czwartek, 17 maja 2018

Jak się robi z nas idiotów…


  Rośnie nam w kraju nowa siła o charakterze moralno-prawno-restrykcyjnym, coraz silniej oddziaływająca na nasze elity rządowe, rzekłbym, wręcz silniej niż rodzimy Kościół. A wszystko pod przykrywką Instytutu na rzecz Kultury Prawnej – mowa o Ordo Iuris. Nawet oficjalnie jest uznawany za podmiot wspierający działania partii Prawo i Sprawiedliwość.

  Już pominę jej wpływ na działalność na rzecz zaostrzenia obowiązującej ustawy antyaborcyjnej. Tajemnicą poliszynela jest to, że ludzie tej Instytucji mieli również wpływ na nowy program edukacyjny, choć pani minister Zalewska pilnie strzeże listę autorów tego programu. Oficjalnie ta Instytucja nie ma też związku z Kościołem katolickim, choć dziwnym zbiegiem okoliczności wspiera wszystkie moralno-prawne dążenia tegoż Kościoła. Tak było w przypadku klauzuli sumienia lekarzy i aptekarzy, tak było też z porzuceniem programu in vitro, czy wycofaniem ze sprzedaży bez recepty tabletki EllaOne. I w ten sposób zbliżam się do sedna sprawy.

  Niejaki Rafał Trzaskowski, oficjalny kandydat z ramienia opozycji na prezydenta Warszawy, w ramach kampanii wyborczej (choć jeszcze oficjalnie zabronionej) obiecuje Warszawiankom specjalne pogotowia do wypisywania recept na tę tabletkę awaryjną, jak i popiera program wsparcia in vitro. To nie mogło ujść uwadze Ordo Iuris. I ta organizacja powołuje się w proteście przeciw tym propozycjom na jawne łamanie i ograniczenie wolności, zagwarantowanej przez – Konstytucję RP (sic!) „Zbrodnia” Trzaskowskiego ma polegać na tym, że chce „oznakować” te przychodnie i szpitale, gdzie pacjentki bez problemów receptę na wczesnoporonny środek zabójczy dostaną, dodajmy, środek, który nie jest zabroniony, jedynie obostrzony receptą. Tym samym będzie to stygmatyzowanie tych lekarzy, którzy w swej praktyce stosują się do klauzuli sumienia! Jak twierdzą prawnicy Ordo Iuris, jest to działanie sprzeczne z prawem, bo nie wolno dzielić szpitali i przychodni na takie, gdzie obowiązuje Konstytucja, czyli z klauzulą sumienia i takie, gdzie nie obowiązuje Konstytucja czyli bez klauzuli sumienia. I tak, nie wiedząc kiedy, okazało się, że lekarz, który nie stosuje tej nieszczęsnej klauzuli sumienia, lub ma inne sumienie niż jego gorliwie wierzący kolega po fachu – działa niezgodnie z Konstytucją (sic!) Teraz wystarczy już tylko uruchomić prokuraturę...

  Rafał Trzaskowski, według Ordo Iuris, popełnia przestępstwo dyskryminacji lekarzy z sumieniem (ortodoksyjno-katolickim), a jego propozycje mają wprost uderzać w gwarantowane konstytucyjne wolności obywatelskie. Ta propozycja ma mieć w rzeczywistości charakter przymusu ekonomicznego. Bo lekarze i apteki stosujące klauzulę sumienia będą mieli mniej pacjentów i klientów. Tak jakby ta klauzula, sama z siebie, nie generowała dokładnie tego samego. Jeśli lekarz odmówi pewnych badań i jakieś formy leczenia – bo mu sumienie nie pozwala, a apteka nie sprzeda leków z tego samego powodu, to nawet Rafał Trzaskowski nie jest potrzebny. Ale jest zdecydowanie gorzej. Ów pan zaproponował wydłużenie czasu pracy żłobków do godziny osiemnastej. Trudno bowiem wyobrazić sobie większą zbrodnię. Jak stwierdza Ordo Iuris, miejsce matki jest przy dziecku, a nie w pracy. Samo wydłużenie czasu pobytu dziecka poza domem nie rozwiąże problemów aktywnych zawodowo matek, z pewnością natomiast mocno uderzy w życie rodzinne Polaków. Aż nie mogę się powstrzymać: życie w biedzie też mocno uderza w życie rodzinne.

  I już ostatnia kwestia. Trzaskowski wspomniał coś o wprowadzania do szkół lekcji edukacji seksualnej. Bardziej narazić Ordo Iuris się nie mógł. Bo prawdopodobnym jest, że Rafał Trzaskowski zechce zaprosić do szkół „eksedukatorów z organizacji pozarządowych, którzy w praktyce propagują rozwiązłość i prowadzą do seksoholizacji dzieci”. On tego jeszcze nie sprecyzował, ale wiadomo to lewak, a po takich nie można niczego dobrego się spodziewać. Przypomnę, to Ordo Iuris sporządziła czarną listę organizacji, których szkoły powinny się wystrzegać

  Jeden z moich Czytelników, p. Józef, zapytał mnie, gdzie ja widzę ten brak wolności, skoro wolno manifestować. Ja mu w tym miejscu proponuję jeszcze raz przeczytać tekst tej notki. To wprawdzie jeszcze oficjalnie nie działa, ale znając potęgę Ordo Iuris i wręcz mafijne powiązania tej Organizacji z tym rządem, nie można wykluczyć kolejnego kroku ograniczania naszej wolności. Jeśli będziemy czekać cicho, aż to się stanie, mało że obudzimy się z ręką w nocniku, to już tego tak łatwo odkręcić się nie da.






45 komentarzy:

  1. Najfajniejszy jest finał - to wprawdzie jeszcze nie działa, ale już ogranicza. :D

    Mnie zastanawia inna rzecz - EllaOne znalazła się we Francji na liście leków szkodliwych w 2011 roku (Skutek uboczny: nadciśnienie, ciąże pozamaciczne, uszkodzenia wątroby.)
    I jak to jest, że octan uliprystalu w leku na mięśniaka o nazwie Eysma jest szkodliwy, a w EllaOne gdzie jest go więcej już nic o szkodliwości nie wiadomo.

    https://mgr.farm/content/octan-uliprystalu-moze-doprowadzic-do-uszkodzenia-watroby

    w tym leku jest go 5 mg. EllaOne 30 mg. Inna sprawa, że pewnie ten pierwszy stosuje się regularnie, drugi sporadycznie. Nie mniej jednak we Francji też wskazano związek urazu wątroby ze stosowaniem EllaOne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mam fajne finały :D

      Zacznę od tego, że nie znam leku farmakologicznego, poza placebo, który nie zawiera szkodliwych substancji. W tym artykule jest mowa o leku o nazwie Esmaya i ten faktycznie wycofuje się z użycia, (choć nie tak do końca), natomiast EllaOne we Francji jest dostępna bez recepty. Esmaya była stosowana w ciągłej kuracji przy określonych schorzeniach, więc nagromadzenie octanu iluprystalu w organizmie jest duże w krótkim okresie czasu, co faktycznie może mieć fatalne konsekwencje dla wątroby. Tabletka EllaOne jest tabletką awaryjną i przeznaczą do stosowania w wyjątkowych (awaryjnych) wypadkach, nie więcej niż kilka razy w okresie miedzy miesiączkowaniem. O tym nie tylko informują ulotki, ale teraz i lekarze je przepisujący. Chyba, że jesteś zwolennikiem teorii byłego ministra Radziwiłła, który dowodził, że kobiety wpieprzają je jak dropsy po sto złotych za sztukę.

      Gdy wychodziłem ze szpitala, przepisano mi lek, który ma zapobiec gwałtownym nawrotom choroby. Musiałem podpisać „cyrograf”, że jestem świadomy możliwości wystąpienia dość poważnych skutków ubocznych i zobowiązuję się do stałej kontroli. Skoro nikt nie podsuwa takich „cyrografów” kobietom, widać sytuacja jest daleko bardziej bezpieczna niż moje leki, które nic wspólnego z antykoncepcją awaryjną nie mają. Robienie „afery” przy tabletkach EllaOne ma ewidentnie charakter ideologiczny.

      Usuń
    2. To poczytaj:
      https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/01/31/czarna-lista-szkodliwych-lekow/

      Oni też tak ze względów ideologicznych?

      Poza tym jest pewna różnica - dostałeś leki powstrzymujące chorobę. EllaOne niczego nie leczy.

      Zresztą - nie dajmy się zwariować. Nie jestem zwolennikiem wydawania tego na receptę, czy szkodliwe czy nie. Tylko żeby było jasno postawione - "tak jest szkodliwe", "nie, nie jest szkodliwe", a nie część mówi tak, część mówi siak...

      Usuń
    3. Ta lista leków szkodliwych wydaje się daleko niekompletna. Pytanie: czy ich stosowanie jest zabronione? Drugie: czy we Francji jest prowadzona specjalna kampania przeciw EllaOna, jak u nas?

      Czytaj: dostałem lek zapobiegający gwałtownym nawrotom choroby – nie ją leczący. Nie wynaleziono leku, który te chorobę leczy.

      Dlatego ja jasno powiedziałem: wszystkie leki są na coś szkodliwe, szczególnie zaś na wątrąbę.

      Usuń
  2. Podobny pomysł ma prezydent Poznania, który zamierza otworzyć gabinet ginekologiczny 24/dobę i dobrze.
    Kobiety jako osoby dorosłe mogą decydować czy wybrać szkodliwość leku czy ...a swoja drogą, ciekawe czemu o szkodliwości akurat TYCH tabletek jest tak głośno?
    Gdy lekarz w przychodni zapisuje cokolwiek, nie informuje o szkodliwości i o nic nie pyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antykoncepcja awaryjna to sprawa ideologiczna – dlatego tak głośno. Natomiast masz zupełną rację. Lekarze mają wyłączoną klauzulę sumienia, gdy przepisują nam inne, zdecydowanie bardziej niebezpieczne leki. Aptekarze też...

      Usuń
  3. Czemu to wypisanie "tabletki" ma "stygmatyzować" lekarzy. Moim zdaniem stygmatyzujące jest ich dziwaczna klauzula sumienia. Niejaki Chazan, jest symbolem (stygmatyzującym symbolem) urodzeń "dzieci jego imienia". Jak tenpan (nie poprawiać) stosują jakąkolwiek klauzulę to z całą pewnością "zero empatii".

    OdpowiedzUsuń
  4. "Jeden z moich Czytelników, p. Józef, zapytał mnie, gdzie ja widzę ten brak wolności, skoro wolno manifestować. Ja mu w tym miejscu proponuję jeszcze raz przeczytać tekst tej notki. To wprawdzie jeszcze oficjalnie nie działa, ale znając potęgę Ordo Iuris i wręcz mafijne powiązania tej Organizacji z tym rządem, nie można wykluczyć kolejnego kroku ograniczania naszej wolności. Jeśli będziemy czekać cicho, aż to się stanie, mało że obudzimy się z ręką w nocniku, to już tego tak łatwo odkręcić się nie da."

    Witam.
    Jak sam piszesz:
    " To wprawdzie jeszcze oficjalnie nie działa",więc co mam komentować?
    Wszystko rękach Warszawiaków.Trzaskowski zostaje Prezydentem Warszawy,za rok PO ma większość sejmową,więc jakieś Ordo Iuris może mu zwyczajnie naskoczyć,tak jak teraz zwolennicy aborcji na życzenie mają tyle do gadania,co żyd za okupacji.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oficjalnie, to znaczy, że nie oficjalnie mamy już coraz więcej przejawów ograniczania naszej wolności. Co powiesz na niewpuszczenie pań Ochojskiej i Wandy Traczyk-Stawskiej do gmachu Sejmu, co powiesz na zakaz wychodzenia z gmachu Sejmu niepełnosprawnym na świeże powietrze, co wreszcie powiesz na zakaz wstępu młodzieży do tego gmachy (zakaz dla 124 wycieczek) czy urządzenie na Dzień Dziecka obrad młodych „parlamentarzystów”? A to tylko przykłady z kilku ostatnich dni.

      PO może wygrać ale nie musi, a póki co, Ordo Iuris ma duży wpływ na władzę, co widać i czuć...

      Usuń
    2. A Ty myślisz, że gmach sejmu to dom otwarty i każdy sobie może się tam pętać ile dusza zapragnie? Czy jak nie masz ochoty mnie wpuścić do domu, to też będzie ograniczenie wolności? Daruj ale teraz to chrzanisz aż miło.

      http://www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/komunikat.xsp?documentId=6A6343B053DAB114C1257EF3004E9259&symbol=AKREDYTACJA

      http://www.sejm.gov.pl/kancelaria/zarz1_2008.pdf

      A wiadomo Ci, że w 2015 roku pan marszałek Sikorski również wydał zakaz wstępu do sejmu dla delegacji protestującej również o poprawę bytu niepełnosprawnych? Zachęcam do lektury, bardzo pouczająca, wiele mówi o empatii poprzedniej ekipy i wpisuje się w Twoją gadkę o ograniczaniu wolności, o czym nawet nikt nie pamięta.

      http://pressmania.pl/pan-marszalek-radoslaw-sikorski-list-otwarty/

      Usuń
    3. Ale jakie to ma znaczenie w tej chwili, co zrobił kiedyś Sikorski, to ma być usprawiedliwienie dla Kuchcińskiego? Czy Sikorskiego ktoś pochwalił?

      Usuń
    4. A kto mówi o usprawiedliwianiu kogokolwiek? Asmo używa tego argumentu, jako przykładu bezprecedensowego odbierania wolności obywatelom, tymczasem takie rzeczy jak widać mają swoją niechlubną tradycję. Z tym, ze wtedy protestujących do sejmu wprowadzał Gowin, a wypraszał Sikorski.
      Ponieważ nie narzekam jeszcze na pamięć, potrafię sobie takie rzeczy skojarzyć.

      Usuń
    5. Radku:

      Tak jakbym wiedział, że będziesz protestował. Właściwie już Jotka dała Ci bardzo krótką, ale zwięzłą odpowiedź, więc wątek Sikorskiego właściwie pominę. Choć zapytam: jeśli iXsinski dał w pysk Ygrekowi, czy to usprawiedliwia fakt, że Zet też dał w pysk Ygrekowi?

      Zaś co do gmachu Sejmu. Jest to budynek publiczny a nie mój prywatny folwark. Stąd obowiązują pewne normy, między innymi kto i na jakich zasadach może tam wejść. Kuchciński te normy ekstremalnie zawiesił. We wspomnianym przez Ciebie incydencie PiS rozdzierał szaty, jak się takich niepełnosprawnych traktuje. Znaleziono tweety B. Kempy z tamtego czasu. Bardzo ciekawa i pouczająca lektura w kontekście dzisiejszej empatii władzy tych samych ludzi. Polecam:
      http://natemat.pl/238451,beata-kempa-na-celowniku-internauci-przypominaja-stare-tweety

      Usuń
    6. Ale ja raczej nie o tym. To jest przykład na to, jak władza traktuje suwerena i nic w temacie owego ograniczenia wolności jak widać się nie zmieniło.

      Usuń
    7. Więc ja też zapytam, skoro iXsinksi dawał w pysk Ygrekowi, dlaczego raptem dawanie w psyk Ygrekowi przez Zeta mierzy się w innych kategoriach i mówi się że jest czymś wyjątkowym i nowym?

      Usuń
    8. Wyjaśniam. Przykład protestu z 2015 nie był mój i link tylko do tego się odnosił.

      Klasycznym przykładem drastycznego ograniczenia wolności jest zakaz wychodzenie niepełnosprawnych z gmach Sejmu. Jak słusznie zauważył Frasyniuk, takich metod nawet w więzieniu się nie stosuje. Skoro więzienie jest miejsce ograniczającym wolność – i temu służy –działania Kuchcińskiego mają ewidentnie charakter ograniczenie wolności. Tyle, że ja nie mam na myśli li tylko tak drastycznych przejawów jej ograniczenia.

      Usuń
    9. Wynika z tego, że PO wiedziało co robić nie wpuszczając ich wcale. :)

      Usuń
    10. Nie bardzo rozumiem. Niby PO nie wpuściło ich wcale, a jednak okupowali Sejm?

      Usuń
  5. Nie moje,ale się pod tym podpisuję:

    "Gdy patrzę na te bezczelne babska w Sejmie i nasuwa mi się jeden wniosek. Gdyby taki strajk miał miejsce u Niemca, to każda z tych bab, po tylu dniach cyrku, nie miałaby już podstaw do ubiegania się o cokolwiek! Jugendamt dawno by im odebrał dzieci - za znęcanie się nad nimi!"

    "Co powiesz na niewpuszczenie pań Ochojskiej i Wandy Traczyk-Stawskiej do gmachu Sejmu".

    Moim zdaniem wyjaśnił ci to wystarczająco Rademenes II.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby Ciebie albo Twoich bliskich Bóg nie pokarał niepełnosprawnością. Taki brak empatii to brak człowieczeństwa. Niestety za 500+ ludzie dali się kupić.

      Usuń
    2. Luśka:

      Zdecydowanie dobitniej brzmi „sprzedali się” niż „dali się kupić”. Dzięki za wsparcie...

      Usuń
    3. "Oby Ciebie albo Twoich bliskich Bóg nie pokarał niepełnosprawnością."

      Bóg nikogo nie karze niepełnosprawnością.
      A te durne matki karzą swoje dzieci.Za co i czy wolno im to robić?

      Usuń
    4. @Józef

      Jeśli wierzysz w Boga to. po pierwsze, najpierw idź się wyspowiadać bo bluźnisz, po drugie, jak dostaniesz rozgrzeszenia, podziękuj Mu, że nie pokarał Cię kalekimi dziećmi, i że sam kaleką nie zostałeś. I drobna uwaga: baby to w maglu, mówisz o matkach niepełnosprawnych dzieci. Jeśli nie stać Cię na szacunek, nie licz tutaj na niego.

      Nie tak dawno pisałem Radkowi, że są tacy, co chcieliby powrotu Hitlera. Spadłeś mi jak z nieba, jako dowód istnienia takich postaw. Zarówno autor tych słów jak i Ty. Hipokryzji takiej postawy nie sposób przecenić. Pewnie będziesz krzyczał na cały świat, że Jugendamt zabiera polskie dzieci, a jednocześnie chętnie byś to zrobił tu, w kraju. Postawa prawdziwie katolicka...

      Więc poczytaj moją odpowiedź do Radka.

      Usuń
    5. @Józef

      Nie matki karzą kalekie dzieci, matki i ich kalekie dzieci walczą o przyzwoity byt. Jeśli nie rozumiesz tej różnicy – nic nie rozumiesz

      Usuń
    6. Ciekawe czyją winą by było, gdyby któreś z tych dzieci dostało podczas owego protestu jakiegoś ataku i zmarło. Pewnie tego przebrzydłego Kaczyniaka. Za PO byłaby to wina Tuska. Itd. itp.
      P.S.
      Czy tylko ja mam tu uczucie deja vu?

      Usuń
    7. Nie kracz. Jestem przekonany, że na ów protest zdecydowały się te matki, i ci niepełnosprawni, którzy taki stres wytrzymają. I chyba świadomie przekręcasz. W domu też może kogoś dopaść atak, a pogotowie na pewno nie pojawi się szybciej niż w Sejmie.

      Nie wiem czego dotyczy Twoje deja vu? Tego, że oni protestują, czy tego że robi się ich w bambuko?

      Usuń
    8. Kuźwa teraz to chyba robisz sobie jaja - chyba jest różnica jak komuś się dzieje coś w domu i podczas protestu w sejmie w sytuacji permanentnego stresu?

      I jednego i drugiego.

      Usuń
    9. A jak to różnica? Atak to atak, miejsce jest tu zupełnie bez znaczenia, może się wydarzyć w czasie relaksującego spaceru w parku i to nawet całkiem z pozoru zdrowemu człowiekowi. Śmiem twierdzić, że to Ty robisz sobie jajeczka, przytaczając, w końcu tylko hipotetyczny, apokaliptyczny wariant, jako coś, co ma zdyskredytować ten protest.

      Ja ma tylko w stosunku do drugiego.

      Usuń
    10. W takim razie zacznij skakać na spadochronie, albo rozpocznij wspinaczkę na Giewont. W końcu wylewu, czy ataku serca możesz dostać nawet u siebie w fotelu.

      Usuń
    11. Mógłbym, gdyby to miało sens. Myślisz, że PiS przejąłby się moim pobytem na Giewoncie? Muszę się jeszcze zastanowić w jakim proteście ;)

      Tak na marginesie, dziś dostać się do Sejmu to nie tylko jak na Giewont, ale jak na K2 w zimie… Też wieje lodowatą obojętnością.

      Usuń
    12. Możesz się rzucić ze szczytu udowadniając że cudów nie ma i się zabijesz. :D

      Usuń
  6. "Jeśli wierzysz w Boga to. po pierwsze, najpierw idź się wyspowiadać bo bluźnisz...itd".

    Nie podniecaj się tak,bo ci żyłka,nie daj Boże pęknie.
    Może ci to pomoże,bo są różne oceny tego strajku:

    https://www.youtube.com/watch?v=aF4C26aD4gc

    Masz prawo do swojej opinii,a ja do swojej.
    Pozdrawiam.
    Ps.
    Ty to jednak masz dobrze.Możesz wypisywać rożne durnoty,a do spowiedzi chodzić nie musisz.




    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mnie coś podnieca to tylko ponętna kobieta, na pewno nie Twoje drwiny.

      Ja czytam w komentarzu pod tym wideoklipem: „To oczywiste że Bawer Aondo-Akaa nie popiera strajku niepełnosprawnych, po co BOGACZOWI marne 500 zł? Więcej zarobi zdradzając niepełnosprawnych”. Bo też on nigdy nic dla niepełnosprawnych nie zrobił, a swoje wykształcenie zawdzięcza tylko niemałym datkom bogatych najbliższych. Jego argument, że niepełnosprawni powinni iść do pracy brzmi jak kabaret Pietrzaka.

      Nie bądź taki skromny. Ty też się masz dobrze. Nagrzeszysz, wyspowiadasz się, odmówisz kilka zdrowasiek i już masz dobre samopoczucie. I masz jeszcze to szczęście, że Bóg za Twoje bezeceństwa Cię nie karze...

      Usuń
    2. Za bezeceństwa i insze grzechu Bóg może karać:
      "Za dobre wynagradza,a za złe karze".
      Także czytałem tam komentarze.
      Są różne,ty wybrałeś taki,który ci pasi.

      Usuń
    3. Sam pisałeś, że Bóg nie karze niepełnosprawnością...

      Wybrałem nie ten, który mi pasuje, ale który pokazuje hipokryzję tego Bawer Aondo-Akaa. Gdzieś tam mówi, że ma cztery miejsca pracy. Trzy mógłby w geście solidarności odstąpić innym, ale nie, on jest pazerny... Na jakim świecie on żyje? Chyba tym urojonym przez PiS, gdzie wszystkim żyje się dostatnio i dobrze.

      Usuń
    4. I jeszcze tak w kontekście tego, co mówi Bawer Aondo-Akaa. Jak myślisz, kto to napisał: „Syty nigdy nie zrozumie głodnego i chorego. Proszę tylko przez kilka dni żyć za tę samą kwotę, co dzieci matek protestujących”?

      Usuń
    5. Tak w kontekście, to widziałeś chatę Hartwich?

      Usuń
  7. "Proszę tylko przez kilka dni żyć za tę samą kwotę, co dzieci matek protestujących”?

    Może się zdziwisz,ale nie wszyscy mają tyle.
    Ale moim zdaniem to nie "kwotę" chodzi,bo niewszczęcie nie przelicza się na "kwotę".
    Tych ludzi oszukiwały wszystkie rządy,ale to jest pierwszy rząd,który bierze to na klatę i próbuje problem rozwiązać systemowo.

    Przecież wystarczy uruchomić mózgownicę.Rząd własnych pieniędzy nie ma,więc co szkodzi dać tym ludziom twoje i moje pieniądze?.
    Nie lubią niepełnosprawnych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, taki Bawer Aondo-Akaa ma wielokrotność tej kwoty. Gdybyś nie wiedział, protestują ci, którzy akurat nie mają.

      Gdybyś mi napisał, że same pieniądze szczęścia nie dają, może byłbym pod pewnymi warunkami uwierzył. W niepełnosprawności, gdzie już jest nieszczęście, brak pieniędzy to nieszczęście potęguje. I znów ta pokrętna ideologia, skoro poprzednicy, to teraz ten rząd też może oszukiwać. I jesteś w totalnym błędzie. Taaa, ten rząd bierze na klatę te problemu i obiecuje gruszki na wierzbie. A co to znaczy „rozwiązuje systemowo”? Bo mnie się wydaje, że systemowo to on chce protestujących wykiwać tak jak lekarzy rezydentów.

      Ja bym prosił, abyś nie robił aluzji do mojej mózgownicy, za to nie bronię Ci robić do swojej. Oczywiście, że rząd własnych pieniędzy nie ma. To są nasze, podatników pieniądze i za te pieniądze ten rząd przyznawał sobie wielotysięczne nagrody, za nie pasie imperium Rydzyka, komisję Macierewicza, wyjazdy Kempy do Watykanu, przeloty Szydło wojskowym samolotem na weekend do domu, wycieczki swoich parlamentarzystów do egzotycznych krajów... Tylko z braku chęci i czasu zakończę tę wyliczankę.

      Usuń
    2. Tylko te wszystkie nagrody i przejazdy to małe miki w porównaniu w przywaleniem każdemu niepełnosprawnemu dodatkowej kasy. Jak myślisz, ilu niepełnosprawnych opędzisz za jedną rządową nagrodę?

      Usuń
    3. Z jednej nagrody przez rok 11 niepełnosprawnych. Ale dlaczego piszesz tylko o rządowych nagrodach? Moja lista złodziejstwa jest dłuższa i niekompletna.

      Owo systemowe rozwiązanie zakłada podwyższenie podatków, co jest delikatnie mówiąc pomysłem zbójeckim, ale załóżmy, że do przyjęcia. Po co w takim razie używać takich argumentów, skoro pieniądze mają być? Przekrętem na miarę mafijnych rozwiązań jest sposób przekazywania tych pieniędzy niepełnosprawnym.

      Usuń
    4. Szkoda, że jest ich więcej niż 11, a nawet 111 i 1111. Szkoda, że za niepełnosprawnymi stoją dzieci chore na raka i inne paskudne choroby, dzieci które muszą umierać, bo szpitale nie mają kasy na ich leczenie.

      Wreszcie skąd mają dać tym niepełnosprawnym, jak nie z Twojej kieszeni? Czy wreszcie urwałeś się z choinki odkrywając, że te powiązania przypominają układy mafijne?

      Usuń
    5. 65 tys. nagrody dzielone przez 12 miesięcy i przez 500 zł = 10,8 niepełnosprawnego

      Znalazłem takie wyliczenie:
      150 tys. niepełnosprawnych o znacznym stopniu niepełnosprawności (dane NFZ, ZUS wypłaca 270 tys. rent ale nie tylko tym najbardziej niepełnosprawnym), co daje około 0,9 mld rocznie. Program 500 plus – obejmujący nawet bogate rodziny to koszt 24,5 mld. O czym tu dyskutować, jeśli te wycieczki, nagrody, strzelnice, Rydzyki i inne badziewie kosztują budżet około 600 tys. zł. rocznie i to są na pewno dane zaniżone?

      Faktycznie odkryłem Amerykę wskazując tych, co okradają budżet. Tylko czy to jest powód by nie dać niepełnosprawnym?

      Usuń
  8. Bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie... Jakże daleko jest dzisiejszy kościół od tego co głosił Jezus.
    A co do klauzuli sumienia, u mnie w mieście nie trzeba niczego oznaczać. Każdy wie, kto jaki ma pogląd i dobiera sobie lekarza do swoich przekonań i potrzeb. Niech będzie i tak, byle każdy miał wybór - i lekarz, czy wypisywać antykoncepcję i pacjent w wyborze lekarza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej zasadzie cesarza to już dawno zapomniano ;)
      Ja myślę, że w każdym miesicie pacjenci już tak mniej więcej wiedzą, kto do nieba, a kto do piekła. Rzecz w tym, że Trzaskowski promuje coś na wzór pogotowia z tymi tabletkami EllaOne.

      Usuń