środa, 4 kwietnia 2018

Prima aprilis - reminiscencje


  Kiedy zdecydowana większość społeczeństwa nie wierzy w zamach smoleński, w prawicowych mediach czytam, że... już 26 procent Polaków jest o nim przekonana. Niby nie kłamią, ale jakoś tak nie bardzo wiadomo, co o tym myśleć. Jeden z polityków jedynie słusznej partii zapewnia dzień po prima aprilis, że konwencja PiS 14 kwietnia będzie przełomową (kiedy nie była?), a na to rzeczniczka PiS, że on jest chyba jasnowidz, bo niby skąd może wiedzieć, o czym będzie ta konwencja? To wie tylko szeregowy poseł J. Kaczyński...

  Jednak najbardziej rozbawiło mnie wideo, wypromowane w święta, choć nakręcone w listopadzie ub. roku, kiedy to pan Prezydent zachwala zalety czytania. Akurat, gdy on nic nie podpisuje lub nie wetuje – to czyta – choć nie dla czytania, a dla nauki własnej. Niby ok, sam mam podobnie (z wyjątkiem samochódu, bo za kierownicą nie czytam), ale sposób w jaki to powiedział wskazuje na stan wskazujący. Nowa odmiana choroby filipińskiej? Ten fragment podoba mi się najbardziej: „Jak się nie uczę tego, co mam powiedzieć, to się uczę tego, co będę chciał kiedyś powiedzieć”. I słusznie, najlepiej niech się uczy tego, co powie przed Trybunałem Stanu. Wszystkich żartujących w prima aprilis (w tym roku trwał kilka dni) przebiły Wiadomości TVPiS ze słupkami, kto ile dostał nagród. Autorytatywnie potwierdziły dane, że kilkunastu ministrów rządu PiS w niecałe dwa lata dostało 1,5 mln. złotych. A wydawałoby się, że afera nagród wygasa. Jeszcze jeden żart tej samej stacji. Hitem świąt wielkanocnych był program „Rolnik szuka żony” i ta stacja, wg rządzących, zapewniająca wysoki standard programów, tym się chwali. (sic!)

  Podobnie było w homiliach biskupich. Jeden fragment szczególnie mocno utkwił mi w głowie: „Wspomnijmy tutaj bardzo ważne, trudne przesłanie, że dzisiaj w świecie i w Europie robi się wszystko, żeby Polskę osłabić w jedności! I nie budowaniu na prawdzie historycznej, żebyśmy byli ciągle na kolanach, upokarzani złem, kłamstwem, zbrodniami”. To abp. Wacław Depo. Ogólnie robi się jednak śmiesznie. Zachód chce nas sprowadzić do klęczek, tak jakbyśmy już w klęczącej pozycji nie trwali przed hierarchami i politykami. Wśród grupy podobnie makabrycznych żartów warto wspomnieć o Ostrołęce. Tam podano, że kandydatką w najbliższych wyborach samorządowych na burmistrza będzie... pani prof. Krystyna Pawłowicz. Na szczęście w porę opublikowane dementi, co zapobiegło zamieszkom w mieście. Z promocją Polski w świecie też jakoś tak w makabrycznym klimacie. Pijany kierowca tira, Polak z plandeką promującą nasz kraj, zablokował pół Holandii, drugi, tez pijany, też z plandeką, wjechał do rowu. Tych plandek wyprodukowano około tysiąca. Skąd oni wezmą tylu pijanych kierowców tirów?

  I już na koniec wcale nie prima aprilisowy news portalu wPolityce.pl: „Męskie wyznanie legendy kina. Clint Eastwood na Wielkanoc: "Stałem pod krzyżem, kiedy Jezus mnie zbawił"”. Przyznam, że mnie zmroziło. Muszę uważać, aby w przyszłości nie stanąć pod krzyżem. Na szczęście w angielskiej wersji twittu, na który powołuje się ten portal, jest pewne zdanie. Nie znam angielskiego, ale nawet ja je rozumiem: „I AM NOT Clint Eastwood”.


8 komentarzy:

  1. 26 % to taka szklanka w 1/4 pełna, co chcesz, optymiści!
    A nie masz wrażenia, że cały czas jest prima aprilis? Tak jakoś co drugi dzień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jacy optymiści? Raczej makabryści ;)

      Tak, mam takie wrażenie. Gorzej, wydaje mi się, że mammy codziennie kabaret.

      Usuń
  2. Niektórzy na żartach Prima Aprilis-owych
    potracili majątki...
    (łączyło się to ze spadkiem notowań akcji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem o tym właścicielu Tesli ;) Faktycznie idiotyzm, choć z drugiej strony, jego stać na takie straty.

      Usuń
  3. Nie gram w prima aprilis już jakiś czas i nie staram się wyszukiwać tego rodzaju ciekawostek w mediach 1 kwietnia. A po cóż tam prima aprilis, kiedy codzienność fucknewsów dostarcza bez umiaru.

    OdpowiedzUsuń
  4. Po co Ty oglądasz i słuchasz tych głupot? Zdrowie Ci niemiłe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka osobista tradycja ;)
      A propos zdrowia, zawsze i mówiono, że śmiech to zdrowie. Zapewniam Cię, że ja się często śmieję, takie mam spaczone poczucie humoru.

      Usuń