poniedziałek, 6 maja 2019

Żaby czy świnie?


  Mikołaj uparł się (jego rodzice również), że chce chodzić na etykę zamiast na lekcję religii i w myśl przepisów o dostępie do nauczania tego przedmiotu, szkoła musiała dla jednego ucznia (przez rok, bo później chętnych było już więcej) ten przedmiot uwzględnić. Gdzieś przeczytałem, że skoro mamy demokrację, ten uczeń powinien respektować zasady stworzone przez większość, a nie domagać prywatnych lekcji w państwowej szkole. Nic bardziej mylnego – to nie jest demokracja – to byłaby dyktatura większości, co nic wspólnego z demokracją nie ma. Demokracja jest wtedy, kiedy respektuje się prawa mniejszości, nawet wtedy, gdy tę mniejszość stanowi jeden uczeń.

  Mikołaj naraził się bardziej i tu już trudno go nie posądzić o premedytację. Zdjął krzyż w klasie, choć nie on jeden i nie tylko w tej klasie. Nie wiem, ale mogę przypuszczać, że nie zrobił tego bezinteresownie. Chyba się domyślał, że w tym kraju zrobi się o tym głośno. Głośniej niż podpalenie się pod gmachem Rady Ministrów. I tu jest przysłowiowy pies pogrzebany. Skoro taki szczawik wie, że więcej sławy przysporzy mu ostentacyjne zdjęcie krzyża – to nie on jest cwaniak, to państwo jest totalnie pomylone. Skoro nieformalny naczelnik Najjaśniejszej krzyczy, że kto podnosi rękę na Kościół, podnosi rękę na państwo, młody mówi – s p r a w d z a m!  (choć chronologia może nie ta). I z miejsca ładują go na pierwsze strony gazet, a jemu obojętne czy jest pozytywnym, czy negatywnym bohaterem. Akurat dziś to nie robi żadnej różnicy.

  O tym, że tak właśnie ludzie podchodzą do pojęcia „bo(c)hater” świadczy eksces w wykonaniu... księdza Janusza Chyły. On też zapragnął mieć swoje pięć minut (nie)sławy, więc na wieść o tym, że posłowi Władysławowi Kosiniak-Kamyszowi urodziła się córeczka, Zosia, puścił w świat twitta: „Gdzie Pana nowoczesność? Może Zosia woli mieć na imię Donald lub jakoś podobnie?”. Cóż, ten chamski twitt klasuje go dużo niżej niż wybryk Mikołaja, a przecież to człowiek dorosły i wykształcony. Wykształcony do niesienia radosnej nowiny. Tak radosnej, że aż się chce rzygać.

  W oparciu o ten twitt zmieniłem zdanie o mowie Jażdżewskiego. Powiedział dokładnie to, co trzeba mówić o Kościele. W niczym nie przesadził. I powiedział to we właściwym czasie, inaczej nie byłby aż tak słyszalny. Ciekawe, czy ci, co go przez więcej niż dobę opluwali, będą teraz opluwać księdza dobrodzieja Chyłę? A może rechoczą jak żaby w bajorku z super dowcipu? Żaby, bo świnie, jakby na to nie patrzeć, są ciut mądrzejsze.



18 komentarzy:

  1. Uderz w stół...

    A ja porównamy Chyłę z Jeżdżewskim to co wyjdzie? Kogo wyżej uplasujemy? Tak z ciekawości pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy pod jakim względem? Jeśli chodzi o prostactwo, ks. Chyła przebija nawet Pawłowicz.

      Usuń
  2. Co do lekcji etyki to u mnie w liceum przez trzy lata nie było chyba ani jednej lekcji tego przedmiotu. Osoby, które zapisały się wstępnie po pewnym czasie zapisały się i tak na religię. Parę osób chciało chodzić na etykę, co sprowadziło się do tego, że mieli ją w planach, a nie mieli w rzeczywistości. O ile jeszcze pierwszy katecheta (starszy, pisałem już chyba o nim u Ciebie coś niecoś) był w porządku, to drugi, młodszy działał na nas jak płachta na byka.

    Dzięki za słowa wsparcia jeśli o Staruszka chodzi. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Opolu dzieje się na odwrót. Gwałtownie maleje liczba uczęszczających na lekcje religii, rośnie natomiast ilość chętnych na etykę.
      Odwzajemniam pozdrowienia.

      Usuń
    2. Tak sobie trochę dziś myślałem i wyszło mi na to, że całkiem dobrym pomysłem mogłoby być wprowadzenie do szkół podstaw filozofii. Problem polega jedynie na doborze zakresu tematycznego, bo pewnie każdy specjalista wskazałby zupełnie inne pola jako ważne. Nie mniej dzięki temu może chociaż jakiś procent młodzieży zacząłby myśleć nieco bardziej krytycznie i analitycznie.

      Co do etyki jej brak w wielu szkołach może być spowodowany faktem, że według pewnych kręgów wskazówki postępowania w życiu daje nam jedynie religia. W życiu daje się jednak zauważyć znacznie większe zróżnicowanie jeśli chodzi o takie podstawowe zasady postępowania.

      Usuń
  3. Chłopak jest w tym wieku, że każda zadyma czyni go bohaterem wśród kolegów, nie robiłabym z tego ogólnopolskiej afery...gdy słucham, z powodu jakich sytuacji bije sie pianę - są ważniejsze problemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie są ważniejsze problemy, dlatego prawica szuka tematów zastępczych.

      Usuń
  4. w tym sensie co piszesz, to Jażdżewski wybrał dobry moment, ale z punktu widzenia celu to mam wątpliwości... choć z drugiej strony, to ktoś kiedyś musiał powiedzieć prawdę, którą zna i szepcze po cichu większość obywateli, zachęcając tym samym innych, by przestali szeptać i zaczęli mówić głośniej, otwartym tekstem... ergo: mam wątpliwości...
    ...
    a tymczasem pewna pani zamieściła gdzieś publicznie ekspresję artystyczną przedstawiającą inną panią z kolorową aureolą... posypały się represje: rewizje i zatrzymania, sprawa w toku, jest rozwojowa, ...
    ...
    a tak wracając do tematu /choć jest to wciąż ten sam temat/, to wczoraj sobie posłuchałem czegoś:
    https://audycje.tokfm.pl/podcast/75377,Jazdzewski-Nie-interesuje-mnie-siedzenie-na-kanapie-i-dyskutowanie-o-ideach-sprzed-lat-Mobilizowanie-opinii-publicznej-to-zadanie-Liberte
    o wyborze momentu nic nie było, ale też było fajnie...
    p.jzns :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, że nikt nie dostrzega kabotyństwa w tym jego wystąpieniu. On wcale nie powiedział tego "co inni szepczą", bo w zasadzie neimal z każdego portalu wyskakują księża pedofile, albo opisuje się jakiegoś zahłannego klechę.
      Problem z tym wystąpieniem mają ci, któży nie lubią generalizowania, a nie prawdy...

      Usuń
    2. Piotrze:

      Nie tylko Ty ukradłeś mi temat, bo miałem już gotowa notkę o tym najściu na wroga publicznego nr. 1 w Polsce. Kiedy Jezus mówi: „Boże wybacz im, bo nie wiedzą co czynią”, nasi pseudo katolicy wymyślili paragraf o obrażaniu uczuć religijnych. Ma rację Jażdżewski gdy stwierdził, że „Polski Kościół zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa. I gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany to przez tych, którzy krzyża używają jak pałki, do tego, żeby zaganiać pokorne owieczki do zagrody”. Gdyby ktoś nie wiedział, pałek używa dziś policja, by budzić ludzi o 6-tej rano.

      Usuń
    3. Radku:

      A Ty nie widzisz kabotyństwa wśród dzisiejszy „elit” rządzących i wspierającego ich kleru? Jak już kiedyś wspomniałeś coś o tuzinie, znajdź dziś tuzin normalnych klechów. Oczywiście, że tu ma pełne prawo generalizować, skoro w Kościele prym wiodą oczadziali z nienawiści hierarchowie.

      Usuń
    4. A Ty nie masz już innego kontrargumentu, niż to "czy ja nie widzę tam czy siam"? Jakbyś Ty dostrzegał to gdzie indziej...

      Usuń
    5. Dostrzegam tam, gdzie najbardziej bije po oczach, i niczego Ci nie wypominając, masz o to pretensje, choć w moim mniemaniu tylko takie – dla zasady ;)))
      Innymi kontrargumentami nie chcę Ci dobijać :D

      Usuń
    6. Błąd, dostrzegasz tam, gdzie chcesz patrzeć. Ja natomiast do Twojej wybiórczości, ani schematyzmu nie mam prawa mieć pretensji - to typowe dość cechy, którym hołduje większość ludzi, którym media urobiły poglądy.
      Obawiam się że za cienki merytorycznie jesteś, żeby mnie dobić argumentami...

      Usuń
    7. Twój problem zaś polega na tym, że tak się tej merytorycznej argumentacji obawiasz, iż ostatnio stać Cię tylko na inwektywy. Na cztery Twoje komentarze, ani jeden de facto nie odnosi się do treści notki. Już raz zwróciłem Ci uwagę, że obniżasz loty. Nic się nie pomyliłem...

      Usuń
  5. Polska to bardzo dziwny kraj. Z igły się robi widły a tymczasem ważne sprawy są zamiatane pod dywan i z czasem rozchodzą się po kościach. Takich kulturalnych inaczej jak ten ksiądz to jest w Polsce na pęczki i na kopy. I zapewne dlatego nie jesteśmy jako naród lubiani przez inne narody.
    Miłego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwny? Wręcz paranoiczny kraj. Ja się zastanawiam, czy epitet „złodzieje” o Polakach, nie był jednak lepszy od dzisiejszych opinii o nas w normalnym świecie.
      Udanego dnia ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń