poniedziałek, 13 listopada 2017

Stronniczy przegląd wiadomości



  Z przekory nie śledziłem Marszu Niepodległości. Z rozsądku nie oglądałem nawet TVN24, aby mi nikt nie wykrzywił obrazu tego patriotycznego okazywania miłości do Ojczyzny. Pomyślałem, że nie będę się wtrącał, już choćby dlatego, że mam negatywne zdanie o tej nowej Tradycji, kultywowanej nawet za czasów poprzedniej koalicji. I choć bardzo się starałem, nie dało się uniknąć. Muszę napisać!

  Zaczęło się od wzmianki w „Gazecie Wyborczej” na temat Marszu we Wrocławiu. Były wulgaryzmy i rasistowskie hasła, ale wiadomo, to pisała „Wyborcza”! Ciśnienie lekko mi się podniosło po wypowiedzi Rafała Bąkiewicza w wywiadzie dla „DoRzeczy”, gdzie dowodził, iż „Jesteśmy separatystami rasowymi, uważamy, że jedna rasa nie jest lepsza od drugiej, ale każda jest inna, zamieszkuje inny kontynent. Etniczności nie należy mieszać. My patrzymy na naród całościowo, jako Młodzież Wszechpolska uważamy, że ważne są trzy czynniki – wspólnie czynnik kulturowy i religijny, czynnik polityczny i czynnik etniczny. Uważamy, że powinna funkcjonować dwustronna identyfikacja i dlatego jednak uważamy, że osoba czarnoskóra nie jest Polakiem1. Wprawdzie dodaje, że taka osoba nie może być np. członkiem Młodzieży Wszechpolskiej, ale czy tu naprawdę chodzi tylko o kolor skóry? Ja bym to skrócił. Czarnoskóry może być obywatelem i płacić podatki, ale nie ma prawa do miana Polaka. Sprostuję, nie tylko czarnoskóry, przecież wymieniając tych, którzy mają takie prawo, eliminuje przynajmniej połowę Polaków przez czynnik kulturowy, religijny i polityczny. (sic!) Na szczęście, choć jest ono iluzoryczne, Bosak i Winnicki odcięli się od słów Bąkiewicza.2 Iluzoryczne, bo Bąkiewicz wychował się w tej organizacji, a jego poglądy nie wynikały z powodu nagłych uniesień Marszem Niepodległości.

  Zrobiło się ciekawie, gdy trafiłem na artykuł Tarczyńskiego, w którym mówi: „Cieszę się, że nikt na Marszu nie był kopany(?), do nikogo nie strzelano. Nikt nie przyszedł z twarzą wymalowaną pastą. Cieszę się, że było normalnie. Mogliśmy maszerować bez awantur, bez bijatyk, aresztowań(?). To pokazuje pewną zmianę, dobrą zmianę3. Cóż, nie chcę zarzucać kłamstwa Tarczyńskiemu, był n Marszu, szukał uśmiechniętych młodych ludzi i tym się zachwycał. Całości nie mógł ogarnąć. Ale mógł chociaż zapoznać się z relacjami innych, nawet swoich kolegów po fachu i zwolenników „dobrej zmiany”. Na tej samej stronie wPolityce jest fragment wywiadu... z samym wicepremierem Glińskim. To człowiek ze wszech miar kulturalny, tak przynajmniej twierdzi ów portal, a ja nie mam mu co zarzucić. Oto co mówi: „Pod hasłem „My chcemy Boga” ulicami Warszawy w Marszu Niepodległości przeszło w sobotę - jak szacuje policja - ok. 60 tys. osób. Uczestnicy marszu mieli ze sobą polskie flagi, biało-czerwone opaski, na części z nich był kotwice Polski Walczącej i inne patriotyczne symbole. Widoczne były także flagi z emblematem Narodowych Sił Zbrojnych i napisem „Śmierć wrogom ojczyzny”. Skandowano hasła: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”, „Bóg, honor i ojczyzna”, „Polski przemysł w polskich rękach”, „Naszą drogą nacjonalizm”, „Precz z lewactwem”, „Polska katolicka, nie laicka”. Służby oceniły, że manifestacja przebiegła spokojnie. Policja zatrzymała i doprowadziła do komendy 45 osób, które manifestowały przy trasie Marszu Niepodległości4. Tu już coś w relacjach obu panów się nie zgadza.

  Ale najlepsze dopiero mnie czekało. Na portalu „Gazeta” jest informacja, że marszałek Senatu doniesie na dziennikarza, za to, że na antenie TVN24 wyrażał się wulgarnie, bo dosłownie zacytował słowa usłyszane na Marszu5. Polecam wideo relacjonujące wypowiedź dziennikarza (Piotr Stasiński). Gazeta to wiadomo – samo diabelstwo. Ale wPolityce jest o tym samym „Stasiński klnie i obraża uczestników Marszu Niepodległości”6. Też polecam wideo, dokładnie takie samo jak w Gazecie. Ja pominę fakt, że Stasiński cytuje i opisuje prawdziwe fakty, których prawdziwości nikt nie neguje ani w tym artykule, ani nawet w audycji. Artykuł kończy się takimi słowami: „Czyżby redaktor Stasiński zapomniał, jak uczestnicy Marszu Niepodległości byli traktowani przez policję za rządów PO/PSL? Być może ma krótką pamięć, bo „Wyborcza” o prowokacjach milczała jak zaklęta”.

  Kocham tę retorykę. To, że poprzednia koalicja była zła ma być usprawiedliwieniem dla zła „dobrej zmiany”. Zło w okresie „dobrej zmiany”, takie samo jak za poprzednich rządów, jest zdecydowanie słuszne i lepsze... (sic!)





26 komentarzy:

  1. A skąd wiesz, że "Zło w okresie „dobrej zmiany”, takie samo jak za poprzednich rządów, jest zdecydowanie słuszne i lepsze..."
    może mniejsze, może "lepszejsze", może inne? czy ktoś kiedyś odważył się zmierzyć, [odmierzyć] lub ocenić, oszacować zło??? dopiero "po owocach" poznamy kiedy zło wyrządzi większą krzywdę i komu. Jakoś wszyscy zauważają to zło u innych [ siebie nie], a ono cieszy się z tego bycia gwiazdą i pcha się na świecznik niczym świnia do koryta.
    To bicie piany łechce i promuje zło. A gdyby tak wszyscy dostrzegali tylko dobro??? gdyby pisali o nim??? Na marszu były tysiące "dobrych" ludzi, ale rozmawia się li tylko o incydentach. Czy to nie jest wina tych gadulskich, którym drzazga w oku nie pozwala na dostrzeżenie dobra, choć ono jest przeważające tak bardzo że aż porażające??? NIE- ZŁO musi być na wierzchu, musi być na wierzchu, dlatego tyle czasu i miejsca poświęca się jemu. KRÓLUJE ZŁO. Nic tylko się pochlastać, bo jak tu żyć wśród wszechobecnego zła???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skąd wiem? Tak mi mówią władcy Najjaśniejszej i celebryci, którzy ich wspierają. Jak tylko ktoś, coś wytknie rządowi, odpowiedź jest zawsze taka sam: bo przez osiem lat rządów koalicji PO-PSL... Wiesz, zło trzeba piętnować, nawet te, za rządów poprzedniej koalicji, ale jeśli się chce piętnować trzeba być, nawet nie tyle dobrym ile samemu być czystym. I tu dochodzimy do sedna. Jeśli ktoś ma świadomość, że robiono źle i robi tak samo, jego zło jest złem do kwadratu.

      Problem w tym, że jeśli ktoś dobry przymyka oczy na zło, udaje, że go nie widzi, można powiedzieć z całą stanowczością, jest zły tak samo. Te transparenty widzieli wszyscy i nikt nie zwrócił uwagi na to, że są nieodpowiednie, że szkalują, wręcz obrażają hasło „My chcemy Boga!”. Jeśli bogobojny patriota kopie buciorami kobietę tylko za to, że miała odwagę powiedzieć, co o tych transparentach myśli, to to nie tylko damski bokser, to nazista czystej wody. I nie myśl, że zmyślam – przejrzyj artykuły w linkach.

      Przyznam, że Cię tu kompletnie nie rozumiem. Czy jeśli będziemy udawać, że zła nie ma, to znaczy, że go nie ma? Czy jeśli nie będziemy o nim mówić, to ono zniknie?

      Usuń
    2. Od ścigania i karania zła na marszach jest prokuratura, nie ja.

      Usuń
    3. Czy ja Ci każę ścigać i wymierzać karę? Ja tylko nie rozumiem, jak można zamknąć oczy i udawać, że nic złego się nie dzieje. Jak można komuś zarzucać, że „bije pianę”?

      Usuń
  2. rzecz tylko w tym, że tamte policyjne prowokacje kilka lat temu nie były wymierzone ani przeciwko lewakom z ONR-u i innych naziolskich ugrupowań, ani przeciwko Antifie, której faktycznie jednym z celów jest tępienie tegoż lewactwa, jak sama nazwa wskazuje, tylko były to zaczepki losowo wybranych ludzi, by policja mogła się wykazać... no, i wykazali się, bo dostali po jednaj takiej akcji podwyżki... przypomnę też, że w tamtym okresie wiele innych manifestacji w Warszawie były niepokojone tymi policyjnymi prowokacjami, na przykład doroczny marsz konopny, który w innych miastach zawsze przebiegał spokojnie... za to gdy się zmienił zwierzchnik komendy miejskiej to jakoś dziwnie się wszystko uspokoiło... ciekawe, nieprawdaż?...
    oczywiście nie chcę tym sposobem wybielać nazioli i zwalać winy na policję, bo cały temat jest o wiele bardziej skomplikowany... przypominam tylko szkicowo tamte wydarzenia... bo jakby nie było, na przykład, instalację artystyczną podpalili lewacy wszechpolscy, a nie policja...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. */errata: chodzi o instalację artystyczną na pl.Zbawiciela, wokół której była osobna draka: na przykład ktoś wymyślił, ze teren ronda nie należy do miasta, tylko do parafii miejscowego kościoła...

      Usuń
    2. Dodam też, że nie policja podpaliła jakiś campus dla obcokrajowców.
      Wszystko prawda z tą policją, choć uważam, że użycie słowa „prowokacja” jest nadużyciem. Sam zauważyłeś, że jak się zmienił komendant, zmieniło się zachowanie policji. Śmiem twierdzić, że policja przypisywała sobie wtedy więcej uprawnień, niż miała, za przyzwoleniem swoich zwierzchników, czego nie traktuj jako próby ich usprawiedliwienia, bo sam uważam, że to było ohydne. Mnie tylko mierzi to, że przez przywoływanie tamtych wydarzeń próbuje się usprawiedliwić, wprawdzie nieliczne, ale zawsze ekscesy niektórych członków Marszu.

      Usuń
    3. Losowo wybranych ludzi? Że niby taki totolotek, żeby dostać premię? Daruj Piotrze, brzmi jak absurd.

      Usuń
    4. @R...
      ale jooo... myślałem, że to będzie łatwe, co napisałem... to może doklaruję: kto był wtedy prowokatorem?... tego do końca nie wiadomo, może policyjni wywiadowcy, a może jakieś łebki wysługujące się policji, nie jest to zresztą istotne... przez słowo "losowe" chodziło o to, że nie wnikali oni zbytnio w to, kogo zaczepiają i na jaką opcję polityczną zwalić później całą zadymę... ważne było, by się coś działo, by robocopy lub inni ninja mogli wejść do akcji i udowodnić, jacy są potrzebni... trochę podobnie do zadym na stadionie, gdzie pały zbytnio nie wnikają, jaki szalik nosi ofiara ich łomotu...
      obecnie płaszczak nieco zmienił ogólną strategię policji, nie jest ona już zbyt neutralna... skwapliwie chroni wszelkie manifestacje proreżimowe, zaś tych bardziej oponentnych z taką troską już nie traktuje... tak więc naziolskie lewactwo na swoich paradach ma większy luz, nie muszą się obawiać nawet Antify, która im zbyt chętnie nie podskoczy przy takiej policyjnej protekcji...

      Usuń
    5. Patrzę na proporcję ilościowe i myślę, ze bez protekcji też by mieli problem z podskokami. Jakoś się te ruchy nie mają z kim sprawdzać, bo coraz mniej chętnych do walki z tzw. nazizmem.

      Usuń
    6. sam nazizm również uległ pewnemu osłabieniu, gdyż ci najbardziej radykalni wyjechali na dżihad... to wcale nie jest żart... i ja się wcale nie dziwię... od strony mentalnej islamizm to taki sam faszyzm, jak inne... takiemu łbu jest tak naprawdę wszystko jedno, dla niego ważne jest znaleźć najlepsze warunki do samorealizacji... Combat18, czy polski ONR kałacha mu nie da, wiec idzie tam, gdzie go dostanie...
      sam mechanizm nie jest nowy:
      w roku 90-tym jechałem pociągiem do Wiednia... wracając z kibla spotkałem i zamieniłem parę słów z kilkoma łebkami, którzy wysiadali gdzieś po drodze, a dalej zmierzali do Jugosławii "na wojnę"... z krótkiej rozmowy zorientowałem się, że pojęcia zielonego nie mają, gdzie jadą, po jakiej stronie chcą walczyć... oni tylko chcieli się lać, a raczej komuś wlać... i na tym koniec...

      Usuń
    7. p.s. pod koniec wojny w szeregach UPA walczyło co nieco byłych SS-manów /Niemców, nie żadne tam SS-Galizien/... to ta sama bajka...

      Usuń
  3. Do Ninel:

    Twój komentarz się nie pojawił, mam go tylko w poczcie, ale pozwól, że się do niego odniosę. Piszesz:

    „Cokolwiek by nie napisać - nie odda to całej prawdy. Jeżeli ludzie stoją mentalnie po dwóch stronach barykady - nie może być jednej prawdy”.

    Trudno się z tym nie zgodzić, choć akurat w tym przypadku nawet po stronie zwolenników Marszu są pewne niepochlebne opinie o niektórych incydentach. Większość moich opisów jest oparta o prawicowy portal wPolityce.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem tez iluzorycznie Bosak przyjaźni się z czarnoskórym biskupem Robertem Sarah. :) Ba nawet niektórzy rasiści narodowcy chcieliby, żeby został papieżem. Iluzorycznie MW odwołała swojego rzecznika za słowa, że "etniczności nie należy mieszać". Czarnoskóry Bawer Aondo-Akaa jakoś też im na marszu, nie przeszkadzał, (choć za wypowiedź o etniczności się obraził.)

    O tym że rzeczone kobiety rozsiadły się na trasie przemarszu, próbując go zablokować to cisza. Przekaz poszedł że narodowcy napadli na nie i skopali. Mam nadzieję, jeżeli to prawda, że mają zrobione obdukcję, bo to, że je zepchnięto mnie nie dziwi, tylko idiota siada przed idącym tłumem. Tak samo zresztą usiłowały zrobić we Wrocławiu i ciekawe dlaczego akurat Obywatelki RP stanęły z tymi transparentami a nie Obywatele? Ci ostatni nie mieli jaj, czy babki się lepiej prezentują w mediach jako ofiary? Zresztą podobno również policji. Kto sieje wiatr ten zbiera burzę.

    P.S.
    Również kocham Twoją retorykę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mowa jest o tym, czy owi czarni mają prawo do miana Polaków, więc co z tym ma wspólnego Robertem Sarah, czy Bawer Aondo-Akaa?

      Pomyliłeś incydenty(?) To nie te rzeczony kobiety, które rozsiadły się na trasie przemarszu. I nie jest tak, że o nich cisza. Skopane zostały kobiety na moście Poniatowskiego, które marszu nie tarasowały, a tylko komentowały treść transparentów. Ale i tak mnie zdumiewasz, skoro uważasz, że je słusznie potraktowano (jedne i drugie). Wiesz dlaczego tylko kobiety? Podobno narodową i tradycyjną cechą prawdziwych Polaków jest szarmanckość wobec kobiet... Jak to wygląda w praktyce, lepiej nie mówić.

      Usuń
    2. To sobie obejrzyj co się działo na Poniatoszczaku.

      https://niezlomni.com/oto-wygladalo-slynne-pobicie-marszu-kobiety-klada-sie-idacym-tlumem-sa-wynoszone-nagle-jedna-pada-martwa-wideo/

      Usuń
    3. Przeglądnąłem wideo bardzo uważnie... i pozwolę sobie na sarkazm:
      Z tego nagrania widać wyraźnie jak te groźne i mocarne kobiety pobiły tych słabych i niewinnych chłopców z szalikami na twarzy, bo zimno było, czy nie chcieli pokazać sińców? Widać też, że same zrywały sobie opaski, same się kopały, same rozdarły sobie transparent i same powaliły się na ziemię. W dodatku same wynosiły się z tego pochodu. To one krzyczały coś o czerwonej hołocie. Dziesięć kobiet przeciw stekom maszerującym pokojowo narodowców. Oni mogli się poczuć faktycznie zagrożeni.
      Już tak w konkluzji: wydaje mi się, że i tak łagodnie potraktowali te kobiety, za to jak one się zachowywały. Mogli przecież zabić, w obronie własnej. Tylko czemu ta kamerka ucieka na bok, jak dzieje się coś ciekawego?

      Usuń
    4. To ja się też sarkastycznie spytam. Na co te panie tam liczyły? Na kwiaty? Że w tym tłumie kilku tysięcy osób nie znajdzie się ani jeden oszołom, który pojedzie im z przysłowiowego kapcia?
      Gdzie te zgłoszenia o ciężkie pobicie na prokuraturę, obdukcje obrażeń, skoro takie ciekawe rzeczy się działy, jak kamerka uciekała?

      Usuń
    5. Czyli to jest ok, jeśli w takim tłumie znajdzie się kilku, kilkunastu gotowych „walić z kapcia” kobiety? Nowe patriotyczne pokolenie. Słuchałeś nawoływania ochraniarzy marszu? Abyś nie myślał, moje uznanie dla tych ochroniarzy, bo bez nich one nie miały prawa wyjść z życiem z tego Marszu.

      Ja myślę, że ta najbardziej poszkodowana poszła po rozum do głowy i nie zgłaszała niczego policji. Dziś policja zajmuje się tylko tymi, co są przeciw tym marszom. Uczestnicy tzw. imprez cyklicznych (czytaj pod patronatem) są zwolnieni z wszelkiej odpowiedzialności

      Tak mi się przypomniało a propos. Kilka miesięcy wstecz wkleiłem filmik z pikiety, chyba jeszcze KODowców, daleko od imprezy narodowców. I tak KODziarzom nie darowali.

      Usuń
    6. W każdym tłumie się tacy znajdą.

      A może nic się jej nie stało? Uważam że nie przepuściliby takiej okazji, przynajmniej w liberalnych mediach byłaby bohaterką.

      Usuń
    7. Nie wiem czy w każdym, ale jeśli nawet tak, dlaczego zezwalać na takie tłumy? W świat poszła wieść nie o tych spokojnych, ale o tych co nieśli te „pokojowe” i „tolerancyjne” transparenty, a wcale mało ich nie było. Polecam Ci wstęp do artykułu: https://wpolityce.pl/polityka/366820-prezydent-duda-nie-ma-w-naszym-kraju-miejsca-i-zgody-na-ksenofobie-chorobliwy-nacjonalizm-i-antysemityzm-wideo

      Może nic się nie stało, ale na filmie widać wyraźnie, jak jest kopana. Tylko często tak bywa, że kobieta jest twardsza niż najtwardszy narodowiec w pojedynkę.

      Usuń
  5. Czego by nie napisać na ten temat, mnie najbardziej zasmuca to, jak postrzegają nas z zewnątrz, a w ogóle skąd w u nas tyle rasizmu i antysemityzmu, czyżby niektórzy zapomnieli o wojnie i jej okropieństwach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mieli zapomnieć, jak to już któreś pokolenie po wojnie, które wojny nie widziało? Ich się uczy dziś pamięci wyklętych, którym było obojętne kogo zabijają.

      Usuń
  6. Jakoś mało zachwycający obraz Polski i Polaków. Aż strach oglądać wiadomości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Narodowcy zorganizowali w Warszawie marsz. Przyszło nań 60 tysięcy ludzi. Tak się zastanawiam... Czy ludzie ci mieli jakąś alternatywę? Czy w Warszawie były jakieś inne imprezy? Takie, które promowałyby tolerancję i na których można by było manifestować radość z posiadania niepodległości w inny sposób?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci ludzie mogli się o taką alternatywę postarać, wystarczyło złożyć wniosek o własną imprezę, a nie uciekać pod sztandary ONR lub Obywateli RP.

      Usuń