środa, 27 lutego 2019

Najstarsi górale


  Tego najstarsi górale nie byli w stanie przewidzieć, to znaczy tego, że braknie miejsca na komentarze na jednej stronie notki, drugą trzeba dodatkowo wyświetlić. Wprawdzie mam w tym swój udział, ale chciałem na wstępie podziękować wszystkim bez wyjątku komentującym, nawet zaciekłym oponentom, za taki odzew na prezentowane przeze mnie treści. To się pewnie prędko nie powtórzy, choć do tematu w jakimś sensie niebawem powrócę. Niemniej nie powiem złego słowa, nawet jeśli się w końcu pogubiłem w tych komentarzach.

  Dziś mniej wyzywająco, ale też kontrowersyjnie. Wczoraj miałem okazję zobaczyć w telewizji TVN24 program dokumentalny o Maciealu Dacialu Degollado. Postać i znana już dość powszechnie, nie tylko jako twórca Legionów Chrystusa, nie tylko jako bliski przyjaciel Jana Pawła II, ale i przede wszystkim jako jeden z największych zwyrodnialców pedofilów i zboczeńców w Kościele katolickim. W tym programie bardziej wstrząsające niż sama postać Degollado, był opis tego, jak wobec niego zachowywał się Watykan, z niemal wszystkimi hierarchami Kościoła. Trudno tu mówić o parasolu ochronnym, to był potężny, betonowy schron, pod przykrywką którego Dellagado mógł bezkarnie uprawiać swoje haniebne praktyki. I trzeba było śmierci Jana Pawła II, aby móc go skazać na... odsunięcie od posługi kapłańskiej i modlitwę pokutną (sic!), co zakrawa wręcz na kpinę z jego ofiar. W ciągu kilkudziesięciu lat złożono w Watykanie ponad dwieście raportów oskarżających Dellagado i... nic! Jak miał uznanie papieży, tak miał je do czasu Benedykta XVI. W Polsce krąży dość powszechna opinia, że Jan Paweł II mógł nie wiedzieć, że skutecznie chroniono papieża przed wiedzą o Dellagado. Ale wybuchła sensacja – anegdota papieża Franciszka, że Jan Paweł II jednak jakieś raporty przeczytał.

  W tym miejscu wkracza na scenę kardynał Dziwisz, osobisty sekretarz Jana Pawła II, dziś Jego Eminencja Ksiądz Kardynał. W pewnym wywiadzie udzielonym Paulinie Guzik, kardynał Dziwisz miał powiedzieć, że Jan Paweł II był poruszony i boleśnie dotknięty i smucił się przejawami takiego zła [pedofilii]. Kard. Dziwisz dodał też, że w tamtych czasach w Watykanie nie było żadnego świadomego krycia lub tuszowania nadużyć1. Rodzi się pytanie: skoro nie było, dlaczego tyle dziesięcioleci Dellagado mógł działać bezkarnie, gorzej, mógł się cieszyć splendorem i uznaniem Watykanu? Chciałoby się wiedzieć kto tu (w Polsce również) i po co mataczy, nie tylko w sprawie Dellagado? Śmiem wątpić, czy dowiemy się prawdy w tym i następnym dziesięcioleciu. Polski Kościół na to nie pozwoli. Padły Kościoły w Stanach Zjednoczonych, Australii, Irlandii, Holandii, Chile i wiele innych, właśnie z powodu mataczenia o pedofilii, to że nie padł polski bierze się stąd, ze zarówno hierarchowie nie mają odwagi się przyznać, jak i z powodu obrony ze strony tych wiernych, dla których prawda jest po prostu nie do przyjęcia. Przykładem jest historia ostatnich dni z pomnikiem prałata Jankowskiego. Na nic się zdają świadectwa ofiar pedofila, wprzęgnięto nawet państwową policję w obronę pomnika, bądźmy szczerzy – pomnika hańby Kościoła, który broni zwyrodnialca, Kościoła, który umywa ręce i pozostawia sprawę samą sobie. Zapytam: gdzie jest abp. Głódź? Gdzie jest Episkopat Polski? Dlaczego oni wpisują się w rzesze hierarchów Watykanu, którzy sztukę mataczenia opanowali do perfekcji?

  Że tak jest w rzeczywistości wystarczy zajrzeć w portale katolickie. Echa ostatniego szczytu w Watykanie na temat nadużyć i molestowania przez księży próbuje się zasłonić lobby homoseksualnym, które podobno deprawuje Kościół (sic!). Ale o tym innym razem i na drugim blogu, bo sprawa jest równie ciekawa.






68 komentarzy:

  1. Aż zajrzałam pod poprzedni post...
    Filmu nie widziałam, ale czytałam wypowiedzi Dziwisza wielokrotnie i muszę przyznać, że bardzo mętnie i nieudolnie się tłumaczy.
    Ksiądz Boniecki w swej książce zawarł znamienne zdanie : grzech zaniechania jest równy lub nawet gorszy od samego czynu zabronionego, więc wniosek nasuwa się sam, ale najgorsze są rzesze tych, co złego słowa nie dadzą powiedzieć, mimo niezbitych dowodów i traktują wszystko jako sprawę nie tyle przeciw kościołowi, co nawet przeciw bogu, religii...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypowiedź Dziwisza znam z „Wyborczej”, ale w tym filmie jest wymieniany (produkcja włoska). Ks. Boniecki ma rację, ale prawdą jest też to, że w naszym kraju myślenie o ofiarach pedofilii (nie tylko w Kościele) jest skrzywione. Ludziom wydaje się, że milczenie dzieci jest nienormalne, a „starzy” pewnie mają jakieś rachunki do wyrównania i posługują się tylko pomówieniami.

      Pozdrawiam pięknie ;)

      Usuń
  2. Mnie dziwi jednak cały czas co innego. Parasol parasolem - ale przecież w takich sprawach powinny reagować prokuratury, policja, powinno ruszyć śledztwo. Przecież księża nie są wyłączeni z odpowiedzialności karnej.

    Poza tym mam niejasne przeczucie, że kościół to nie wszystko. Że tak samo dzieje w innych kręgach, gdzie te brudy są skrzętnie ukrywane - i o wiele skuteczniej - nie wierzę, że ci pedofile lgną tylko do kościoła.

    Kultura Liberalna piórem Łukasza Pawłowskiego nawołuje już do bojkotu konsumenckiego kościoła. Szykuje się chyba niezłe starcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, o Żydach więcej nie dyskutuję. :) Nie tu, przynajmniej.

      Usuń
    2. Kościół w Ameryce Południowej "padał" z innych powodów....Sprawy o pedofilię w Stanach ,Irlandii,Australii -to niezły biznes dla odpowiednio poinstruowanych adwokatów i świadków ,którym się coś" przypomniało"po latach wielu....
      W Polsce na razie te numery z odpowiedzialnością zbiorową nie przechodzą ,choć była już taka próba.Milion odszkodowania "wisi" ,co nie znaczy ,że nie współczuję ofierze,a pedofila należałoby wykastrować dla pewności...
      a co TO niby jest TVN?
      Innym razem pogadamy ,nikt mnie nie zmusi do oglądania w tv propagandy przy której gierkowska to mały pikuś na krzywych nóżkach...,taki prymityw.

      Usuń
    3. Ja się z tym zgodzę, że powinny, ale rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana. Same dzieci nie wiedzą (bo i skąd?), co z tym robić, najczęściej milczą. Nie wszyscy rodzice, nawet gdy się dowiedzą, chcą „afery”, więc albo milczą jak dzieci, albo idą do kurii, gdzie wręcz namawia się ich do uciszenia skandalu. W którym miejscu policja i prokuratura ma wtedy możliwość wkroczyć? Tym gorzej, że długo nie było żadnych procedur, jak traktować pokrzywdzonych, narażając ich na dodatkową traumę.
      Piszesz, że księża nie są wyłączeni spod praw, zapytam od kiedy, bo mnie się wydaje, że dopiero od kilku lat w tych sprawach. Pamiętasz Wesołowskiego, gdy nagle okazało się, że jest nietykalny bo obywatel Watykanu?
      W innych kręgach nie dzieje się tak samo. Przejawy pedofilii są w zasadzie od razu nagłaśniane, jak tylko ofiary decydują się mówić. Choć jest jeden przypadek w kraju, gdzie było jak w Kościele – to Poznańskie Słowiki.
      Mam wątpliwości, co do tego bojkotu. Nawet jeśli mam złe mniemanie o Kościele, a mam, daleki jestem od zbyt dalekich idących uogólnień, zaś w szczególności stosowania odpowiedzialności zbiorowej.

      Ok, do komentowania notki o Żydach nie zmuszam. W ogóle do komentowania nie zmuszam ;)))

      Usuń
    4. Gwidoniuszu:

      Mam niejasne przeczucie, że Ty tak współczujesz ofiarom pedofilii jak księża pedofile. Jeśli Ty myślisz, ze pokrzywdzony dzieciak najmie adwokata i pójdzie ze sprawą do sądu... to gratuluję. I pamiętaj, te sprawy miały miejsce kilkanaście, kilkadziesiąt lat wstecz, kiedy na Kościół nie było mocnych.

      Skąd możesz wiedzieć, jak wiarygodna jest TVN, skoro jej nie oglądasz? Jeśli myślisz że Radio Maryja wraz z TVPiS mówi prawdę i tylko prawdę... też gratuluję.

      Usuń
    5. A jak nie są nagłaśniane wcale? Jak to się dzieje nadal po cichu? Ile razy dopiero śmierć wysoko postawionego sprawcy przełamała zmowę milczenia? Obawiam się że o tym po prostu nigdy opinia publiczna się nie dowiaduje.

      Usuń
    6. Radku:

      Nie bardzo rozumiem. Jeśli nikt o tym nie mówi, nie może być sprawy.
      Jest problem prałata. Nikt nie ośmielił się mówić, bo wielki patriota był. Tylko powinieneś pamiętać, że właśnie ze względu na jego śmierć nikt oficjalnego śledztwa i postępowania sądowego nie będzie wszczynać. Ale to nie znaczy, że milczenie w tym przypadku jest złotem. Nie wolno milczeć właśnie dlatego, aby tacy padalcy nie stali na cokole jako pomniki.

      Usuń
    7. Żadne źródło(merdia) nie jest wiarygodne w Ten Kraju-swoje przeczucia zachowaj dla siebie panie Kolego ,za podobne insynuacje i przeczucia z podejrzewaniem mnie o mentalność zboczeńca jest poniżej krytyki-przeginasz i jako były ławnik ,zdajesz sobie sprawę o potencjalnych konsekwencjach?Zwracałem uwagę na odpowiedzialność na swoje słowa-Ciebie też obowiązują jakieś granice,a może broni Cię immunitet .ZACHOWAM TĘ WYPOWIEDŹ W ARCHIWUM -i zapytam o poradę prawnika....- i proszę nie przeczuwać żadnych gróźb karalnych z mojej strony-czysta ciekawość...
      Nic nie myślę o dzieciaku ,który idzie do adwokata od tego są jego rodzice i opiekunowie i najbliżsi -a jak napisałem pedofilów należy kastrować.

      Usuń
    8. Aha, czyli jeżeli czegoś nie wiesz, to po prostu nie ma miejsca. :D
      Przypomniały mi się słowa Geremka, że dla niego liczy się tylko fakt prasowy. Czyli jak o czymś się nie mówi - to nie istnieje. Albo dla odmiany można pisać kłamstwa, które stają się prawdą.
      A jakby nikt nigdy nie zaczął mówić o Jaknkowskim? Stałby sobie na swoim miejscu, czysty jak łza...

      Usuń
    9. Radku:

      Wiem, że to wydaje się śmieszne, ale prawda jest taka, że jak o czymś nie wiesz, to tego dla Ciebie nie ma. Sytuacja się zmienia, gdy się coś dowiadujesz.

      Chyba coś pomieszałeś z tym „faktem prasowym”. Geremek użył tego określenia, aby usprawiedliwić swoje kłamstwo, co jest rzeczą powszechnym w dzisiejszym świecie. Wystarczy poczytać, co piszą na temat konferencji naukowej w Paryżu prawicowe media. Natomiast sprawa prałata Jankowskiego jest dość znamienna. Wszyscy z jego otoczenia coś tam wiedzieli, cos podejrzewali i milczeli, udając, że nic się złego nie dzieje. Geremek przyłapany na kłamstwie, wybrnął z tego w dość zabawny sposób, znajomi Jankowskiego nie mieli tyle odwagi. Jeśli ja dziś czytam Gwiazdę (którego nie lubię), który twierdzi, ze gorsza niż pedofilia Jankowskiego, była jego współpraca z SB, to ja się pytam, co robi dzisiejsza „Solidarność” ustawiając się kordonie obrońców pomnika?

      Usuń
    10. Nic nie pomieszałem, fakt prasowy jest kłamstwem. A wiesz, że dotyczył jakiejś wypowiedzi za granicą ministra spraw zagranicznych, które przytoczyła WYborcza? Rzecz w tym, że on nawet wtedy nie był za granicą... :D

      BTW, miałem napisać o okładce twojej "ulubionej" gazety, która tyle jazgotała o braku podwyżek dla pielęgniarek i nauczycieli, a jak już dostały - nazwała je rozdawnictwem… No nie dogodzi im po prostu... :D.
      Choć trzeba przyznać, że bili się za tą okładkę później w pierś.

      Usuń
    11. Przypadek „faktu prasowego” znam bardzo dokładnie, choć wcale nie jestem przekonany, że było dokładnie tak jak to później opisywała prasa. Przypomnę, trwała ostra wojna między paniami Jakubiak i Bochenek. Ale nie upieram się przy tym, że Geremek nie kłamał.

      Natomiast, co do okładki, jeśli mamy na myśli tę samą. Przyznam szczerze, że jej nie widziałem, bo mam dostęp do netowej wersji. Ja się tylko zastanawiam, co jest nie tak w zdaniu: „PiS hojnie rozdaje nasze pieniądze”, które w całości odnosi się do ostatniej konwencji PiS i festiwalu obietnic? Obrazek był może niezbyt trafiony, ale ja Ci polecam okładki Sieci (dawne wSieci), czy Newsweeka.
      Tak a propos, dziś ta sama „Wyborcza”, którą tak ochoczo wyśmiewasz, może się pochwalić największą na rynku mediów prasowych ilością prenumerat. Żaden inny tytuł do pięt jej nie sięga. Mam w tym swój udział he, he, he...

      Usuń
    12. A najlepiej sprzedaje się "Fakt", co pewnie świadczy o tym, że jest jeszcze bardziej rzetelny i ambitniejszy od GW. Niestety, albo stety nie mam w tym udziału.

      A tak a propos gdzie te dane o tych ich prenumeratach można podglądnąć?

      Okładka odnosiła się do podwyżek w maju, a nie do konwencji.

      Usuń
    13. Nie wiem o co Tobie chodzi, ja mówię o tej: http://wyborcza.pl/7,75968,24495432,podwyzki-dla-nauczycieli-czy-pielegniarek-to-nie-hojne-rozdawnictwo.html – powinieneś zobaczyć przynajmniej okładkę.

      O „Fakcie” czytałem na „Wirtualnych mediach”, tam też podano, że największe spadki zanotowała „Wyborcza” (?!) Tylko ja nie o tym pisałem, a o największej liczbie prenumeratorów, w formie cyfrowej. Nie tylko w Polsce ale i Europie. Jeśli wziąć pod uwagę fakt, że PiS jawnie dyskryminuje „Wyborczą”, łącznie z wycofywaniem gazety z podległych jej agend, mamy do czynienia z sukcesem! Może chociaż wstęp przeczytasz: http://wyborcza.pl/7,156282,24499792,wyborcza-ma-juz-170-tys-cyfrowych-prenumeratorow.html#nowyMTmagazyn

      Usuń
    14. Prenumerata Wybiórczej kosztuje najmniej z porównywalnych wydań, zresztą te gigantyczne wzrosty są szacowane na podstawie ich niepełnych informacji.
      "Cały czas jednak wieloma danymi Agora nie dzieli się z rynkiem. Nie wiemy, jak wielu użytkowników korzysta jedynie z subskrypcji miesięcznej, a ilu z rocznej. Nie wiadomą jest średni przychód na użytkownika - Agora podała jedynie, że w zeszłym roku wzrósł, ale nie ujawniła, jak bardzo."
      Tymczasem cenowo to jest tanie jak barszcz, najtańsza chyba prenumerata na rynku. W sumie jeśli weźmiemy pod uwagę, że gazeta stoi pod względem technicznym i profesjonalnym na wysokim poziomie, że reportaże piszą profesjonaliści, szczególnie nie dziwi, że jest chętnie prenumerowana.
      Na czym polega gównianość zawartości tego pięknego papierka mówiłem już nie raz, nie wydaje mi się, żeby coś się przebiło do Ciebie akurat tym razem...

      Usuń
    15. Aż się sobie dziwię jaka ja naiwna jestem, bo już myślałam, że Rademenes nabrał chęci na GW, kiedy tak się zaczął dopytywać o te prenumeraty. :)
      Nawet chciałam coś podpowiedzieć.
      A to tylko jak zwykle o przypomnienie i podkreślenie tej "gównianości" chodziło.:(

      Usuń
    16. Mario, czy Twój smutek wynika z faktu, że jesteś prenumeratorką? Myślę że nie ma się czym martwić, większość zagorzałych czytelników nie zdaje sobie sprawy z tej gównianości.

      Natomiast żeby pojąć linię ideologiczną tej gazety - musielibyśby zajrzeć troszkę poanalizować ich teksty.
      Ot kiedyś zdarzyło się, że interpretowali na swych łamach wyniki badań frekfencji kościelnej. Na równi z Rzepą. jednym wyszło że katolicyzm w Polsce trzyma się mocno, drugim, że jest w odwrocie. Wszystko na podstawie jednych i tych samych badań.
      Żdna z gazet nie podeszła do sprawy w pełni obiektywnie, dobrali sobie "ekspertów", którzy potwierdzili tezę, nie przytaczając innych interpretacji tych badań. I tak właśnie robi się dzienniki opiniotówrcze. Po roku już nikt nie pamięta, że cały artykuł był o dupę potłuc, zupełnie jak większość prognoz salonowca, Jacka Żakowskiego.

      Inne przykłady wymagałyby nieco zaangażowania w śledzenie dokładne tego co GW pisze. Przyznam się, nie mam czasu ani zdrowia na takie taplanie się w ferkaliach. Polega to na przekształcaniu sensu wypowiedzi cytowanych osób, a czasem na w ogóle ich wymyślaniu - jak choćby przytoczone przez Wajdę w wywiadzie rzekome słowa jakiegoś księdza, który maiał jakoby skwitować katastrofę smoleńską słowami "skoro Pan Bóg musiał strącić jakiś samolot, to mógł to zrobić 7 kwietnia, wtedy, gdy samolotem tym leciał premier Tusk i, między innymi, właśnie Wajda.". Wajda nie był wprawdzie pewien, o jakiego księdza chodzi, strzelając w biskupa kieleckiego, Kazimierza Ryczana, bardzo niecelnie, ale GW uściśliła że ksiądz wprawdzie nie ten, ale słowa prawdziwe, przytaczając homilię innego księdza, prałata Zbigniewa Suchego. Na dowód wrzucili tą homilię w wydaniu internetowym... Rzecz w tym, że w przytoczonym filmiku... również takich słów nie było. :D No ale komu by się chciało słuchać 40 minut ględzenia jakiegoś klechy?

      Ostatecznie jak ktoś się do czegos przypieprzy zawsze można sprostować, ale nawet byle pismak wie, że sprostowanie nigdy nie ma tej mocy, co raz rzucona potwarz i kłamstwo.

      Usuń
    17. Radku:

      Oj boli Cię poczytność „Wyborczej”, oj boli :D Znam takie netowe portale, które przeczytasz w całości bez żadnych opłat. Znam telewizję, którą de facto możesz oglądać za darmo, a która tak ogłupia widzów, że nie znajduje sobie równych w myśl hasła-dewizy: „ciemny lud to kupi”. Taniość prenumeraty „Wyborczej” wynika z dużej ilości chętnych do jej czytania. To, czy kupujesz prenumeratę kwartalną, czy roczną nie ma tu żadnego znaczenia – roczna jest jeszcze tańsza, i gdybyś nie wiedział, to jest zupełnie normalne!
      Ty siebie czytasz? Przyjrzyj się zdaniu: „(...) gazeta stoi pod względem technicznym i profesjonalnym na wysokim poziomie, że reportaże piszą profesjonaliści (...) gównianość zawartości tego pięknego papierka”. Tak kuriozalnie skrajnej niedorzeczności dawno nie czytałem, czasami słuchałem w TVPiS (w czasie przeszłym, bo już nie słucham)
      Na Jedno wydanie „Wyborczej” składa się kilkadziesiąt artykułów. To, że czasami trafi się jakaś wpadka, a jest ich tyle, co kot napłakał, nie zmienia faktu, że w Polsce to najbardziej rzetelny dziennik, któremu dorównuje może jeszcze tylko „Polityka”. Przy niej większość pozostałych gazet, szczególnie zaś tych prowadzonych przez dziennikarzy podobno niezależnych – to szmatławce. To, że „Wyborcza” ma jakąś linię ideologiczną, której nie kryje, nie jest jej wadą, a wręcz przeciwnie – pozytywem. W tym miejscu aż się zastanawiam, w jakim Ty się taplasz „ferkaliach” ?

      Usuń
    18. Asmo, równie dobrze możesz twierdzić że boli mnie popularność mydlanych oper. Owszem, jest to frustrujące, że ludzie dają się tumanić i to w takich dość pokaźnych liczbach, jeszcze smutniejsze, że uważają się po tym za intelktualistów.
      Ja też znam taką telewizję - ale co ma niby z tego wynikać? Że są media dla głupich i jeszcze głupszych?

      Nie słyszałeś? A pamiętasz Urbana? Gnida, ale profesjonalności w tym co robił nie dało mu się odmówić. Nie wiesz poza tym, że można ludziom mieszać w głowie w sposób nieudolny, albo profesjonalny? Że propaganda z punktu widzenia socjologii może być zawoalowana albo dosadna? To wiele do nauczenia jeszcze przed Tobą, na czym polega presja i manipulacja medialna. Ale obawiam sie, że już i tak jest na to dla Ciebie za późno, zbyt oddanym zelotą jesteś... ale tylko jedno mógłbyś do siebie jeszcze dopuścić - nie wszystko to, czego nie jesteś w stanie pojąć jest niedorzecznością. Po prostu może to być kwestia wąskich horyzontów myślowych.

      Nie taplam się wcale. :D gdy widzę, że ktoś usiłuje mi żenić bałach po prostu odstawiam. Gazety czytam na zasadzie trucizna - antidotum. :D

      Usuń
    19. Nie Rademenesie, nie jestem jeszcze prenumeratorką, ale się dość mocno zastanawiam, czy by jednak nie zacząć. :)
      Zwłaszcza, że skoro Ty jednak nie, no to ktoś inny chyba powinien. :)

      Nie znam przytoczonych spraw, tyle, że sam dobrze wiesz jak to jest z tymi "racjami". Obrazowo to jest z tą szklanką napełnioną do połowy - jedni mówią, że jest w połowie pełna, inni, że właśnie w połowie jest pusta. Najgorsze (najlepsze?), że i jedni i drudzy mają rację. :)
      I dopóki nie zechcą się "przyjaźnie" spotkać i uzgodnić o które połowy szklanki im się rozchodzi, to będą się obrzucać błotem i poniżać wzajemnie.

      PS. Kalendarz mi "podpowiada", że dzisiaj mogą być Twoje imieniny. Jeśli tak to przesyłam w załączeniu życzenia wszelkiej pomyślności z tej okazji. :)
      Jakoś tak trochę niezręcznie "świętować" razem z "Wyklętymi", ale cóż poradzić. :)

      Jeśli nie, no to też przesyłam, a co mi tam, znaj moje dobre serce …. :)

      Usuń
    20. Radku:

      I oto wyłania się powoli pewien dość znamienny schemat, który wywołuje u mnie zabawne skojarzenia. Otóż dla Ciebie, który nie znasz czytelników „Wyborczej”, jej czytelnik to zmanipulowany pseudo-intelektualista dający się tumanić. Ty tym samym, NIE CZYTAJĄC „Wyborczej” masz się za obiektywnego cenzora, który (tak nawiasem mówiąc) daje się tumanić innym mediom. Wynika z tego, że Twoje otumanienie jest lepsze :D:D:D

      Tak, pamiętam Urbana i twierdzę, że ma dziś godnych następców w osobach pani Mazurek i wielu innych rzeczników PiS w różnych dziedzinach, rzecznika Prezydenta nie wyłączając. To, co Ty nazywasz profesjonalizmem, ja od zawsze uważałem za szyderstwo i kpinę z ludzkiego rozumu. Nie wiem, co robił z innymi, osobiście nie znałem nikogo, kto dawałby się nabrać na jego plewy, stąd i moja niechęć do programów informacyjnych TVPiS. Oni szkoleni na Urbanie.

      Już Ci kilka razy pisałem, o pewnym zjawisku, które mnie zdumiewa. Jeśli chcę się dowiedzieć, jaki artykuł „Wyborczej” jest najbardziej kontrowersyjny (nie czytam wszystkiego od deski do deski) zawsze dowiem się na prawicowych portalach. I na kontrowersyjne artykuły „Wyborczej” patrzę przez pryzmat prawicowych opinii. Więc nie wciskaj mi kitu, że jestem ideologicznie urobiony przez GW, a liberałem byłem jeszcze przed powstaniem tej gazety. To raczej ja Tobie postawię zarzut – jeśli chcesz cenzurować treści, tworzyć opinię o czytelnikach, najpierw zacznij „Wyborczą” czytać, nie tylko to, co jakiś pismak jej wytknie lub o niej napisze – inaczej Twoja opinia jest li tylko papugowaniem. Jest gorzej Radku, zdecydowanie gorzej. Jeśli bowiem nie czytasz nic, bo wszyscy kłamią, to znaczy, że dajesz się manipulować telewizją, co mnie wydaje się jeszcze bardziej haniebne. Tekst artykułu możesz przeanalizować, słowne wiadomości są bardziej niż ulotne i nigdy nie dowiesz się, w którym momencie Tobą manipulują.

      Jeśli Maria trafiła – dołączam się do życzeń ;)

      Usuń
    21. Nie wiem czy dziś są moje imieniny, nigdy ich nie obchodziłem, bo pamiętała o nich do pewnego momentu tylko moja babcia.

      @mario, no cóż, raz się żyje, zawsze możesz zacząć prenumerować. Dla mnie ściema nie kojarzy się ze szklanką, która trzeba uzgadniać. :)


      Q Asmo, ależ skąd Ty możesz wiedzieć że ja nie znam. Generalnie łączy ich wiele wspólnych cech, jak tylko się ich dłużej słucha lub czyta od razu widać kto zacz.

      Poza tym Twój argument trafia w pustkę, bo tak często się powołujesz na tą gazetę, że w ostatnim roku przeczytałem tam więcej artykułów niż w ciągu całego życia, tym bardziej że ten szmatławiec leży na dole często w moim miejscu pracy.

      I znów pudło. Ideologicznie dziś jednak bliżej Urbanowi do Michnika niż do Mazurek. Ba, panowie utrzymują tu zacytuję: "bliską, serdeczną znajomość" która obejmuje spotkania przy wódeczce. I tu widać, że nauka nie poszła w las, bo na Michnikowe plewy nabiera się wielu...


      Tak, tak, już to mówiłeś. Faktycznie o kłamstwach i przeinaczeniach GW można się dowiedzieć z portali prawicowych. Choć jakby trochę poczytał to pewnie znalazło by się trochę indywidualnie. Ja pamiętam pewne zdjęcie - na którym była kobieta - jakąś pani profesor - karmiąca małpę. Podpis brzmiał 'Prof. taka to a taka (po lewej). Ponieważ na zdjęciu nie było nikogo oprócz wspomnianej pani i małpy, uznałem już wtedy ten podpis za szczyt chamstwa. Ale przecież był prawdziwy - kobieta faktycznie była po lewej stronie.


      trudno o większą bajkę niż to, że na GW patrzysz przez pryzmat prawicowych artykułów. Zresztą one nie zawsze mają rację w krytyce tego co tam napiszą, bo przecież te przepychanki odbywają się na poziomie ideologicznych przepychanek i gazeta prawicowa wcale nie oznacza z automatu gazety dobrej. Z niechęcią czytam Gmyza, czy Karnowskich... ale ja nie o tym. Otóż tak się składa, że jeżeli czegoś nie jestem w stanie przeczytać - nie komentuję - stąd się nawet biorą czasem prośby do Ciebie, byś mi jakiś tekst udostępnił. Trudno też być manipulowanym telewizją, której się nie ogląda, a jeśli już to najczęściej TVN. :D

      Analiza tekstu na nic się zda, jeżeli nie masz pełnych danych. To widać zwłaszcza po opracowaniach historycznych. Ostatnio kupiłem kilka pozycji - zdziwiła mnie ich niska jakość merytoryczna. Kiedyś autor zbierał materiały, oznaczał je fiszkami, tworzył cały katalog podręczny źródeł. A dziś? Dziś ma gotowe opracowania, albo materiały ograniczone do jednego archiwum. Jak bardzo fatalny to ma wpływ na tekst odczułem na własnej skórze - po napisaniu dwóch pierwszych artykułów - to nauczyło mnie pokory. I sceptycyzmu.

      Usuń
    22. Radku:

      Gdybyś znał czytelników „Wyborczej” nie pisałbyś bredni o pełnym zmanipulowaniu. To, co ich łączy to wspólna ideologia, podobnie jak narodowców, konserwatystów, lewicowców. Ich media spełniają podobną rolę jaką GW spełnia wśród liberałów, przy czym, i to trzeba podkreślić, nie czyni takiego spustoszenia w mózgach, jak wśród pozostałych (nie liberałów). Wystarczy spojrzeć na obrońców pomnika prałata Jankowskiego.

      I to mnie cieszy, że przeczytałeś więcej artykułów w jednym roku niż przez całe życie ;))) Jest szansa, że będą z Ciebie jeszcze ludzie, pod warunkiem, że częściej do tego szmatławca będziesz zaglądał :D

      Nie wymyślaj. Urban był i jest komunistą, czego o Michniku nie powiesz. Najbliżej do komunizmu jest dziś pisowcom, wystarczy poczytać o piątkach Morawieckiego i Kaczyńskiego – to wczesny Gierek. Wyobraź sobie, że mam dużo bliskich znajomych katolików, ale jeśli myślisz, że ja porzucę swój ateizm, tylko dlatego, że są moimi znajomymi...

      Myślę, że z tą profesor karmiącą małpę to zmyślasz(?). Nigdzie ani śladu. A podobno w necie nic nie ginie. Masz jakiś namiar, wskazówkę? Chętnie sprawdzę.

      Tu już widzę zmianę na lepsze. Opisuję Ci jak odnajduję artykuły GW, których nie czytałem, a które wzbudziły kontrowersje. Metoda jest naprawdę skuteczna. Wiem, wiem, TVN to podobno niemiecka stacja, więc tym bardziej prawdy nie powie ;) Ja pominę TVPiS, ale ostatnio Polsat jej dorównuje (miałem kiedyś lepsze mniemanie o Solorzu).

      Radku, tu mnie naprawdę zdumiewasz. Kto przy zdrowych zmysłach będzie w gazecie codziennej szukał materiałów do obszernej analizy historycznej? Gazeta nie temu służy. Ja piszę o przeanalizowaniu tekstu artykułu pod względem poprawności redaktorskiej w odniesieniu do konkretnych, zaistniałych aktualnie faktów.

      Usuń
    23. JA nie wiem na ile ich zmanipulowanie jest pełne. O tym spustoszeniu w mózgach to jest akurat ocena subiektywna - bo przecież identyfikujesz się z ideologią.

      Kuźwa a kim Michnik był przez całe życie jak nie komunistą??? Jaja sobie robisz? Poza tym - nie tylko PISowcom, ale nawet Unii Europejskiej, więc o co chodzi? Chociaż tak dla ścisłości - to się bardziej marksizm nazywało...

      Nie zmyślam - sam widziałem. Natomiast było to już dość dawno, zanim GW była dostępna w internetowym wydaniu, więc możesz mi wierzyć (albo nie) na słowo.

      No mnie trochę co innego interesuje, ale przecież ten przykład interpretacji statystyk, który podałem Marii też pasuje.

      Usuń
    24. Jest pewna istotna różnica. Ja się nie boję przyznać do pewnego subiektywizmu i nie silę się na udawanie pełnego obiektywizmu, który jest w ich (konserwy) przypadku pomieszaniem z poplątaniem. Czy ja się identyfikuję z ideologią? Jestem liberałem to fakt, ale jak wymyślą coś lepszego, liberalizmu żal mi nie będzie.

      Ty historyk!!! Michnik był komunistą, bo urodził się w rodzinie komunistycznej (sic?!) Może najpierw sprecyzuj, kto to jest komunista? Faktycznie był marksistą, ale w takim układzie nie porównuj go do Urbana.

      Ok, nie jestem taki, wierzę Ci na słowo, tylko jedno „ale”: skoro to było tak dawno, że nawet najstarsi górale nie pamiętają... ;)

      Wiesz jaki ja mam stosunek do statystyk? To z nich wynika, że nawet niemowlę w tym kraju jest alkoholikiem.

      Usuń
  3. Gwidoniuszu:

    Ale co z tego, że żadne źródło nie jest wiarygodne? Sam coś tam, coś tam, sobie wybierasz i trzymasz się tego, jak tonący brzytwy (błąd zamierzony)

    Żadnych przeczuć nie będę trzymał dla siebie, bo choć coś tam, coś tam sugerujesz, w żadnej mierze Cię nie obraziłem. Stwierdziłem fakt, że brak Ci wystarczającej empatii dla ofiar pedofilów, co wynika z Twego komentarza, oskarżając te ofiary o biznes za swoje krzywdy. Ten brak empatii uwypukla się również przy chęci kastrowania pedofilów. To jakieś pomieszanie z poplątaniem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj.
    Molestowanie seksualne dzieci przynosi ogromne cierpienia samemu dziecku, ale nierzadko tkwi też ono u podłoża jego psychicznych problemów już jako osoby dorosłej.
    Wg seksuologa Arkadiusza Bilejczykika leczyć się tego nie da. Jak w innych parafiliach (dewiacjach). Sadomasochista zostanie sadomasochistą, ekshibicjonista – ekshibicjonistą.
    Nie da się zmienić czyjejś preferencji seksualnej. Pedofila podniecają dzieci i nie namówimy go nagle na to, żeby zaczął oglądać się za dorosłymi kobietami czy mężczyznami.

    Zgadzam się z Gwidoneuszem.
    Jedyna skuteczna metoda to kastracja chirurgiczna daje gwarancję,ze tego ponownie nie zrobi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skuteczna, ale też nie w pełni... primo, to czynności zwane umownie "molestowaniem dzieci" nie polegają jedynie na kontakcie genitalnym... secundo, to sam popęd warunkowany jest nie tylko hormonalnie... tertio, taki zabieg nie załatwia sprawy kompensacji, która może przybrać różne dziwne formy, czasem może to być agresja wobec tychże samych dzieci, nawet ze skutkiem śmiertelnym...
      ale to oczywiście nie jest to żaden argument przeciwko kastracji, tylko pewne uściślenie tematu "skuteczność"...
      p.jzns :)...

      Usuń
    2. Pozdrawiam eksperta.
      Na pedofilach się nie znam.Tę informację znalazłem w internecie,więc wydawało mi się że seksuolog na zboczeniach się zna.

      Usuń
    3. nie widzę potrzeby silenia się na ironię, ale jeśli komuś z tym dobrze, bo nie zna pojęcia "neutralna rozmowa", to niech się wysila, byle się nie przesilił /zresztą co mnie to obchodzi?/...
      nie, nie jestem ekspertem w tym temacie... wiem tylko tyle, ile usłyszałem od znajomych psychologów i seksuologów...

      Usuń
    4. Tak,czy siak,dziękuję za informację.
      Pozdrawiam życzliwie,bez ironii oczywiście..

      Usuń
    5. Na temat zboczeń seksualnych ,zaburzeń homoseksualnych ,chorób wenerycznych nie wypowiem się autorytatywnie-od lat odgrodziłem się skutecznie przed takimi sytuacjami groźnymi dla mojego bezpieczeństwa i zdrowia.To nie obszar moich penetracji.Może ktoś zna to z autopsji?Opowieści znajomych i literatura fachowa jest to poplątanie z pomieszaniem(dla mnie).Natomiast każda informacja o uniewinnieniu człowieka oskarżanego o takie przestępstwa(pedofilia,gwałty,celowe zarażanie) przekonuje mnie ,jak łatwo jest skazać człowieka (ostatnio księdza oczyszczono po 8 latach, albo przypadek Komendy )pod takimi zarzutami.
      A jeszcze łatwiej oskarżać po jego śmierci,trudniej po kilkudziesięciu latach a najłatwiej sfingować .
      P.S. Na wszelki wypadek zasięgnę porady prawnika ,żeby się przekonać ,czy nie jestem przewrażliwiony ,chociażby...
      Chętnie poznam historię zboczeńca Dellagado(?)

      Usuń
    6. Witaj Józefie:

      Piękny wstęp i równie celna uwaga – takich preferencji nie sposób zmienić. A jednak, kastrowanie to traktowanie ludzi jak bydło, i jeśli jesteś katolikiem, taki pogląd powinien być dla Ciebie hańbą. Piotr ma rację, kastracja sprawy nie załatwi. Owo rzekome uwolnienie od popędu płciowego nie zmieni psychiki. Ale wbrew pozorom, większą karą dla pedofila jest izolacja od dzieci i pełna kontrola jego zachowań – pragnień nie będzie mógł spełnić. To tak jak z wyrokami śmierci. One uwalniają mordercę, a powinien maksymalnie długo bić się z myślami o swoim czynie.

      Usuń
    7. Gwidoniuszu:

      Właśnie dlatego, że może zaistnieć pomyłka, tak radykalne postępowanie jak kastracja jest niedopuszczalna. Pomyłkę sądową w jakiś sposób można naprawić, kastracji nie cofniesz.

      Ja myślę, że necie znajdziesz wiele opowieści o o twórcy Legionów Chrystusa Macielu Dellagado.

      Usuń
    8. at Asmo...
      to nie jest dobre porównanie kastracji z wyrokiem śmierci, bo likwidacja skazańca załatwia sprawę ostatecznie, a kastracja (choć też jest nieodwracalna) dalej pozostawia otwarte pytanie, co dalej z takim kimś robić?...
      ...
      ale tak w ogóle, to nie chce mi się wkręcać w dalszą dyskusję, bo jest nieco postawiona do góry kołami... rozumiem rzecz jasna ten popularny, aczkolwiek błędny skrót polegający na nazywaniu "pedofilem" każdego, kto dopuszcza się czynności płciowych z osobą poniżej granicy wieku ustalonej prawnie, nawet jeśli nie jest de facto pedofilem... ale z drugiej też strony, gdy przyjdzie pacjent do psychologa, czy seksuologa z wyznaniem, że jest pedofilem lub za takiego się uważa lub podejrzewa, to psycholog nie dzwoni po policję, dopóki nie ma przesłanek, że ów pacjent skrzywdził jakieś dziecko lub malolata/tkę poniżej 15 lat...
      to niby jest niuans, ale skoro mowa jest o nieuleczalności pedofilii, to co ze sprawcami takich czynów, którzy być może mają jakieś dysfunkcje, ale na pewno nie jest nią pedofilia... więc skoro nie ma (tej konkretnej) choroby, to nie ma mowy o jej nieuleczalności w takim przypadku...
      jak wspomniałem, mnie już w tej debacie nie ma, ale tak sobie myślę, że gdy się gada o karaniu, to trzeba te niuanse brać pod uwagę...

      Usuń
    9. Piotrze:

      Mieć skłonności pedofilskie nie jest przestępstwem dopóki nad tymi skłonnościami ma się pełną kontrolę i nie robi się krzywdy dzieciom. Być może taki człowiek będzie cierpiał, ale w takiej sytuacji nie jest przestępcą.
      Porównując kastrację do kary śmierci, miałem na myśli tylko nieodwracalność takiej kary.

      Usuń
  5. ja już wcześniej oglądałam na youtube inny reportaż o tym zboczeńcu.
    czy jest na świecie jakakolwiek inna grupa zawodowa tak przesiąknięta pedofilami i tak kryjąca zboczenia?
    podali, że wpłynęło do Watykanu około 220 pism o tym jednym zboczeńcu. a ile innych pism o innych zboczeńcach wpłynęło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno są dwie grupy zawodowe z większą ilością pedofilów. To indywidualni rolnicy i zawodowi budowlańcy. Tylko oni nie pretendują do miana cenzorów naszych sumień i moralności.

      Usuń
  6. kara powinna odstraszać ,a pomyłki zawsze się zdarzały-im sroższa kara ,tym bardziej drobiazgowe śledztwo ,a nie poszlaki i pomówienia.A jak ktoś przyznaje ,że jest pedofilem ,to w tym wypadku obcięcie jąder jest dla niego darem....-w gorącej wodzie to prosty zabieg ....
    Poszukam gdzie indziej ,szczególnie zależy mi na historii wg.H.Pająka -coś mi się ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że widzisz Gwidoneuszu seks (pewnie ten zboczony też) nie ogranicza się do jąder, a nawet przeciwnie: "Przede wszystkim seks zaczyna się i kończy właśnie w mózgu. Nie w penisie czy łechtaczce. Tam zachodzi jedynie stymulacja, zresztą sprzężona z wrażeniami wzrokowymi, słuchowymi, smakowymi, potem sygnał dochodzi do mózgu, rozprzestrzenia się i wraca jako przyjemność i rozkosz. Najprościej mówiąc, tak to wygląda." To zdanie specjalisty neurologa A. Grabowskiej.
      Co więc zmieni obcięcie jader? To głowę trzeba raczej leczyć niż jądra.

      Usuń
    2. @Maria...
      lajk! :)...
      bo seks to nie tylko samo rozładowanie napięcia stymulowanego przez hormony, ale cały kompleks niezaspokojonych potrzeb i emocji, czasem nawet sprzecznych ze sobą...
      żeby zrobić przerwę od tych pedofili i "pedofili", to weźmy na ten przykład heteroseksualnego gwałciciela dorosłych kobiet... w dużym uproszczeniu (bardzo dużym uproszczeniu!) rządzi nim potrzeba dominacji plus ukryta nienawiść do kobiet... czy po kastracji to zniknie?... niekoniecznie, bo po kastracji on może znaleźć inny sposób, aby te potrzeby realizować i zacznie np. mordować te kobiety w jakiś wyszukany sposób poprzedzając to ich uwięzieniem i dręczeniem... innymi słowy energia znajdzie inny kanał ujścia, skoro ten pierwszy już nie działa...
      oczywiście Ty to wiesz, więc nie Tobie to tłumaczę, ale to jest forum otwarte dla publiki, niech publika się uczy, bo czasem oko boli, gdy się czyta niektóre wypowiedzi oparte na ignoranctwie...
      osobne pytanie to, czy leczyć tą głowę, czy ją obcinać, ale to już jest temat zbyt obszerny, wykraczający poza meritum...
      p.jzns :)...

      Usuń
    3. Przecież się teraz niczego nie obcina - stosuje się (pryznajmniej taka była propozycja) kastrację chemiczną. Fizyczna jest niezgodna z prawem, niehumanitarna i niezdrowa. :D
      Po drugie kastracja wprawdzie nie likwiduje popędu płciowego, ale jednym z efektów ubocznych (tu akurat nieubocznych) jest obniżenie popędu płciowego. Zresztą ciekawa sprawa z tą kastracją... podobno eunuchy żyją dłużej niż "pełnowartościowi" faceci, choć wiele zależy od tego w jakim wieku się to i owo obcina. :D

      Usuń
    4. Zapytam kontrowersyjnie: czym się różni pedofil w swym zboczeniu od tych, którzy chcieliby mu coś tam obciąć? Moja odpowiedź brzmi: NICZYM.

      Usuń
    5. kastracja to tylko metafora taka, a czy się coś obcina, czy neutralizuje chemicznie to już technikalia...
      generalnie to wszystko sprowadza się do filozofii kary... za co karać, to akurat wiadomo, ale pytanie po co?...
      primo, że by się odegrać...
      secundo, by odstraszyć innych potencjalnych sprawców...
      tertio, by zresocjalizować... ale tu stop, bo taka kastracja tak resocjalizuje, jak zmiana kół autobusu i postawienie go na szyny... taki zresocjalizowany autobus, tramwajem dalej zwany przechodniów na chodniku raczej już nie rozjedzie...
      poza tym dalej nie wiadomo co z takim tramwajem robić... znaczy pedofilem po resocjalizacji dalej robić... toć może on /tramwaj/ przejechać przechodnia na pasach na torach nie bacząc na zielone światło...
      okay, ale może to jest jakaś terapia?... to dotyczy rzecz jasna tylko pedofilów, a nie "pedofilów urojonych", którym się może zdarzyć przelecieć jakieś dziewczę bez sprawdzenia dowodu...
      ale skoro chory czuje się chory i chce takiej terapii, to niech mu będzie, ale gdy nie spytamy go o zgodę, to już nie będzie terapia, tylko kara...
      ...
      zostawiam Was dalej z tą dyskusją, bo mnie dalej już się nie chce /lub nie mam czasu, co na jedno wychodzi/, tylko mam prośbę... spróbujcie co poniektórzy nie mieszać do tego sprawy "co ja bym zrobił ze sprawcą czynu pedofilnego?", tylko spójrzcie neutralnie, naukowo na problem... wiem, że z tym konkretnym tematem nie jest to łatwe, ale chociaż spróbujcie, pls :)...
      bo chyba nikt z nas tu zebranych nie lubi ani pedofili, ani "pedofili", więc skoro mamy taki consensus, to po co tracić czas na wzajemne utwierdzanie się w nim?...
      p.jzns :)...

      Usuń
  7. "jeśli jesteś katolikiem, taki pogląd powinien być dla Ciebie hańbą."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki,bo komentarz wskoczył mi bez komentarza.
      Robisz postępy.
      Dobrej nocy życzę.

      Usuń
  8. Tylko "prawda nas wyzwoli"...
    Szkoda, że niektórzy w sposób zamierzony/intencjonalny próbują utożsamiać homoseksualizm z pedofilią, a tym samym "rozmydlać" problem. Prawdą jest,
    że pedofilia jest obecna w różnych środowiskach i jest niezależna od płci.
    Mimo tego, można jednoznacznie przychylić się do statystyk, które mówią, że większe nasilenie jest wśród mężczyzn, niż wśród kobiet. Dane dotyczące kobiet mogą być niedoszacowane ze względu na niejednoznaczną oceną zachowań kobiet, wynikającą z trudności jednoznacznego wyeliminowania tych, mogących być odruchami opiekuńczymi.
    To też może być obecne w odniesieniu do księży. Przy porównywaniu nasilenia zjawiska w różnych grupach zawodowych, warto odnosić do całości danej populacji. Nie można traktować tych danych inaczej, niż przyjęte w naukowych opracowaniach, czyli odnosząc do całości danej grupy zawodowej. Jeżeli pójdziemy drogą takich analiz, to dostrzeżemy - czy między grupą prawników, nauczycieli, lekarzy, artystów, itp. a księżmi, są istotne różnice, czy ich nie ma. W ten sposób przeciwstawimy się zakłamywaniu rzeczywistości... Może jednak okazać się, że w grupie księży, odsetek tych "skalanych" jest większy, w porównaniu do całej populacji księży, niż odsetek w innych grupach zawodowych. Niektórzy jednak prezentują dane w inny sposób, chcąc zakłamać rzeczywistość, dokonując uogólnienia, że takie zjawisko występuje wszędzie - owszem, ale skala problemu może być inna. Ale skoro już dysponujemy mapą przestępców wśród księży, to warto zwrócić uwagę na to, że najmniejsze nasilenie zjawiska jest w województwie podlaskim - interpretację pozostawiam czytelnikom.
    Do tego jeszcze dochodzi sprzeniewierzenie się społecznej roli kościoła oraz nadużycie
    "władzy na duchowością" niedojrzałego jeszcze emocjonalnie człowieka. Obserwując przebieg medialnych dyskusji - odczuwam dyskomfort i zadumę nad zakłamaniem niektórych
    dyskutantów. Przewija się tak prawda, kłamstwo, niemówienie prawdy - czyli zwykłe politykowanie, a nie chęć rozwiązania problemu. W tej kwestii będziemy jeszcze długo "przebierać nóżkami" - w innych społecznościach zadziało się to znacznie szybciej. Niepokoi mnie to, jak wiele osób chce utrzymać się w opcji zero-jedynkowej, bez pogłębionej analizy każdego przypadku - a to może skrzywdzić wielu niewinnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakże, czytałem statystki ogólne na temat pedofilii i już niejednokrotnie pisałem, że kler nie jest tu „przodownikiem”. Najwięcej przypadków pedofilii trafia się wśród rolników i budowlańców, uogólniając – w rodzinach patologicznych. Jest z tym jednak pewien problem. Te rodziny patologiczne nie mają predyspozycji i pretensji do bycia sumieniem i moralnością dla reszty społeczeństwa, dlatego pedofilia w Kościele jest tak bulwersująca. Myślę, że województwo podlaskie nie ma tu żadnego znaczenia, tym bardziej, że nie do końca wiadomo, skąd ta najmniejsza liczba przypadków pedofilii się wzięła. A jeśli to dlatego, że tam „szacunek” do kleru jest bardziej „święty” niż gdzie indziej (to dywagacja, wcale tak nie musi być)?

      Piszesz, że czujesz dyskomfort przy politykowaniu nad tym problemem. Ja to rozumiem, ale owo politykowanie bierze się stąd, że Kościół nie jest zainteresowany dogłębnym, jednoznacznym wyjaśnieniem niektórych, zazwyczaj mało jasnych, przypadków. Ledwie kilka dni temu papież otrzymał dokument oparty tylko na potwierdzonych faktach, dziś hierarchowie w Polsce insynuują, że to stek kłamstw, mało tego, media katolickie za ten stan rzeczy obarczają lobby homoseksualne... w obrębie tegoż Kościoła. Coś tu, Ninel, nie do końca jest w porządku.

      Usuń
  9. jestem tradycjonalistą ,w niektórych przypadkach zwolennikiem średniowiecznych prostych metod bez zbytecznego mądralowania się-argumentum ad internetum .Dla łobuzów publiczna chłosta ,dla zboczeńców przyszpilanie genitaliów do deski a do jedynej wolnej ręki skalpel,dla zbrodniarzy ,morderców i zdrajców ojczyzny ks.
    jak można określić naukowo kim jest homoseksualista-skoro przyklepano definicję w wyniku głosowania....lipa.lipa.lipa.PA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez obrazy Gwidoniuszu. Taka postawa nazywa się zacofaniem ;)

      Usuń
  10. Asmo.
    Zamierzałem rozwinąć moją odpowiedź,na Twój zarzut:
    "jeśli jesteś katolikiem, taki pogląd powinien być dla Ciebie hańbą."

    Gdzie związku z późna porą odpowiedziałem lakonicznie:
    "Robisz postępy'.

    Jak zamierzałem Tobie odpowiedzieć,to teraz w dużym skrócie:

    Z twojego wpisu wynika ,że monopol na pedofilię mają księża katoliccy,bo o innych pedofilach nie napisałeś.
    Praktycznie na ile śledzę twoje felietony i komentarze nigdy nie piszesz.
    Odnioszoc się krytycznie do mojego ,przyznaję uczciwie kontrowersyjnego pomysłu kastracji chirurgicznej,tak naprawdę wziąłeś w obronę ty księży pedofilów których krytykujesz.

    Nie będę dalej rozwijał Tegu wątku,bo doskonale ten problem wyjaśniła Ci Ninel,którą przy okazji serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie śledzisz wszystkich moich komentarzy pod notkami o pedofilii, a o ile mnie pamięć nie myli, pisałem o tym w niejednej notce, choć nie jako temat przewodni. Zawsze twierdziłem, że problem pedofilii istnieje w innych środowiskach, ba, wg statystyk najwięcej jest ich wśród rolników i budowlańców – tworzą oni często tak zwane rodziny patologiczne. Jest jednak z tym pewien problem, o dość znamiennym charakterze. Rodziny patologiczne nie pretendują do miana autorytetów moralnych czy osób decydujących o tym, jak ta moralność ma się przedstawiać. Tymczasem kler, nawet ten, który pedofilów chroni, ma takie aspiracje. W przypadku kleru nawet nie chodzi o samych pedofilów, ich przecież nie jest wcale tak dużo, zdecydowanie bardziej bulwersującym jest problemem tuszowania przypadków pedofilii, a w tym procederze bierze udział znacznie większa ilość kleru, najwyższych hierarchów nie wykluczając.

      Pomysł kastracji uważam z kilku powodów chybiony. Mając na uwadze możliwość pomyłki, co do oskarżeń, wydania wyroku i wykonania kary – ta ostatnia, jako kastracja, jest karą nieodwracalna. I druga sprawa, ci, co kastrują (chcą kastracji) właściwie niczym się nie różnią od złoczyńców, choć „przestępstwo” jest inne. Ale w żadnym razie nie chcę tym sprzeciwem wobec kastracji chronić pedofilów – uważam, że kara powinna być daleko wyższa niż to ma miejsce teraz. Kara bezwzględnej izolacji od społeczeństwa, a nie trwałego kaleczenia.

      Usuń
    2. Fakt, nie śledzę wszystkie Twoje komentarze pod notkami o pedofili.
      Nie znam także wszystkich Twoich felietonów gdzie poruszałeś ten temat ponieważ odwiedzam Ciebie od niedawna.

      Podaj mi namiary gdzie pisałeś o pedofili np.w środowisku rabinów żydowskich,żebym mógł ocenić Twój obiektywizm w ocenie tej patologii.
      Bo to,że wg statystyk najwięcej jest ich wśród rolników i budowlańców może każdy sobie wyguglać.

      "Kara bezwzględnej izolacji od społeczeństwa, a nie trwałego kaleczenia".

      Nieśmiało dopytam jak długo wg Ciebie ma trwać ta izolacja?
      Przykładowo niejaki Tryniewicz który miał farta,że go nie powiesili,był stosunkowo długo izolowany,ale w jednym z wywiadów przyznał,że jak mu się przytrafi okazja,to skorzysta.
      Nie wiem, czy Ty wiesz jak są traktowani pedofile w więzieniu i nie wiem o jakiej izolacji piszesz?
      Specjalne ośrodki odosobnienia mamy dla zboczeńców budować?

      Usuń
    3. zgoda ,Polska była i jest zacofana ,np w SZwecji ,czy Szwajcarii za kradzież karano obcięciem łapki jeszcze nie tak dawno.Na Zachodzie jest sporo muzułmanów, oni się domagają ponoć swoich praw-za niektóre przestępstwa u nich jest sroga kara może postępacy wezmą przykład .....
      Kara publicznej chłosty była w Polsce rozpatrywana całkiem poważnie w latach 80-tych- taki typ ,jak ten co zniszczył pomnik w Gdańsku(wykładowca akademicki)po 20 batach na gołą ,straciłby autorytet wśród studentów,haha.Oczywiście inną miarą należałoby oceniać tych co dewastują przeżytki komunistyczne-wiadomo dlaczego?

      Usuń
    4. Józefie:

      Rozbawiłeś mnie, ale to też składam na karb tego, że czytasz mnie od niedawna. Było już kilku takich, co chcieli abym pisał na zadany temat. Pasowali w momencie, gdy postawiłem pytanie o stawkę za wierszówkę, przy czym ostrzegałem, że będzie to w formie negocjacji, bo ja tanio się nie sprzedam ;) Jeśli chcesz notkę o pedofilii wśród rabinów – wymień cenę, od jakiej te negocjacje zaczniemy ;)))

      Kara izolacji powinna być zależna od „ciężkości” przestępstwa, tak jak to bywa w innych kategoriach przestępstw. Od tego są prawnicy. Przykład Trynkiewicza dowodzi, że w wyjątkowo drastycznych przypadkach powinno istnieć dożywocie. Wiem jak w więzieniu traktują pedofilii współwięźniowie, ale jeśli myślisz, że to budzi moje współczucie, jesteś w błędzie. Wychodzę z założenia, że kara powinna być dotkliwa, ale nie fizyczna (prawnie), bo to nas cofa do mrocznych wieków średniowiecza. Nie bardzo rozumiem tej uwagi o budowie osobnych więzień. Po co?

      Usuń
    5. Oczywiście:
      niejaki Trynkiewicz...

      Usuń
    6. Gwidoniuszu:

      O czym Ty piszesz? Kary cielesne istnieją w krajach muzułmańskich, być może jeszcze w jakiś prymitywach. Muzułmanie mogą się domagać kar fizycznych w Europie, ale jeśli sądzisz, że Europa się na to zgodzi...
      Choć nie sposób nie dostrzec tendencji do stosowania kar cielesnych (łącznie z karą śmierci) wśród radykałów, bez kozery napiszę – chrześcijańskich. I nie szklij mi oczu jednostkowym przykładem z lat 60-tych.

      Usuń
    7. Spodziewałem się takiej reakcji na "słowo" rabin"Ale cieszę się,że Ciebie rozbawiłem.Dobry humor zawsze wskazany.

      "Nie bardzo rozumiem tej uwagi o budowie osobnych więzień. Po co?".

      Zgadzam się że odrębne więzienia dla zboczeńców są niepotrzebne.

      Ale nadal nie jestem pewny,czy wiesz jak traktują współwięźniowie pedofilów.Wielu z z nich tego nie wytrzymuje i popełnia samobójstwo.Często z pomocą innych więźniów.

      Ale także muszę Ci podziękować za poprawienie mi humoru,skoro uważasz,że pozbawienie faceta jąder jest gorsze niż oddanie go w ręce sprawiedliwość,czytaj w ręce współwięźniów,kładę na karb nieznajomości reguł obowiązujących w tym środowisku.

      Usuń
    8. Józefie:

      W jednej z notek wspomniałem o koledze – klawiszu w dużym więzieniu, w mieście wojewódzkim. Dlatego piszę, że wiem jak się traktuje pedofilów. Na pewno nie mają lekko, ale coś mi się zdaje, ze naoglądałeś się zbyt dużo filmów amerykańskich. Znasz jakiś konkretny przykład, że współwięźniowie doprowadzili kogoś do samobójstwa, czy tylko zgadujesz? Tak na marginesie – popełnić samobójstwo w polskim więzieniu to wcale niełatwa sztuka, ale aby nie było, nie twierdzę, ze do samobójstw nie dochodziło. Tylko jeśli ktoś Cię zmusza do samobójstwa, lub pomaga czynnie – to jest to morderstwo. Jeśli możesz, oświeć mnie, kiedy takiego morderstwa dokonano w polskim więziennictwie.

      Zdarzają się rzadkie przypadki gwałtów homoseksualnych. Ofiar w więzieniu mi nie żal, przy czym ofiara i tak ma prawo prawnie się bronić. Tylko nie jestem pewien, czy zawsze chce.

      Usuń
    9. Niezawodny Wujcio Google:

      "Mężczyźni, którzy powiesili się w Zakładzie Karnym w Goleniowie w jednej celi, to 50- i 51-latek skazani za molestowanie seksualne córek. Z ubrań zrobili atrapy ciał i powiesili się w kąciku sanitarnym. Zwłoki znalazł więzienny funkcjonariusz".

      Usuń
    10. Czytam: „Ze względu na to, że więźniowie pedofile są źle traktowani przez innych, tych dwóch denatów osadzono w osobnej, jednej celi”. Innymi słowy, dokonali zbiorowego samobójstwa bez współudziału innych.
      A teraz to:
      W roku 2016 w Polsce odnotowano 5 tys. samobójstw o różnym podłożu. Jak do tej liczby mają się dwa dokonane w więzieniu? Nie przyszło Ci na myśl, że to jest ucieczka przed długoletnią odsiadką i ostracyzmem społecznym po odsiadce?

      Usuń
    11. Podaję się.Miał być jeden przykład,innych nie che mi się szukać.
      Ale skoro masz znajomego klawisza,to może Ci opowiedzieć jakie piekło przeżywają pedofile w więzieniu i nie jestem pewny co by wybrali po kilkuletnim pobycie w w więzieniu.

      Usunięte jaja pod narkozą i wolność,czy w najlepszym przypadku zorane dupsko.

      Usuń
    12. Zdecydowanie za dużo oglądasz amerykańskich filmów. W więzieniu miodu nie ma, nikt go zresztą nie obiecuje, przynamniej w Polsce. Pedofile mają gorzej, bo muszą się liczyć z powszechnym ostracyzmem, co w warunkach więziennych tylko pogarsza sytuację, ale to nie jest tak, że ich wszyscy maltretują fizycznie. Przemoc w więzieniu też jest zakazana, choć akurat ten zakaz jest łamany dość często. Myślisz, że więzień, nie pedofil, robi wszystko aby sobie karę odsiadki przedłużyć, albo część czasu spędzić w karcerze? Zejdź na ziemię.

      Pomijam fakt, że z tym zaoranym dupskiem przesadzasz, ale znam (z prasy) wielu takich, co to lubią...

      Usuń
  11. Jaką wymierzyć karę - to tylko jeden z aspektów problemu,nie najważniejszy. Chyba, że przez karę rozumieć zadośćuczynienie. Najważniejsze jest, by spraw nie tuszować, by nie chronić sprawców, by zapobiegać ich czynom. Bardzo mi to moje credo nieskładnie wyszło, ale mam nadzieję, że jakoś da się zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszło Ci Ewo, tak jak powinno, w gruncie rzeczy myślę tak samo
      Pięknie pozdrawiam.

      Usuń
    2. ee tam , śp.Lepper wychłostał dziada nie tak dawno -odsiedział swoje ,ale dał wciry.O tym projekcie publicznej chłosty było głośno w środowisku prawniczym w Warsiawce w latach 70-tych ,na prowincję do Ciebie mogło to nie dotrzeć-byłeś w innym środowisku.....
      zresztą dziś 1 marzec.UCZCZĘ TEN WIECZÓR CISZĄ.

      Usuń