piątek, 23 lutego 2018

Chwała bohaterom



  Za wstęp niech posłuży fragment pewnej książki: „Mieli być wyklęci. Okazali się zwycięscy. Walcząc z Sowietami i Niemcami, dawali dowody, że państwo polskie trwa - karze przestępców, likwiduje zdrajców, chroni ludność i przygotowuje kadry dla niepodległego kraju. Byli solą tej ziemi, wyrośli w polskich lasach - liczyli tylko na siebie. Nie mieli broni ani z Londynu, ani z Moskwy. Ich jedynym orężem była odwaga1 [Elżbieta Cherezińska, „Legion”]. To o Brygadzie Świętokrzyskiej.

  Premier Morawiecki przed kilkoma dniami złożył wieniec i zapalił znicz na  grobach żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ i przyznam z nieukrywanym zdziwieniem, że już nie kapuję, o co tu biega? Chodziłem do komunistycznej szkoły i wtedy mówiono mi, że NSZ to była najpodlejsza z partyzantek na terenach polskich. Ok, można by uznać, że to tylko komunistyczna propaganda, ale jeśli dr hab. Rafał Wnuk pisze: „Informacji i opinii dowódców AK i ludowców o NSZ nie da się zbyć stwierdzeniem, że to "komunistyczna propaganda". W świetle tych przekazów Brygada nie chroniła polskiej wsi przed bandytami i Niemcami, lecz przeciwnie – to wieś trzeba było chronić przed partyzantami z tej jednostki”, to coś tu nie do końca jest tak z tym bohaterstwem wyklętych. Można się spierać o to, na ile przekaz R. Wnuka jest wiarygodny, ale on tej historii uczył się już po świetlanych czasach komuny na KUL. Są jednak pewne fakty, której wymowy nie da się zmienić. Brygada Świętokrzyska, u boku Wermachtu dotarła do Czech, gdzie starała się dołączyć do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Rząd na uchodźstwie się na to nie zgodził – ze względu na kolaborację tej Brygady z Niemcami.

  Warto tu również wspomnieć o niejakim Hubercie Jura, na którego wyrok śmierci wydała Armia Krajowa za kolaborowanie z okupantem, a który został przyjęty w szeregi Brygady Świętokrzyskiej, by ta mogła z Niemcami nawiązać kontakt. W czasie wojny ta Brygada zasłynęła nie tyle z walki z okupantem, ile ze zwalczania partyzantki komunistycznej. W 1943 NSZ wydało program: „Zwycięstwo Sowietów oznaczałoby dla Polski kompletną katastrofę. Dlatego musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by do niego nie dopuścić. A już przede wszystkim nie wolno nam uczynić niczego, co mogłoby dopomóc Sowietom. Dlatego też musimy chwilowo powstrzymać się od szerszej akcji czynnej przeciwko Niemcom2. Można się zgodzić z przewidywaniami o katastrofie Polski pod okupacją sowietów, tak potoczyła się historia, ale czy pod tą okupacją groziła Polakom taka eksterminacja jak w czasie niemieckiej okupacji? Faktem jest, że były prześladowania, były zsyłki ale tej skali już nie sposób porównać.

  Piszę o tym w kontekście jutrzejszego marszu nacjonalistów w Hajnówce pod hasłem „Marsz ku czci Burego”. Romuald Rajs i jego oddziały to równie kontrowersyjna postać jak Brygada Świętokrzyska. Czyżby od teraz za wzór polskiego bohatera należało uważać tych, wzorujących się na Kmicicu – pijaku, zabijaku i rozbójniku, który nagle ubiera swoje przywary w szaty patriotyzmu?




32 komentarze:

  1. Jak piszesz, nasza wiedza na ten temat jest postkomunistyczna, ale gdy posłuchać co o tych partyzantach mówią najstarsi górale, to chyba nie jest to tylko komunistyczna propaganda, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radek zadał mi bobu ;), próbowałem znaleźć coś bardzie obiektywnego niż "Wyborcza". I znalazłem w zalewie ideologicznej papki narodowego nacjonalizmu stronkę, którą wskazałem w komentarzu do niego. Materiały IPN, który trudno posądzać o sprzyjanie komunizmowi, potwierdzają kolaborację Brygady z Niemcami. Pan Morawiecki tego chyba nie czytał.

      Usuń
  2. Ano tak wyborcza to napisała. Komuchy też przez cały czas nie mogli zapomnieć że BŚ likwidowania NKWDowców dlatego byli najgorszymi z najgorszych.
    Czy GW wspomniała w tym artykuliku o związku "Toma" z wywiadem brytyjskim, czy przeszkadzało im to w forsowaniu tezy o kolaborantach?
    A o wyzwoleniu obozu w Holiszowie, może coś?

    https://nsz.com.pl/index.php/aktualnosci/924-czesi-wspominaj-rocznic-wyzwolenia-obozu-w-holiszowie


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://nsz.com.pl/index.php/artykuly-i-opracowania/1267-w-odpowiedzi-na-qartykuq-dr-hab-rafaa-wnuka-prof-kul

      Usuń
    2. Zostawmy na razie panów Wnuka i Żebrowskiego w spokoju. Znalazłem stronę sygnowaną przez IPN i Dziennik Polski: http://www.solidarni.waw.pl/pobierz/BrygadaSwietokrzyskaNSZ_IPN.pdf Chcesz czytać całość, proszę (jest tam rejestr walk w przewadze z polską i rosyjską partyzantką), ale ważny wydaje mi się rozdział „Droga do wolności” (str. 6). I choć to jest opowieść mocno wygładzona na korzyść Brygady, znajdziesz tam kilka zdań na temat jawnej kolaboracji z Niemcami.

      Wrócę na chwilę do Żebrowskiego. Ani słowem nie zająknął się na temat tego, dlaczego rząd na uchodźstwie sprzeciwiał się przyłączeniu Brygady do Armii Polskiej.

      Usuń
    3. Masz na myśli walki z takimi typami jak Brygadę AL "Świt", która napadła na pociąg i pozabijała polskich pasażerów?

      „Jedynie zbieżność naszych założeń z antybolszewicką polityką Rzeszy pozwala nam na razie na przebywanie na tym terenie, jesteśmy świadomi niebezpieczeństwa nawały bolszewickiej dla nas, jak i dla całej Europy. Nie wierzyliśmy nigdy i nie wierzymy nadal w dobrą wolę Rosji Sowieckiej.
      Jednocześnie nie zamierzamy bynajmniej odgrywać roli straży tylnej, osłaniającej odwrót armii niemieckiej, takiej, jaką kiedyśragicznie odegrał Ks. Józef Poniatowski, osłaniając odwrót Napoleona.
      Zawsze jesteśmy przedstawicielami polskiej racji stanu i siłę naszą upatrujemy w ścisłej koordynacji mózgu politycznego z ramieniem zbrojnym, a jedynym czynnikiem rozkazodawczym był, jest i będzie
      dla nas Wódz Naczelny Armii Polskiej oraz Rząd Polski w Londynie."

      Przypominam o realiach - Czy Armię Andersa również nazwiemy kolaborantami, bo działali z ramienia Związku Radzieckiego, który na nas napadł i zagrabił część terytorium, oraz wymordował polskich oficerów w Katyniu?

      Radziłbym zachować umiar w takich stwierdzeniach.

      Usuń
    4. Tam jest jasno napisane dlaczego się sprzeciwił - powodem było nie podporządkowanie się dowództwu AK, a nie zarzut kolaboracji z Niemcami. Tak samo jak GL i AL, również działali oddzielnie.

      Usuń
    5. Czytajmy razem „W obliczu końca wojny i klęski Niemiec pierwszoplanowym zadaniem postawionym Brygadzie przez dowództwo NSZ było oczyszczanie terenu z komunistów i ich sympatyków, jako POTENCJALNYCH nowej, sowieckiej okupacji”. Zapytam, bo nie potrafię sobie wyobrazić, na jakiej podstawie i jakimi metodami oceniano tę potencjalność? Wiesz, AL. można oceniać różnie, ale ona (podobnie jak AK) do końca walczyła z Niemcami nie zasłaniając się „obliczem końca wojny i klęski Niemiec”.

      Wtyku a Andersie nie rozumiem w kontekście pytania: na czyje polecenie pojechał do Rosji organizować Armię, i jaki tej Armii były losy?

      Czytałeś wskazany fragment tekstu? Tam jest mowa o pomocy Niemców w przedostaniu się do Czech i Rząd na uchodźstwie o tym dobrze wiedział. Nagle wszyscy alianci przeciw Brygadzie tylko dlatego, że nie chciała się przyłączyć do AK? Chyba sam nie wierzysz w ten żałosny (ironicznie) płacz. Jeszcze raz ten znamienny fragment o kolaboracji: „W tym samym czasie dołączył także oddział kapitana „Toma”. Była to zagadkowa postać – za współpracę z Niemcami skazany na śmierć przez sąd NSZ [a może przez sąd AK? – dopisek mój], przeżył dwie próby wykonania tego wyroku. Z racji kontaktów z Niemcami podjął się pośredniczenia w rozmowach między dowództwem Brygady a Niemcami. Spotkanie takie odbyło się 28 stycznia w miejscu postoju Brygady”.

      Usuń
    6. Jak to na jakich? A co zrobili Sowieci w 39? Napadli na Polskę, wiem, wiem - nie uczyli Cię o tym w szkole. Dla nich zdrajcami byli Ci, którzy z okupantem sowieckim się sprzymierzyli. Pytanie kolejne na ile im znane były ustalenia rządu Londyńskiego.

      AL się nie musiała tym tłumaczyć, bo oni współpracowali z Sowietami. Zresztą ich walka z Niemcami była jeszcze bardziej dyskusyjna, bo więcej mam przykładów rabowania chałup z kontyngentów, niż akcji przeciw okupantowi.

      Układ Sikorski Majski budził kontrowersje i trwał do 1943 - czyli do odkrycia Katynia. Generalnie może Anders faktycznie jest złym przykładem, bo pojechał armię tworzyć wcześniej, ale partyzantkę późniejszą można śmiało o kolaboracje na tej zasadzie oskarżyć.

      No i co z tego? Generalnie z ustaleń Niemców z BŚ nie wyszło nic, zamiast tego po przedostaniu się na Zachód walczyli dalej z Amerykanami przeciwko nim. Skazanie na śmierć "Toma", niewiele tu dowodzi. Podobny wyrok wydany został na Józefa Mackiewicza - który uczestniczył w pracach ekshumacyjnych w Katyniu, również z Niemcami.

      W rozkazie dziennym nr 205 z 7 kwietnia dowódca brygady określił następujące priorytety działalności oddziału m.in.: 1. przeprowadzenie włączenia jak największej liczby Polaków, przebywających na terenach Rzeszy do szeregów Grupy dla celów walki z Rosją Sowiecką o wolność i niepodległość Polski. 2. podtrzymanie oporu NSZ-u na terenie Polski przeciw bolszewizmowi przez celowe wysyłanie przeszkolonych grup dowódczych i dywersyjnych. 3. nawiązanie kontaktów z polską emigracją na Zachodzie, a w pierwszym rzędzie z Wodzem Naczelnym gen. Andersem, celem podporządkowania się jego rozkazom, dotyczącym walki wszystkich Polskich Sił Zbrojnych z okupantem bolszewickim o prawdziwą wolność i niepodległość Polski.

      Co z tego wynika? Chyba nie chęć kolaboracji przeciwko swojemu narodowi z Niemcami bynajmniej, tylko .

      Mam zresztą pytanie do Ciebie.
      PO kiego grzyba chcieli się dostać na Zachód i podporządkować Rządowi na Uchodźstwie skoro ich celem była kolaboracja z Niemcami?

      Usuń
    7. Nie musisz być złośliwy historyku.

      Zapytam wprost: to gdzie oni chcieli z tym bolszewizmem walczyć? Na froncie zachodnim? Faktycznie tam było najwięcej bolszewików. I nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie: jak oni mieli zamiar wyłuskać tych potencjalnych kolaborantów z sowietami?

      Zajrzyjmy tym razem do Wikipedii, informacje zaczerpnięte na podstawie wielu prac Żebrowskiego. Jest tam meldunek dowódcy AK Radom o Brygadzie. Czytamy: „Działalność NSZ bez zmian. Wyraźna współpraca z Niemcami i plaga społeczeństwa na skutek stosowania rekwizycji. 22 listopada w czasie przemarszu NSZ przez miejscowość Oleszno Niemcy ściągnęli posterunki. Notowane są kontakty z Gestapo” (sic!) Ale rozumiem, wszyscy, którzy mówią źle o Brygadzie to kłamcy i zdrajcy.

      A teraz, co do sowietów. Jakby na to nie patrzeć, to na nich spoczął główny ciężar walki z Niemcami. Walczyli jak mogli, czyli przede wszystkim masą ludzką gnaną do boju terrorem. Sprzymierzeni bez nich raczej szans nie mieli, przynajmniej nie tak szybko, jak to się stało po otwarciu Frontu zachodniego. A teraz załóżmy, że Sowieci zatrzymują się na granicy sprzed wojny. Znów zapytam: kiedy Polska odzyskała by niepodległość (od Niemców) i jakim kosztem? Zresztą, cokolwiek by nie gdybać, i tak zostaliśmy sprzedani w Jałcie. Nawet gdyby było pięć Brygad Świętokrzyskich i tak by to nic nie zmieniło.

      Chyba coś poplątałeś. Szli na Zachód uciekając przed bolszewikami, k o r z y s t a j ą c z pomocy Niemców.

      Ps. Nigdzie nie napisałem, że Sowieci to miód na polskie bolączki, ale kolaborację z Niemcami nie sposób usprawiedliwić kolaboracją innych z Sowietami.

      Usuń
    8. Teraz sobie czytam ciekawy tekst:
      "W programie „Rzecz o polityce” rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska stwierdziła, że żołnierze Brygady Świętokrzyskiej, którzy współpracowali z Gestapo, zasługują na szacunek, ponieważ formacja "uratowała przed śmiercią Żydówki". Bez komentarza.

      Usuń
    9. Ale z pomocy Niemców korzystał również Góra-Dolina. Partyzanci z puszczy Nalibockiej. Nie możesz pojąć, że dla tych ludzi większym zagrożeniem niż Niemcy byli Sowieci i stąd te rozejmy, a nie z chęci kolaboracji dla samej kolaboracji. Nie możesz również pojąć, że niekoniecznie znane im były ustalenia rządu londyńskiego ze Stalinem. Mieliśmy dwóch okupantów nie jednego i nagle teraz po latach wymagasz, żeby oddziały z tamtych lat rozumowały ze świadomością naszej dzisiejszej wiedzy, że Sowieci wyzwolili Polskę.

      Kontakty AL i GL z NKWD są zatem jak najbardziej ok. Teraz z perspektywy czasu, ustaleń międzynarodowych i sojuszu aliantów ze zbrodniarzem można sobie manewrować słowem kolaborant.

      Korzystali z pomocy Niemców, by potem u boku Amerykanów z Niemcami walczyć? Nie chciałbym takich kolaborantów.

      Usuń
    10. Jasne - bez komentarza. - NA potrzeby Twoje i pana Michnika powinni te Żydówki z obozu zgwałcić i zabić.

      Usuń
    11. Wiadomość o tym co się stało w puszczy Nalibockiej KG AK otrzymała pod koniec roku 43 a w styczniu 44 dotarła do Londynu: „wywołując ostrą reakcję Naczelnego Wodza, nakazującego przerwanie istniejącego stanu i ukaranie winnych. Postępowanie ppor. "Góry" i por. "Lecha" uznano za rokosz. Wyposażony w szerokie pełnomocnictwa "Kotwicz" zajął się sprawą por. "Lecha" Świdy, dowódcy Zgrupowania "Nadniemeńskiego", który w wyniku przeprowadzonej rozprawy zdjęty został z dowodzenia i wydalony z Okręgu AK Nowogródek. AK nie tolerowało takich sytuacji, więc do Brygady nie porównuj.

      Oczywiście, ze bano się Sowietów, ale nie wszyscy uciekali na Zachód jak tchórze z Brygady Świętokrzyskiej.

      Gdzie ja napisałem, że AL i BCH należy usprawiedliwiać za kolaborowanie z NKWD? Proszę, nie rób ze mnie komunisty. Ale czy wszystkich żołnierzy II Armii WP też nazwiesz kolaborantami?

      Podziwiam Twoją nadinterpretację – to odnośnie informacji TOK FM i Twojej interpretacji słów Joanny Kopcińskiej

      Usuń
    12. Też mógłbym się przyczepić kto siedział w Londynie, a kto walczył tutaj, więc będę porównywał, bo takie sojusze były i ci którzy je zawierali nie chcieli bynajmniej robić Niemcom dobrze. Dzięki układom Pilcha do Puszczy Kampinoskiej przedostało się około 400 partyzantów, którzy wytępili w niej SS RONA.

      No tak by się należało, sprzymierzyli się wszak z Sowietami.

      Znaczy, że nie wyzwolili tego obozu, czy że należy po prostu wymazać ten fakt z historii, żebyś mógł sobie już oceniać? Ciekawe, że żydowska kolaboracja nie budzi w Tobie ani odrobiny sprzeciwu. BŚ przynajmniej nie wyżynała pospołu ze Szwabami rodaków, tylko bandziorów i kacapów. To tak dodaj sobie do sztambucha pod hasłem "indoktrynacja".

      Usuń
    13. Biorąc pod uwag fakt, że pięć dni później nawet w Czechach nastąpił koniec wojny, to „wyzwolenie” obozu jakby traci na znaczeniu.

      Nie wiem jak Ty się na to zapatrujesz, ale nikogo dziś nie nazywamy bohaterami, kto kolaborował z Niemcami, dlaczego żołnierzy NSZ mamy takimi nazywać?

      Usuń
    14. Miało chyba znaczenie, bo według dokumentacji więźniarki miały być zlikwidowane, nie wiem, może by nie zdążyli.

      Widzisz, staram się patrzeć na taką kolaborację z pewną rezerwą. Co innego, jeżeli sprzymierzasz się z jednym okupantem przeciw drugiemu, a co innego jak pomagasz mu dla swojej korzyści i działasz przeciwko swojemu narodowi. A analizy działań BŚ nie wynika niezbicie, że sojusz był skierowany przeciwko Polsce, tylko przeciw Sowietom.

      Usuń
    15. Chyba we wszystkich obozach koncentracyjnych chodziło o zlikwidowanie wszystkich więźniów, a jednak nigdzie się to nie udało. Załoga uciekała na pierwszy odgłos strzałów zbliżającego się frontu. Groźbę likwidacji obozu należy traktować w kategoriach gdybania.

      Z dostępnych materiałów wynika, że BŚ działała na przede wszystkim na swoją korzyść. Ale abstrahując od wszystkiego, kolaboracja jest plamą na honorze, nie widzę powodów, dla których mają stanowić wzór bohaterstwa. Jeśli było dwóch wrogów Polski, należało się przeciwstawić obu bez względu na okoliczności.

      Usuń
    16. Wystarczy na podstawie tych, o których wspomnieliśmy w tym wątku.

      Powiedz mi, na jakiej podstawie mamy uważać ich za bohaterów, skoro jawnie przeciwstawiali się władzom państwa podziemnego i tym w Londynie? I drugie pytanie, czy dziś należy uważać, że byli bardziej wartościowi niż żołnierze AK? Aby nie było wątpliwości - pytam o Brygadę Świętokrzyską.

      Usuń
    17. Nie zrozumiałeś mnie chyba. Nie chcę ich rozpatrywać jako bohaterów, z pewnością nie byli bardziej wartościowi niż AK. Ale ocena, której dokonujesz odbywa się w oderwaniu od sytuacji w latach 1939 - 1944.

      Nie podporządkowanie się rządowi AK części (bo nie całej) NSZ było błędem i to poważnym, bo koniec końców to zadecydowało, że BŚ znalazła się z ręką w nocniku. Zwróć jednak uwagę, że nie była to jedyna partyzantka która nie podporządkowała się rządowi w Londynie - jest jeszcze AL i GW. Decydowały poglądy polityczne sprzed wojny - NSZ wywodził się z organizacji obozu ND i ONR, a AK to pierwotne ZWZ kojarzone z sanacją - obozy z gruntu wrogie wobec siebie, a jeszcze bardziej w stosunku do lewicy. Do scalenia by zresztą może by i doszło, gdyby nie układ Londynu ze Stalinem - tego NSZ nie mogło przełknąć, bo od 1939 NKWD wzięło się za likwidację polskiej partyzantki na wschodzie.

      Jak już mówiłem, mam inne kryterium oceny - co nimi kierowało. Możesz śmiało powiedzieć na podstawie materiałów, że przeszli na stronę wroga zdradzając ojczyznę? Chyba tak nie było, mimo wszystko?

      Usuń
    18. To może tak. We wrześniu 1939 roku w obliczu najazdu jednego i drugiego wroga stało się coś z tym naszym narodem, o co tak bezskutecznie zabiega dziś PiS. Zniknęły podziały polityczne. I trawiło tak przez jakiś, niestety krótki czas, do 1942 roku. O ile AK działało na polecenie Polskiego Rządu na uchodźstwie, o ile Gwardia Ludowa współpracuje już z nieistniejącym okupantem, o tyle NSZ poza jakąś jej częścią, która podporządkowała się AK (1943) działała na własny rachunek. Czym zatem jest ta jej narodowość, skoro w takim czasie nie potrafi się zjednoczyć w obliczu wspólnego wroga? GL i AK właściwie nie wchodzą sobie w drogę uznając nadrzędność waliki z okupantem, w tym samym czasie NSZ walczy przede wszystkim z partyzantką lewicową, i na tym się skupia tylko dlatego, że jest lewicowa i wspierana przez Rosjan, tym samym osłabiając front walki z niemieckim, jedynym wówczas okupantem. Chwała bohaterom.

      Usuń
    19. Ech... żebym ja musiał Cię uświadamiać na starość...

      GL i AK wchodziły sobie w drogę nie raz. Choćby 8 grudnia 1943 roku u podnóża Pasma Jeleniowskiego Gór Świętokrzyskich AK rozstrzelało Gwardzistów na rozkaz Cichociemnego Jana Piwnika "Ponury" (wcześniej Ci napadli na oddział AK). W zasadzie konflikty w niektórych rejonach przeradzały się w otwartą wojnę.
      Mało tego - agentura AL była wprawdzie mizerna, ale bardziej od inwigilacji Niemców zajmowała się szpiegowaniem "konkurencji" - niejaki Hrynkiewicz doprowadził do zdemaskowania czołowych działaczy organizacji "Miecz i Pług" - ludzi tych rozstrzelano.
      Hrynkiewicz i jego kolesie a AL pospołu z Gestapo przejęli również archiwum delegatury Rządu na Kraj w mieszkaniu Wacława Kupeckiego "Kruk". Takich czciłeś bohaterów przez całą komunę. Chwała im.

      http://www.focus.pl/artykul/zdrajca-lobuz-bandzior-szpieg

      Usuń
    20. Czy nie za daleko Radku? Dyskutujemy o roli Brygady Świętokrzyskiej, Ty mi znów coś na wzór „a u was biją murzynów”. Napisałem w komentarzu: „właściwie nie wchodzą sobie w drogę”, co dla inteligentnego czytelnika nie jest tożsame z określeniem „nigdy nie wchodzili sobie w drogę”, a już tym bardziej nie świadczy o współpracy, choć wspólne akcje partyzanckie się też zdarzały. Biorąc pod uwagę liczebność obu ideologicznie różnych formacji, trudno, aby do incydentów nie dochodziło. Ale ich skala jest nieporównywalna do Brygady Świętokrzyskiej, która ma w swych zadaniach na pierwszym planie zwalczanie partyzantki komunistycznej.

      Usuń
    21. Sam napisałeś że "GL i AK właściwie nie wchodzą sobie w drogę uznając nadrzędność walki z okupantem", co jest kompletną brednią, a teraz nagle wyskakujesz z murzynami. Guru z GW już Ci zresztą wskazał palcem murzynów do bicia i zabrałeś za pałowanie BŚ z należytą dla dobrego zeloty gorliwością, więc temat uważam za zamknięty, bo z koniem się nie będę kopał.

      Usuń
  3. Nie wiesz, o co biega? To Ci powiem :) Przy urnie wyborczej KAŻDY głos pachnie tak samo. To znaczy, żaden nie śmierdzi. Przynajmniej niektórym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, w czasie wyborów tylko przeciwnicy PiS będą zdrajcami ;)

      Usuń
  4. Zawiła jest nasza historia -
    prawda przeszłości spoczywa w grobach.
    Ci, co próbują wydobyć ją dla współczesnych,
    przerzucają się kamieniami.
    W tej przepychance, trudno o zwycięstwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiła, zawiła, ale skoro już, po co wyciągać demony? Naprawdę nie potrafię zrozumieć jaki cel ma mieć polityka historyczna, skoro budzi tylko kontrowersje.

      Usuń
  5. Czy w czasie II WŚ było coś dobrego polskiego? Czy nic kompletnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnej wojnie nie ma nic dobrego. Możemy jedynie szukać dobroć w tym, że udało się naszym rodzicom i dziatkom ja przeżyć.

      Usuń
  6. Dziś w sklepie obejrzałem sobie okładki prawicowych tygodników i odniosłem wrażenie jakby pisano je z równoległego świata. Takie tematy, że głowa mała, od wybuchu w wiadomym samolocie, po obszerną relację z gali ,,Człowiek Wolności" połączoną z peanem na cześć pana Kamińskiego i CBA (tu akurat zgadzam się co do CBA, że działa dość skutecznie).

    Co do historii, która co i rusz pisana jest jakby na nowo, nie nadążam już powoli za tymi zmianami, wystarczy mi jak zobaczyłem sposób wyrzucenia Lecha Wałęsy z historii dla szkół.

    Blues też będzie, nie mogę jedynie obiecać kiedy. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń