czwartek, 28 czerwca 2018

Kto to przebije?


Miało być poważnie i ciężko, ale rozłożył mnie dowcip, parafraza z taaaaką brodą, ale jak najbardziej na czasie:

Spytano Grzegorza Latę, czy jego drużyna wygrałaby z dzisiejszą reprezentacją?
- Oczywiści. 1 : 0
- Dlaczego tak skromnie?
- Proszę nie zapominać, że my mamy dziś tak po siedemdziesiąt lat...”

Macie pełne prawo to przebić.



11 komentarzy:

  1. Realista z Grzegorza Laty.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie można na to patrzeć, ale coś jest na rzeczy ')
      Pięknie pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Ciężko będzie...
    byłam wczoraj w saloniku z gazetami(co za nazwa) i z półek spoglądały na mnie roześmiane twarze piłkarzy i mocno umalowane buzie ich żon, dziwnie mi się zrobiło na ten widok...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się tak robi na widok tej reklamy faceta z pelerynką z wymalowanymi skrzydłami

      Usuń
  3. Nie ekscytuję się piłką, ale uważam, że wszyscy chcieli zarobić, reklamodawcy, TVP , dziennikarze. Napompowali ten balon do monstrualnych wymiarów a przydałoby się trochę pokory. Presja na zwycięstwo naszej drużyny była ogromna, ambicje wygórowane. Jak pokazuje życie i największym się zdarza porażka - patrz Niemcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się nie ekscytujesz. Umknęło Ci sporo zabawnych zdarzeń ;)

      Usuń
  4. Ja tego nie przebiję, ale przebił już jakiś internauta, który po meczu z Kolumbią wyraził żądanie: "Rosjanie, oddajcie wrak naszej reprezentacji"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      Wczoraj widziałem mem z hasłem: Polsko-niemieckie pojednanie. Reprezentacje obu krajów wracają jednym samolotem...

      Usuń
  5. dowcip zaiste przedni, więc meczu z Japonią nie oglądałem, by sobie nie psuć dobrego nastroju...
    za to po meczu miał miejsce dowcip innego rodzaju, natury hakerskiej... gdy wjechałem na chwilę na stronę wyguglowaną "mundial wyniki", by zorientować się, co i jak, oczom moim ukazał się zestaw wyników kompletnie od czapy, np. "Chiny - Kozia Wólka 3 : 0" i takie tam inne w tym guście... dość szybko jednak ktoś się połapał i stronkę wyprostowano, ale zabawa była na co najmniej pół godziny...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tyle nastroju ile prawdziwego obrazu polskiej reprezentacji ;)

      Usuń
    2. ostatnio docierają do mnie różne wersje tej prawdziwości... na przykład kwestia kompletnie popieprzonych relacji międzyludzkich w ekipie jako przyczyny klęski... przyznam, że choć w swoim nastawieniu do Mundialu trzymałem się "drogi środka", więc stosowałem umiar w myśleniu na ten temat, to taka hipoteza przyszła mi do głowy nieco wcześniej, zanim Boniek coś na ten temat wspomniał w wywiadzie...
      jaka jest prawda i jaki jest ten prawdziwy obraz wnikać mi się zbyt dokładnie nie chce, w ramach wspomnianej "drogi środka", ale wydaje mi się, że coś w tym jest...
      kiedyś starożytni Spartanie odkryli, że aby wojsko było skuteczne, żołnierze muszą się co najmniej lubić, przynajmniej w poddodziałach... i mieli wyniki... podobna szkoła jest wyznawana w Legii Cudzioziemskiej...
      podobnie zresztą jest w każdym zespole, gdy trzeba coś zrobić razem... niewykluczone, że Nawałka był dobrym taktykiem, ale w temacie psychologii (praktycznej) kompletnym dyletantem... z Górskim było nieco na odwrót...

      Usuń