niedziela, 4 lutego 2018

Polsko niemiecki Ślązak



  Zarzekałem się na początku powstania tego blogu, że nigdy nie będę pisał o sobie. Tylko trochę tą notką złamię to przyrzeczenie. Wyjaśnię też, że nigdy nie miałem aspiracji do odtwarzania swojego rodu, i to się nie zmienia, mogę się li tylko odnieść do tych przodków, których pamiętam, lub których pamięć została mi przekazana ustnie przez żyjących. Siłą rzeczy nie potrafię sięgnąć zbyt daleko.

  Rodzina od strony matki pochodzi z południowych krańców Katowic (Ligota), rodzina ojca z południowo-zachodnich (Załęże). Najstarszy przodek, którego znałem osobiście, pradziadek, urodził się około 1860 roku, czyli na krótko przed tym, niż Katowice uzyskały prawa miejskie. Jeśli przyjąć, że Katowice wróciły do Polski w 1921 roku, napisze bez kozery, Ślązacy mieszkający w Katowicach i na zachód od nich, czyli cały Górny Śląsk, byli niemieckimi Ślązakami. Nawet moi dziadkowie urodzili się na terenach Prus. Tu krótka historia tych terenów. Od roku 1339, za panowania króla Kazimierza Wielkiego Polska zrzeka się praw do tych terenów na rzecz Czech. W 1526 Śląsk przechodzi pod panowanie Habsburgów. W 1740 król pruski Ferdynand II Wielki zajmuje większą część Śląska, z wyjątkiem Śląska cieszyńskiego. W 1872 Bismarck zabrania w szkołach uczyć języka polskiego. Jeśli przyjrzeć się historii Polski, która przestała istnieć na 123 lata, Ślązacy byli poddanymi obcym mocarstwom przez blisko sześć wieków. Należy się wręcz dziwić, że na tym terenie pozostały bardzo silne nurty polskości.

  Wszystko skomplikowało się po zakończeniu I wojny. Trzeba przyznać otwarcie, że nowo powstały rząd Polski nie był specjalnie zainteresowany tymi terenami, mimo że były wysoko rozwinięte przemysłowo. Ślązacy sami musieli się upomnieć o swoją przynależność do Polski, pomimo przegranego plebiscytu mającego zdecydować o tym, do kogo te tereny mają należeć. Trzeba mieć świadomość, że w czasie tego plebiscytu dopuszczono się wielu fałszerstw ze strony niemieckiej (między innymi ściągano na Śląsk Niemców, którzy tu nie mieszkali, ale się tu urodzili). Wybuchło III powstanie śląskie, jedne z dwóch zwycięskich powstań (obok powstania wielkopolskiego) w całej naszej historii. Po tym powstaniu do Polski przyłączono znaczną część Górnego Śląska, co obrazuje żółta przerywana linia na mapie. Zwrócę uwagę na fakt, że takie miasta jak Bytom, Zabrze, Gliwice pozostały po stronie Niemieckiej.


  Sytuacja Ślązaków się skomplikowała. Teraz już można mówić o polskich lub niemieckich Ślązakach, ale te określenia nie są precyzyjne, mówią tylko o terytorium na jakim żyli Ślązacy, a nie o ich narodowej przynależności. Bezapelacyjnie najbardziej niechlubnym incydentem Górnoślązaków było niemal entuzjastyczne powitanie wojsk hitlerowskich (moi dziadkowie twierdzili, że to byli Niemcy, tzw. V kolumna), kiedy w tym czasie wieży spadochronowej bronili śląscy harcerze. Tu już wypada mi się odnieść do zawiłej historii mojej rodziny. Jeden z dziadków w strachu przed najeźdźcą spalił wszystkie dokumenty, które wskazywały na jego udział w powstaniach. Najstarszy brat mojego ojca już żegnał się z rodziną, jako że służył w ułanach (inwalida wojenny), drugi brat kilka tygodni później zginał gdzieś na kresach wschodnich w czasie, gdy na tamte tereny wkroczyły wojska rosyjskie. Trzeci, w 1943 zawisł na szubienicy w katowickiej katowni (obecnie więzienie) za działalność w podziemiu. Równie tragiczny był los mojego ojca, który, gdy tylko skończył osiemnaście lat, został wcielony do Wermachtu. Tyle jego szczęścia, że jako jeden z pierwszych, został skierowany na front zachodni. Pozostałych kierowano już tylko na front wschodni. W 1944 roku, korzystając z okazji, ojciec zdezerterował do aliantów, gdzie dostał się do armii gen. Maczka. Wrócił do kraju w 1947 roku, ale komuniści nigdy mu nie wybaczyli służby w Wermachcie, ani w Wojsku Polskim na Zachodzie.

  Niestety, władza komunistyczna nie darzyła Górnoślązaków sympatią. Kierownicze stanowiska w zakładach pracy, urzędach i szkołach były obsadzane elitą z Zagłębia (Sosnowiec, Czeladź czy Dabrowa Górnicza). Tak nasila się „święta wojna” hanysów i goroli. Jej najostrzejsze przejawy widać było w latach sześćdziesiątych. Sam ją odczułem, gdy jako harcerz zostałem zawieziony do Sosnowca na odsłonięcie Pomnika Czynu Rewolucyjnego. Dotkliwie mnie pobito, dlatego że na rękawie bluzy miałem jako emblemat herb miasta Katowice. Będę szczery, kilka dni później odkułem się na mieszkańcu Sosnowca, który „zabłąkał” się do Katowic, choć nie był niczemu winien.

  Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jedno zjawisko w tamtym czasie. Na Śląsk zjeżdżali się Polacy z różnych stron kraju, zwabieni łatwością zdobycia dobrze płatnej pracy. Hotele robotnicze (tzw. wulce) pękały w szwach. Rodowici Ślązacy powoli stawali się mniejszością. Mnie to osobiście nie przeszkadzało, niestety, część moich ziomków widziała w tym zagrożenie dla własnych obyczajów i gwary. Sytuację pogarszał fakt, że gwara śląska była w jakiś sposób tępiona. Powstały grupy, które tę gwarę kultywowały na przekór wszystkim i wszystkiemu. Doszło do paradoksu. Przyjezdni próbowali się tej zakazanej gwary uczyć, aby się zasymilować na tym terenie. Wychodziło to śmiesznie, bo poszczególne wyrazy wyrazami, ale akcent był trudny do podrobienia. I tak powstała grupa Ślązaków (w znaczeniu pejoratywnym) w odróżnieniu od rodowitych Ślązoków. Na szczęście, w moim rozumieniu, dzieci, potomkowie tubylców i przyjezdny łatwiej się dogadywały niż dorośli. Tak narodziła się grupa krojcowanych (skrzyżowanych) rodzin. Pewnie niedługo nadejdzie czas, gdy prawdziwych pnioków” (od pnia z korzeniami) już nikt nie uświadczy. Takie czasy.

  Wreszcie ostatni problem, który zresztą skłonił mnie do napisania tej notki. Bez wątpienia istniała grupa Ślązaków, którym bliżej było do Niemiec niż do Polski. Ta, którą J. Kaczyński nazwał kiedyś „zakamuflowaną opcją niemiecką”. Tyle, że tej grupy już de facto nie było, gdy prezes obrażał tymi słowami tych, którym perspektywa „richtik fajnych Niemiec (od RFN) nie pociągała. Ci zakamuflowani Niemcy wyemigrowali, gdy tylko, za sprawą stanu wojennego i czasów bezpośrednio po nim, rząd niemiecki bez problemu rozdawał obywatelstwo. Wystarczyło udowodnić, że miało się rodowód śląski, że było się owym „pniokiem”. Sam miałem takie propozycje, tyle, że ja nigdy Niemcem się nie czułem, nawet w największym upojeniu alkoholowym. Istnieje dziś duża grupa wyjeżdżając do pracy w Niemczech, ale znam takie rejony w Polsce, gdzie takich jest dużo więcej.

103 komentarze:

  1. Jestem pod wrażeniem.

    Extra napisane i ciekawe. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wyobrażasz sobie ten tekst, gdybym miał zacięcie historyczne? :D

      Usuń
    2. Noo. Pewnie byłbym Twoim fanem.

      Usuń
  2. "Ci zakamuflowani Niemcy wyemigrowali, gdy tylko, za sprawą stanu wojennego i czasów bezpośrednio po nim, rząd niemiecki bez problemu rozdawał obywatelstwo"
    Owszem, ale jesteś w wielkim błędzie myśląc, że wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się marzy życie jak w Madrycie i to na Azorach. Uznasz mnie zakamuflowaną opcję hiszpańską? Ci, co wyjechali to zdeterminowani Niemcy, ci co pozostali, a tęsknym okiem patrzący w tamtą stronę to niepoprawni idioci-marzyciele, którzy nie potrafią się jednoznacznie określić. Znasz takie powiedzonko: „chciałbym a boję się”, dotyczące kiedyś starych panien na wydaniu? Sama chęć nie uczyni ją mężatką, trzeba wziąć ślub. Skoro dziś nie ma żadnych problemów, aby zostać Niemcem, nie pisz, że istnieje zakamuflowana opcja niemiecka.

      Usuń
    2. A gdyby teraz rozegrano plebiscyt na Śląsku w czy ma być on w granicach Niemiec, czy Polski, uważasz, że 100% opowiedziałoby się za Polską? Nie sądzę.

      Usuń
    3. RAŚ - Ruch Autonomii Śląska. W spisie powszechnym [2002r.] NARODOWOŚĆ śląską [nie polską] zadeklarowało ponad 173 tys. osób.

      MN-Mniejszość Niemiecka -według wyników spisu powszechnego z 2002 roku narodowość niemiecką deklarowało 152 897 osób;

      Usuń
    4. Radku, to jest gdybanie. Istnieje ruch RAŚ, o tym będzie pod w komentarzu do Basi, ale plebiscyt mógłby dotyczyć li tylko autonomii Śląska, a nie przyłączenia go do Niemiec. Tak opcja nie istnieje!

      Usuń
    5. Basiu:
      RAŚ, jak sama nazwa wskazuje (Ruch Autonomii Śląska), jest za autonomią Śląska a nie utworzeniem niemieckiego landu, czy uznaniem Ślązaków za Niemców. Ja proszę, nie myl pojęć, bo wprowadzasz niepotrzebny ferment. Osobiście jestem przeciw jakiejkolwiek autonomii, i nawet jeśli takich jest 180 tys. to, że użyję modnego sformułowania pisowców, jest to margines wielomilionowej rzeszy mieszkańców tych regionów. Jeszcze raz powtórzę, członkowie RAŚ to żadna zakamuflowana opcja niemiecka, to ludzie, którym marzy się pewna usankcjonowana odrębność, wynikająca z błędnego przekonania, że centralna Polska okrada ten region z bogactw i tożsamości śląskiej. Dobitniej, to taki śląski ONR.

      Usuń
    6. Ja wiem że nie istnieje. :)
      Natomiast żadna siła mi nie wmówi, że nie ma wcale Ślązaków proniemieckich. Nie wiem ilu, być może skala jest marginalna, ale tacy są.

      Usuń
    7. A co to znaczy proniemiecki? Czy uznanie faktu, że w Niemczech socjalnie jest lepiej niż w Polsce, to już proniemieckość?

      Usuń
    8. Lawirujesz jak piskorz, byleby tylko uniknąć odpowiedzi na to pytanie. Ale dojdziemy zaraz do sedna.

      Mamy np. takiego pana Gorzelika, aktywistę (przypadkiem) RAŚ.
      I on - będą wykładowcą lubi sobie przytaczać zdanie LLoyda George'a : „Dać Polsce Górny Śląsk to jak małpie dać zegarek". dopowiadając: „Po 80 latach widać, że małpa zepsuła zegarek". Jak dla mnie wtedy była tylko jedna alternatywa na jakim ręku ma być zegarek, na pewno nie miał sobie leżeć luzem, czego dziś pragną rzekomo członkowie RAŚ.
      Pan Gorzeli i pan Kutz o mało się nie posikali w radości kiedy w Bawarii zarejestrowano "Initiative für Autonomie Schlesiens". Ja tylko się zastanawiam skąd ta radość, że Niemcy wspierają ich inicjatywę?
      Ja wiem, im się marzy stan sprzed 1939. Tylko że właśnie tak się dziwnie stało, że część tamtych Ślązaków zgotowała "entuzjastyczne powitanie wojsk hitlerowskich".

      Idźmy dalej - podkreśla się, że największy wkład w kulturę i rozwój Śląska mieli Niemcy (Nazwy ulic, pomniki dla Niemców). Może to i prawda, nie przeszkadza mi honorowanie zasłużonych dla regionu Niemców, lecz w końcu - kilka lat temu nawet Wicewojewoda śląski Piotr Spyra (i to z PO a nie PIS!) nie wytrzymał i projekt wystawy muzeum Śląskiego określił tak: „Muzeum będzie wykorzystywane do celów ideologicznych. Ma pokazać region, który nie był polski, tylko niemiecki, i na tym gruncie ukształtowała się kultura śląska. Boli mnie też, że Śląsk będzie pokazany przede wszystkim oczami niemieckich elit".
      Dlatego też mam wrażenie, że jednak istnieją tacy Ślązacy, którym łezka w oku się pojawia na myśl, że kiedyś wmaszerowały tu sobie triumfalnie niemieckie wojska, a nie fascynują się jedynie tamtejszym socjalem. (BTW, też uważam że jest tam lepiej niż w Polsce)


      Usuń
    9. Asm> od kiedy nie mieszkasz na Śląsku? Jeszcze nie tak dawno głośna była sprawa autonomii Śląska. Apel o autonomię dla Śląska jednego z członków Mniejszości Niemieckiej był mocno komentowany przez media nie tylko ogólnopolskie. To mniej więcej w tym czasie padły słowa Kaczyńskiego "o zakamuflowanej opcji niemieckiej". Jak myślisz- komu autonomiczny Śląsk sprzyjałby,skoro naciskali na to członkowie Mniejszości Niemieckiej???

      Usuń
    10. Radku:

      Czego ma dowodzić ten Grzalik? Jako ś do Nieniec się nie kwapi. Słowa, które jemu przypisujesz, może powiedział, ale ich autorem jest... David Lloyd George i pochodzą z 1919 roku sprzed plebiscytu! Je da się porównać do tych Bismarcka o oddaniu władzy Polakom. O ile ten drugi miał rację, co widać po PiS, o tyle pierwszy jakby się pomylił. Ślązacy nigdy nie dostali władzy nad Górnym Śląskiem we własne ręce.

      Initiative für Autonomie Schlesiens to organizacja optująca za autonomią a nie za przyłączeniem Śląska do Niemiec. Nie rozumiem, dlaczego z Basią nie potrafić tego rozróżnić? To, że Kutz i Grzalik się z tej inicjatywy cieszyli cale nie świadczy o tym, że są niemieckimi Ślązakami. Czy to, że Węgry jako jedyni, wspierają nas w sporze z UE ma świadczyć, że w PiS są sami ci, którzy czują się Węgrami? Propagujecie zaiste śmiałe teorie.

      Aż zapytam, które to z ulic w Katowicach mają niemieckie nazwy? Mieszkałem tam 50 lat i żadnej sobie nie przypominam, nie przypominam sobie też żadnego niemieckiego pomnika, ale może Ty akurat wiesz lepiej? Piotr Spyra jest dziś członkiem Polski Razem. Obraził się za to, że muzeum odtwarza historię Śląska od czasów pruskich (a niby dlaczego nie?) Obraził się o to, że muzeum wspomina o RAŚ, zapominając, że Związek Górnośląski, w którym czynnie brał udział, wcześniej skumał się właśnie z RAŚ. Traktuj proszę jego wypowiedź jako element walki politycznej, a nie historycznej.

      Zostaw Ty sobie swoje wrażenia dla siebie. Lepiej trzymać się faktów.

      Usuń
    11. Basiu:

      Jakie to ma znaczenie od kiedy nie mieszkam na Śląsku. I tak bywam tam bardzo często w środowisku tzw. pnioków i wiem dobrze, co w trawie piszczy.

      Jeszcze raz. Chyba zdajesz sobie sprawę, że żądanie autonomii a chęć przyłączenia się do Niemiec to dwie różne sprawy, przy czym ta druga w ogóle dziś nie wchodzi w rachubę, chyba, że głowach chorych psychicznie. To, że mniejszość niemiecka popiera autonomię, jest kompletnie bez znaczenie. Równie dobrze mógłby ją popierać Putin, a kto wie, czy nie popiera, bo jemu bardzo zależy na tym by nas skłócić.

      Usuń
    12. Jesteś rozbrajający;" żądanie autonomii a chęć przyłączenia się do Niemiec to dwie różne sprawy,...To, że mniejszość niemiecka popiera autonomię, jest kompletnie bez znaczenie".
      Nie ze mną ten numer- Bruner :) Wyciągnij wnioski z historii, nie tak dalekiej, bo sprzed IIw.s.
      "- Adolf Hitler urywał kawałki Europy bezkrwawo i zapewniał, że już nic więcej nie chce...."
      Jak myślisz - dlaczego ucichła ta głośna sprawa Autonomii [na początku gospodarczej] Śląska???
      ale co mi tam...może lepiej żyć w błogiej nieświadomości, a może naiwności???

      Usuń
    13. Basiu:

      Znów jedziesz po przysłowiowej bandzie, porównując zapędy Hitlera do dążeń separatystycznych RAŚ. Może jednak najpierw zapoznaj się ze statutem i celami tego Ruchu i jeśli znajdziesz tam choć jedno słowo o proniemieckości to mało, że Cię tu w następnej notce oficjalnie przeproszę, to przy następnej podróży do Katowic podjadę do Cebie, by w geście błagalnym, całując Twoje stopy, prosić Cię o przebaczenia.

      Nie mam żadnego interesu bronić RAŚ, bo potępiam takie separatystyczne ciągoty, ale też nie będę cicho, gdy zarzuca mu się niestworzone rzeczy.

      Usuń
    14. Asmo> szczerze, to mnie wcale nie zależy na przeprosinach, a już na całowaniu,... to w ogóle :)
      Przypomnę Ci [bo chyba to Ci umknęło] od czego zaczęła się nasza dyskusja na ten temat; od Twego oburzenia [w komentarzu na moim blogu], na słowa Kaczyńskiego o Ślązakach jako "zakamuflowanej opcji niemieckiej". Uznałam, że ta wypowiedź Kaczyńskiego, to było zbyt daleko idące uogólnienie, ale nie było bezpodstawne. Padły te słowa mniej więcej w okresie 2013/2014r. Z czego wynikały? Otóż w tym czasie głośna była sprawa autonomii Śląska. Apel o autonomię dla Śląska jednego z członków Mniejszości Niemieckiej był mocno komentowany przez media nie tylko ogólnopolskie. Dziennikarze wymusili więc u Kaczyńskiego odniesienie się do tej sprawy. To powiedział, co o tym myśli, a co Ciebie śmiertelnie obraziło. Sam wywołałeś tego "wilka z lasu" a ponieważ u siebie już nie chciałam tego tematu drążyć, to tutejsza Twoja notka jest uzupełnieniem naszej dyskusji. Tak to odbieram- czy słusznie?

      Jak zajrzysz w google, to znajdziesz tam więcej informacji na temat; pozwolisz, że ja spuszczę na to zasłonę milczenia. Zwrócę tylko uwagę na fakt, że jest to artykuł z gazety regionalnej Nowa Trybuna Opolska;

      http://www.nto.pl/wiadomosci/krapkowice/gal/9416669,zabojstwo-dietera-przewdzinga-to-nie-byla-przypadkowa-smierc,17049787,id,t,zid.html

      Usuń
    15. Basiu:

      Właściwie, i o tym świadczy tytuł, do napisania notki skłonił mnie Radek, gdy pisał o polskich i niemieckich Ślązakach, a że przy okazji mogłem się wyżyć na prezesie, którego słowa dotkliwie mnie ubodły – powinnaś to zrozumieć.

      Wyjaśnijmy. Słowa Kaczyńskiego są tak jednoznaczne, że nawet ogólnikowość ich nie tłumaczy. To jego świta szukając usprawiedliwienia, powiązała je ze sprawą RAŚ i mniejszości niemieckiej i ich ewentualnej współpracy. Ale ani RAŚ, ani mniejszość niemiecka nie były zakamuflowaną opcją niemiecką, nawet gdyby to opierać na doświadczeniach wrześniowych działań V kolumny. Ruch separatystyczny, czy tego chcesz, czy nie jest chęcią oderwania się od jednej macierzy by uzależnić się od innej.

      Z tego artykułu nic nie wynika na temat proniemieckości. Insynuuje jedynie możliwość politycznej walki (na noże), czego, o ile pamiętam, nigdy nie udowodniono.

      Usuń
    16. Czytaj uważniej moje wypowiedzi proszę. :)
      Słowa że małpa po 80 latach zepsuła zegarek nie są już autorstwa LLoyda. :)

      To jeszcze raz pojadę Gorzalikiem:

      "Można by odpowiedzieć przekornie, że lepiej być niewolnikiem bogatego pana, który jeździ mercedesem, niż dziada, który przyjechał na wozie drabiniastym i za punkt honoru uznał zrobienie z nas dziadów gorszych od niego."

      Ale to pewnie chodzi tylko o ten socjal...

      A to? Pewnie lepiej zrozumiesz co pan z ugrupowania Ślonsko Ferajna miał na myśli:

      "A moje Opy a Gross Opy kere walczyli we selbstschutza bo niy chcieli zeby na Slonsku buo Polska by sie we grabach kopyrtkowali jak by jo przeloz na polsko zajta…"

      Niejaki Reinhold Berthold, tzw Ślązakowiec, autor artykułów o Śląsku i kumpel Gorzelika:

      Tzw. polskość Górnego Śląska a tak naprawdę kolonializm polski, to najczarniejszy okres w historii Śląska. Porównywalny tylko z wojną 30-letnią (…).

      „To Polacy zaczęli mordować i prześladować Niemców w Polsce, i to jeszcze przed Hitlerem”

      Widać jak na dłoni jakie sympatie mają ci ludzie.

      Usuń
    17. Chyba nie myślisz, że ja będę pana Grzalika usprawiedliwiał? Ale tak jakoś nie widzę, aby on promował proniemieckość. On, podobnie jak Czarnecki, grzał wiele ław partyjnych i okazało się, że mu najlepiej blisko PIS (tu przy Gowinie). Obaj bajdurzą jak mały Kazio przy dużym piwie.

      Dobrze, że wspomniałeś tę „Ślonsko Ferajna”. Gdyby mój dziadek widział ich nad swoim grobem, na pewno by zmartwychwstał, aby ich pozabijać. Polecam: http://myslowice.naszemiasto.pl/artykul/slonsko-ferajna-na-grobach-powstancow-w-myslowicach-zobacz,2054158,artgal,t,id,tm.html

      Gdy pisałem o groźbie nacjonalizmu uznałeś, że Ci z pikniku na urodzinach Adolfa to margines marginesu (może nie Ty, a ktoś z rządu – Brudziński?). Zacytuję ripostę: „Sądza, że komuś bije nieźle na dekiel. Takie łobrozki ino szkodzą śląskiej sprawie” – pisze Krzysztof Szala. Ronald Giese: „Z całym szacunkiem, ale ten hełm nie wszystkim Ślonzokom kojarzy się z wolnością”. To ugrupowanie wyrosło na propagowaniu kultury śląskiej, a że do władzy doszedł oszołom. Ja się posłużę jeszcze jednym zdaniem, które świadczy o tym, że to pomyleńcy: „Ślonsko Ferajna w Krzanowicach na grobie powstańców śląskich walczących po stronie niemieckiej” – powstańcy śląscy walczący po stronie niemieckie (sic!) To tak jakby napisać, że powstańcy warszawscy walczący po stronie SS. Można o nich pisać, co się chce, ale sądzę, że ich by nawet w Niemczech nie chcieli. Więc może nie dyskutujmy o idiotach? Takich jest wszędzie pełno.
      Natomiast, co do Reinholda Bertholda, który nazywa się ślązakowcem, wybacz, ja takiego określenia nie znam, czy to jest Ślązak, Polak czy bardziej Niemiec? Posłużę się cytatem chyba z tego samego artykułu, z którego sam czerpiesz wiedzę: „Niemcy, Górnoślązacy, wyrzućcie tę polską bandę z naszej ojczyzny”. Po pierwsze, kogo ten apel chwycił za serce, bo ja sobie nie przypominam żadnego odzewu poparcia, po drugie, jak sobie przypomnę naszych prominentnych polityków nawołujących do golenia na łyso, do wypieprzania z kraju, to ja się już niczemu nie dziwię.
      Ale mam prośbę, nie pisz, że ta garstka oszołomów reprezentuje dążenia Ślązaków do przyłączenia się do Niemiec. Tych kilku debili nadaje się tylko do wariatkowa, nawet jeśli podpisują się RAŚ-iem. Tu widać pewne podobieństwo tych świętujących urodziny Hitlera oraz ONR. Jest jednak pewna różnica. Na Śląsku nie znajdziesz takiego poparcia dla tych oszołomów jakie ma ONR w kraju.

      Usuń
    18. Daleki jestem od twierdzenia że ta garstka oszołomów reprezentuje dążenia Ślązaków do przyłączenia się do Niemiec. Zgadzam się, że to jakiś margines. Ale od czego się zaczęła nasza dyskusja - usiłowałem dowieść że takie typy mimo wszystko są na Śląsku i jakiś podział na Ślązaków polskich i niemieckich istnieje. Tym bardziej że ze Śląska pochodzi 20 % całej mniejszości niemieckiej mieszkającej w Polsce. Oczywiście bzdurą by było, gdybym twierdził, że jeśli taka osoba czuje się bardziej Niemcem niż Polakiem od razu ma ciągotki separatystyczne.

      Usuń

    19. Ok, zapomniałem o tych Ślonsko Ferajna.

      Prawdą jest , że 20 proc. mniejszości stanowią Ślązacy, ale wśród tej mniejszości jest również 10 proc z innych regionów Polski (poza opolskim). Ci ludzie wybrali narodowość niemiecką, więc trudno mówić o jakimś zakamuflowaniu.

      Usuń
    20. A ja nie mówiłem o zakamuflowaniu, tylko ludziach, którzy czują się Niemcami. :)

      Usuń
  3. niezmiernie mało się znam na sprawach śląskich i okołośląskich, więc odzywał się obszernie nie będę, ale nadmienię jedynie, iż pamiętam, że niejaki Gierek raczej faworyzował ten region... to było na przykład widać po zaopatrzeniu sklepów... lubiłem tam jeździć na turnieje brydżowe, bo można było napić się niezłego piwa bez kolejki, tudzież pojeść fajnie pod to piwo...
    natomiast nie będę polemizował, że przed Gierkiem było inaczej, czyli tak, jak piszesz... wytykam tylko delikatnie pewną drobną nieścisłość... zastrzegam też, że oceniam to z pozycji chwilowego przyjezdnego, miejscowi być może mieli inną optykę...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Gierek coś faworyzował to Zagłębie, sam zresztą pochodził z Zagłębia. Nie myl spraw ekonomiczno-gospodarczych ze społecznymi. Faktem jest, że górnicze rodziny miały się lepiej niż inne, ale spora część górników, jeśli nie większość, to byli przyjezdni z różnych regionów Polski, trudno jest tu dopatrywać się faworyzowania Ślązaków. W pewnym momencie Gierek próbował znaleźć rozwiązanie „świętej wojny” rozdając mieszkania tak, aby pomieszać ludność G. Śląska z Zagłębiem. Finalnie odniósł jakiś pozytywny skutek, ale mało kto wie, czym się to kończyło na początku eksperymentu. Ja sam, widząc co się dzieje, zrezygnowałem z dwóch przydziałów mieszkań w Czeladzi (to w końcu tylko kilkanaście kilometrów od Katowic).

      Nie wiem, co rozumiesz przez inną optykę.

      Usuń
    2. nic nie pomyliłem, bo nawet nie próbowałem, ale okay, wyjaśniłeś mi co nieco...
      zamiast "inna optyka" można użyć "inne widzenie" /danej sprawy/, sorry, ale prościej już nie umiem...

      Usuń
    3. Nie sądzę aby istniało jakieś inne spojrzenie na śląskość wśród samych rodowitych Ślązaków. Ta różna optyka dotyczy różnic etnicznych, wyolbrzymianych kiedyś przez komunizm. Teraz trudno się tego tak od razu pozbyć. Bo zdumiewało mnie, że bycie Ślązakiem było be, ale Kaszubem czy Podhalańczykiem już cacy. A przecież dla nieobeznanego z poszczególnymi gwarami, wszystkie trzy mogą być jednakowo niezrozumiałe. Według mnie chodzi o naleciałości z języka niemieckiego, czemu akurat Ślązacy nie byli absolutnie winni.

      Usuń
  4. W okresie wczesnej młodości, tocząc dyskusję "społeczno-polityczną"
    z koleżankami, użyłam zwrotu: my, Polacy... Jedna z moich koleżanek zanegowała: ja nie jestem Polką, jestem Ślązaczką. Pamiętam ten moment, przytaczam go wielokrotnie w swoich wypowiedziach, ponieważ był on znaczący w postrzeganiu przeze mnie społeczności zamieszkującej nasz kraj. Było to przeniesienie formalnego postrzegania na podmiotową świadomość autochtonów z pogranicza.
    To bardzo interesujący obszar dociekań - nie tylko od strony naukowej - ale również codziennego współżycia/relacji we wspólnotach wielokulturowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śląsk to nie "obszar dociekań" tylko jedna z części Polski. Zamieszkują ją głównie Polacy. Ma swoją obyczajowość, historię i gwarę, jak wszystkie inne części Polski. Czyli Śląsk jest tym, czym jest każdy inny region Polski. A może jest jakiś region bardziej polski? ;) Jeśli tak, to chętnie się dowiem, dlaczego tak uważasz?

      Usuń
    2. Jesteś Ślązaczką? Może już pisałaś, ale uleciało mi to z pamięci.

      Z takim stwierdzeniem też się spotkałem, że nie jestem Polakiem a Ślązakiem. Ale znam też deklaracje odwrotne. Zgodzę się z Tobą, sprawy etniczne są na Śląsku mocno skomplikowane. Pewnie nie dożyję, ale może nadejdzie taki czas, że już nikt tym zawracać sobie głowy nie będzie, gdyż eksponowanie pewnych odrębności niczemu dobremu nie służy.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Szarabajko:

      Myślę, że jednak Ninel ma trochę racji. Dla większości nas bycie Ślązakiem jest równoznaczne z byciem Polakiem. A jednak nie wszyscy tak to postrzegają, szczególnie Ci z spoza Śląska.
      „Obszar dociekań” ma tu znaczenie badawcze, nie terytorialne.

      Usuń
    4. @ Szarabajka
      Przykro mi, ale niepoprawnie
      odczytałaś moją wypowiedź!
      Nie jestem ani Ślązaczką, ani ze Śląska.
      To, co mnie łączy z tym regionem - to grób ojca.
      Dla mnie Śląsk zawsze był i jest terytorium
      polskim. Jeżeli nawiązałam do chwili przeżyć
      sprzed lat, to dlatego, że wniosła ona do mojej
      świadomości coś bardzo ważnego, wzbogaciła
      moje postrzeganie ludzkiej tożsamości.

      Usuń
    5. Wybacz, zareagowałam bardzo emocjonalnie :) Od lat jesteśmy traktowani jako element podejrzany, takie "ni pies, ni wydra, coś na kształt świdra" i czasem nerwy mi puszczają. Bo ja tak naprawdę nie wiem, kto to są ci "prawdziwi Polacy"? Jeśli 600 lat trwania przy narodowości polskiej, mimo intensywnej germanizacji tego nie dowodzi, to jakiego dowodu potrzeba? Ale zdaje się, że pytanie skierowałam do niewłaściwej osoby. Mam nadzieje, że empatycznej, rozumiejącej i wybaczającej ;)
      Pozdrawiam miło.

      Usuń
    6. Wygooglowałam i narodowy spis ludności znalazłam w 2002 r i w 2011 roku. Nie znalazłam w 2015 r.

      Usuń
  5. Cieszy mnie, że znam kilku blogerów ze Śląska, bo dzięki Wam zapełniam luki w edukacji i to z najlepszego źródła:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się czy z tych blogowych Ślązaków nie uczynić klub? ;) Mam jednak obawy, że przekształciłby się w towarzystwo wzajemnej adoracji, a taka perspektyw mnie nie kręci.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Do Aisab:
    RAŚ uwiarygadnia swoją działalność na postanowieniach Traktatu Wersalskiego, który dawał Śląskowi autonomię. Twierdzi także, ustami pana Gorzelika, że taka autonomia należy się każdej innej części Polski. Coś na kształt samorządnych landów niemieckich. Ja do RAS-iu nie mam specjalnego zaufania ani sympatii. Taka śląska prawica, bez specjalnego przebicia.
    Owszem, jest Mniejszość Niemiecka, głównie na Śląsku Opolskim. I dobrze. Wszyscy jesteśmy Europejczykami, więc czemu nie?
    Do narodowości śląskiej przyznawali się w ostatnim spisie powszechnym nawet ludzie, którzy ze Śląskiem mieli niewiele wspólnego, w ramach solidarności po skandalicznej wypowiedzi Kaczyńskiego - "wszyscy jesteśmy Ślązakami".
    Do Autora: przepraszam za wcięcie się; tekst na pewno nie jest plagiatem :)))
    I taka refleksja...Wie ktoś może, jak udowodnić, że się nie jest wielbłądem?


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz przepraszać, tu prawie wolna amerykanka ;)

      Nie nie ma możliwości udowodnić, że nie jest się wielbłądem!

      Usuń
    2. Szarabajka - spis ludności w Polsce był w 2002 roku zaś wypowiedź Kaczyńskiego w 2013 roku. Dziennikarze zapytali go o zdanie w kwestii nagłośnionej wtedy sprawy autonomii Śląska.
      Był plan powstania wielkiej koalicji śląskiej; połączenia RAŚ z Mniejszością Niemiecką. Kaczyński złapany przez paparazzi [w marszu] wypowiedział zdanie o zakamuflowanej opcji niemieckiej. Proszę, nie mieszaj faktów.
      Podział Polski na dzielnice już przerabialiśmy w okresie rozbicia dzielnicowego. Przyczynił się on do rozbudzenia partykularyzmów regionalnych. Niemcy mają landy, my województwa. Jesteśmy suwerennym krajem, dlaczego mamy małpować po Niemcach???

      Usuń
    3. Basiu:
      Słowa Kaczyńskiego zapisane w oficjalnym raporcie o stanie państwa (nie wypowiedź dla dziennikarzy i jest to rok 2011): „śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej”. Dopiero śląscy działacze PiS zmienili ten fragment na: „śląskość, która odrzuca polską przynależność narodową jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej”. Ani w pierwszej wersji ani w drugiej nie ma nic o RAŚ i mniejszości niemieckiej.

      Usuń
    4. P.S sprostowanie; wypowiedź Kaczyńskiego kwiecień 2011r.
      - Okazało się, ze choć tekst wydawał się prosty, przez wielu został opatrznie zinterpretowany. Jest kontekst, w którym trzeba to czytać - pouczył Kaczyński. - Zadano tam pytanie, jaki jest stosunek PO do narodu. Bo są środowiska w Polsce, które nie lubią tego pojęcia. Biorąc pod uwagę rożne fakty, dochodzę do wniosku, ze to stosunek pełen ambiwalencji. Nie ma tego, że ja twierdzę, że nie można być dobrym Polakiem i Ślązakiem. Ja tylko mówię że opcja Ruchu Autonomii Śląska, która się od polskości odcina, jest być może ukrytą opcją niemiecką. Dla każdego człowieka jest zupełnie jasne, że chodzi o tą śląskość w wydaniu RAŚ-u - dodał.

      Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/389276,kaczynski-zakamuflowana-opcja-niemiecka-jest-slaskosc-w-wydaniu-ras,2,id,t,sa.html

      Usuń
    5. Narodowy Spis Powszechny był w 2015 roku. Łatwo to sprawdzić.

      Usuń
    6. Tłumaczył się, bo śląscy działacze PiS wytknęli mu niestosowność jednoznacznie brzmiącej wypowiedzi. Nie ma w niej miejsca na jakąś inną oczywistość. Nawet nie przeprosił.

      Usuń
    7. Tam, masz rację. Czas tak szybko płynie :) Chodzi mi o spis z 2011r, którego wyniki zostały opublikowane w 2015r. stąd mój błąd.

      Usuń
    8. OK! nie ma sprawy; pod wpływem emocji czas nam umyka spod kontroli. Mój błąd, że w 2013 a nie w 2011 również wynika
      z luk w szarych komórkach [w tym temacie] spowodowanym wstrząsem
      w wydarzeniach w tym okresie.

      Usuń
  7. Polak pochodzenia śląsko-niemieckiego.
    Polak Murzyn-hanys Slesien-Katowitz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szarabajka.
    Powiedz Niemcom o mniejszości polskiej w Niemczech.Tam ważne prawo działa jeszcze od Goringa.Wspomóż Katalończyków -Hiszpania zabrała im autonomię .Katalończycy mają swój język urzędowy.JĘZYK.Jak jest po śląsku" samica wielbłąda"?
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nie mówię po niemiecku i kontaktów z Niemcami nie mam. Ale powiem Ci, że w czasie wielowiekowej okupacji na terenach niemieckich istniała tolerowana mniejszość polska. Były mniejszościowe polskie szkoły, zespoły śpiewacze i sportowe. Ogromną rolę w pielęgnowaniu języka i tradycji polskiej odegrał kościół. No i determinacja ludzi.
      Co do Katalonii to moje serce jest z nimi i to z powodów bardzo osobistych. Katalońska flaga wisi w naszym domu. Źle trafiłeś :)
      Kamela z duplowanym puklem.

      Usuń
  9. Szarabajka.
    Trafiłem w punkt.Nie znasz szwabskiego,rzucasz parę detali o mniejszości polskiej i się wypowiadasz na temat skomplikowanych sprawach związanych ze Śląskiem,a w domu masz flagę Katalonii.Może coś o autonomii Katalonii powiesz-dlaczego tak dużo młodzieży było za oderwaniem od Hiszpanii.Widzę ,że i kataloński znasz-ja też troszku.Co to znaczy po katalońsku-dygaj mija Kamila na pukiel.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpytujesz mnie, a sam nawet nie masz odwagi się przedstawić (zalogować). Do tego jesteś nieuprzejmy. Cokolwiek bym napisała i tak to wykpisz. Taki kontakt nie ma sensu.

      Usuń
  10. Przypomniał mi się stary kawał, który dawno temu opowiedział mi pewien Hanys:

    Rozmawia dwóch mieszkańców Bytomia:
    - Ty skąd pochodzisz?
    - Ja jestem spod Lwowa. A ty?
    - Ja z Kołomyi.
    - O! To my oba jesteśmy Ślązaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to już chyba kiedyś słyszałem, choć w innej wersji ;)

      Usuń
  11. Masz rację.W necie nie ma anonimowości,za to sporo użytkowników kreuje się na kogo innego niż jest.Nie wiem ,czy z Twojej strony jest uprzejme zdanie z "puklem" na końcu ,nie znam na tyle "kastylojskiego".U mnie w domu wisi flaga polska ,mówię po polsku i nie wysilam się na Polacco z Kastylii-jestem rodzinnie powiązany z tymi Cyganami.W tym sensie to jestem chamem .
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
  12. Noooo Asmodeuszu wsadziłeś kij w mrowisko:) Kim jestem? Ślązaczką, Polką, Europejką. Ale za granicą jak się mnie ktoś pyta skąd jestem to nie odpowiadam że ze Śląska, tylko z Polski. To chyba logiczne i normalne? Bo czytając komentarze się pogubiłam:)Tych prawdziwych Ślązaków już zostało niewiele. Bo zawsze mnie rozwalało, że o tym kim jesteśmy decyduje miejsce urodzenia. Jezus urodził się w stajence, to był źrebakiem? A tak już zupełnie poważnie to nieważne pochodzenie. Ważne żeby być człowiekiem...
    Pozdrawiam Anastazja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie miejsce (raczej grupa etniczna) jest ważne, liczy się to, za kogo się uważamy. Ja na pierwszym miejscu stawiam Polaka, ale ostatnio jakby próbują mnie wyprostować, nawet nie za to, że urodziłem się na Śląsku, ile za poglądy (podobno niegodne Polaka).

      PS. wg poważniejszych źródeł Jezus urodził się w pieczarze (jaskini), więc bardziej pasuje jaskiniowiec ;) Ale przecież tak naprawdę Jezus był... Żydem.

      Pięknie pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Bo Ty jesteś ateistyczną zakamuflowaną opcją niemiecką :D
      Anastazja

      Usuń
    3. Czyli podwójnie zakamuflowany? Dobre ;)

      Usuń
  13. Anastazjo.
    Człowiek się rodzi człowiekiem,nawet w stajence.
    Klacz się zrebi,a świnia prosi.Obojętnie w jakim miejscu.Koń jaki jest każdy widzi-suka ,jak się oszczeni w szpitalu ,nie będzie położną .
    Podobnie z Europejką z Polski,czy ze Śląska ,czy ze wsi ,czy z miasta-słoma z butów wychodzi nawet na Riverze.Ale nie bierz tego do siebie osobiście.Nieraz za granicą nie muszą pytać skąd się jest-ale to było dawniej,a już wiedzieli-Polska.W moim przypadku ,jak mówię ,że jestem Murzynem ze Śląska to się dziwią.A już całkiem głupieją ,jak mówię że czuję się Polakiem a nie Masajem z Afryki.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja to wiem i Ty to wiesz ale są tacy co nie wiedzą;) Ostatnio się dowiedziałam że nie jestem prawdziwą Ślązaczką, bo nie godom. Gwarę owszem znam ale rzeczywiście nie używam. No to jestem zdyskredytowana. Ale nie dbam o to. I czy jest różnica między tym kim się czujesz a kim jesteś?
      Z tym Jezusem to był oczywiście żart.
      Pozdrawiam Anastazja

      Usuń
  14. Ale tak naprawdę to Jezus był .....Galilejczykiem .
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Galilea to też kraina żydowska od czasów bodajże Salomona.
      Ale tak naprawdę to nikt nie wie. Fotografa przy tym nie było.

      Usuń
  15. Śląsk to też kraina w Polsce od czasów .....?-,ale tak naprawdę fotografa nie było i nie wiedzą sami skąd się wzieli i kim są.
    Sam piszesz,że tak naprawdę Jezus był....Żydem.
    Była Judea i Galilea .
    "Galilejczycy ,wg świadectwa Talmudu ,więcej dbali o sławę ,niż zysk,podczas ,gdy charakter Judei był wręcz przeciwny.Dlatego też i Pan Jezus wybrał swoich przyjaciół z pośród tego narodu i nie był GALILEJCZYKIEM ten ,co GO zdradził"(wiki,prof.T.Z.artyk.przedwojenny w Głosie Polskim".
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śląsk jest z tych samych czasów, co wielkopolska i małopolska (innych krain nie wspominam). Fakt, też fotografa nie było, ale historycy są mniej lub więcej zgodni, co do tego skąd się mieszkańcy tych ziem wzięli.

      Usuń
    2. Stary testament: „A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich!” [Mi 5. 1] – miasteczko 8 km od Jerozolimy lub leżące na terenie Efraty. Natomiast wg Wikipedii „Galilea stanowiła część żydowskiego państwa tetrarchy Heroda Antypasa”. Nie wiem, po co tu rozdzielać włos na czworo? Jezus był Żydem tak ja jestem Polakiem.

      Usuń
  16. Dzielenie Obywateli na mniejsze, o zwykle przeciwstawnych celach, ideach, itp., grypy zawsze rajcowało rządzących. Im mniejsza społeczność tym łatwiej kierować, sterować i przeciwstawić ją innej. A z całą pewnością nie pozwalać na scalanie się, tak jak Ślązaków. Ślązak jest Ślązakiem, a przymiotnik polski/niemiecki zawsze służył do podziałów i prób skłócenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się z Tobą nie zgodzić, co do dzielenia obywateli. PiS tak ma przede wszystkim.

      Usuń
  17. Właśnie ,dzielenie pukli na czworo.Hanysy mają problemy kim som.Na Mazowszu nie mają takich problemów.Fakt HISTORIA ich nie głaskała i twarde to ludzie-ale komuniści zrobili co swoje.Tam gdzie chleb ,tam moja ojczyzna powiedział i wyjechał do Westfalii, do Raju.Jezus to przynajmniej jest pewne był Semitą.Odniosłem się do wpisu Anastazji i to taki skrót myślowy (dla przeciętnie rozgarniętych)-urodzić się na ziemi polskiej niekoniecznie oznacza ,że jest się Polakiem.Podobnie z Murzynem-ojciec jest Masajem a matka z Wielkopolski .Urodziłem się w Katowicach i chciałem być Ślązakiem .Zostałem Polakiem ,jak w CHorzowie usłyszałem gwizdy w czasie grania hymnu państwowego.W innej krainie w Polsce nie byłoby to chyba możliwe.A teraz te pociotki hitlerka też z tych stron.Wybitny prof.przedwojenny uważa ,że Jezus był Galilejczykiem i napisał nawet interesujący wywód w stylu diatryby -a laik sięgnie do netu- i WIE NAPEWNO.Jezus jest Galilejczykiem tak jak ja jestem Masajem Murzynem i POLAKIEM.
    A co tam piszą o Judei Asmodeuszu ze Śląska?
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano piszą, że jak prawdziwi Polacy przychodzą na uroczystości na warszawskich Powązkach, to nie tylko gwiżdżą ale i buczą. Coś jak masajscy murzyni...

      Usuń
  18. Świstali i buceli jak kibole (Z Chorzowa) na widok żywych a nie umarłych.Ale,ale flaga ślonska jest b.podobna do ukraińskiej,a mnie ciekawi ,czy jest hymn śląski?
    Nie wszyscy na Powązkach są prawdziwymi Polakami widać z tego.Czy to żywi ,czy umarli.Zresztą wszyscy staną przed Panem.
    Ale temat Twój o ŚLĄSKU-mam pytanie-jaka jest obecnie flaga ŚLĄSKA (podobna do ukraińskiej?) i hymn .Ewentualnie jakaś pieśń patriotyczna ważna dla Ślązaków.
    Ja jako dziecko ze swoim ojcem często podskakiwaliśmy z dzidami w rękach w naszym ogródku.Nie jest w naszym zwyczju buczeć i gwizdać.
    P.S "Gazeta Wyborcza uważa ,że Jezus urodził się jednak w Galilei w Betlejem.A nie w Betlejem w Judzie.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam dobrze, ale chyba w 2016 na Legii też gwizdali, na prezydenta Dudę. Nie byłem, na mecze z powodu kiboli nie chodzę. To podobno najlepsi patrioci, szczególnie Legii, Lecha i Wisły. Ostatnio na Jasnej Górze jakiś biskup ich pobłogosławił. Szaliki i race też... Teraz mają święte insygnia.

      Masz rację, jest ta flaga podobna do ukraińskiej, nawiasem mówiąc do papieskiej też. Możesz sprawdzić na Wikipedii. Inne symbole też tam są. A hymn, innego jak Polski nie znam.

      Usuń
  19. Mnie się wydaje ,że Śląsk i Ślązacy to byli krzywdzeni przez wszystkie władze powojenne w Polsce.Patrzę na tę krainę i jest mi dziwnie obca.Nie tęsknię za Śląskiem .Obecnie kojarzy mi się z niemieckością ,panem Kucem i Gorzelikiem doktorem .I szkoda.
    Pal 6 kiboli ,to osobne wolne plemiona i trzeba im jakiegoś hasła ,najlepiej patriotycznego-może kiedyś się przydadzą Polsce ,jako chuligani .
    Ludzie Śląska mają prawo mieć żal do tych wszystkich władz ,chociaż za komuny mamili ich sloganami i różnymi pierdołami .eeech.smutne to jakieś ....
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żal? Jaki żal? To coś zmieni? To jest hodowanie demonów, więc komu to potrzebne. Zapominasz, że za komuny na Śląsku nie było już samych Ślązaków, więc nie tylko ich władza mamiła.

      Ktoś Cię zmusza do tęsknoty za Śląskiem? Pytam tylko z ciekawości, nawet nie musisz mi odpowiadać.

      Usuń
  20. Jedyne przyjemne wspomnienie łączące mnie ze Śląskiem ,to mój przyjaciel Ślązak RUFIN -pamiętam również jego nazwisko-byliśmy nierozłączni .Z racji tej ,że mój wygląd różnił się znacznie od pozostałych ,to Rufin miał nieraz pełne ręce roboty.Świetnie sobie radził i takiego GO zapamiętałem do dziś .To mój obraz ŚLĄSKA-RUFIN B.-przyszły górnik.Do widzenia Ślązaki.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego wcześniej napisałeś że mówisz, że jesteś Murzynem ze Śląska?
      Anastazja

      Usuń
    2. Opisujesz prawdziwy Armagedon narodowy, obyczajowy, kulturowy i wszystko razem...
      Multi kulti mi to na mysl przywiodlo, ze takie cus to Polska( albo Slask) swego czasu przezywala. Dziwny okres poteznego zamieszania i to wcale nie wsrod ludzi az tak bardzo oddalonych od siebie kulturowo. Moj chrzesny byl inzynierem kolejnictwa i zamieszkal w Zabrzu, tez go sciagnela widocznie latwosc dorobienia sie, znalezienia roboty.
      Siostra ma zas jest hajtnieta ze Ślązokiem, ktory twierdzi, ze nie jest ani Polakiem, ani Niemcem tylko Ślązokiem.

      Usuń
    3. Aniu, to do mnie czy Polskiego Murzyna?

      Usuń
    4. Zle sie wpisalam, to do Ciebie Asmo:)

      Usuń
    5. Tak myślałem, ale wolałem się upewnić ;)

      Inspiracją była notka Radka, ogólne pomieszanie z poplątaniem na temat Śląska i słynne zdanie Kaczyńskiego o zakamuflowanej opcji niemieckiej. Ja akurat z koglem-moglem (bardziej niż Armagedonem) na Śląsku nie mam problemów, czasami denerwują mnie „spiskowe teorie dziejów” na temat tych moich rodzinnych rejonów, choć nie na tyle, abym miał z tego powody pianę na gębie. W końcu moje żona to Ślązaczka po rodzicach z Polski centralnej, tylko dlatego, że się w Katowicach urodziła.

      Usuń
  21. Anastazja.
    Pieruna.(?)
    Napisałaś ,że w oczach innych nie uchodzisz za Ślązaczkę ,bo nie godosz.Ja choć jestem czarny(jak Murzyn),chciałem być Ślązakiem ,ale byłem nim tylko dla Rufina.Reszta kolegów (choć ich ojcowie tylko w pracy byli czarni ),lała mnie po łbie .Bawiliśmy się w Indianerów ,to byłem Murzynerem,albo jakimś Bambonerem.Ni szpak ni p...a.No to jestem Polak Murzyn.Taki polski Ślązak,jak Rufin.Dobrze już napisałem?
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdradza Cię to „pieruna”. Myśmy tak testowali tych, co próbowali się podszyć ;) Fonetycznie tylko pierönie (bliżej o niż u), ewentualnie pierona kandego.

      Tak tylko z ciekawość zapytam, czy masz aż takie kompleksy na tym punkcie? Proponuję Ci artykuł, szczególnie zaś wideoklip z pierwszej strony: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/3406513,jestem-hanyska-z-afryki-godom-po-slasku-cos-w-tym-dziwnego-posluchaj-wideo,id,t.html

      Usuń
    2. Asmodeuszu, sam dobrze wiesz że to jak się godało zależało od tego gdzie się mieszkało i czy dziadkowie byli zakamuflowaną bądź nie - opcją niemiecką;)

      Polak Murzyn - bardziej mi chodzi o to, czy Ty wiesz kim jesteś albo kim się bardziej czujesz. Osobiście nie mam z Tobą "problemu":)
      Anastazja

      Usuń
    3. Nasti:
      Wiem, wiem - piszę o teście w moich rodzinnych stronach ;)

      Usuń
  22. I nie pomyl z bonbonem-Bamboner byłem.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bamboner pochodzi od imienia Bambo z wierszyka "Murzynek Bambo" Tuwima, więc raz, nie ma w tym nic obraźliwego, dwa, jest stosunkowo młodym określeniem.

      Usuń
  23. Asmodeusz, podziwiam kulturę i cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi? Ja to wyssałem z mlekiem matki ;)
      Dziękuję za uznanie i pozdrawiam

      Usuń
  24. Podszyć..... .A my Masaje testowaliśmy takich ,co starali się podszyć pod Polaków.Przecież piszę wyraznie ,że dostawałem wciry od kolegów Rufina -i byłem dla nich Bambo-po polsku ,a po ichniemu Bamboner.I tego Bambonera tym gnojkom nie zapomne.Wolałem być Bambo-a na studiach Kunta Kinte-ale tam byli sami Polacy.Przy pieruna postawiłem znak zapytania- Anas to chyba zrozumiała .Tester się znalazł.mój nick:Polak Murzyn-poniał?
    P.S.Pewnie że dla MURZYNA ,jak ktoś drze mordę na ulicy BAMBONER ,to nic obrazliwego -dlatego kocham wszystkich ŚLĄZAKÓW do dziś.Nie hanysów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie mam kompleksów z powodu skóry jako Polak,ale miałbym chyba jako Ślązak-murzyn to jest murzyn i po co tu testy jakieś-ludzie ,co wy sekta jakaś,czy wiocha totalna.
    P.S.Anas ,kocham Cię swoim czarnym, jak węgiel serduchem.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asmodeusz ma nową ksywę :) Serce to mamy wszyscy czerwone;)
      Anastazja

      Usuń
    2. Anastazjo, przecież to do Ciebie było to gorące wyznanie Polaka Murzyna. W końcu Anas to skrót od Anastazji. :) No i dodatkowo ta forma żeńska .... :)

      A ja coś tak "intuicyjnie" czuję, że Polak Murzyn to nowe "wcielenie" Gwidoneusza i Zenona spod poprzednich notek. Styl jakoś bardzo podobny ..... :)
      Dobrze czuję Polski Murzynie?
      Maria

      Usuń
  26. Czerwone serca Anas to mają wg. nas-Masajów-Ci ,co to fonetycznie wymawiają FILUT przez U umlau.Jak grałem na tenorze ,to żaden wyszfanc nie usiadł na parepecie ,a mój Tato tolerował tylko przekleństwa po francusku.Jesteś bywałą kobietą w świecie zachodnim to się zapewne orientujesz w temacie- a moja Maman z Tatą tylko po francusku...
    Polak Murzyn
    P.S.Już dawno ma nową ksywę ,tylko jak zwykle dowie się o tym ostatni.i dobrze muu tak.Z Tobą Anas to tylko gołębie by kraść..... .pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra - prania będą dwa:
      1) czy Anas to Asmodeusz, bo chyba straciłam pewność
      2) skąd się wziąłeś na świecie, skoro Twoja Maman z Tatą tylko o francusku?
      Anastazja

      Usuń
    2. Prania to dzisiaj nie robię:D Oczywiście miało być pytania:)
      Anastazja

      Usuń
  27. Maria.
    Może ta sama szkoła ,albo oddział ?Ja myślę i czuję ,że G.i Z. ,są kobietami,jednak.Co do mnie ,to nie zaprzeczam ,ani potwierdzam - czy jestem murzynem.Czasami się tak czuję ,bo mi ograniczają wolność i każą pracować ,jak niewolnikowi.Przecież wszyscy tu są anonimami.?
    Mario ,ja nie wiem co Ty ,jako Kobieta czujesz do G., Z.-myślę sobie ,że jednego/ą ,czy drugą możesz poznać osobiście bez problemu ,jak się nie lękasz prawdy i przygody.Wg.mnie Maria to facet jest.
    Ale Anas ,to tzw.luxtorpeda,równa babka i nadaje się na szamankę wśród Masajów.Pozdrawiam Kobiety i idę na pączka -a dla Was całuski.Dla Gospodarza favora największego z cukiernicy -kocham WSZYSTKIE KOBIETY.
    Polak Murzyn-baj.

    OdpowiedzUsuń
  28. Polak Murzyn:) Skoro kochasz nie tylko mnie ale wszystkie kobiety, to mogę spać spokojnie;)
    Od dawna czytasz Asmodeusza, że mnie tak pięknie skomplementowałeś? Oczywiście ślicznie dziękuję i życzę smacznych pączków:)
    Anastazja

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzięki Anas.
    Nie traktuję tekstów Asmodeusza na serio ,Gospodarz po prostu rozwija swoje fantazje ,podobnie jak ja ,a być może i Ty.Fakt jest tolerancyjny ,albo obojętny -ja Go sory ,bo nie bierze udziłu w tej rozmowie.
    Podobno Kopernik to była niemiecka kobieta itd,także cholera wie ,kto kim tu jest.To raczej mnie śledzono niż ja kogoś .
    Polak Murzyn.
    P.S.Ja tam jestem osiągalny ,czy na manifestacji KOD,Obywateli,Manify ,czy na Marszu -jestem rozpoznawalny z daleka.Czekam na zaproszenie.Nawet od pani Stalińskiej ,czy kolegów Farmazona.A panie są gotowe iść z murzynem.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to nie jest odpowiedź na moje pytanie:) Ale mniejsza o to.
      No bo wiesz co mówią o Murzynach? To dlatego panie są gotowe pójść;)
      Anastazja

      Usuń
  30. Nie wiem ,co mówią -najczęściej je zatyka ,jak mnie zobaczą na plaży nudystów -ale ja chcę się spotkać na jakimś zbiegowisku ,może Asmodeusz by coś zaproponował?Przyjadę -obojętnie gdzie i kiedy.A Ty Anas byłabyś gotowa?Może na jakiejś imprezie kulturalnej .Chyba ,że masz obowiązki domowe ,albo nie możesz być nowoczesna z jakiegoś powodu.Chodzą ze mną ,bo jestem śmiszny.
    Polak Murzyn
    P.S.AS może się obrazić ,że no ,tentego-temat jest dla niego istotny ,a ja może ?spadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha a już myślałam że proponujesz seks grupowy:D Chyba że to się tak teraz nazywa - impreza kulturalna?:D
      Ja mogę wszystko, przecież jestem luxtorpeda. Jedynie co, to nie mogę się dać zapuszkować;)
      Asmodeusz lubi rozmowy o seksie. Wczoraj mi na Świętoszku proponował ale wczoraj to nie był dobry dzień na pisanie.
      Anastazja

      Usuń
  31. Polak Murzyn, Zenon, Gwidoniusz, czy jak tam sobie jeszcze obierzesz:

    Nigdy nie wnikam w treści komentujących i nie odmawiam prawa nawet do luźnej rozmowy. Tym razem jednak dość! Przekraczasz granice dobrego smaku. Jeśli masz potrzeby rozwijania takich tematów polecam najbliższy salon masażu erotycznego.

    OdpowiedzUsuń
  32. Hipokryta jednak z Ciebie .....i.... .Nawet w salonie masażu gadasz te swoje ...... ?Byłeś b. tolerancyjny i dzięki za gościnę .
    Jesteś kochany facet.żegnaj.
    P.S.Anas nie daj się zbałamucić .luxtorpeda i żywioł tak 3maj.
    Polak Murzyn

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego możesz być pewny:) Też się trzymaj:)
      Anastazja

      Usuń