sobota, 6 października 2018

Ciemność widzę...


  Miało mnie nie być, ale to chyba niemożliwe, abym nie pisał, nawet w ciemno. Czytam, choć z wielkim trudem, i niejednokrotnie sam mam do siebie o to pretensje. Mój kraj maluje mi się na czarno i to dosłownie. Zaczęło się prozaicznie, choć i bulwersująco. Światło dzienne ujrzały słowa: „Trzeba obiecać dużo, a później niech zap...ją za miskę ryżu”. To mówi Polak o swoim narodzie, katolik, przyszły szef rządu z ramienia jedynie słusznej partii. To prawda, zmienił barwy partyjne, ale takie podejścia do podwładnych się nie zmienia, czego daje wyraz na co dzień, stale kłamiąc i okazując butę.

  Wybuchła polemika na innym gruncie. Oto abp Ryś przyznaje, że Kościół jest po części odpowiedzialny za zrodzenie się nazizmu niemieckiego. Ludzie tworzący narodowy socjalizm wywodzili się z Kościoła katolickiego. Oczywiście, przyczyny powstania nazizmu są bardziej złożone niż religia katolicka. I choć tak zwany Kościół narodowy zawsze miał się w świecie dobrze, jedno jest pewne, ten Kościół nie zapobiegł wynaturzeniom swoich owieczek. Ładnie to ujął Tadeusz D. Kolanek1, choć wcale takiego zamiaru nie miał: „Zapewne jako dziecko [A. Hitler = dopisek mój] uczęszczał do kościoła, spowiadał się i przystępował do Komunii Świętej, ale czy coś z tego wynika? Absolutnie nic!” (sic!) W tym miejscu nasuwa mi się pewna dygresja. Jeśli z chodzenia do kościoła i przystępowania do Komunii Świętej absolutnie nic nie wynika, należy się zastanowić, po co komu ta ostentacyjność religijna naszych władców i panów, gotowych nam dać do podziału miską ryżu?! Nawet Hitler nie był aż takim hipokrytą. Wziął rozwód z Kościołem, gdy już był pewny władzy. Jego towarzysze partyjni też, co ówczesnemu niemieckiemu Kościołowi nie przeszkadzało się z nimi bratać i ich wspierać. Nasi władcy muszą udawać świętych, bo tylko większość gorliwych katolików, mamiona narodowymi hasłami, jest w stanie zapewnić  przewagę w sondażach.

  Jeszcze dalej poszedł niejaki Witold Gadowski, znany prawicowo-konserwatywny dziennikarz. To, co powiedział brzmi dziwnie znajomo: „Jesteśmy Narodem Naznaczonym. Czas na powstanie. (...) Pora zniczyć wszystkie ustalenia Okrągłego Stołu. Ani jednego wystrzału? Ani jednej ściętej głowy? Ani jednej postaci wiszącej na szafocie? Tak się odbywają rewolucje i zdobycie niepodległości? Niepodległość, która nic nie kosztuje, jest nic niewarta. (...) Pora wreszcie, aby to całe towarzystwo [Geremek, Michnik, Kuroń – dopisek mój] wymieść z polskiego świecznika, aby nie-Polacy nie obsługiwali funkcji Polaków. My, wszyscy Polacy, musimy się zebrać i dokonać powstania za pomocą głów2. Jakbym Goebbelsa wespół z Hitlerem słuchał. A to przecież nasi narodowi katolicy kryjący się pod płaszczykiem Kościoła katolickiego. I nie ma już mowy o garstce radykałów, którzy niewiele znaczą. NSDAP też tak zaczynała. Oni są już autentycznie u władzy, skoro słowa Międlara zostały uznane za mieszczące się w formule wolności słowa, w odróżnieniu od słowo „Konstytucja”, czy „wolne sądy”.

  Wrócę do Tomasza D. Kolanek, który broni się przed takimi analogiami. Pisze: „Pius XI był bardzo mocno przywiązany do tezy, że liberalizm i socjalizm z każdym dniem podkopują Kościół. Jego zdaniem wszędzie tam, gdzie się tylko wyłonił rząd nie-liberalny i nie-socjalistyczny, a chcący iść na kompromis ze Stolicą Apostolską, należało łapać chwilę”. I nasz narodowo-katolicki Kościół łapie tę chwilę, gotowy pójść na układ z diabłem, byle tylko nikt Go od koryta nie odsunął, szczególnie zaś liberalizm. W tym sojuszu owieczkom obieca się Zbawienie po śmierci i miskę ryżu za życia. W zupełności wystarczy.





57 komentarzy:

  1. I oto w ten sposób możemy usprawiedliwiać każdą podłość i każdy grzech - człowiek jest słaby i wiedziony na pokuszenie, więc trzeba mu wybaczyć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybaczyć można, ale tylko raz, jeśli ktoś idzie tą samą drogą, która okazała się fatalna, na żadne wybaczenie nie zasługuje. Kościół już raz się sparzył na popieraniu ruchów nacjonalistyczno-narodowych, sam stał się ich ofiarą, ale znów idzie tą samą drogą, tak jakby określenie „to nasi” cokolwiek zmieniało.

      Usuń
  2. Prawdę mówiąc nie wiem jak kościół miałby być współodpowiedzialny za zrodzenie się akurat nazizmu niemieckiego... Nazizm był zaprzeczeniem chrześcijaństwa, księży w Niemczech jeszcze przed wojną nie traktowano zbyt dobrze. Można by się przyglądać jedynie związkom podwójnych agentów - kapłanów gestapowców za pomocą których jakieś tam z Watykanem mieli konszachty - ale w chwili gdy tenże niewiele mógł zdziałać przeciw III Rzeszy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie twierdzi, ze Kościół jest odpowiedzialny za powstanie nazizmu. Nawet ciche poparcie na to nie wskazuje. Prawdą jest jednak, że przywódcy byli wychowywani jako chrześcijanie, co nie zapobiegło katastrofie. Jaki jest więc sens wychowania religijnego? Niemniej Kościół czasów II wojny światowej ma wiele na sumieniu. Dla wielu nazistów droga ucieczki od odpowiedzialności prowadziła przez Watykan i trudno tu mówić o „podwójnych agentach - kapłanach gestapowcach za pomocą których jakieś tam z Watykanem mieli konszachty”. Kościół mógł się przeciwstawić, gdy rodził się ruch nazistowski, później faktycznie nic już nie mógł. Ale skoro ugrał coś tam z Mussolinim, wydawało mu się, że i Hitler ma coś do zaoferowania.

      Usuń
    2. Wynika z tego co mówisz, że w ogóle wychowywanie dzieci jest bez sensu. Bo co za różnica czy to będzie wychowanie religijne, czy niereligijne?

      Usuń
    3. Ironicznie: uogólniając tak można powiedzieć, ale to nie ja powiedziałem, a T. D. Kolanek.
      Ale nie zrozumiałeś. Już bez ironii, chodzi tylko o wychowanie religijne, z przystąpieniem do I Komunii Świętej, które jeśli nie świętymi, powinno nas czynić ludźmi moralnie dobrymi. Jak to się ma do rzeczywistości – sam sobie odpowiedz.

      Usuń
    4. Ja myślałem że przestrzeganie zasad czyni nas lepszymi, a nie przystępowanie do komunii. Żeby przestrzegać zasad - trzeba jakieś poznać i naukę zasad nazywamy wychowaniem.

      Nie wiem kim jest Kolanek...

      Usuń
    5. Kolanek, to ten gość, który broniąć Kościoła przed zarzutami odpowiedzialności pośredniej za nazizm, stwierdził, że z wychowania religijnego absolutnie nic nie wynika.
      Ja się z Tobą zgodzę. Wychowanie opiera się na poznaniu pewnych zasad. Ale skoro religia w tym wychowaniu „absolutnie nic nie znaczy”, po jakiego diabła serwuje się ją dzieciom, wzmacniając je sakramentami z kategorii: hokus-pokus – jesteś nasz? W mojej ocenie, te zasady (moralno-wychowawcze), prezentowane na lekcjach etyki, a nawet religioznawstwa, miałyby zdecydowanie większy i pozytywny wpływ na wychowanie.

      Usuń
    6. Gość się Kornat nazywa z tego co widzę po artykułem. I nie pisał o wychowaniu - tylko o tym, że nic nie znaczy fakt, że Hitler przystępował do komunii i chodził do kościoła - gdyż wiarę i jego nauki po prostu porzucił.

      Niby dlaczego miałby mieć większy wpływ? Przecież te zasady też można odrzucić.

      Usuń
    7. Co z tego, że nie pisał o wychowaniu? Napisał, że z religii nie wynika absolutnie nic, a religia jest jednym z elementów wychowania.

      Każde zasady można odrzucić, ale jeśli skutki ich odrzucenia wyjaśnisz na stricte logiczno-etycznych zasadach, pomijając strach przed gniewem Boga, który nie stanowi żadnego sensownego argumentu, te zasady mogą utkwić w człowieku zdecydowanie bardziej. Strach przed gniewem bożym ma liche podstawy, a przez to łatwo się go pozbyć. Podobnie jest z nagrodą jaką ma być Zbawienie.

      Usuń
    8. Nie doszukałem się w tym tekście takiego stwierdzenia, "że z religii nie wynika nic", więc nie będę dyskutował nad Twoim w gruncie rzeczy stwierdzeniem, a nie autora artykułu.

      Więc jakie argumenty przemawiają za nimi bez tego Boga i groźby kary? Stwierdzenie że masz być porządnym człowiekiem, choć nie czeka za to żadna nagroda, a za bycie szują nie czeka tym bardziej kara? Te podstawy są mniej liche?

      Usuń
    9. Czasami zastanawia mnie Twoja wybiórczość. Np. homoseksualizm podobno zagraża tradycyjnej rodzinie, a gdy ktoś mówi wprost, że z zreligii i praktyk religijny nic nie wynika – związku nie widzisz. Powoli przywykam ;)

      Tak jakby wśród wychowanych po katolicku szuji brakowało. Zapewniam Cię, że tam jest ich najwięcej, bo przekładają rzekomego Boga nad szacunek dla ludzi.

      Usuń
    10. Myślałem że rozmawiamy o wychowaniu w duchu chrześcijańskim, a nie praktykach religijnych, jeśli chodzi bowiem o te drugie - to masz rację nic z nich, ani udziału w nich nie wynika i to właśnie na myśli miał autor artykułu. A że Tobie się tyrtolą już pojęcia to ja również zaczynam przywykać - starość nie radość.

      Z fantazjami i urojeniami też nie zamierzam dyskutować.

      Usuń
    11. A tak rozmawiamy o wychowaniu, którego elementem jest też rytuał Komunii Św. Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale ja wciąż pamiętam, z czym się ten rytuał wiązał, i jakie zasady wychowana katolickiego mi wtedy wpajano.

      To też już zauważyłem, że gdy czegoś nie potrafisz podważyć, a nie chcesz uznać, określasz to mianem urojeń i fantazji. ;)

      Usuń
    12. A co tu podważać? Przecież to tylko Twoje widzimisię nie poparte żadnymi badaniami ani argumentami. Czyli czysta fantazja.

      Usuń
    13. Od razu nasuwa mi się na myśl problem istnienia/nieistnienia Boga i rzekomej konieczności udowodnienie którejś z tych tez. A Ty masz jakieś badania i dowody, że jest inaczej, czy też opierasz się na fantazji?

      Usuń
    14. Nie, ja po prostu w takim wypadku nie wygłaszam podobnych tez, że w jakiejś grupie (Może emerytowanych górników?) jest więcej szuj niż w innej... A to dlatego, że jest to szowinizm. Podobno jest liberałom obcy. Chyba że kogoś taki liberał jak z koziej dupy trąbka.

      Usuń
    15. Może ty zostaw górników i emerytów w spokoju. To nie oni są odpowiedzialni za wychowanie dzieci i młodzieży, i akurat wśród nich jest najmniej szuj. Zazwyczaj są mądrzejsi doświadczeniem.
      Nie ja zacząłem od szuj, więc o szowinizm posądzaj siebie.

      Usuń
  3. Witaj.

    "My, wszyscy Polacy, musimy się zebrać i dokonać powstania za pomocą głów”. Jakbym Goebbelsa wespół z Hitlerem słuchał".

    Jakbym Urbana czytał.Linkujesz artykuł nie czytając go w całości?


    Co m.in.powiedział Witold Gadowski?:

    "Proszę mi wskazać moment, w którym rozpoczęła się polska niepodległość – taki moment nie istnieje, bo nie rozpoczęło się bytowanie niepodległego państwa polskiego. Sami musimy go stworzyć poprzez powstanie mentalne, moralne, kulturalne – Powstanie 2.0, w którym nie chwytamy za karabiny, ale chwytamy się za głowy i w naszych głowach dokonujemy powstania – wielkiego mentalnego powstania przeciwko „Republice Okrągłego Stołu” i jej luminarzom'' - mówi w ,,Komentarzu tygodnia'' Witold Gadowski"

    I tak należy rozumieć wypowiedź Gadomskie,który wie co mówi,moim skromnym zdaniem:

    "My, wszyscy Polacy, musimy się zebrać i dokonać powstania za pomocą głów. Zacząć tworzyć własną niepodległą kulturę, własne niepodległe myślenie i przestać słuchać tego, co nam opowiadają z ekranów telewizyjnych – bez wyjątków – bo telewizja służy indoktrynacji".
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Józefie

      Zapewniam Cię, że czytam w całości, inaczej bym nie linikował, bo mógłbym się faktycznie ośmieszyć. Sam pomijasz istotne kwestie wypowiedzi Gadowskiego. Wtedy inaczej znaczy cytowany przez Ciebie fragment. Po co wspomina o ścinanych głowach, i o szafocie, na którym notabene się nie wiesza – szafot służy do ścinania głów Ale w szaleńczym zapale Gadowskiego, to w końcu nieistotny szczegół. Zdajesz się bowiem zapominać, że naziści najpierw mieszali w głowach swoich ziomków, a opornych wysyłali do obozów koncentracyjnych. Tym najbardziej opornym w końcu głowy ścinali. A co znaczą słowa: „wymieść z polskiego świecznika”?

      Hitler też tworzył własna kulturę, niepodległe myślenie i przestał słuchać głosów rozsądku. Mam Ci przypomnieć jaką cenę ludzkość za to zapłaciła?

      Odwzajemniam pozdrowienia.

      Usuń
  4. "Hitler też tworzył własna kulturę, niepodległe myślenie...itd".

    Nie da się ukryć,Gadowski faszysta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie to ująłeś, ale nie faszysta, a nazista. Nazizm ma bliżej do ruchów "poprawnie" narodowościowych.

      Usuń
    2. Jak zwał,tak zwał.Faszysta czy nazista.
      Istotne że szaleniec,a po takim wszystkiego można się spodziewać.
      Namąci ludziom w głowach jak Hitler i w konsekwencji ruchy "poprawnie narodowościowe" będą tych niepoprawnych wysyłać do obozów koncentracyjnych,a co bardziej opornych skracać o głowę.
      Aż strach się bać.

      Usuń
    3. W tym: „aż strach się bać” wyczuwam lekki sarkazm, choć być może się mylę. Ale się o niego nie gniewam.
      Cały problem w tym, że na dziś to nie jest jeden szaleniec, takich jest już multum, nawet prominentnych polityków nie wyłączając. Właśnie dziś czytam treść przemówienia w Krośnie nieformalnego wodza naszej Najjaśniejszej, a w nim fragment: „w każdej dużej grupie bywają grzesznicy, ale my ich eliminujemy. My jesteśmy twardzi” – mowa o przedstawicielach partii opozycyjnych. Ładnie brzmi to „eliminujemy”, coś jak eutanazja przeciwników politycznych.

      Usuń
  5. "Właśnie dziś czytam treść przemówienia w Krośnie..itd".

    Ty musisz czytać i męczyć wzrok.Nie wiem także gdzie czytałeś,ale jak znam życie,to czytałeś tylko fragmenty,które ci wybrali.
    Ja te przemówienie oglądałem na żywo w polskiej telewizji.
    O eutanazji i przykładowo dorzynaniu watahy nic na tej konwencji nie było.

    Polecam konwencję wyborczą prezydenta Legionowa, Romana Smogorzewskiego.
    Moim zdaniem skutecznie wyeliminował swoje kandydatki na radnych.
    Oczywiście nie napiszę,że to była eutanazja tych pań.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obiecałem sobie, że dopóki TVP rządzi PiS, nie skalam się oglądalnością telewizji z nazwy tylko publicznej (chyba, ze mowa o domu publicznym). Staram się nie rzucać słów na wiatr. Choć biję się w pierś, miałem na dłużej przestać pisać, ale mi się nie udało. Zwalę winę na konserwę, bo to ona mnie tak bulwersuje... Ale masz rację, tak czytałem tylko te fragmenty, które mi wybrali. Całego bełkotu tego dziadka bym nie wytrzymał. A było też coś podobno o ojkofobii... he, he, he
      Nie wiem w jakim celu wspominasz mi Smogorzewskiego? Zabłysnął chamskim i seksistowskim tekstem i wyleciał z PO. Słusznie. Ale jeśli lubisz „dobre wypowiedzi polecem pewnego nawiedzonego z Radia Maryja”, który o ofierze pedofila w sutannie wszem i wobec ogłosił, że: „Żadne k*** nie są tak wynagradzane na całym świeicie. Dostać milion złotych za molestowanie, że tam kiedyś, ktoś tam wsadził rękę pod spódniczkę, no któż by nie chciał. Wiele pań za znacznie mniejsze pieniądze spódniczki podciąga, a tutaj milion złotych i dożywotnia renta” Tego nie przebije nawet dziesięciu Smogorzewskich.

      Usuń

    2. "polecam pewnego nawiedzonego z Radia Maryja...itd."

      Różnych oszołomów czy jak piszesz nawiedzonych mamy w Polsce dostatek.
      Nie napisałeś kim jest ten "nawiedzony" i czy zajmuje się także pozyskiwaniem poparcia społecznego i środków finansowych dla kluczowych inwestycji na obszarze swego miasta jak m.in. stadiony, inwestycje drogowe i komunalne oraz inne inicjatywy ważne dla miasta i regionu.
      Ponadto, prezydent miasta jest główną jego twarzą w reprezentowaniu na zewnątrz. Jako przedstawiciel władzy wykonawczej na terenie samorządu musi wykonywać uchwały rady miasta i realizować uchwalony przezeń budżet. Ma także decydujący wpływ na mianowanie i odwoływanie osób zarządzających spółkami miasta i instytucjami podległymi prezydentowi.

      Jeżeli dobrze zapamiętałem,to pisałeś że żadnej telewizji nie oglądasz,więc jaką robi to dla Ciebie różnicę między telewizją polską a przykładowo mediami polsko języcznymi jak m.in.Axel Springer?
      A tak na marginesie:
      Ale jeżeli jeżeli słuchasz Radia Maryja,to staraj się także zauważyć,ze ponad 90% programów,to programy o tematyce religijnej.
      Na jakieś nawrócenie się zanosi,czy cuś?.

      Ale do rzeczy:
      "Nie wiem w jakim celu wspominasz mi Smogorzewskiego?

      Napisałeś o konwencji PiS gdzie było "coś jak eutanazja przeciwników politycznych".
      Roman Smogorzewski od 2002 jest urzędującym prezydentem Legionowa.To,że wyleciał z PO niczego nie zmienia bo nadal kandyduje na ten zaszczytny i odpowiedzialny ,moim skromnym zdaniem, urząd.

      Więc skoro mowa jest o eutanazji,to masz dobry przykład tej "politycznej eutanazji".

      Usuń
    3. Naprawdę nie czujesz Asmodeuszu, że ten milion i dożywotnia renta to trochę jednak za dużo w naszych warunkach? To jest tak ok. 4 tys. miesięcznie przez 30-letni okres aktywności zawodowej, a potem "dożywotnio" owe 800 zł renty. No "daj Boże zdrowie", ale 4 tys. zł miesięcznie bez ruszenia jednym palcem to jednak "nie w kij dmuchał", zwłaszcza, że fizycznie owa kobieta większej szkody zdaje się nie poniosła i ma pełne możliwości zarobkowe.
      Wydaje mi się, że sędziowie trochę jednak stracili kontakt z rzeczywistością, zwłaszcza, że chcą karać wspólnotę bez wskazania winny-niewinny, a nie rzeczywistych sprawców, tj. owego molestującego księdza i ew. współbraci go ukrywających.

      Usuń
    4. Józefie:

      Myślałem, że nie będziesz chciał wiedzieć kto zacz, ten przyrównujący molestowane dziecko do kurwy. Ale służę uprzejmie: to Stanisław Michalkiewicz, znany publicysta Radia Maryja.

      A propos mediów. Nie jjest ważne kto je finansuje, ważne jest to, na ile dane media są obiektywne. Nawet w tych „polsko-języcznych”, jak je nazwałeś, pracują polscy dziennikarze, więc sobie daruj takie argumenty. Polska telewizja publiczna, polscy dziennikarze, a łżą jak psy i ja mam to łykać? Tobie nie bronię… Jeśli zaś chodzi o Radio Maryja, słuchając tylko te dziesięć procent wieści politycznych, skutek jest taki, że już w ogóle nie ma mowy o nawróceniu. Nawet gdybym na okrągło słuchał tych modłów ;)

      Powiadasz, że Smogorzewski dalej kandyduje? A tak czytałem..., tylko co z tego wynika? Jest dalej popierany przez PO, czy też kandyduje z listy obywatelskiej, a może odrębnej? Nie wiem jak Ty, ja mam przekonanie, że kanalie w tym kraju zawsze mogą liczyć na poparcie, szczególnie zaś ze strony przeciwników liberalizmu.

      Usuń
    5. Mario:

      Nie, nie jestem przekonany, że to za dużo. Ja w tym widzę nawet pewien straszak dla tych, co chcieliby w przyszłości kryć pedofilów, bo przecież i oto w tym idzie, za to, w ten sposób został ukarany zakon.

      Ale abstrahując od tego aspektu, trzeba mieś świadomość, że to dziecko (dziecko, gdy było molestowane) nie godziło się na to ze względu na przyszłe „profity”. Ten zbuk potraktował je brutalnie i nie sądzę, aby nawet dwukrotnie większa kwota była to w stanie zrehabilitować. A jak jest reakcja? Ja wczoraj czytałem gdzieś, że już organizuje się grupa wsparcia dla zakonu, by zebrać kwotę, którą przyjdzie im zapłacić, jeśli wyrok się uprawomocni. Przecież to jest ohydne akceptowanie zła. Ci ludzie nie mają pojęcia jakim złem jest pedofilia.

      I najważniejsze. Jeśli zakon wie, kto czynu się dopuścił, kto go ukrywał, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w drodze pozwu cywilnego wystąpił do sądu o odszkodowanie (zwrot) ze strony właściwych sprawców. Tylko wtedy o egzekucję niech się martwi zakon, a nie ofiara pedofila, który działał w ich szeregach.

      Usuń
    6. He,he,he . I co, że zakon wystąpi w drodze pozwu cywilnego o takie pieniądze do owego sprawcy i ew. jego przełożonego? Kto z większości zwykłych ludzi ma albo może zarobić takie pieniądze? I nie chodzi mi o to, że jakaś kara powinna być, bo powinna, ale niech to będą pieniądze możliwe do zarobienia przez zwykłego człowieka (nawet w ciągu kilku lat).
      Ja przez cały okres mojej aktywności zawodowej takiej kwoty nie zarobiłam - dodam pracy w warunkach niebezpiecznych, na stanowiskach inżynieryjno-technicznych wymagających co najmniej średniego lub wyższego wykształcenia.
      Wybacz sarkazm, ale wychodzi na to, że chyba taniej byłoby, gdyby ów sprawca "po zabawie" tę dziewczynkę np. udusił. Jak czyniło to wielu innych podobnych oprawców. Poszedł by siedzieć, sprawiedliwości stało by się zadość, nie "karano by" zbiorczo zakonu, w tym zapewne wielu niewinnych zakonników itd.
      To nie jest dobry precedens, bo jeśli podobnie oderwane od rzeczywistości kwoty będą zasądzać sądy w pozostałych przypadkach, to przecież te kwoty de facto będą płacić zwykli wierni oraz Bogu ducha winni porządni księża. Tak po prostu nie można robić.
      Tak z ciekawości - jakie kwoty zasądzono od Komendy? Od zarzucanego mu gwałtu i śmierci 15-letniej dziewczyny? Ja przynajmniej o żadnych nie słyszałam.

      Usuń
    7. Mario:

      Jeśli zakon w drodze cywilnej nie mógłby odzyskać straconego mienia, jakie szanse miałaby osoba skrzywdzona, nawet gdyby odszkodowanie od sprawcy było dziesięciokrotnie mniejsze? A nie bójmy się słów, zakon nie jest instytucją biedną. W Stanach całe diecezje musiały poddać się procedurze bankructwa z powodu odszkodowań i nikt po nich nie płacze, nawet Watykan.

      Właściwie nie powinienem Ci tego sarkazmu wybaczyć, ale Cię lubię, więc przymknę oko i udam, że nie doczytałem. Zapytam: czym zawiniła dziewczynka, że uznajesz, że dla sprawcy lepiej byłoby ją zabić? Nie, nie pojmuję takiej klogiki. Krzywdę wyrządził jej świadomy konsekwencji swojego czynu myślący zwyrodnialec. Pomicy udzielali mu równie świadomi, podobno nauczyciele moralności, zakonni. Tu nie ma mowy o „zlituj się”.

      Mario, nie ma Bogu Ducha winnych księży, którzy w swoich szeregach kryją pedofilów. Gdyby ów zakon od razu oddał sprawcę organom ścigania, nikt by zakonu nie oskarżał. Nie byłoby go za co karać. Natomist wiernych też mi nie jest żal, gdy niejednokrotnie czytam wypowiedzi tych parafian, którzy takich zwyrodnialców próbują wybielić. Wśród nich są również często rodzice ofiar. Gdyby to ode mnie zależało skazałbym również prokuratora, a dziś posła Piotrowicza, za jego wypowiedzi odnośnie proboszcza z Tylawy. Takie postawy to przyzwolenie na pedofilię.

      Usuń
    8. Mario:

      Zazwyczaj tego nie robę, ale tym razempodsunę Ci link, według mnie warty lektury:

      https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,35923,grzegorz-kramer-sj-naglasniajcie-te-skandaliczna-i-do-cna-zla-wypowiedz.html

      Usuń
    9. Wszystko to prawda, tyle, że mówimy o różnych rzeczach i szkoda, że tak jest. Ja się odnoszę do wysokości tej kary i tego, że jest "zbiorcza", a Ty (razem z o.Kramerem), że ktoś kpi z krzywdy tej dziewczynki czy nawet niej samej. Takie pomieszanie z poplątaniem.
      Otóż, żeby kara miała właściwy skutek i dla gwałciciela i dla ofiary, a także edukacyjno-odstraszający dla społeczeństwa musi być realna, a nie "odjechana".
      Ta w moim odczuciu taka jednak właśnie jest. Sprawca nie jest w stanie takiej sumy w nawet ciężkiej pracy (np. na budowie) zarobić w Polsce w ciągu swojego dalszego życia. Więc nie zapłaci, zapłacić będzie musiał ktoś inny. Karanie "zbiorcze" bez udowodnienia indywidualnego stopnia winy poszczególnych członków zakonu jest chyba niezgodne ani uczciwym prawem ani poczuciem sprawiedliwości. A tym się sąd chyba w ogóle nie zajmował.
      Uważam też, że takim pokrzywdzonym osobom, podkreślmy, głównie w sferze psychiki, bo przecież fizycznie ta chyba jest "nieuszkodzona" nie tyle należą się astronomiczne kwoty zadośćuczynienia, co realna pomoc w naprawie tej uszkodzonej psychiki np. w formie specjalistycznej kuracji itp.
      Dość mądrze moim zdaniem w tej sprawie wypowiadał się bp Pieronek wczoraj w TVN24 (Fakty po faktach i Kropka nad i).

      I jeszcze jedno - ja ani jednym słowem nie odnosiłam się do "winy" tej dziewczynki, Michalkiewicz zdaje się też, więc wszelkie tego typu zarzuty są nieprawdziwe.

      Jeśli ten wyrok zostanie utrzymany w SN, to przyznam Ci się, że na mnie będzie miał wpływ negatywny, a moje współczucie przesunie przynajmniej częściowo w kierunku sprawcy, który nie będzie w stanie "zadośćuczynić" materialnie swojej winy (a), niesprawiedliwie, bo bez uczciwego procesu i udowodnienia indywidualnej winy ukaranych zbiorczo innych zakonników (b), podważy zaufanie do "odjechanych realnie" sędziów poddających się "modzie" na atakowanie duchownych (c) (czy od innych pedofilów, np. nauczycieli, też zasądza się takie kwoty? Może jednak Ziobro ma racje co do tych sądów?) , czy też pazerności adwokatów, "czujących świeżą krew" na odpowiedni zarobek, bo mających przecież "odsyp" w postaci stosownego % od zasądzonych kwot, które niekoniecznie przecież muszą zostać użyte na uzdrowienie psychiki ofiar (d), itp. itd.

      A tak poza tym owo "ale Cię lubię" bardzo mi humor poprawiło - dzięki. :)

      Usuń
    10. Mario:

      Oj, ciężki orzech do zgryzienia, ciężki. Może więc zacznę z innej baczki. W naszym kraju jest multum tak zwanych „alimenciarzy” i mam na myśli tylko tych, co nie płacą i oficjalnie nie pracują, aby komornik im nie zabrał. Wszyscy, łącznie z p. Ziobro, obiecują coś z tym zrobić i... nic!. Zaległości niektórych są takie, że do końca życia na nie nie zarobią, więc płaci Fundusz Alimentacyjny (jeśli matka za dużo nie zarabia). A kto płaci na ów Fundusz? Między innymi Ty i ja. A dziecko, całe dzieciństwo i tak jest pokrzywdzone.

      Czym się to różni od pokrzywdzonych przez zwyrodnialców? Ano tym, że przestępstwo jest zdecydowanie cięższe, a jego ciężar niewymierny. Czy rekompensata od zboczeńca ma być uzależniona od jego możliwości finansowych (jeśli w ogóle zarobkuje)? Może wtedy zgwałconej dziewczynce musiało by wystarczyć: „Bóg ci w niebie krzywdy wynagrodzi”. Przy okazji zapytaj siebie, dlaczego przymus pracy nie zdaje egzaminu. Argument, że on całe życie nie zarobi na zasądzony wyrok uważam za bezzasadny. Jeśli ja wpadnę w długi, komornik zabierze mi wszystko, łącznie z lwią częścią emerytury, co ma zabrać zakonnikowi, który teoretycznie nie ma i nigdy nie będzie miał nic?

      Pozostaje nieszczęsna kwestia odpowiedzialności zakonu. Załóżmy hipotetycznie, że śledczym udaje się dokładnie ustalić, kto w ten czy inny sposób pomagał. Czy coś się zmienia? Otóż nic – to są tacy sami zakonnicy jak bezpośredni sprawca, którzy też nic nie mają. Ich własnością są wspólne dobra zakonu. Ani ustalić jaka część dobytku jest ich, ani ich zmusić do pracy, bo dopiero by się zrobił raban, że ktoś niewoli i ciemięży zakonnych. I ani na chwilę nie wolno zapomnieć, że wszyscy byli świadomi tego, co się dzieje. Wszyscy bez wyjątku, nawet ci, co nie brali żadnego udziału w tym procederze. Taka sprawa w Kościele to nie precedens.
      (cdn.)

      Usuń
    11. Cd.

      Jescze kwestia wyroku i zadośćuczynienia ofierze. Otóż ja nie mam zamiaru oceniać, czy to dużo, czy mało. Mnie nikt jako dziecko nie zgwałcił i nie wiem jak to jest. Ale znam takie kobiety, które już jako dorosłe zostały zgwałcone i od nich wiem jaka to trauma i jak mają spaprane życie do jego końca. A co dopiero mówić o dziecku? I tu Ci przypomnę, wartości życia nie da się wycenić, bo każdy ma jedno, i tylko jedno. Jeśli ktoś je zbruka, to na całe to jedno życie, tu zapomnienia nie ma.

      Pozostaje kwestia porównanie do pedofilów z innych grup zawodowych. Nie wiem jak Ty, ja nie znam przypadków ukrywania pedofilów np. przez przerzucanie z szpitala do szpitala, ale tu wyjaśnię, że gdyby taki było, w myśl polskiego prawa, taki szpital odpowiadałby jako instytucja. Podobnie szkoła. Rzecz w tym, że tam stwierdzony przypadek jest od razu zgłaszany tan gdzie trzeba i nikomu na razie nie przyszło do głowy ukrywać zwyrodnialca. Czasami się to trafia w... rodzinie, gdzie np. matka biernie przygląda się „wyczynom” ojca czy konkubena. Ale za to grozi jej, i kara więzienia, i pozbawienie praw rodzicielskich, a gdy dziecko będzie dorosłe, ma prawo wystąpić o odszkodowanie. Dlaczego tak się nie dzieje, mnie nie pytaj, ja nie miałbym żadnych skrupułów.

      Wreszcie sprawa Michalkiewicza, według mnie niewymiernie podłej kreatury. O jakiej winie mógłby w ogóle mówić? Dla niego wina to żądanie odszkodowania, bo to żądanie stawia kiedyś zgwałconą w równym rzędzie z prostytutkami. Tak jakby jako dziecko chciała być zgwałcona. Aż bym go zapytał, czy podobne zdanie miałby, gdyby takie żądanie dotyczyło np. artysty z filmu „Kler”? Nie, dla niego hańbą jest żądać odszkodowania od świętego zakonnika, który poświęcił się rzekomo służbie Bogu, bo ta służba usprawiedliwia wszystko. Nawet pedofilię.

      Sorry, że tak się rozpisałem, ale to trzeba sobie wyjaśnić, aby zrozumieć własne zdanie.

      PS. Myślałem, że wiesz iż Cię lubię. Chciałem tylko przypomnieć... ‘)

      Usuń
    12. Świetne jest to stwierdzenie "ale to trzeba sobie wyjaśnić, aby zrozumieć własne zdanie". I co, zrozumiałeś to własne zdanie? :)
      Ja rozumiejąc Twoje zdanie (jak mi się wydaje) pozostaję jednak przy swoim. :)

      Dla mnie sprawa jest celowo medialnie rozdmuchiwana, bo można efektownie i efektywnie dołożyć "czarnym". Za wszelkie winy popełnione i niekoniecznie popełnione. Ale skoro nadarza się okazja?

      Nie wydaje mi się, żeby Michalkiewicz w ogóle był przeciw odszkodowaniu albo stawiał zgwałconą w równym rzędzie z prostytutkami. Proszę trochę ochłonąć i przeczytać na spokojnie. Jego także szokuje wysokość odszkodowania, której to kwoty wiele prostytutek niestety nie zarobi w swoim życiu mimo latami świadczonych wielu usług seksualnych. A prawdopodobnie spowoduje uaktywnienie wielu niestety także urojonych krzywd w tym zakresie. No bo skoro można "łatwą rączką" zgarnąć taką kasę? Kiedy po latach zostaje tylko "słowo przeciw słowu"?
      I zauważ pewną prawidłowość - mówi się, że szkody, głównie "w głowie" w takich przypadkach są nie do wycenienia, a wszyscy wyciągają rękę po duuuużą kasę!
      A te urazy, skoro są to urazy powinny być naprawione nie tyle aż tak wielkim "biznesem", ale realną pomocą i wsparciem psychologicznym. To byłoby bardziej uczciwe.

      Usuń
    13. Ha, ha, ha… Ty miałaś zrozumieć moje „własne zdanie”, choć wcale nie zmuszam Cię do tego, abyś przyjęła je za swoje.

      Prawda. Sprawa jest celowo nagłaśniana, ale przez obie strony. Pierwszą, trzymającą stronę poszkodowanej, rozumiem. Ma zachęcić wszystkie ofiary do ujawniania tych przypadków. Ale spokojnie, Kościół nie zbankrutuje, gdyż istnieje instytucja przedawnienia. Dziś nie wszystkie ofiary mają prawo do odszkodowania, a przestępcy i tak unikną wyroku. Jednocześnie Kościół pięć razy się zastanowi nim spróbuje schować pedofila w innej parafii. Drugiej strony nie rozumiem. Zamiast spuścić głowę ze wstydu i odmawiać różańce w intencji poszkodowanych, stają w obronie pedofilów, bo rzekomo spotkała ich zbyt surowa kara. A przypomnę biblijny Potop, kiedy to Bóg potopił 99,99 procent ludzkości za podobne jeśli nie mniejsze wynaturzenia.

      Nie będę wypowiedzi Michalkiewicza rozbierał na czynniki pierwsze. Nawet znaczna część kleru uznała jego słowa za haniebne, uwłaczające ofiarom pedofilów i daleko wykraczające poza ramy normalnej dyskusji. Takie indywiduum śmie kształtować opinię publiczną..., naprawdę zgroza!

      Błagam, nie idź tą drogą. Jak możesz porównywać odszkodowanie dla ofiary pedofila i zwyrodnialca (gwałcił ją przez tydzień w piwnicy) z zarobkami prostytutki?! Mario, to Ty ochłoń, bo bluźnisz. Ma Ci się prawo nie podobać wysokość odszkodowania, nawet ja to rozumiem, ale skąd takie skojarzenia, których już naprawdę nie rozumiem? Powiem Ci z własnego doświadczenia. Śmierć górnika pod ziemią. Żona dostaje niemałe odszkodowanie, dożywotnią emeryturę górniczą, a wszystkie dzieci niemałą rentę do czasu usamodzielnienia. Też powiesz, że całe ich odszkodowanie jest większe niż zarobki prostytutki? Weź sobie przykład Kaczyńskiego, który po wyjściu ze szpitala nie pojawił się w Sejmie ani razu i za ten czas dostał 75 tys. złotych polskich z naszych podatków. Prostytutka nieźle musi się natrudzić, aby taką kasę zarobić, a ten zramolały kacyk dostaje za darmo. A taaaak, nie płaci mu nasz święty Kościół, więc jakby nie tak bardzo oburzające.

      Nie chcę wyrokować, ale skoro bagatelizujesz chorobę głowy (bardziej duszy), to znaczy, że nic o tej dolegliwości nie wiesz. Nie budzisz się w środku nocy zlana potem, bo przyśnił Ci się koszmar. A pozbyć się go możesz będąc stale na otumaniających Cię prochach, i co kilka dni trzeba do psychologa. Przecież to pikuś, z tym można „żyć” (?!). Ja się z Tobą zgodzę, sam nie wiem w jaki sposób taka kasa może wyleczyć z traumy, ale nie znam żadnego sposobu, aby tę traumę dało się „wyleczyć”. A już na pewno nie wyleczą ją różańce i inne modlitwy w intencji. Ale aż zapytam , zdumiony: co to jest ta sprawiedliwa, realna pomoc?

      Usuń
    14. Fajna jest taka dyskusja, w której Ty o czym innym, a ja o innym. Próbowałam tylko wyjaśnić to, jak ja zrozumiałam wypowiedź Michalkiewicza, bo wygenerowała wiele wątków nieprawdziwych za to mocno go dyskredytujących przez ludzi, którzy go nie zrozumieli albo zrozumieć nie chcieli.
      Co więcej, ja próbowałam porównać te kwotę nie z przychodami prostytutek, ale z moimi przychodami z wieloletniej uczciwej, jak mi się wydaje pracy (z nie najniższą pensją) i wyszło mi, że takiej kasy nie zarobiłam.
      Zapytam więc wprost - czy Ty jako górnik (zawsze przecież wyżej wynagradzany w porównaniu do reszty zwykłych obywateli) w czasie swojej aktywności zawodowej zarobiłeś takie pieniądze? Przypominam, że będzie to ok. 1,5 mln zł (1 mln + ok. 0,5 mln z owych 800 zł miesięcznie przez statystyczne 50 lat). W pracy bardzo ciężkiej, brudnej, niebezpiecznej.
      Więc nie podobają się mi takie kosmiczne, bo chyba wzięte z księżyca zadośćuczynienia. No i nie podoba mi się ta sprawa, chociaż dobrze, że to się nagłaśnia, bo w efekcie może trochę te sprawy po opadnięciu emocji jakoś się ureguluje.
      Po pierwsze trzeba wprowadzić wymóg natychmiastowego zgłaszania i ścigania tego typu spraw (pedofilii, gwałtów, molestowania itp.), a nie dopiero kiedy się komuś po latach przypomni. Po drugie spróbować "okiełznąć" i ucywilizować owe zadośćuczynienia (i nie tylko z tego tytułu ale ogólnie), bo taka "wolnoamerykanka złotówkowa" tylko psuje społeczeństwo, niekonieczne zaś pomaga w leczeniu urazów spowodowanych wyrządzoną szkodą.

      A ta realna, sprawiedliwa pomoc to jest właśnie pomoc w tej dziedzinie, którą obejmuje trauma - a więc otoczenie poszkodowanego "na głowę" specjalistyczną opieką psychologiczną, medyczną, a także, jeśli jest to osoba wierząca opieką duchową, wsparciem modlitewnym itd. I dopiero na końcu jakąś rentą, gdyby okazało się niezbicie, że taka osoba jest niezdolna do pracy zapewniającej utrzymanie.

      Usuń
    15. Mario, mówimy o tym samym. To, co Ty uważasz za właściwą argumentację Michalkiewicza, ja uważam za podłą insynuację (bo teraz wszystkie) i jeszcze podlejsze porównanie (bo prostytutka [to moje, bo on był dosadniejszy] tego nie zarobi). Otóż wróćmy do przykładu górnika. To prawda, ja tego bym nie zarobił ciężką i mozolną pracą (co dziś jest lekką przesadą), ale ja bym się z tą kobietą nie zamienił. Po pierwsze dlatego, że jako dorosły nie mógłbym być zgwałcony przez pedofila, po drugie, uwielbiam spokojne sny i optymistyczne zapatrywanie na świat, nawet za cenę ciężkiej pracy. Ta kobieta, jako dziecko, takiego wybory nie miała, dlatego wszystkie porównania i odniesienia do dorosłego życia, to pic na wodę fotomontaż.

      Spróbuj oszacować straty jakie poniosła ta kobieta. Gdyby nie trauma, mogła być (nie twierdzę, że na pewno by była) wziętą aktorką w Stanach. Wiesz ile hipotetycznie straciła zarobków? Ten zasądzony milion byłby na jeden raut. Mogłaby też być w jakieś spółce Skarbu Państwa, z nadania PiS, z pensją 300 tys. złotych. Jak do tego się ma 800 zł renty miesięcznie? Ja nie twierdzę, że byłaby jedną czy drugą, ja twierdzę, że ten zbuk odebrał jej szanse taką zostać.

      I wreszcie owa „sprawiedliwa” pomoc. Wybacz, ale chyba nie rozumiesz, co proponujesz. Owa „specjalistyczna” opieka to nic innego jak próba pogodzenia się z losem. Może w wyniku tej „specjalistycznej” opieki w końcu się z nim pogodzi, ale dam sobie głowę uciąć, choć mam jedną, że nie o takim losie w dzieciństwie marzyła. Ten zbuk spaprał jej kawał życia, i tego nic nie cofnie, tego się nie da zapomnieć. Niepotrzebnie wspomniałaś o wsparciu modlitewnym. Nie miałbym okazji napisać, że ta modlitwa to stałe przypominanie o tamtym wydarzeniu, w sytuacji, gdy można się na Boga obrazić, że do tego dopuścił. A co to znaczy „jakaś renta”? Zapytaj inwalidę, czy satysfakcjonuje go „jakaś renta” w sytuacji, gdyby mógł być w pełni zdrowy? Wiesz jakiej wartości to są renty?

      Usuń
    16. Być może, że temat się nam wyczerpuje skoro mi takie argumenty przedstawiasz, jakie przedstawiasz :)
      Tylko nie bardzo rozumiem dlaczego tak nisko tę dziewczynę cenisz, że tylko jakąś aktorką z międzynarodową sławą i takimiż gażami mogła by być. Ja przebijam i proponuję, żeby może do Gates'a ją przyrównać albo kogoś równie majętnego (chyba bogatszy od niezliczonej (!) rzeszy aktorek polskiego pochodzenia robiących furorę w Stanach :) ). A co nie wolno mi tak argumentować?

      Albo ten argument nokautujący mnie wręcz, że Ciebie jako dorosłego żaden pedofil by nie zgwałcił. :)
      Ciekawa jednak jestem, czy gdyby się za Ciebie "brała" jakaś atrakcyjna młódka, to byś też się tak bronił przed tym zamknięciem w piwnicy na kilka dni i jeszcze renty za to żądał na utracone korzyści się powołując. :)

      Otóż nic, z prawdopodobieństwem 99,999...% nie wskazuje na to, żeby ta dziewczynka miała być kimś innym niż jej rodzeństwo, rodzina bliższa czy dalsza, czyli zwykłą Polką jakich jest miliony w naszym kraju. I które nigdy w życiu nie tylko nie zarobią takich pieniędzy ale nawet na własne oczy w realu nie zobaczą.

      No i umówmy się, że jednak są specjaliści, którzy potrafią leczyć różne traumy, jakie się milionom ludzi w życiu nie tylko przecież z powodu gwałtów pedofilskich przytrafiają. Nie widzę żadnego powodu, żeby w tym przypadku akurat pomóc nie mogli.

      Nie mam żadnych złudzeń, że gdybyś Ty był w jakiejś traumie i proponowano by Ci poza konwencjonalną terapią także wsparcie modlitewne, to by Cię tylko rozjuszyć mogło i najlepsza nawet terapia nie tylko w "w łeb by wzięła" , ale wręcz skutek przeciwny przynieść mogła.
      W końcu pamiętam jeszcze, że jak Cię kiedyś do szpitala przymusiło, to nam bywającym na Twoim blogu zdecydowanie zakazałeś jakiekolwiek modły w Twojej sprawie do Stwórcy zanosić. :)
      Tyle, że nie wszyscy są ateistami, ba, zaryzykuję stwierdzenie, że jednak większość Polaków (z wyraźną przewagą Polek!) jest ludźmi wierzącymi i wsparcie modlitewne ma dla nich duże znaczenie. Uwierz, wiem co mówię, bo mówię to na podstawie własnego doświadczenia. :)

      I już tak z czystej złośliwości, skoro się tak srodze "patyczkujemy":
      a) pedofilia jest stara jak ludzkość, a u nas teraz "gwałt medialny" się zrobił, jakby się nam pierwszy raz przytrafiła,
      b) wielu takie obfite "ślozy leje" nad tą biedną 13-letnią dziewczynką zarzucając sprawcy wręcz zbrodnię, jakby nieco zapominając, że 13-letnia dziewczynka "często gęsto" jest z natury już istotą zdolną nie tylko do współżycia ale nawet rozrodu. Kiedyś podawano, że Polsce rokrocznie rodziło się (teraz dzięki tabletce "dzień po" może już nie) ok. 500 dzieci z matek 14-letnich. Więc należy zakładać, że taka 13-latka już powinna się orientować "co jest na to, a co do tego". :)
      I zapewne się orientuje, skoro badania pokazują, że wielu gimnazjalistów/stek jest już po inicjacji seksualnej.
      Oczywiście, że gwałt jest zawsze gwałtem i jest przestępstwem niezależnie od wieku ofiary, ale jakiś umiar w argumentowaniu jednak zachowajmy. :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    17. Mario:

      Fragment pewnego życiorysu: urodziła się 22 grudnia 1896 roku w rodzinie drobnomieszczańskiej. Jej ojca aresztowano i wychowywała ją matka (pomoc domowa}, czasami dziadkowie. Po przeróżnych perypetiach w roku 1923 była uznaną aktorką w Hollywood. To nie bajka o Kopciuszku, ale początki życia Poli Negri (Apolonii Chalupiec) Mógłbym jeszcze kilkanaście podobnych gwiazd i gwiazdeczek wskazać, dzieci pochodzących z „szarych” rodzin, które nie wróżyły niczego szczególnego swoim dzieciom. Nie rozumiem więc, dlaczego dyskredytujesz ten argument? Bo małe prawdopodobieństwo? Prawda, ale prawdopodobieństwo jednak istnieje, a Ty nie jesteś wróżką, aby wiedzieć jaka przyszłość czekałaby ową trzynastoletnią dziewczynkę (bo to dziewczynka, nawet jeśli zdolna do rozrodu). Większość złośliwości pominę, ale zapewniam, że się o nie nie gniewam. Odniosę się tylko do wypunktowanych.

      a) To prawda, pedofilia jest stara jak świat. Jeśli nie widzisz w tym nic złego, proponuję przywrócić również zamordyzm wobec kobiet. Też stare jak świat i też medialne.
      b) Aha, wniosek z tego, że należy usankcjonować małżeństwa z dziećmi. W Polsce chyba nawet 9-latka zaszła w ciążę, a Terlikowski chciał odwieść ją od aborcji. Skoro Bóg dał taką możliwość, trzeba korzystać. Ależ wzrosła by dzietność
      dodam c) Skoro w gimnazjum nie ma dziewic i prawiczków należałoby obniżyć wiek małżonków do lat piętnastu(?)

      Jedno jest pewne. Po Twoim komentarzu umocniłem się w przekonaniu, że katolicka moralność, to chora moralność. Jeśli kiedyś ktoś zainicjuje modlitwy o poprawę tej moralności – ja się być może przyłączę, choć tylko na znak solidarności ;)))

      Usuń
    18. Ale że co? Ateiści będą teraz inicjować i prowadzić modły o poprawę katolickiej moralności? :) Świat się przewraca do góry nogami! Chyba paruzja rzeczywiście już niedługo. :)

      Do "wypunktowanych" się nie będę odnosić, bo one są celowo przez Ciebie, z powodu braku rzeczowych kontrargumentów, przekłamane, w związku z czym nie zasługują na uwagę i dyskusję.
      A tak niewinnie się zaczęło - od oceny pewnego wyroku sądowego, który w żadnej, najmniejszej nawet mierze nie dotyczy ani mnie ani Ciebie :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    19. Mario:

      Jakie inicjownie, jakie modły? Pisałem o solidarności z modlącymi się. Mogłem dopisać bierne uczestnictwo”.Moja modlitwa byłaby przecież bluźnierstwem ;)

      Wiem, wiem, każdy mój argument, który nie sposób podważyć, jest nierzeczowy. Już przywykłem ;)

      Miło się zaczęło, ale chyba się na mnie nie obraziłaś?
      Pozdrawiam równie serdecznie.

      Usuń
    20. Jakbyś się po-bożnie modlił, to żadnego bluźnierstwa by nie było. W końcu w dobrej sprawie byś się modlił, bo żaden katolik doskonałym nie jest poprawy potrzebuje. :)
      Bluźnierstwo byłoby wtedy gdybyś się bez-bożnie modlił. Prawie podobnie, ale to "prawie" robi diametralną różnicę.

      Czy tak naprawdę można się obrazić na kogoś, kto nas lubi? :)
      Nie, nie obraziłam się na Ciebie, co najwyżej lekko, dodajmy uroczo nadąsałam. :)
      W tej sytuacji moje pozdrowienia były lekko serdecznie schłodzone.

      Usuń
    21. Mario:

      Jak ja mogę się modlić do Boga, w którego nie wierzę? Podwójna hipokryzja (również niewiara w skuteczność modlitwy, co byłoby tożsame z bluźnierstwem) i jeszcze do tego obraza uczuć religijnych wiernych ;)

      Za owo „urocze nadąsanie” masz u mnie dodatkowe punkty. Ja to sobie zapiszę, abym nie zapomniał ;) To „lekko serdecznie schłodzone” też :D

      Usuń
  6. Przykro to mówić, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że będę wstydziła się za wypowiadane słowa przez osoby usytuowane na wysokim szczeblu drabiny społecznej. Dochodzę do wniosku, że Szatan zawładnął umysłem człowieka w wielu wymiarach. Pomieszały się wartości, kłamstwem otwiera się drzwi do dobrobytu, bez umiaru wchodzi się w prywatność, przenosząc grzechy przodków do współczesności, itp. Dzieje się to po obu stronach "barykady". Szkoda, że odpryski ranią ludzi uczciwych. A sytuację pogłębia fakt, że tych poranionych nie ma komu leczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma odpowiedzialności zbiorowej, więc jakby Twój wstyd nie na miejscu. No chyba, żebyś się z nimi utożsamiała, ale o to nawet Cię nie posądzam.
      Błagam, nie mieszaj do tego szatana, on tu nie jest niczemu winien. Ludzie go wymyślili aby usprawiedliwić zło, które tkwi w nich samych.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Dobrze że napisałeś że to publicysta.Sam także pisałeś,że Twoje wpisy to publicystyka.
    Stanisław Michalkiewicz swoje artykuły publikuje nie tylko w Radio Maryja.
    Ma własną stronę,którą polecam:

    http://www.michalkiewicz.pl/

    W wolnej chwili sprawdzę co napisał o tzw."kurwach" i postaram się to skomentować.

    "A propos mediów. Nie jest ważne kto je finansuje."

    Moim zdaniem to bardzo ważne.Kto płaci,ten wymaga.
    To że pracują tam Polacy niczego nie udowadnia.Przecież napisałem,z są to media polskojęzyczne,więc to oczywista oczywistość,ze muszą tam pracować osoby które znają język polski.

    " Nie wiem jak Ty,ja mam przekonanie, że kanalie w tym kraju zawsze mogą liczyć na poparcie, szczególnie zaś ze strony przeciwników liberalizmu."

    Zgoda,że kanalie mogą liczyć na wsparcie innych kanalii.
    Musisz mi tylko wyjaśnić,kim są ci tajemnicy przeciwnicy libertarianizmu, a także jak Ty rozumiesz liberalizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos Michalkiewicza. Nie zmuszaj mnie do czytania oszołomów, nawet jeśli nazywają siebie publicystami. Ja nikogo nie zmuszam do czytania moich treści.

      Gdyby tak było, jakbyś chciał, to ja wymagam od mediów publicznych rzetelności, bo muszę płacić abonament. W zamian dostaję propagandę jak za Goebbelsa. Przypomniał mi się dowcip. Gdyby Hitler miał taką telewizję jak TVPiS, nawet nie wiedzielibyśmy, że była jakaś wojna.

      Nie myl liberalizmu z libertynizmem – to dwie różne sprawy. Czym się to różni znajdziesz nawet w Wikipedii. A wtedy i moje wyjaśnienia okażą się zbędne.

      Usuń
    2. "Nie myl liberalizmu z libertynizmem".
      Sorki za pomyłkę.
      Oczywiście, powinno być:
      Kim są ci tajemnicy przeciwnicy liberalizmu.
      Co do samej definicji liberalizmu to jest ich kilka,bo są różne liberalizmy,więc pytanie jak ty rozumiesz liberalizm nieaktualne.

      Usuń
  8. Nie jest ważne, jak ludzie to zło nazywają, gdzie znajduje "legowisko" - ważne że ono jest i coraz bardziej się panoszy. To wystarczy, żeby zacząć się "bać twórczo", wypracowując konkretne formy przeciwdziałania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyt dużo czytam, by wiedzieć, że akurat nazwanie zła ma znaczenie, szczególnie w pewnych środowiskach. Ale nie będę się spierał ;) Zauważ, że z pedofilią zaczęto walczyć w środowisku Kościoła dopiero wtedy, gdy nazwano je po imieniu.

      Znamiennym wydaje mi się głos bp diecezji opolskiej, który upublicznił liczbę pedofilii. To pierwszy taki krok w polskim Kościele i trudno go nie docenić. Mnie jednak brakuje potwierdzenia instytucji niezależnej, ale to już jakby nie w temacie. Ale ogólnie rzecz ujmując może to jest jakaś forma przeciwdziałania?

      Usuń
  9. Znaczy się, że co? Będą ateistów i liberałów na szafocie wieszać? Już wkrótce?
    Jeżeli tak, to jutro pójdę w kościele pokazać się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie się pokazać? Gdzie?! Bilety na widowisko kupuj...

      Usuń
  10. Ma poczucie, żw Twoje teksty porządkują moje poglądy. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takich aspiracji nie mam, aby komuś porządkować poglądy, ale nie ukrywam, że zrobiło mi się miło ;)

      Usuń