niedziela, 18 grudnia 2016

Kto niszczy demokrację?




  Już trzeci raz podchodzę do napisania tej notki, po pierwsze, by uniknąć nadmiernych emocji, po drugie, bo sytuacja jest dynamiczna. O ile w pierwszym przypadku, choć (mój) spokój jest daleki od ideału, jednak powoli postępuje, o tyle drugie powoduje jeszcze większy chaos. Zupełnie przypadkowo od dwudziestej w piątkowy wieczór zacząłem śledzić  wydarzenia, na zmianę na kilku stacjach informacyjnych i dopiero o trzeciej w nocy, w sobotę zdecydowałem się na sen. I bez względu na wszystkie komentarze, z jakimi zdołałem się przez sobotę zapoznać, dla mnie sprawa jest jasna. Winę za całą tę hucpę ponoszą osobiście marszałek M. Kuchciński, który nie zdał egzaminu na tym stanowisku i poseł J. Kaczyński, który gdy istniała jeszcze szansa rozwiązania problemu, temperaturę sporu świadomie podgrzał.

  Dziś prawicowi politycy i popierające ich media wznoszą larum o próbie zamachu stanu i wymyślają setki powodów, które miałyby tę tezę potwierdzić. Faktem jest, że w czasie obrad Sejmu w jego pobliżu trwał wiec w obronie mediów, ale to, co wydarzyło się później wynikało już z wydarzeń w samym Sejmie. Przyznam, że ogarnęło mnie przerażenie w trzech momentach. Po raz pierwszy, gdy policja zaczęła pierwszy raz usuwać siłą blokujących wyjazd z Sejmu (na szczęście szybko tego zaniechano). Po raz drugi, gdy straż marszałkowska chciała usunąć z gmachu Sejmu dziennikarzy (w efekcie strasznie się przy tym ośmieszając). Po raz trzeci, gdy przyszła wiadomość, że do gmachu weszła policja uzbrojona w broń gładko-lufową. Gdy po raz drugi policja usuwała blokujących wyjazd posłów, emocje mnie opuściły, protestujących i tak już ubywało. Przykre jest to, że zdjęcia i filmy z tych wydarzeń poszły w świat. I śmieszne, że J. Kaczyński mając żal, że nie był w stanie wojennym internowany, tak ochoczo chciał się wcielić w rolę Jaruzelskiego.

  Mam wrażenie, że buta rządzących i posłów PiS-u osiągnęła apogeum, buta podkreślana hipokryzją. Pani Premier w orędziu do narodu stwierdza, że nie wolno dzielić Polaków i za ten podział wini opozycję, tak jakby zapominała, że jeszcze nigdy nie byliśmy tak podzieleni jak tylko w czasach, gdy u steru władzy jest PiS. Namiastkę tego podziału mieliśmy w latach 2006 i 7, dziś, po roku kolejnych rządów jest gorzej niż za pierwszym razem. To nie przypadkowy zbieg okoliczności, PiS tak po prostu ma, taka jest strategia J. Kaczyńskiego. Pani Premier mało, że namawia do protestów: „Chcecie maszerować – maszerujcie, chcecie protestować – protestujcie (...)”, to gomułszczyzną dorównując J. Kaczyńskiemu, zapomina, że jest premierem kraju a nie „właścicielką” obywateli. Jej rozumienie „dobra wspólnego” rozmija się z tym, co na ten temat myśli większość, zapomina, że jest przedstawicielką ledwie 15-18 procent uprawnionych do glosowania w tym kraju. Jeśli ktoś szkodzi Polsce, to przede wszystkim autorytarne zapędy PiS. W orędziu, które powinno studzić nastroje chwali się „sukcesami”(?) i oskarża tych, którzy tych sukcesów nie chcą docenić stwierdzeniem: „(...) źle czynicie, szkodzicie Polsce. Sprzeniewierzyliście się dobru wspólnemu.” A już do bzdury roku zasługuje sformułowanie „Solidarność niszczy demokrację.” (sic!) Przecież oni chcą, abyśmy właśnie wszyscy byli solidarni z... PiS-em. Przy jej orędziu apel Prezydenta wydaje się być mową miłości, bo zaczyna dobrze, bo przynajmniej próbuje znaleźć rozwiązanie obecnego konfliktu, bo widzi, że próba usunięcia dziennikarzy z Sejmu to był błąd. Co z tego skoro i tak psuje ogólne wrażenie ostatnim fragmentem swego apelu, nie mogąc się powstrzymać od oskarżeń. Innymi słowy, nasze zastrzeżenia są słuszne, ale i tak jesteśmy ci źli. (sic!)

  Teraz, o ile wcześniej można było mówić, że protesty mają charakter obrony swobód demokratycznych, już na pierwszy plan zaczyna wychodzi chęć obalenia rządu. Można nie mieć już wątpliwości, że konflikty i protesty w takiej formie będą się mnożyć. Wprawdzie J. Kaczyński wyraził chęć konsultacji z mediami, co jest krokiem w tył (nie pierwszym), ale to i tak nie gwarantuje spokoju. Wciąż mam w pamięci jego słowa o „ucywilizowaniu” opozycji i choć to może brzmi zabawnie – w gruncie rzeczy jest groźne. Naczelnik chciałby mieć tylko opozycję na miarę SD i PAX w czasach komunizmu, inna będzie potępiona a może i... tępiona.  Rzecz w tym, że dał już przykład tej spontanicznej opozycji przykład, co należy robić, gdy opozycja parlamentarna jest bezradna. Tylko protesty okazały się skuteczną tamą przed zbyt daleko idącymi zapędami Naczelnika Państwa, który ma w głębokim poważaniu naród, którym to podmiotem po prostu gardzi.


40 komentarzy:

  1. I choć nauka zna strategię zarządzania przez konflikt - to w rzeczywistości jest to niebezpieczna ścieżka sprawowania władzy...

    Boję się, że na długo nie zaznamy już spokojnego bytowania.
    Emocje, jakie zagościły po obu stronach "społecznej barykady" - będą stopniowo niszczyły "tkankę ludzką". Szkoda, że nie ma na dziś dojrzałego negocjatora - liczę na mądrość J. Kaczyńskiego i Prezydenta. Szkoda młodego pokolenia - wystarczy już tych migracji i braku poczucia stabilności wielu rodzin. Wystarczy "odpływania" z polskiego rynku pracy różnego rodzaju specjalistów, chociażby lekarzy - ten deficyt odczuwamy już od kilkunastu lat...

    Liczę na dobrą zmianę, za przyzwoleniem większości obywateli (!)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan Szczerba bardzo dobrze się bawił na swoim happeningu. I Kuchciński pajaca wywalił całkiem słusznie. Kodziarstwo ruszyło na pomoc... komu? Ano alfonsom, którzy przez ostatnie 8 lat miało ludzi w doopie. Powinni może dostać faktycznie kilka pał, po tym jak rzucali się pod auta i układali na drodze. TVN pokazał leżącą ofiarę, ja widziałem film jak się "ofiara" kładzie.

    Ale do meritum. Podobnie jak Andrzej na swoim blogu uważam że całą tą hołotę łącznie z PISem, PO, KODem, powinno się wypędzić z Polski, chłoszcząc batogami.

    Odpowiedź na pytanie z tytułu. Jak można zniszczyć coś, co w tym kraju nie działa już od kilku ładnych lat?

    OdpowiedzUsuń
  3. https://www.youtube.com/watch?v=m6rhUPqM7jw

    Obejrzyj sobie dokładnie jak to wyglądało.


    Ponieważ PO zablokowało mównicę, przeniesiono obrady gdzie indziej.
    Już 13 grudnia zgłoszono manifestację zaplanowaną na 17 grudnia. 14 zamówiono scenę przed Sejmem. 15-go wydrukowano banery. 16-go zamówiono tysiąc kanapek na następny dzień. Siedemnastego grudnia KOD został spacyfikowany przez policję pod sejmem...

    Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie wydała następujące oświadczenie:
    „Szanowni Państwo, w związku z licznymi prośbami pochodzącymi zarówno od obywateli, jak również od organizacji pozarządowych o wskazanie adwokatów gotowych do świadczenia pomocy prawnej dla osób ewentualnie zatrzymanych podczas demonstracji pod Sejmem RP oraz wobec deklaracji adwokatów napływających do Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie o gotowości do świadczenia tego rodzaju pomocy prawnej pro bono uprzejmie informujemy, że Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie prowadzi listę adwokatów, którzy zadeklarowali chęć świadczenia pomocy prawnej pro bono w najbliższych dwóch dniach dla osób zatrzymanych w związku z demonstracją odbywającą się pod Sejmem RP”.

    To nie jest dla mnie jasna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu przeinaczasz fakty. Nikt nie twierdzi, że wiec pod Sejmem nie był zaplanowany, KOD miał prawo do niego się przygotować, nawet zamawiając kanapki. Ale ten wiec dotyczył li tylko obrony mediów, tzn. możliwości relacjonowania obrad. Blokowanie wyjazdów wynikało już z dynamicznej sytuacji w Sejmie. Nikt nie neguje prawomocności przeniesienia obrad do Sali Kolumnowej. Tylko dlaczego nie wpuszczono tam posłów opozycji? Kto potwierdzi, że głosowali tylko posłowie, skoro nie było imiennej listy głosujących? Czy dziś Sejm to tylko posłowie PiS? To nosi znamiona dyktatury.

      Oświadczenie ORA też uważam za zasadne. To J. Kaczyński i jego poplecznicy straszą demonstrantów konsekwencjami prawnymi W takich sytuacjach pomoc prawników jest potrzebna.

      Usuń
    2. A skąd wiesz, że nie wpuszczono?

      Dziennikarze informują, że zablokowane były wejścia boczne, ale posłowie mogli wejść na salę kolumnową głównym wejściem. Ich słowa potwierdzają zdjęcia głównego wejścia - obstawionego, ale nie zastawionego przez Straż Marszałkowską.


      A świstak siedział i zawijał w papierki.

      Usuń
    3. Właściwe (nie główne) wejście do Sali Kolumnowej zablokowali posłowie PiS rozsiadając się na krzesłach w dwóch rzędach. Posłowie opozycji mogli, co najwyżej stać w drzwiach. Jak poszukasz, znajdziesz filmiki kręcone komórkami jak to wyglądało. Gdy poproszona jednego z posłów aby zrobił przejście, usłyszeli „Spadaj!”

      Polecam Ci też artykuł GW: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21139783,wiadomosci-zrobily-z-niego-prowokatora-ktory-udawal-rannego.html#Czolka3Img jak Wojciech Diduszko „rzuca się pod samochód”.

      Usuń
  4. Może być dużo "łacińskich" przecinków?Poziom mojego wkurwa sięgnął zenitu...Ja się pytam gdzie byli ci,którzy tak ochoczo dzisiaj protestują w zeszłym roku w dniu wyborów?Siedzieli sobie z dupą na kanapie i hihi haha przecież PiS nie wygra.No kurwa wcale...
    Tak jak napisałam u Radka - pierdoli się w głowach wszystkim!
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu już każdego chce się już kopnąć w dupę. I ten KOD, PO i PIS.

      Usuń
    2. Normalnie mnie szokujesz. Ja się założę, że większość tych, którzy dziś protestują w ostatnich wyborach głosowali. Nikt z tych dziś niezadowolonych i nie głosujących nie był u wróżki by się dowiedzieć, czym wybór PiS-u się skończy. I jeszcze jedno, coś co powtarzam jak mantrę. Nikt do tej pory nie negował mandatu PiS-u do objęcia władzy. Problem zaczyna się w chwili, gdy ta władza odbiera konstytucyjne prawa obywateli. Bo ja się pytam, kto dał prawo marszałkowi wykluczać z obrad Sejmu posła, wybranego przez część elektoratu? Legalny mandat posła. Jego jedyną winą było to, że zastosował się do polecenia marszałka i schował kartkę z hasłem „wolne media” (sic!)

      Usuń
    3. Art 175. paragraf 5 regulaminu sejmu:

      5. Marszałek ma prawo podjąć decyzję o wykluczeniu posła z posiedzenia Sejmu, jeżeli poseł nadal uniemożliwia prowadzenie obrad i na tym samym posiedzeniu został już upomniany w trybie ust. 4; poseł wykluczony z posiedzenia Sejmu jest obowiązany natychmiast opuścić salę posiedzeń. Jeżeli poseł nie opuści sali posiedzeń, Marszałek Sejmu zarządza przerwę w obradach.

      Usuń
    4. No błagam...Raz już mieli okazję rządzić aż dwa lata!Żadnych wniosków wyborcy nie wyciągnęli.Bo ci wybrani to i owszem - rozpierdolić kraj i poróżnić na maksa obywateli!Taki jesteś pewien że wszyscy byli?Bo ja tej pewności nie mam.Jestem ciekawa ilu z tych co dzisiaj są pod Sejmem pójdzie na wybory za trzy lata.
      A.

      Usuń
    5. Radek:
      Na upomnienie marszałka Szczerba schował kartkę i zdążył powiedzieć jedno zdanie, wbrew pozorom – w temacie obrad, i marszałek go wykluczył. Nim ten zdążył zejść z tej mównicy – zarządził przerwę!!! Nagminnym jest, że posłom opozycji jeśli nie drastyczne skraca czas na zabranie głosu, to również w ogóle nie daje dojść do głosu. Za niedługo będzie ich wykluczał za niestosowny ubiór. Jeśli nie widzisz różnicy między traktowaniem posłów opozycji a PiS-u. to ja już na to nic nie poradzę.

      Usuń
    6. Nasti:
      Znów musiałby Ci polecić wróżkę, bo ja przyszłości nie znam ;) Nie napisałem „wszyscy” a „większość”. Twardy elektorat PiS jest niereformowalny, dla nich każda krytyka tej partii to zamach stanu. Ich przewaga w sondażach i ostatnich wyborach wynika z rozbicia opozycji parlamentarnej. Ale ja nie mam wątpliwości, że w następnych więcej ludzi zagłosuje, przy czym nie będzie to wzrost po stronie PiS-u, choć liczbowo będą mieli to samo poparcie.

      Usuń
    7. Ale co mi tu wciskasz za ciemnotę. Widziałem jak zachowywał się Szczerba bo jest na filmiku, obejrzyj sobie jeszcze raz najwyżej. Więc nie było tak że grzecznie schował kartkę i zaczął się zachowywać normalnie, bo zaczął drwić z marszałka i wtedy ten mu wyłączył mikrofon. Upominał go nie raz, a dwa razy, zanim go wykluczył.

      Usuń
    8. A co niby ma z tego filmu wynikać, poza tym, że marszałek wyłączył Szczerbie mikrofon, nie pozwalając dokończyć zdania? „Kochany panie marszałku” jest może nietaktowne, ale jeśli Ty to uważasz za obelgę, to ja powinienem Cię wcześniej wykluczyć z dyskusji ze kilkanaście razy za znacznie gorsze słowa.

      Usuń
    9. Nie uważam za obelgę. Uważam za kpinę, jeśli uważasz, ze sejm jest podobny do blogosfery, to może powinieneś kandydować?

      Usuń
  5. Może mi polecisz bezpieczne miejsce do życia,a nie wróżkę...A tak swoją drogą - wierzysz we wróżki?
    Asmodeuszu nie dam satysfakcji temu,kto ma najbrzydszy uśmiech na świecie i nie będę się kłócić o swoje racje.Dość tego.Mogę się kłócić na każdy inny temat ale polityka?Nie warto...Po prostu nie warto.
    Pozdrawiam Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale odpowiadając na Twoje pytanie kto niszczy demokrację,odpowiem - Ci co nie chodzą na wybory.Logiczne,prawda?
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezpiecznie, póki co, jest wszędzie poza trasami marszów i wieców. Za zwykłych bandziorów i łysych kiboli, sorry, patriotów, odpowiedzialności nie biorę ;)

      Nasti, ja Cię do kłótni nie zmuszam, wiesz, że jestem niemal do wszystkich nastawiano wybitnie pokojowo ;)

      Po części masz rację z tymi wyborcami, ale pamiętaj, że nieuczestniczenie w wyborach, to też wybór. To za komuny był taki przymusowy i „zaszczytny” obowiązek...

      Odwzajemniam pozdrowienia ;)

      Usuń
    2. Oczywiście,że to też wybór ale mnie najbardziej wkurwia to,że jeden z drugim nie idzie na wybory,a potem ma najwięcej do powiedzenia...O to mi chodzi;)
      A.

      Usuń
    3. A
      Załóżmy że ludzie poszliby na wybory i wybrali PO. Nie ma kryzysu europejskiego, bo PO robi co UNIA karze. Nie ma kryzysu konstytucyjnego, bo przecież Rzepliński był człowiekiem związanym z PO, Kijowski nie istnieje.

      Szary obywatel jest nadal w dupie, ale zgodnie z zasadami demokracji.

      Usuń
    4. A jak Anastazja czyli to do mnie.
      Ojjj Radek...Trzy głębokie wdechy i wrzuć na luz,bo popełniasz błędy ortograficzne,a to oznacza że też jesteś wkurwiony - PO robi co Unia każe;)To PiS nas "karze" tylko nie wiem za co...
      Anastazja

      Usuń
    5. Tak jestem wkurwiony, ale nie przez cymbałów z sejmu.

      Usuń
    6. A to już nie moja sprawa co Cię wkurwiło ale dobrze wyczułam;)
      A.

      Usuń
    7. Radku:
      O tym szarym obywatelu też będzie w notce. Ale skoro o tym napomknąłeś, powiedz, w czym się tak bardzo poprawiło, co ma ścisły związek z rządami PiS?

      Usuń
    8. Wszyscy moi znajomi, którzy nie byli na wyborach, nie chcą mówić o polityce, więc nie rozumiem w czym rzecz?

      Usuń
    9. Ty to masz niebywałe szczęście...Idealna młodzież,idealni znajomi...
      A.

      Usuń
    10. Trzeba wiedzieć w jakich kręgach się poruszać :)))

      Usuń
    11. Jednak konformizm i stado...To nie dla mnie.
      A.

      Usuń
    12. Pisałem o kręgach towarzyskich, nie politycznych ;)

      Usuń
  7. A co się pogorszyło? Tak Tobie osobiście? Dyskomfort masz z powodu łamania demokracji? Ciesz się że nie łamania w kościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek słabnąca wartość złotówki i podwyżki cen towarów, jeszcze wprawdzie się o niech nie mówi, ale masło i chleb już wyraźnie zdrożało. I najważniejsze, nie lubię gdy mnie ktoś nazywa zdrajcą ojczyzny, warchołem czy beneficjentem jakichś profitów postkomuny.

      Usuń
    2. Masło jest niezdrowe. A wiesz za czyich rządów mieliśmy najsłabszą złotówkę? :D Podpowiem Ci. Początek 2009 roku.

      Usuń
    3. Ja wolę sam decydować, co jest dla mnie zdrowe, a co nie. Margaryny nażarłem się za komuny ;)
      Wtedy był to efekt światowego kryzysu gospodarczego, za który pewnie też obwinisz Tuska?

      Usuń
    4. Mówił przecież że na zielonej wyspie nie ma kryzysu? :)

      Usuń
    5. Mówił, że nie ma tak głębokiego kryzysu jak w innych krajach.

      Ale masz, oto dziś dowiadujemy się, że owe kanapki zamówiono za zgodą marszałka Kuchcińskiego i częstowali się nimi również posłowie PiS (sic!)

      Usuń
    6. No ba, prawie jak dzielenie się opłatkiem. A kto zamówił, się też dowiadujemy?

      A i link mi się znalazł do tej demokracji pełną gębą w wykonaniu PO.

      Jak masz FB poszukaj sobie oświadczenia niejakiego Diduszki, który odpoczywał na jezdni przed sejmem. Jego żonka przekonywała że został "spacyfikowany przez policję", jak wyszło na jaw, jak to było, nagle oświadczył, że położył się żeby blokować samochody polityków (sic!). Czy naprawdę nie widzisz, że w tej grze są podli i podlejsi a nie dobrzy i źli?

      http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/68253,marszalek-blokuje-dostep-do-poslow.html

      Usuń
    7. http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/68253,marszalek-blokuje-dostep-do-poslow.html

      Usuń
  8. Najbardziej rozbawiły mnie komentarze Szydło i Brudzińskiego: wichrzyciele, warcholstwo itp. To teksty rodem z PRL-u, i kto to mówi - największy warchoł PiSu, który jest mistrzem w obrażaniu ludzi (cytat: "komuniści i złodzieje"). Brawo dla Krakowa za powitanie rządowej delegacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchałem wypowiedzi Brudzińskiego, stek pięknej nowomowy, wyzwisk "godnych" tych nowych elit politycznych. I oni chcą byśmy ich pokochali (sic!)
      Krakowianom należą się słowa pochwały :)
      Pozdrawiam.

      Usuń