poniedziałek, 26 grudnia 2016

Świąteczne perełki



  Spokojnie, nie będę nikogo zatruwał swoimi wynaturzeniami na temat świąt choć miałem taki zamiar, szczególnie w ujęciu świątecznych homilii naszych hierarchów. Nie będzie też nic o wyższości świąt Wielkanocnych nad Bożonarodzeniowymi. Mam dobry humor, więc za to pozwolę sobie na przedstawienie tego, jak chrześcijanie, a polscy katolicy w szczególności, choć tylko niektórzy i to przeważnie piśmienni (na portalach internetowych), radośnie, zgodnie z chrześcijańską tradycją i takim samym błogosławieństwem, potraktowali tych, którzy ośmielają się nie wierzyć w podmiot tych świąt, a nawet tych, co wierzą, ale są innej orientacji politycznej.

  Na początek Fronda i pani prof. Magda Dziewulska: „Życie bez wiary jest bez sensu i szkodliwe dla państwa.”1 A w artykule takie stwierdzenie: „Ateizm i w ogóle bezbożność były już potępiane i karane przez starożytnych, jako postawy szkodzące państwu.(sic!) Ogólnie rzecz ujmując jest to pochwała pobożności, problem w tym, że przedstawiła jako dowód pobożność starożytnych Rzymian, którzy tępili chrześcijaństwo, jako religię zabobonu... Można i tak.

  Jeszcze raz Fronda, ale mocniej (czytaj: śmieszniej). Artykuł zatytułowany jest: „Mocna kazanie na święta... dla niewierzących!”2. A w artykule obrazek przedstawiający stajenkę i jej mieszkańców oraz... pusta, biała przestrzeń... Zero tekstu!!! Rozumiem, taki żarcik, trudno bowiem do niewierzących przemawiać kazaniami.

  Już poważniej. Portal wPolityce.pl publikuje apel3 abp Adama Szala. I tu pozwolę sobie zacytować krótki fragment: „I my mamy być aniołami. Anioł to ktoś dobry, to ktoś posłany do drugiego człowieka, to ktoś, kto zwiastuje orędzie o tym, że Pan Bóg istnieje, że z Panem Bogiem trzeba się liczyć, że Pan Bóg chce naszego szczęścia wiecznego.” Wynika z niego jasno, nie możesz być dobry, jeśli nie wierzysz, że Pan Bóg istnieje. Więc choćbym nie wiem jak się starał, dobry nie będę, o aniele nie wspomnę. Czy to mnie czyni rozgrzeszonym na przyszłość...?

  W innym artykule ta sama redakcja składa wszystkim życzenia4: „W imieniu redakcji wPolityce.pl życzę Państwu Bożego pokoju, miłości w rodzinach, zdolności widzenia prawdy, dumy z Ojczyzny i siły do duchowej walki, która będzie w tym roku jeszcze większym wyzwaniem dla nas wszystkich. Wielka odbudowa Polski zależy przecież od każdego z nas.” Rzecz jasna, te są skierowane ewidentnie do tych, co za „dobrą zmianą”. Tak jakby słyszał groźbę walki. Wprawdzie mowa o walce duchowej, ale kto ich tam wie...

  Znałem kilku takich, co w wigilię notorycznie „zalewali robaka”. Prawie na umór.
I chyba taki jegomość umieścił artykulik5 na portalu Salon24.pl. Tytuł jest ciekawy, żywcem ściągnięty z Frondy: „Kard. Nycz zaorał opozycję”. Mam wrażenie, że to autor zaorał..., czułkiem o trotuar. A wszystko dlatego, że kardynał zaproponował protestującym zawieszenie okupacji sali plenarnej Sejmu tylko na czas Świąt.

  Skoro już na tym portalu, to nie może zabraknąć sensacji6. A tą niewątpliwie jest przejście radnych PiS na ateizm! I to w taki czas! W województwie pomorskim radni tej partii ostentacyjnie nie przyszli na spotkanie opłatkowe, które celebrował sam biskup Zbigniew Zieliński. Są tacy, którzy twierdzą, że to z powodu obecności radnych PO, ale ja w to nie wierzę, bo podobno opłatkiem powinno się łamać nawet z wrogiem.

  Cóż, przytoczyłbym i kilka perełek autorstwa niewierzących, ale jakoś tak się dziwnie składa, że oni, zgodnie z tradycją, raczej na święta się wyciszają. No, może poza posłami PO i .Nowoczesnej, okupującej Sejm ze swym Dekalogiem...

Przypisy:
1 -
http://www.fronda.pl/a/prof-maria-dzielska-zycie-bez-wiary-jest-bez-sensu-i-szkodliwe-dla-panstwa,84303.html
2 -
http://www.fronda.pl/a/mocne-kazanie-na-swieta-dla-niewierzacych,84318.html
3 -
http://wpolityce.pl/kosciol/320849-ks-abp-szal-w-ten-wigilijny-dzien-pomyslmy-w-jaki-sposob-byc-aniolami-obwieszczajacymi-dobra-nowine
4 -
http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/320844-niech-rodzacy-sie-chrystus-przyniesie-polsce-pokoj-i-jednosc-redakcja-wpolitycepl-zyczy-blogoslawionych-swiat
5 -
http://bukojer.salon24.pl/741574,kard-nycz-zaoral-opozycje
6 -
http://z-prasy-polskiej.salon24.pl/741629,bojkot-oplatka


14 komentarzy:

  1. „Mocna kazanie na święta... dla niewierzących!"-wybitnie widać,że komuś zabrakło inwencji twórczej.Tak jakby jakiś nieborak oklapł na samym starcie.Tylko obrazek był w stanie wkleić.

    Muszę teraz sobie spokojnie w resztę linków wejść i poczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak myślę, że ktoś chciał zakpić z niewierzących. Moja siostrzyczka, gdy się na mnie obrażała zwykła mi grozić: "nie będę się do ciebie odzywać" :)

      Usuń
  2. Dla mnie perełką był wywiad z jakimś tam profesorem Vertulianim na WP. Jak zwykle na tematach politycznych i katolickich zna się na najlepiej mikrobiolog ateista :D

    O niechęci Polaków dla Arabów:

    "higiena osobista Arabów jest znacznie wyższa od higieny przeciętnych chrześcijan, a zwłaszcza polskiego katolickiego chłopa. Ale ma kolor skóry ciemniejszy. W związku z tym mówi się na nich: "brudasy". "

    Ubaw po pachy, a jest tam takich więcej.

    No ale to rocznik 36 może już demencja upomina się o swoje :D

    Z panią Dziewulską ja bym się na Twoim miejscu nie spierał, bo niejako potwierdza Twoją tezę, że to Chrześcijanie rozłożyli Rzym.

    Szala to chyba źle zrozumiałeś, powiedział że nie możesz być aniołem :D. I chyba się z nim zgodzisz?

    Reszty nie chce mi się czytać prawdę mówiąc, oprócz mocnego kazania dla ateistów, przeczytałem od deski do deski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w tym wywiadzie urzekło powiedzenie Bernarda Show „Kto za młodu nie był feministą (socjalistą), ten na starość będzie skurwysynem.”

      A jednak, gdy Rzymianie byli pobożni po swojemu, byli potęgą. Dziwnym zbiegiem okoliczności, dopiero gdy wzrosły wpływy chrześcijaństwa, ta potęga zachwiała się w posadach. Odniosłem wrażenie, że Dziewulskiej marzy się taka pobożność wśród katolików. Ale i mnie przyszła na myśl nasza polemika podczas lektury tego artykułu ;)

      Zależy, co rozumieć pod pojęciem anioła. Jeśli tego niematerialnego ze skrzydłami to owszem, nie mogę nim być. Ale anioł w rozumieniu dobroci, to już kwestia sporna.

      Usuń
    2. Po prostu pan profesor się zabezpieczył, żeby nikt go o skurwysyństwo nie posądził. :D

      Nie wiem co im się marzy... te artykuły na Frondzie to głupawe są częstą, mam wrażenie że to jakieś oszołomy piszą, więc z tego względu jakoś nie mam siły czytać wszystkich "perełek".

      Anioł to anioł... dobrym człowiekiem możesz sobie być nadal. :) Nawet Szal Ci nie zabroni.

      Usuń
    3. Dlatego mi się ten prof. podoba, bo to coś w moim stylu (patrz: felieton). :D

      Też nie czytam wszystkiego jak leci na Frondzie. Ale znów znalazłem, co warto opisać, tylko muszę się dobrze przygotować, bo w onkologii nie jestem biegły ;)

      O anioła nie będę się sprzeczał. Nie mnie oceniać, czy taki jestem :D

      Usuń
  3. A skoro o "perełkach" mowa, to może warto jeszcze przytoczyć artykuł w "Gościu Niedzielnym", do którego "napisał" list (sic) niejaki Leonard - nadmiarowy zarodek przechowywany w ciekłym azocie w termosie z in vitro. Żali się w nim, że jest mu zimno, jest głodny itd. Redakcja sugeruje więc, że pilnie należy coś z tą sprawą zrobić, bo w zamrażarkach podobno jest ok. 100 tys. takich "dzieci". Najbardziej przekonał mnie komentarz nt. tego artykułu, w którym ktoś "rzuca myśl", żeby do akcji wkroczyły kobiety - zaangażowane katoliczki, które "użyczą" swoich brzuchów na uratowanie życia Leonardowi i jemu podobnym. Bo tych zamrożonych zarodków nie można zniszczyć (popełniono by morderstwo), ani też trzymać w nieskończoność w tym azocie (bo to też w istocie skończyło by się morderstwem, tyle, że odroczonym w czasie).
    Maria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tym artykułem miałem okazję się zapoznać, choć jakby z drugiej ręki, bo do oryginału nie dotarłem. Zrywałem boki :) Z tym użyczeniem brzuchów doskonała riposta.
      Pozdrawiam :)
      PS. Jeśli masz namiary do oryginału, byłbym wdzięczny.

      Usuń
  4. Zrobiłeś się strasznie monotematyczny...
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spojrzyj Nasti na tytuł bloga i krótki opis. Ten blog ma być monotematyczny ;) Ale szykuję Ci notkę na drugim blogu, choć też ją możesz uznać za monotematyczną...

      Usuń
    2. Polityka i społeczeństwo chce dowalić ateistom,a Ty zrzędzisz:D Ok,w takim razie nie będę się czepiać.
      A.

      Usuń
    3. Może nie wszyscy politycy, może nie całe społeczeństwo, ale to nie ja wymyślam wojnę przeciw ateistom. Znów mnie zdumiewasz. Notkę niżej zarzucasz mi, że nie reaguję na obelgi. Życzeń (nawet ironicznych) nie traktuję jako obelg, ale taki dyrdymały jak przytoczone w tej notce, już na moją reakcję zasługują.

      Usuń
    4. Jeżeli z kimś coś jest nie tak,to nie ze mną.Reasumując nasze komentarze - gdzie ja napisałam że nie reagujesz na obelgi?Ja na to nie wpadłam,żeby to uznać za obelgę.Ty tak.Ciekawe dlaczego?Gdzie każę Tobie robić cokolwiek po mojemu?I gdzie do cholery przypinam komuś łatkę i o coś posądzam???Ty znasz znaczenie tych słów?
      A.

      Usuń
    5. Ujmę to bardzo pojednawczo ;) Widzisz coś w czyich życzeniach niestosownego i dziwi Cię mój brak reakcji. Moja reakcja na inne przejawy niestosownych ataków, też nie wydaje Ci się właściwa. Zapomnijmy, bo jakoś tak nie mam ochoty na kłótnie z tak błahego powodu.

      Usuń