie będzie czystej wody plagiat, proszę czerpać pełnymi garściami, ja tu żadnych zastrzeżeń nie mam.

      Sprawdzę te wskazane przez Panią strony, ale dopiero jutro, a może pojutrze, bo jak przystało na młodego emeryta, mam strasznie mało czasu dla siebie :)

      Łączę pozdrowienia.

      Usuń
  7. Dziękuję. To nie będzie plagiat ! Jeżeli zabiorę się za ten temat,
    to zacytuję z podaniem autora. Sądzę , że wielu podpisałoby się pod tymi słowami. To co czują ludzie starsi i jak są traktowani przez niektórych , dowiadujemy się z prasy
    i z obserwacji życiowych. Pozdrawiam - Krystyna

    OdpowiedzUsuń