piątek, 7 sierpnia 2020

Klsyka estetyki dojenia

 

  Będzie mowa o eurodeputowanym PE z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, przy czym owo Prawo należałoby tu szczególnie podkreślić – Richardzie Henrym Czarneckim. Sprawa nie jest nowa jak świeże bułeczki, nie jest też jeszcze zakończona, ale wreszcie poznaliśmy szczegóły. Zanim przejdę do szczegółów przypomnę pewne zdanie tego pana w kontekście ostatniej afery Sławomira Nowaka: „To jest tak zwany wielbłąd, czyli wielki błąd. Żaden z polityków europejskich, może poza sycylijskimi radnymi nie był jednak oskarżony (...)1. Teraz już jest taki prawie sycylijski europoseł, nomen omen za sprawą i dzięki autorowi tego cytatu. I jeszcze ten cytat: „Nie będę wchodził w kompetencje prokuratury. Myślę, że my, politycy, nie powinniśmy tego czynić. Natomiast gdy chodzi o timing, o moment zatrzymania, to można powiedzieć: Bogu dzięki, że tydzień po wyborach, a nie tydzień przed wyborami2. Cóż, wątpię czy bohater tej notki będzie jeszcze startował do Europarlamentu, choć akurat jemu moment oskarżenia nie robił różnicy. Przy S. Nowaku Richard Henry Cz. wygląda teraz jak baktrian – wielbłąd dwugarbny.

  Europejscy śledczy podważyli rozliczenia europosła PiS za podróże na kwotę 100 tys. euro. Teraz sprawą zajmuje się polska prokuratura pod silnymi rządami szeryfa Ziobry. Ciekaw jestem jak długo sprawa będzie się ślimaczyć (a ślimaczy się już od maja 2019 roku), i czy wystąpią o zawieszenie immunitetu europosła? Pomysłowość wyciągania z Europarlamentu tej wstrętnej waluty, zwanej euro, jest godna powieści kryminalnej, dedykowanej ku potomności. Chodziło bowiem o sfałszowane podpisy na liście obecności na posiedzeniach jego parlamentarnej frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. A to jest sprawa kryminalna. Inaczej ma się sprawa wyłudzania nienależnych kosztów podróży. Taką miał również Janusz Wojciechowski, też wtedy związany z PiS, ale on natychmiast zwrócił kwestionowane kwoty. Richard Henry Cz. nie może tego zrobić, gdyż powoływał się na „martwe dusze”. Wprawdzie nie na dusze ludzkie, a na dusze złomowanych samochodów, ale to na jedno wychodzi. Prawie nikt z właścicieli samochodów wskazanych w rozliczeniach, do dziś nie wiedziała, że jeździł nimi nasz bohater. A jeździł nawet w zezłomowanym jedenaście lat wcześniej fiatem punto cabrio (sic!)

  Politycy PiS wraz z europosłami z tej partii twierdzą uporczywie, że nikt z nich nie myśli o Polexicie. I ja im teraz wierzę. W tym miejscu przypomniał mi się jeszcze jeden cytat, o posłance Szenyszyn: „Poseł Senyszyn nie daje żadnej gwarancji profesjonalnego wydojenia krów. A ponadto krowy – choć krowy – to swoją estetykę mają3. I znów się z nim zgodzę. Na profesjonalistę w dojeniu krów wyrósł nam bowiem Richard Henry Czarnecki. Teraz wiecie skąd się wzięły takie oryginały jak Banasie, Karczewskie, Zalewskie, Szumowskie a nawet Morawieckie(?) – to klasyka estetyki dojenia nie tylko łaciatych krów z namaszczenia PiS.

 

Przypisy:
1 - https://www.tvp.info/49060293/nowak-problemem-dla-po-pierwszy-przypadek-poza-sycylijskimi-radnymi-wideo
2 - https://tvn24.pl/polska/slawomir-n-zatrzymany-komentarz-ryszarda-czarneckiego-4642380
3 - https://pl.wikiquote.org/wiki/Ryszard_Czarnecki

 

 

14 komentarzy:

  1. niezła gnida, to ten czwarty do Jurka, Łopuszańskiego i Niesiołowskiego w sprawie aborcji... takiego drugiego nadętego, przemądrzałego głupola to trudno znaleźć... znaczy wróć, jest jeszcze ich trochę, nawet sporo, ale mniejsza z tym... ech, nie chce mi się o nim gadać, co on się odezwie w mediach, to jakby ten baktrian pierdnął... no, i do złodziej, jak się okazuje... jakoś mnie to nie zaskoczyło...
    p.jzns :)
    p.s. wiem Asmo, że przyhejtowałem, ale są takie typy, które na nic innego nie zasługują...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś posłuchałam sobie jaki pazerny ten obatel, ale konia z rzędem, gdy mu zarzuty przedstawią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komisja Parlamentu Europejskiego zapowiedziała, że sprawy nie odpuści.

      Usuń
  3. Ciekawe, czy on się z tego spowiada? Pewnie w jego sumieniu okraść Unię, to nie grzech.
    Jak nisko upadliśmy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mów za mnie, wcale nie uważam, że nisko upadłem ;)))

      Usuń
    2. Myślisz, że ktoś o tym w PE pamięta? ;)

      Usuń
    3. Pamiętają, pamiętają. Sprawa ma już ponad dziesięć lat i nikt o niej nie zapomniał.

      Usuń
  4. Ale się zaczytałem... Jest w tym PiSie coś takiego, że przyciąga ku się marnych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pan Czarnecki nigdy nie wzbudzał we mnie sympatii. Polska to zaiste bardzo dziwny kraj, pani Szydło nie była dobrym premierem, pani Kępa też nie dokonała niczego nadzwyczajnego, więc w nagrodę wysłano je do europarlamentu, by brały 4-krotnie wyższe uposażenie niż w kraju. Dopóki nie zaczniemy rozliczać polityków z ich poczynań i zachowań, dopóty będą Czarneccy i jemu podobni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mniemaniu powinna być przed wyborami Komisja Weryfikacyjne. Nawet drobne przewinienia powinny kandydatów odrzucać. Pytanie, ile kandydatów zostanie i czy da się nimi wypełnić obie izby parlamentu plus pulę na europosłów?

      Usuń
  6. No niestety dzieje się coraz gorzej, myśle że teraz będzie coraz więcej takich spraw wypływać na światło dzienne.

    Zapraszam na konkurs: czytanko.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Znów pojawia się motyw, który można podsumować krótko. Unia jest zła jak coś od nas wymaga, jednak jak daje kasę (nie ważne czy dla Polski czy dla europosłów) to już jest dobra. Szkoda więcej słów na tę sprawę.

    Zmiany w usługach w Sieci zwykle są trudne do przełknięcia. Jakoś ogarnąłem nowy wygląd bloggera, jednak bez zachwytu.

    :) Ja się chyba jeszcze nie nasyciłem techniką. Chociaż nie wyobrażam sobie, że mógłbym pracować przy maszynach jakichkolwiek.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń