poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Panie, pobłogosław ten dar...


  Może to za sprawą upałów mózg mi się lasuje, może za sprawą wieku dopada mnie starcza demencja i dziecinnieję, może to nieodpowiednia dieta z tłustymi mięsami, kapustą z groche i ciężkim sosem (ukłony i uśmiech dla Radka), a może i towarzystwo rozleniwionych kotów, dość że postanowiłem olać wszelkie konwenanse. Jak Zrzęda to zrzęda, choć nie na zasadzie totalnego narzekania, ile prześmiewczej ironii. Inaczej się pewnie nie da, bo choć poprawiam sobie nastrój kieliszeczkiem porzeczkowej nalewki, w ilościach nie większych niż naparsteczek na dobę, gdy rozejrzę się wokoło – płakać się chce. A ja do płaczliwych nie należałem i nie chcę należeć.

  Dziś za sprawą artykuliku na portalu 300polityka będzie o Prezydencie, obecnym – Andrzeju Dudzie, który nam się wyjątkowo udał i powinien zapisać się w kartach naszej historii złotymi zgłoskami. Tak przynajmniej widzi go, najbardziej oddany mu minister Szczerski. Już sam wstęp wbija w fotel: „Prezydent jest dzisiaj jedynym politykiem w Polsce, który działa ponad ostrym sporem politycznym1 (sic!) Znajdziemy tam takie rewelacje jak to, że za ostry spór polityczny na scenie politycznej naszego kraju jest odpowiedzialna tylko totalna opozycja. I według pana Szczerskiego prezydent jest jedynym człowiekiem w Polsce (sic!), który nie dał się wciągnąć w ten spór. I jeszcze to, że nasz najwspanialszy prezydent chce budować instytucje ponad tym sporem.

  Tak na wszelki wypadek kilka razy sprawdziłem, czy ja mieszkam w Polsce i czy na pewno jest mowa o prezydencie Andrzeju Dudzie. Wszystko się zgadzało, a zapewniam, że ten naparsteczek naleweczki mam przewidziany dopiero na wieczór, więc nie ma mowy o stanie upojenia alkoholowego. Jest też inny problem, mocno mnie zatrważający. Pamięć mi strasznie szwankuje. Gdy ochłonąłem po tym artykuliku, usiłowałem sobie przypomnieć, co dobrego w czasie swojej prezydentury zrobił dla kraju nasz ukochany prezydent? I wiecie co? Kompletna pustka w mojej łepetynie (sic!) Kiedy już zacząłem ogryzać paznokcie ze zdenerwowania, przypomniałem sobie o istnieniu wujka Google. Wystukałem szybko: największe osiągnięcia prezydenta A. Dudy. Cudowny ten wujek i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na pierwszym miejscu pojawiło się: „Prezydent na intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski”, na drugim: „Prezydent elekt ratuje hostię”. To te dwa tytuły zainspirowały tytuł tej notki...
Później były już same memy. Dwoma się podzielę.


Jak na zawołanie, już po napisaniu notki czytam na portalu Fronda.pl:
„Dziś, 6. sierpnia, mijają trzy lata od zaprzysiężenia Andrzeja Dudy na Prezydenta Rzeczpospolitej. Pierwszego Obywatela polecamy Państwa modlitwie. Oby Duda cieszył się orędownictwem świętym i służył zawsze wiernie Bogu i Ojczyźnie”.






17 komentarzy:

  1. Ryzykanci z tym polecaniem pana prezydenta modlitwie ludzi, bo modlitwy bywają różne,
    różniste a ich skuteczność czasami wprost powala... Nie martw, ja też cierpię na amnezję, tyle że dość wybiórczą, np. nie mogę zapomnieć popisów "literackich" tego pana na twitterze.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie wierzę! Modlitwa powala? Myślałem, że uzdrawia :D

      Masz na myśli ruchadło leśne? Też nie potrafię zapomnieć.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Przecież napisałam, modlitwy są baaaardzo różne. No właśnie, popatrz jak jakaś nieznana panienka zapadła nam w pamięć;)

      Usuń
  2. Żeby chociaż dobrze przemawiał, ale obaj z panem premierem erudytami niestety nie są...
    No kurcze, taka rocznica, a ja nawet nalewki nie mam i jak tu żyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiśnie się chyba skończyły, ale śliwki dojrzewają ;) Naleweczka jak się patrzy...

      Nie wiem jak z tą erudycją, ale ja też już nie potrafię ich słuchać. Tylko wybrane (przez innych) fragmenty czytam.

      Usuń
  3. Najgorsza jest nasza bezsilność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka bezsilność? Mamy koszulki z napisem „Konstytucja”, możemy ich wszystkich poubierać ;)

      Usuń
  4. Witaj.
    "Wystukałem szybko: największe osiągnięcia prezydenta A. Dudy. Cudowny ten wujek i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na pierwszym miejscu pojawiło się: „Prezydent na intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski”, na drugim: „Prezydent elekt ratuje hostię”. To te dwa tytuły zainspirowały tytuł tej notki.."

    Także wystukałem,ale powoli:
    "największe osiągnięcia prezydenta A. Dudy."

    https://www.google.pl/search?newwindow=1&source=hp&ei=8ZlpW7O4DMWwkwW_pbLwDw&q=najwi%C4%99ksze+osi%C4%85gni%C4%99cia+prezydenta+A.+Dudy.&oq=najwi%C4%99ksze+osi%C4%85gni%C4%99cia+prezydenta+A.+Dudy.&gs_l=psy-ab.12..33i22i29i30k1.4255.4255.0.6586.3.2.0.0.0.0.107.107.0j1.2.0....0...1c.2.64.psy-ab..1.2.230.2..35i39k1.124.6sxawM4LpVA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Józefie :)

      Powinieneś lekko wyluzować. Już wyjaśniam. Jeśli w etykietach pod notką znajdziesz słówko „felieton”, to dla czytelnika informacja, że do treści motki należy podchodzić z dużym dystansem. Radzę sprawdzić definicję tego czym jest felieton. W komentarzach możemy już polemizować na serio.

      Więc na poważnie. Na Twoje linki mój wujek google wyrzuca mi szereg artykułów o podsumowaniu roku lub dwóch urzędowania Prezydenta bardzo różnych portali. I te oceny są skrajnie różne od pochwał po ostrą krytykę. Jeśli je wypośrodkujesz – wyjdzie zero. Zero godnych uwagi osiągnięć. Ale dam Ci szansę Możesz mi napisać czym Prezydent się wyróżnił. Swoimi słowami. Linków nie będę sprawdzał. Chwilowo mam dość artykułów o Prezydencie.

      Usuń
  5. Wyluzuj lekko.
    Z mojego linku wynika,że pierwszym miejscu nie pojawiło się: „Prezydent na intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski” a na drugim: „Prezydent elekt ratuje hostię”.
    To tylko tyle,co do Wujcia Google.

    "Ale dam Ci szansę Możesz mi napisać czym Prezydent się wyróżnił."

    Bóg zapłać łaskawco,ale chwilowo mam dosyć tzw.polityki.
    Muszę także przemyśleć na spokojnie jakie mam zdanie o Prezydencie,bo mi podpadł wetując ustawy sądowe.
    Na teraz mogę Ci tylko napisać,że nie narobił Polakom obciachu,jak przykladowo niejaki "bul Komorowski" czy "magister Kwaśniewski".O Wałęsie ksywa "Bolek" przez litość nie wspomnę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie jednak przedstawić Ci definicję:
      „Felieton - specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora”. Od siebie dodam: jest to forma dopuszczalna i aprobowana w polskim piśmiennictwie.

      Wyjaśnię też, że nie jestem żadnym łaskawcą. Propozycja polemiki wynika z regulaminu, umieszczonego na tym blogu. Nikt też nikogo do polemiki nie zmusza.

      Pamiętasz zajączka jakiego Duda zrobił Merkel i jego głupie miny?

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Ojtam,ojtam,znam głupsze,delikatnie tego ćwoka traktując, zachowania.
    Wystukaj,ale niezbyt szybko,przykładowo:

    youtube pijany Kwaśniewski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałem Ci, że linki będę ignorował. Akurat incydent Kwaśniewskiego pamiętam. Nie chodzi o przekomarzanie się na temat tego, który palnął większą głupotę. Próbuję zgadnąć: czym się A. Duda zasłużył, a przecież trzy lata to niezbyt odległy czas, abym się mógł zasłaniać amnezją (Ty zesztą też) ;)

      Usuń
    2. Zapodałem Ci tylko jeden link tylko dlatego,że na pierwszym i drugim miejscu wyświetliło mi się coś innego niż Tobie.

      Co do prezydenta A.Dudy.
      "Próbuję zgadnąć: czym się A. Duda zasłużył".
      Tu Ci nie pomogę,bo ja zastanawiam się co mam o nim myśleć po tych vetach.
      Samodzielnie znalazłeś dwie "zasługi",więc jak się sprężysz,znajdziesz więcej.

      Prezydenta ocenią wyborcy na koniec kadencji.
      Ja porównuję go do innych polskich Prezydentów i moim skromnym zdaniem wypada nie najgorzej.
      Krótko pisząc,nie daje mi powodu do wstydu.



      Usuń
    3. Mój wujek google zawsze wyszukuje mi to, co chcę znaleźć, on tak ma ;)

      Powiadasz nie najgorzej? Przecież nawet niedouczony Wałęsa potrafił tupnąć nogą i postawić na swoim. Veto Dudy przypomina mi anegdotkę o moim krewnym w Sejmiku Śląskim przed wojną. W całej kadencji zabrał głos jeden raz, pytając czy może otworzyć okno, bo na Sali jest duszno :D Tyle samo jest warte veto Dudy w sprawie sądownictwa.

      Masz rację, wyborcy ocenią, ale bez propagandy PiS, sam Duda nic nie zdziała, więc musi tańczyć tak jak mu zagrają.

      Usuń
  7. W nawiązaniu do polemiki powyżej - mój głos pana prezydenta nie wesprze. I bez znaczenia jest to, co się pierwsze wyświetla. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie widzisz sukcesów prezydenta? ;)

      Usuń