czwartek, 22 grudnia 2016

Jest dobrze



  Wszystko się wyjaśniło i należy uznać, że jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Tak przynajmniej wynikało ze słów Jarosława Kaczyńskiego na ostatniej konferencji prasowej, jego, Pani Premier, marszałków Sejmu i Senatu oraz przewodniczącego klubu parlamentarnego PiS. Zanim się do tej dobroci odniosę drobna uwaga. Z czym się Wam kojarzy konferencja prasowa? Bo mnie z wypowiedzią prowadzącego i z pytaniami dziennikarzy. Tych ostatnich nie było, więc miałem wrażenie, że to bardziej było orędzie do dziennikarzy, ale to tylko moje odczucia.

  Czego dowiedzieliśmy się od Prezesa? Ano tego, że całkowita odpowiedzialność za zaistniałe wydarzenia w Sejmie i wokół niego ponosi opozycja i w tym stwierdzeniu Prezes mnie w ogóle nie zaskoczył. Natomiast przecierałem oczy ze zdumienia, gdy mówił, że propozycje dotyczące umocnienia pozycji klubów opozycyjnych w parlamencie są nadal aktualne (sic!) Wiem, że opozycja się domagała, ale żeby Prezes?! Aby to potwierdzić dodał, że posłowie (w domyśle – opozycji)  podlegają także prawu karnemu (sic!), aż zacytuję: „Proszę pamiętać, że i przepisy prawa karnego są tutaj łamane i że mamy tutaj do czynienia z akceptacją działań, które w oczywisty sposób mają charakter przestępczy.” A prorządowe media widzą w tych słowach gest wyciągniętej do zgody ręki. Ale jest i śmieszniej. Pan Prezes uważa, że powinna istnieć instytucja szefa opozycji, który, jego zdaniem miałby pewne uprawnienia lub nawet przywileje (sic!) Wyłem ze śmiechu... Panu Kaczyńskiemu nie wystarczy już władztwo nad Prezydentem, Rządem z Panią Premier na czele, Trybunałem Konstytucyjnym – on chce jeszcze władzy nad opozycją!!! To nawet ma sens, bo ta opozycja na dobrą sprawę nie potrafi się zjednoczyć. Prezes im wskaże jak mają to zrobić...

  Natomiast Pani Premier nie nie zaskoczyła. Tym razem bez wyjątków. Dowiedzieliśmy się, ci którzy jeszcze nie wiedzieli, że jest program 500 plus i obniżenie wieku emerytalnego, co należy uznać za sukces. Po raz wtóry przypomniała, że działania jej rządu mają na celu dobro Polaków, że nie ma zagrożenia dla stabilności finansów. Przypomniała też, że celem jej działania jest tworzenie ustaw mających sprzyjać polskim przedsiębiorcom i po raz wtóry zaznaczyła, że wprowadzone ustawy zaczynają przynosić efekt (sic!) To, że ich za bardzo nie widać wynika z tego, że właśnie zaczynają. Najbardziej rozbawiło mnie stwierdzenie, że w tej rozmowie na temat spraw gospodarczych możemy bardzo dużo dobrych projektów dla Polski wspólnie podjąć. Nie uściśliła tej wspólnoty, ale w drobiazgi już nie wchodźmy.

  Marszałkowie tłumaczyli się z zaistniałej sytuacji w Sejmie i z mediami, potwierdzając, że chcieli dobrze. I ja się z tym zgadzam, chcieli dobrze dla… PiS-u. Na koniec przemówił Szef klubu PiS Ryszard Terlecki i stwierdził, że klub jest otwarty na rozmowy i współpracę z tymi posłami i senatorami, którzy nie chcą uczestniczyć w wywoływanych tam awanturach czy przypadkach naruszania regulaminu i prawa, innymi słowy tylko z garstką tych, nie będących w PiS. Przynajmniej jasno i zwięźle.

  Nie wiem jak określić te uczucia, które przyszły jako refleksja. Warto bowiem przyjrzeć się kolejności w jakiej zabierali głos jej uczestnicy. Szary, zwykły poseł przed Panią Premier, przed dwoma pierwszymi zastępcami głowy państwa (Prezydenta) i przed szefem klubu parlamentarnego PiS. O mediach nie wspomnę, bo te głosu wcale nie miały. Staje się jasne i dobitne, że dziś, w Polsce najważniejszy jest Prezes, jak za starych dobrych, komunistycznych czasów, i nikt już tego nie ma nawet zamiaru ukrywać...

19 komentarzy:

  1. Prezes Jarosław chyba naprawdę szaleju się objadł... Ja nie wiem, co tak naprawdę chodzi mu po głowie, ale idę o zakład, że z sukcesem mógłby stanąć w szranki z Kim Ir Senem, gdyby ten jeszcze żył... Aj, przygnębia mnie ta tematyka...Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to nie dziwi, przecież Kaczyński powiedział, że chce "uporządkować" opozycję. Może lepiej niech zajmie się kotem albo swoim uzębieniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim odczuciu Prezesowi, jego własne słabostki w niczym nie przeszkadzają. Ja kiedyś słyszałem pewną teorię o małych ludziach, ale jej nie przytoczę, bo choć niecenzuralną nie jest, może być mocno obraźliwa (dla innych niskiego wzrostu).
      Pozdrawiam.

      Usuń
  3. ZDROWYCH, POGODNYCH, RODZINNYCH
    ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo serdecznie dziękuję Ninel :)
      Tobie życzę pogody ducha na te świąteczne dni i wszystkiego, co na tę pogodę się składa i z niej wynika.

      Usuń
    2. Przecieram oczy ze zdumienia...
      Anastazja

      Usuń
    3. Ludzkim głosem przemówiłeś :D

      Usuń
    4. Hahahaha Radek mnie uprzedził:D I nie udawaj że nie wiesz dlaczego:D
      A.

      Usuń
    5. Jednym słowem Was zaskoczyłem :)

      Usuń
    6. Pięć słów - coś mi tu nie pasi:D
      A.

      Usuń
    7. Wystarczyło: "zaskoczyłem", ale ja wolę rozwinięte zdania ;)

      Usuń
    8. Owszem,wystarczyłoby.Ty lubisz mega rozwinięte zdania...
      To jak to z Tobą jest?
      A.

      Usuń
    9. A jak ma niby być? Wszyscy wokoło obchodzą święta, przecież nie będę się chował do jakiegoś bunkra. Gdy ktoś mi składa życzenia, nawet takie stricte religijne, zakładam, że robi to szczerze i nie będę się oto obrażał. Dobry obyczaj :) każe grzecznie życzeniami odpowiedzieć, choć ode mnie nikt religijnych życzeń nie usłyszy, ani nie przeczyta.
      Wbrew pozorom, ja się na świat wierzących nie obraziłem ;)

      Usuń
    10. też się spotkałam kiedyś ze zdziwieniem, że ateistka życzy innym wesołych Świąt.
      tak jakbym szczerze nie mogła życzyć innym czegoś dobrego w ważnych dla nich chwilach.


      ... a w dniu gdy poseł za kartkę o mediach został wykluczony z obrad - siedziałam do 3 w nocy i oglądałam w tvn na żywo to, co się działo... a to, co się dzieje... ręce mi opadają... zasady działania komuny wracają.

      Usuń
    11. Nie chodzi o to,że ateista życzy ale o to,że przyjmuje życzenia bożonarodzeniowe.Że nie chciał nikogo urazić?Dla mnie to farsa...
      A poza tym ateista ateiście nierówny.
      Anastazja

      Usuń
    12. Nasti, a jak miałem się niby zachować? Wywalić komentarz? Zaprotestować? Czy naprawdę jest o co raban czynić? O jakiej Ty farsie piszesz? Naprawdę Cię teraz nie rozumiem.

      Usuń
    13. Oj tam oj tam nie rozumiesz.Jeżeli ktoś wchodzi na Twojego bloga po raz pierwszy może nie wiedzieć,że jesteś ateistą.Tyle że Ty to podkreślasz w każdej notce.I jak na mój gust ktoś kto składa Ci życzenia na święta,a Ty je przyjmujesz to dla mnie to jest farsa.No chyba,że ta osoba zrobiła sobie z Ciebie zażartowała...
      Anastazja

      Usuń
    14. Coś chyba w tym wypadku z Tobą nie tak. Albo przypisujesz komuś łatkę i posądzasz o żartowanie sobie ze mnie (albo i złośliwość), albo mnie każesz postępować zgodnie z Twoimi normami. Jeśli nawet to byłby żart, zapewniam Cię, że obrażać się nie mam o co, bo i w moich komentarzach znajdziesz ironię, czasem ukrytą zaczepkę, a jeśli chodzi o Autorkę tych życzeń, jestem zawsze u niej kontrowersyjny i polemiczny. W jednej z notek pytam, czy jestem aniołem. Mój stosunek do komentujących właśnie mógłby o tym świadczyć :)))

      Usuń